Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Ja na początku będę wpłacać stałą na Uszko ( poproszę nr konta na pw), a jak Pongo znajdzie dom, zacznę sponsorować Bonusa.
  2. Myślę, że każda z nas, ma swoje metody na obłaskawianie dzikich psów, w dużej mierze zależne od naszego własnego temperamentu ;). Ja też jestem z tych zdecydowanych, ale Wiosna idzie drogą łagodności, bo taki jest Jej charakter, więc i Jej metoda. Każda z tych metod jest dobra, pod warunkiem konsekwencji :). Trzymam kciuki za sukces :)
  3. O, matko! Dlaczego tam jest tak dużo niewidomych psów? Czy to są wszystko bardzo stare psy z zaćmą? Mówi się, że niewidome psy, całkiem dobrze sobie radzą, ale to tylko w znanym sobie środowisku. Moja stara ONka Bliss jest teraz jednooka, bo oprócz częstej u owczarków łuszczki, dopadł ją nowotwór powiek w oku lewym i pomimo dwóch operacji oszczędzających, trzeba było za trzecią wznową oko całkowicie usunąć. I chociaż teren znany, chodzi głównie na smyczy, drugie oko marne- ale widzi, to dosyć długo trwało, zanim przestała wpadać na przedmioty na drodze....A nie wiadomo, jak długo to pozostałe oko będzie sprawne i nic mu się nie przydarzy.... Cieszę się, że tyle psiaków uratowano, ale wszystkim nie pomogę :(. Który z nich jest niewidomy i pod czyją opieką? Na takiego, " tribute to Bliss", będę wpłacać skromną stałą 20 zł.
  4. No mówiłam, że to york mazowiecki, odmiana krasnosielska - pieprz/ sól. A ze szpiczastego noska- ryjka, oczek jak guziczki i sterczących ostro kudełków - Jeżynka, czyli Jeżka, Jezia :D. Słodkości malutkie :).
  5. Jako zwykły obywatel, niestety, jesteś nikim dla gminy, czy policji. Jak masz legitymację i jakąś organizację prozwierzęcą za plecami, można więcej. No i trzeba ruszyć miejscowych Zwierzolubów, bo sama nic nie zdziałasz. W Makowie, te 7-9 lat temu, nie było nic, a psy lądowały w Radysach. Teraz jest prężne Stowarzyszenie Nasze Cztery Łapy ( pierwszy był Przystanek na Cztery Łapy, który pomagałam organizować) , a ja jestem na "zasłużonej" emeryturze ;))).
  6. Warszawa i inne duże miasta, to zupełnie inna bajka. Ja po przeprowadzce z Warszawy do małego miasta na północnym Mazowszu, przeżyłam swoisty szok i szybko zapisałam się do TOZ, zrobiłam inspektora i zaczęłam działać.
  7. Czy kiedykolwiek będzie w Polsce tak, że schronisko będzie naprawdę schroniskiem i będzie w nim bardzo mało psów, w bardzo dobrych warunkach i tylko przez bardzo krótki okres czasu, przed adopcją? To jest pytanie retoryczne, ale z głębi serca. Uważam, że wybór należy do ZPP.
  8. I jak? apetyt wrócił? Teraz pora na Kamę. Zaczynam trzymać kciuki za szybką kastrację, no i nieustannie za dobry domek :)
  9. Ale to będzie oznaczać, że wspaniały BDT przestanie istnieć.
  10. Wiesz, Pokerku, psie nieszczęście, najbardziej jest widoczne na fb na psich stronach. Mnóstwo biednych, okaleczonych, wyrzuconych psów. I zdjęcia. Mnóstwo zdjęć. Porażających. Dogo, w porównaniu z fb, jest kameralne, daje poczucie bezpieczeństwa, no i znamy się od tylu lat.... I zaczynamy myśleć, że wszyscy jesteśmy jednakowi, mamy te same priorytety.I raptem, okazuje się, że niekoniecznie. I pomimo, że mamy już swoje lata (przynajmniej niektórzy ;)), to reagujemy emocjonalnie, czujemy się naiwne, oszukane, zranione..... Znowu nasza wiara w Człowieka uległa zachwianiu. Na szczęście, to mija. Podnosimy się, idziemy dalej, działamy. Dla dobra psów. No, bo co innego można zrobić?
  11. Piękna kartka! Podziwiam Ciebie :) Ja też bym wiele psów przytuliła, gdyby nie to, że mieszkam w bloku i mam taki, a nie inny PESEL :D. Cóż, trzeba znać swoje ograniczenia i....pomagać psom w inny sposób :).
  12. Zagrodowy młoda, więc pewnie AZ, jak moja Córka. Przez jeden dzień, czuła się rozbita i miała stan podgorączkowy. No i bolała ręka. Trzymaj się, Janko. Oby udało Ci się z tą teleporadą, a to co się przyplątała, szybko sobie poszło.
  13. Czyli Owieczka już u siebie, a Inka i Jej Rodzina wraca do zdrowia. Cieszę się bardzo i pięknej wiosny Wam życzę :)
  14. Też nie wiedziałam, ale sprawdziłam - 24 kwietnia, sobota. Poza pandemią, to Malagos, Irenas, Mazowszanka i ja, dosyć często się spotykałyśmy, najczęściej na słodkościach u Malagossów. Bardzo tych spotkań nam brakuje, ale idzie wiosna, my już prawie wszyscy zaszczepieni, więc.....;)
  15. Kciuki za Kubusia i niszczarkę. I za Mari :)
  16. Wiosno, Kochana :). Wracaj do nas szybko i pisz o Marcelku. I jak trzeba wsparcia finansowego, to go nie odrzucaj. Na dogo są różne osoby, ale w znakomitej większości takie, które naprawdę kochają psy. Nie wiem, kto jest skarbnikiem Marcelka, ale proszę o nr konta na pw, bo uważam, że warto wspomagać finansowo nie tylko dobre psie hotele, ale i takie bdt, jakim jest Wiosna, a Marcelek jest wspólnym podopiecznym zebranych tu dogomaniaków ;). Dlatego z mojej strony, deklaracja stałej 20 zł. Życzę Marcelkowi jak najszybszego pożegnania swoich lęków i mam cichą nadzieję, że Wiosenka nam o nim tu wkrótce coś napisze :)
  17. To było takie nieplanowane spotkanie u miejscowej (najlepszej!) lekarki weterynarii w Lecznicy. Malagos była ze swoją najnowszą znajdą, a ja z Lerką. A że Malagos przywiozła do Lecznicy Irenas, to było to potrójne spotkanie dogomaniackie :D
  18. Też myślę, że to chęć ucieczki i tęsknoty za psami, którą wyraża bez obaw, kiedy nie widzi człowieka. Kiyoshi, oby więcej było takich "bez serca", jak Ty, to Świat by był lepszy :)
  19. Trzymam kciuki. Może się tam spotkamy, bo i ja się wybieram z Lerką. Na szczęście, to nic poważnego.
  20. Cóż, pewnie się go bali, że u gryzie, więc nie zakropili. Ale to można było dać Bravecto, czy Symparicę. Smutne i przykre to.... W tej sytuacji, warto go też(ponownie?) odrobaczyć. Dobrze, że psiak już u Wiosenki!
×
×
  • Create New...