Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Wątek odkurzam. Nikt nie dzwoni "z ogłoszenia" - ani ze starych, ani z nowych..... Cóż, dobrze, że chłopak bezpieczny i szczęśliwy. To najważniejsze.
  2. Od początku tak uważałam. A w swoim domu - Pola wręcz kwitnie. To pierwsze zdjęcie o tym świadczy :). Widać, że jest szczęśliwa :). No, to ja też :)
  3. Niech Ci częściej się te posty dublują ;). Piwonie i irysy - przepiękne :)
  4. Taka skrzynia, nie może być wyniesiona na zatracenie! - zgadzam się z Nutusią w 100% :). Irenasie, współczuję Ci rozstawania się z przydasiami - to zawsze było dla mnie przykre. Szczególnie - książek żal.....Ale czy książka jest przydasiem? Z jedzeniem mięsa mam problem. Wiem, że marchewka też żyje, ale nie czuję z nią więzi emocjonalnej. Kilka lat temu, na kilkutygodniowej diecie dr. E. Dąbrowskiej(roślinna), przestałam jeść i mięso i nabiał. Do nabiału, wróciłam bez żadnych problemów. Mięso - rosło mi w gardle. Ponieważ nie mam czasu ani chęci na komponowanie zdrowych, pełnowartościowych wegetariańskich posiłków, wróciłam do jedzenia mięsa, ale tylko ryb i drobiu. Do rybek i ptaszków (chociaż bardzo lubię te ostatnie) jest mi dalej (i emocjonalnie i ewolucyjnie), niż do krówek, świnek czyli podobnie jak ja - ssaków. Ale TZtowi, kupuję to inkryminowane mięso o przyrządzam (chociaż często, musi zadowolić sie drobiem ;))
  5. I ja jestem - prosto ze wsi beznetowej i przyłączam się do ochów i achów odnośnie Dobrych Ludzi z siódemki, Złotego Pana Doktora, Nutusi i Jej TZta . No i Szyszeczki :) , która miała ogromne szczęście w nieszczęściu, że na takich ludzi trafiła :) . Wspaniały Dom, który na nią czeka, to będzie tylko kropką nad i .
  6. Zajrzę - chociaż przelotnie ;). Nutusiu, takie słodkości, to dopiero na emeryturze :). mam wspaniałe wieści od Pomi, która teraz ma na imię Pola i jest wpatrzona w swoją Panią(była wizyta poadopcyjna, przeprowadzona przez Znajomą Krysi Karniewskiej). Dzisiaj dostałam od Pani Poli , miłego @ i zdjęcia. Cudowne :) I kolejna dobra wiadomość :) . Marley ma dom :) https://www.facebook.com/events/101424146863783/permalink/104039569935574/
  7. Fajnie się czyta piesko-wiejskie posty Mazowszanki. Cieszę się, żem dzisiaj miastowa i netowa(ale jeszcze tylko 30 min)i że mogłam zobaczyć kulkowe zdjęcia. Faktycznie, refleksyjna ;). Ale śliczna malizna :).
  8. U nas też są jeże na działce, a nigdy przedtem ich nie było. Lerka na nie strasznie szczeka. Zaliczyliśmy już dwa. Jeże mają kleszcze(widziałam :(), a ponadto, podobno też i pchły. Nie mogą same ani się oczyścić, ani - podrapać. Biedne zwierzaki :(. Oba jeże (a może to był ten sam?), na szufelce, przytrzymywane zmiotką, przy wtórze psiego szczekania, zostały wyniesione z działki do lasu. Jednemu - zrobiłam zdjęcie - przy okazji - wrzucę. Bardzo Wam współczuję choróbsk Lesia. Trzymam kciuki za jego zdrowie i dobrą formę.
  9. Misia - Amisia prześliczna. A z tymi oczami - intrygująca :).
  10. Wpadam się przywitać. Trudno bez dogo, netu, fb, telewizji i prasy. Tylko psy i książki. No i przyroda(coraz mniej dzika, niestety), ale pokrzywy - nadal mocno parzą.
  11. Dziękuję Wam za obecność, Papryce za zdjęcia Aresa (jeszcze dzisiaj spróbuje zrobić mu ogłoszenie), a Marysi za bazarek :). Przyjechałam i ....zaraz wyjeżdżam. Wieczorem córka przywozi do nas Maxa. Lerka nic o tym nie wie ;)
  12. Biedny, ranny, głodny łaciaty dzik :(. Wpadam z dopadu, bo zaraz znowu na działkę. Ja jestem osiadła konserwa - nie lubię przeprowadzek, ani zmian.
  13. Bez ekscytacji, ale kciuki trzymam bardzo, bardzo mocno :)
  14. Masz rację, diablątko ;). Ciekawe, jak będzie zachowywać się na działce? Czy szybko się przyzwyczai? Domek malutki, a pogoda - nie do końca pewna. No i za 2 -3 dni, przyjedzie Max na "hotelowanie" u nas ;). Potem, jak się skończy szkoła, dojedzie wnuk na wakacje....Do miasta będziemy wpadać po zakupy, podlać kwiatki, i ....przeczytać, co na dogo? Sezon działkowy(w tym roku z dużym opóźnieniem), - otwarty :)
  15. Pakujemy lary i penaty (psy -też ;)) i wybywamy na działkę. Ma tam dojechać Max, bo jego Państwo, jadą bez niego. No, to będę trzypsowa ;). Będę wpadać, pisać i czytać. Na działce, nie mam netu :(
  16. Dziękuję za piękny banerek i za ogłoszenia :), szczególnie, że swoje kolejne mogę upleść dopiero po powrocie z działki. Też pewnie będę musiała przejść na Chrome :)
  17. Dziękuję, Kasiu :) . Próbowałam coś z tego zobaczyć, ale mi się nie udało :(
  18. Napiszę, jak dziewczyny(Pani Asia i z Punktu Przetrzymań i Pani Ewa z dogo ) mi coś odpiszą na fb na zadane pytanie na wątku Marleya :). Bardzo mi go żal, bo naprawdę fajny psiun. Pani Wiesia ze Schroniska w Kruszewie, mówiła o nim w samych superlatywach. ************************************************ Edycja. Kopiuję z fb ok 5-6 lat , ogloszony jest na olx, w grupach flat coated retriever, niekotrych labradory, tygodnik ostrolecki
  19. Też mi żal, że przestanę być DT :(. To wspaniała sposobność , poznania tak wielu różnych psów i udzielenia im bezpośredniej pomocy. TZ zadowolony - mówi, że się przywiązał do Lerki , ale chyba najszczęśliwsza jest Bliss - chociaż o tym nie wie.
  20. Malagossy mają szczęśliwą rękę do adopcji :). Mnie niestety, nigdy nie udało się nic wyadoptować miejscowo :(. Kciuki za Pikusia, nadal zaciśnięte :)
  21. Malagos odebrała wreszcie nasze dokumenta, żeśmy są inspektory TOZ i zaprezentowała się na przyszłość w Komendzie ;). Akcje pomocy zwierzętom - nie tylko domowym(psy i koty), ale i gospodarskim, cyrkowym, hodowlanym - wręcz czają się za każdym winklem :(. Ja też nie jestem pewna, czy nie pójdę dzisiaj z Krysią w sprawie kota.
  22. Wczoraj Ją widziałam. Co prawda, rano i w pracy :)
  23. Napiszę o tym na jego wydarzeniu :)
×
×
  • Create New...