Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Bo i Ares i Amisia, to północno-mazowieckie północniaki ;) - każdy niepowtarzalny i w swoim rodzaju, ale......:)
  2. I ja mam lubianą zawartość. No i....ulubione na boku przeglądarki.
  3. Słodka Amisia :). Teraz tylko rekonwalescencja i...ogłaszać :)
  4. Co się odwlecze, to nie uciecze. Kciuki trzymamy nadal mocno zaciśnięte :)
  5. Cieszę się, że utracona zawartość, przywiodła Cię do Lerki :). Jeżeli dwa psy (i trzeci dochodzący), to już gromadka, to tak - mam ją ;). Lerka chyba dlatego podbiła nasze serca (i Bliss serduszko też), że zachowuje się jak szczeniak - chociaż już nim nie jest. Ciekawe, jak długo ta szczenięcość w niej będzie?
  6. Jestem i kciuki zaciskam z całych sił :). Rudziku, obyś wreszcie miał swój własny dom :)
  7. Też kciukam za dom dla Froda :)
  8. I ja kciukam - chociaż pewnie już po i wszystko jest OK :)
  9. No, to czekamy. Dostałam rachunek za hotelik (dzięki) i okazało się, że mam nadpłatę - 60 zł. Będzie rozliczone w następnym rachunku. Poprosiłam Hotelik o umówienie terminu kastracji Aresa. Jak już będzie wiadomo kiedy - poproszę o trzymanie kciuków
  10. Trzymam kciuki za wspólne dziamgotanie :). A swoja drogą, co to fryzjer potrafi zrobić z porządnego psa.......
  11. Chwilowo miasujemy. Psy odsypiają działkę. Po południu jedziemy do Stolicy, do Maxa - na weekend
  12. Chwilowo miejska konfirm - pozdrawia. Rano na szczęście, nikogo nie spotkałam.
  13. I ja wpadłam, żeby się ucieszyć :).
  14. Dobrze, że chcą oddać, a nie co innego......
  15. W moim rodzinnym domu , w bloku :) (w piwnicy), stała ogromna zielona skrzynia - kufer jeszcze "babciowy". Z litego drewna i ciężki, jakniewiemco. Muszę zapytać brata, czy jeszcze istnieje?
  16. Zbulderyzowany, kojarzy mi się z buldożerem, ale tak pewnie i ma być ;)
  17. Wróciła, ale już dzisiaj apiać ;) wyjeżdża. A w weekend - jedziemy się chrzcić. I wracamy - na działkę.
  18. Ciernie? pokrzywy? nie bądź okrutna dla piesków. Poranią się i poparzą biedactwa ;). Ze spacerku nad Narwią, wracałam "na skróty" - okazało się, że przez dorodne pokrzywy. Najbardziej, Lerki mi było żal (Bliss ma gęste, długie futro) - chociaż sama byłam w krótkich spodniach. Sobie wmówiłam, że to....terapia antyreumatyczna :D
  19. Nutusiu, dom ma superowy :). Dziewczyny chyba w korcu maku się szukały ;)
  20. Lerce na działce jest dobrze. Gryzie patyki, podrzuca do góry szyszki - wspaniała zabawa! - piłeczka niepotrzebna. Mankamenty, to kopanie - no, niestety ;) i konieczność spacerowania z nią po lesie głównie na smyczy. Bo Lerka, to pies tropiący :( . Tak więc Bliss i Max chodzą luzem, a straszny brytan - na uwięzi. Bliss trochę zapomniała Maxa i potraktowała go jak obcego dużego samca - odganiała go od Lerki i oddzielała na spacerach ode mnie. Na szczęście, już po dwóch dniach zaczęło jej to przechodzić. W załączeniu - kwitnące łąki nadnarwiańskie(głównie firletka poszarpana - moja ulubiona :) - taka niesamowita kolorystycznie )+ upał i odpoczynek w drodze powrotnej - wersja dwupsowa. A potem - działka trzypsowa. Najgorsze, to tumany kurzu, wzniecane przez galopujące psy. Działka jest leśna(cień susza, kwaśna gleba, szpilki) i żadna trawka się na niej nie uchowa, a betonować jak (niektórzy) sąsiedzi - nie będę .....
  21. Wspaniała gromadka :). Lesio w kudłatym wydaniu - nie do poznania ;)
×
×
  • Create New...