Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Witaj, Elik na tej samej łodzi, co ja . Od śmierci Bliss, cały czas chodzi za mną drugi pies. Ale resztki rozsądku (i mąż), mi mówią, że młodszy pies już nie dla nas, a starszy, najczęściej oznacza zwiększone wydatki na jego zdrowie, a już teraz na własne, wydajemy coraz więcej
  2. "szkoda, że wcześniej nie było na wątku informacji o planach przekazania psa pod opiekę tej fundacji" Też tak myślę. Do Dory nie mam pretensji - szukała rozwiązania trudnej sytuacji i pewnie czuła się osamotniona, więc przyjęła to, co zaproponowano. Szczególnie, że innych propozycji nie było. Oby Farcik faktycznie okazał się farciarzem. Myślę że Dora za pośrednictwem swojej Znajomej, która zna Adę, może mieć wgląd w dalsze losy Farta i o tym nam czasem tu napisać.
  3. Może Dora coś nam wyjaśni i Jej znajoma, Pani Krystyna Pomaranska, która załatwiła dla Farta miejsce u Ady. Ja myślę, że Ada to wszystko wie i podaje takie informacje, żeby łatwiej zbierać kasę na psa. Bo im biedniejszy i więcej potrzebuje pomocy medycznej, tym więcej wpłat. Bardziej się martwię, jaki będzie jego dalszy los i ciekawa jestem, czy dogomaniacy będą mieli na to jakikolwiek wpływ i..... rzetelną na ten temat informację.
  4. Piękny psiak. Cóż, są ludzie i taborety . Dwanaście dni, to sporo. Może znajdzie się ktoś, kogo maluch zauroczy. Swoją drogą, co to za wet, który zgadza się uśpić zdrowego, młodego psa?
  5. Mnie się wydaje, że na garnuszku fundacji, ale trzeba zebrać pieniądze na spłacenie długu Farta u Murki. Po 10 bm, wpłacę na ten cel 50 zł. Poproszę nr konta na pw.
  6. Ja z innej beczki. Nie wypowiadałam się dotychczas na tym wątku, ale jest to dobry moment, aby zwrócić uwagę na podstawowy błąd, jaki często jest popełniany przez nas dogomaniaków, czyli "najpierw kastracja". Tak, kastracja jest ogromnie ważna, ale nie najważniejsza. Najpierw, trzeba ogarnąć psa, zdobyć jego zaufanie, uwolnić od tego, co go najbardziej boli. Co najbardziej bolało Farta? Kilogramy brudnego, sfilcowanego, obsranego futra, które nosił na sobie, co powodowało nieustanny ból i świąd! Po uwolnieniu od tego balastu w Adzie , pies nabrał ochoty na życie i zaufania do pierwszego człowieka, który mu naprawdę pomógł, co widać na ostatnim zdjęciu. A co mu zafundowali dogomaniacy? Dodatkowy ból związany z operacją kastracji i późniejszym pewnie trudnym gojeniem rany pooperacyjnej, w zainfekowanej i bolącej skórze. Gdyby w czasie pierwszego wożenia do weta, Fart został w narkozie ostrzyżony i umyty ( czasu na to z pewnością by wystarczyło), pewnie inaczej by to wszystko wyglądało. A tak, to biedak bronił się jak mógł przed każdym usypianiem, bo już "wiedział" , że efektem tego, będzie dodanie mu cierpienia, a nie ulga w bólu. Trzymam kciuki za Farta/Westa i będę śledzić jego losy.
  7. Nie zazdroszczę Elu, tych przeżyć. Te różne preparaty na ślimaki, na chwasty itp, to bomba z opóźnionym zapłonem. Zniszczymy środowisko z kretesem Tyśka ma rację. Mały żarłok w domu, uczy, że wszystko trzeba chować poza jego zasięgiem. Trzymam kciuki za czyszczenie paszczy u Suzi
  8. A ile ma lat? Lerka ma teraz około 7 i jest lepiej, niż jeszcze rok, dwa wcześniej. Od czasu, jak jest jedynaczką , bardzo się uspokoiła i wydoroślała, chociaż jednocześnie widzę, że brak jej psiego towarzystwa.
  9. Z tym jedzeniem wszystkiego, kubek w kubek, jak Lerka . One są bardzo do siebie podobne, tyle, że Lerka jest płowa. Z jedzenia, to były różne szmatki, chustki, szyszki na działce (mniejsze w całości), różne śmieci na spacerze. Dlatego w domu, wszystko musi być podniesione z podłogi i schowane. I chyba przez to podobieństwo do Lerki : zewnętrzne i z charakteru, tak bardzo mnie Suzi urzekła
  10. W Warszawie, na Polach Mokotowskich, działa Psorbona. Prowadzone są zajęcia z socjalizacji dla psów i ich właścicieli. Bo nasza reakcja na zachowanie psa w takich sytuacjach, też jest bardzo ważna. Polecam z pełnym przekonaniem. Wiele psów z mojej Rodziny, ukończyło Psorbonę, z b dobrym wynikiem i.... skutkiem. Mają swoją stronę www i na fb
  11. Można się przyzwyczaić :). My od zawsze mieliśmy ONki, a od sześciu? siedmiu? lat, małą pojarmarkową Lerkę, która jak ją przygarnęliśmy na tymczas, ważyła 6 kg. Teraz, jako w pełni dorosła sunia, waży całe 10 kg, na niezmiennie krótkich łapkach. Wygląda jak mały krokodyl. Początkowo, trochę się o nią potykaliśmy
  12. Oj, tak. Te kręgosłupy :(. Po latach używania, nadużywania, obciążania ponad miarę, wystawiają słony rachunek - u ortopedy, rehabilitanta, w aptece... I żeby to chociaż pomagało ;). Mój też ostatnio mocno mi się daje we znaki.....
  13. Marysiu, dobre myśli przesyłam razem z całym dogo :). Zdrowia, Kochana :*)
  14. https://www.facebook.com/100000942628952/posts/6015959181778776/ Kudłacz od Malagos
  15. Tysiu, jak możesz, to bardzo proszę. Twoje ogłoszenia, mają Moc. Telefon ten, co na fb
×
×
  • Create New...