Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Tak. Gdybym była młodsza, to bym zaadoptowała Zewa. Jak pies nie jest chory psychicznie ( psom to też się zdarza), to nie wierzę w psa mordercę. Są reakcje mniej lub bardziej utrwalone, które można zmienić. Dla mnie Zew jest takim psem,który wspaniale się sprawdzi z normalnym przewodnikiem, mającym w dodatku jakąkolwiek wiedzę o ONkach. Angela dla mnie (na podstawie tego, co pisze Jaaga), jest podpuszczalska i awanturnica , więc jej nie, bo w takich ( psach, ani ludziach), nie gustuję. Chociaż pewnie w kontakcie ze swoim człowiekiem, jest choć do rany przyłóż, ale zawsze trzeba będzie bardzo na nią uważać w kontaktach z innymi zwierzętami i ludźmi, bo jest dużym i silnym psem. I tak. Bijąc i głodząc, słabego psychicznie psa złamiemy, tego z mocną psychiką nauczymy agresji do wszystkich i wszystkiego. Z psami, jak z ludźmi.
  2. Jak wcześniej napisałam Limonce, przenoszę swoją deklarację z Rudego, na Pręguska. To jest 20 zł. Kto jest jego skarbnikiem- czy Limonka? Dzisiaj wieczorem wpłacę. Bardzo się cieszę, że kolejny dziadzio dostał szansę na lepsze życie. Dziękuję.
  3. Fantastycznie . Teraz tylko sensowne telefony i dobre domki
  4. Bardzo trudna sytuacja :(. Trzymaj się. Jestem pewnie monotonna, ale starym psom, które nie śpią w nocy (z różnych powodów), też podaje się melatoninę. Na lepszy sen. Może spytaj weta?
  5. Nr konta odszukałam. Poleciała wpłata. Zdrowia dla Nuuki, dla Limonki i dla wszystkich wspierających je obie. No i dla Agatki, która ten bazarek uczyniła
  6. Poczytałam o Nuuce. Podziwiam Limonkę. Trzymajcie się obie - Nuuka i Ty. Poproszę 6 cegiełek. I nr konta
  7. Kochana, Kaśka u Ciebie i w normalnym ludzkopsim życiu, jest dopiero od niedawna. Nawet nie jest to cały miesiąc. Kilku dni brakuje. Większość psów po przejściach, ma jakieś traumy. Swoje własne. I wyjście z nich wymaga zrozumienia psa przez ludzia i czasu. Ninek jest u nas od września ub roku (po 6 latach schroniska), czyli prawie rok, a dopiero od niedawna naprawdę nam zaufał. I zrozumiał, że ma swoją własną miskę, swój kocyk, swoje posłanko i swoje zabawki. I że nikt mu tego nie odbierze. Ninek nie ufał ludziom i nic swojego nie miał. Bronił siebie i swoich nowych dóbr, które spadły mu z nieba. Zmienił się. Mamy z nim dobrą więź, a on z nami. I z Lerką, chociaż "miłości" nie ma, to dają sobie wsparcie. To wszystko trochę trwało. Kaśka, boi się rzeczy/zjawisk, których nie zna i ma lęk separacyjny, o czym (lęk), kilka razy pisałaś. Jest to do przepracowania, tylko wymaga czasu. Będzie dobrze. Trzymam kciuki i jak napisałam - wierzę w Was obie
  8. A ktoś już dzwonił w sprawie maluchów? Trzymam kciuki za sensowne telefony
  9. Straszne jest to, co go w życiu spotkało. I przed schroniskiem, miał koszmarne życie, a pobyt w schronie, jeszcze do tego dołożył.....
  10. Dlatego tu jesteśmy, żeby chociaż niektórym z nich dać zaznać innego życia . Żal, że nie damy rady pomóc wszystkim....
  11. Kiedyś nie było "obowiązku" posiadania psa, więc psy (rasowe i nie), mieli tylko ci, którzy naprawdę chcieli je mieć. Teraz modnie jest mieć szicu, joreczka, mopsika, czy inną maliznę - najlepiej po taniości z pseudo, a w kojcu przed domem ONka, też z pseudo. No, bo na psie, nie jest napisane, ile za niego zapłacono. Można mieć też, za darmochę od somsiada, małego słitaśnego sceniacka dla dzieci. A nawet, zachwycając się i chwaląc swoim dobrym serduszkiem na fb, adopciaka ze schroniska, albo nawet z Ukrainy.... A że piesek nie spełnia oczekiwań/nie pasuje do planów urlopowych, to można go wywalić i jak będzie wola - wziąć następnego. Bo to tylko pies....
  12. Wreszcie ma dom. Bardzo się z tego cieszę i też trzymam za Was kciuki.
×
×
  • Create New...