Jump to content
Dogomania

Czoko

Members
  • Posts

    2987
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czoko

  1. Hurraaa! Ogromne gratulacje! Same sukcesy! :multi::multi::Cool!:;):lol::multi::multi:
  2. Zobaczymy co będzie dalej. Aniu - żadna Flexa się nie nadaje do przyzwyczajania do chodzenia po domu z luźno puszczoną smyczą. Jak myślisz jak reaguje Choculka jeśli przypnę wcześniej smycz i położę na podłodze - śmiertelne przerażenie w oczach, pies - pomnik. Przeraża ją hałas przesuwającego się po podłodze Flexi.
  3. Z żyłką nie ryzykowałabym - za cienka może sobie zrobić krzywdę - nawet linką mała kiedyś mi przecięła nogę gdy szarpnęła... Wolałabym metodę chodzenia ze smyczą po domu tak jak szczeniaki oswajają się ze smyczą.
  4. [quote name='Asiaczek']KISS bezie niedaleko nas, bo będzie mieszkała na Idzikowskiego. Może Ty lub Imanca spotkacie ją gdzieś... kiedyś... A na pewno będzie ją można zobaczyc na wystawach... .[/quote] Będę się tym czujniej rozglądała podczas spacerków - Idzikowskiego jest z drugiej strony mojego parku, chyba że Jej Pani będzie wolała spacerki w stronę lodowiska. A narazie trzymam kciuki za Nitrę!
  5. Właśnie dlatego boimy się używać tego kagańca - wtedy jeszcze leżały resztki śniegu posypywanego nie wiadomo czym, nie wiadomo co jest używane podczas budowy, obok ludzie zrobili sobie dzikie wysypisko. Skórzany kaganiec mógł czymś przesiąknąć. Wtedy przy tej pierwszej diagnozie wet myślała ze mała coś wciagnęła do noska. W każdym przypadku było połączenie stadion+kaganiec albo kaganiec+woda. Kaganiec jako taki Chocunia nosi od zawsze i to jej nie przeszkadza. Czlowiek gdy wciągnie tabakę też bez przerwy kicha, ja kroję cebulę - zaraz płaczę i mam katar.
  6. Wtedy się dusiła jakby nie mogła złapać oddechu, przypadała do ziemi, cała przerażona z podkulonym ogonkiem, w tym pierwszym poprzednim leczonym antybiotykami dodatkowo cały czas kichała i miała zatkany nosek katarkiem - wtedy był Rhinitis - osłuchowo stwierdzony przez dwu wetów. Podczas nadmiernego ciągnięcia za smycz i ucisku na krtań to był jeszcze inny dźwięk - to samo widzę gdy inne psy nagle ciagną za mocno.
  7. Nie strasz jeszcze dodatkowo Ani. Już nie pamiętam u kogo - chyba właśnie tu pisałam o naszych rekordach jeśli chodzi o ilość kleszczy - w kwietniu znalezionych, zdjętych, wyczesanych i usuniętych miałyśmy 60 a w maju 25-30 usuniętych przez weta już opitych. Zmieniłyśmy obróżkę i zabezpieczenie.
  8. [quote name='marzenna79'][COLOR=DarkOliveGreen][SIZE=4][B]Dzień dobry Ewcia ! :multi::loveu: Jak tam dzisiaj czuje się nasza śliczna czekoladowa Choco ???????[/B][/SIZE][/COLOR] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/327/czokokh9.jpg[/IMG][COLOR=DarkOliveGreen][SIZE=4][B] :loveu::loveu::loveu: Wymiziaj troszkę ją od nas, żeby nie była taka lękliwa...;) Pozdrawiamy WAS. [/B][/SIZE][/COLOR][/quote] [FONT=Times New Roman][SIZE=4][FONT=Arial][SIZE=3] Wczorajszy dzień i noc minęły spokojnie mimo iż ekipa budowlana chodziła sobie po mieszkaniu prawie do 22. Mała biega, pływa, szaleje - jest żywiołowa jak zawsze - mam nadzieję że to nic z serduszkiem ale żaden weterynarz po osłuchaniu jej nie wspominał o chorobie serca - czego duszności też bywają objawem .(nasz wet też jest kardiologiem). Mąż przestał chodzić na stadion i nie zakładamy skórzanego kagańca,[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]którym właśnie tam wszędzie ryła[/SIZE][/FONT].[/SIZE][/FONT]
  9. Czoko

    czarno-ruda galeria

    U nas też od rana leje deszcz i widzę ze trzeba Was troszkę pocieszyć... Przynajmniej ja mam troszkę lepszą wiadomość - sterydy nadal działają - kolejny dzień i noc minęły w spokoju.
  10. Zaglądają, zaglądają tylko milcząco ale wszystkie zdjęcia i filmy oglądają... U każdego jest tyle problemów, inni wyjechali. Już zdążyłam się przyzwyczaić że sama mam galerię monologów.
  11. Najserdeczniej gratulujemy - Żmiłka wiedziała Kogo wybrać!
  12. Też bardzo mocno trzymam kciuki!
  13. Karolina a nie znasz przypadkowo jakichś adresów na temat astmy. Nic nie udało mi się znaleźć. Na stronie Vetserwisu - obszerne na temat kociej astmy. O sercu w przypadku mojej małej weterynarze nic nie mówili.
  14. Kopiuję to do siebie - ktoś w weterynarii ma podobny problem zdrowotny: Moja Choco jest w trakcie diagnostyki - objaw określiłabym jako "pies mi się dusi - nie może oddychać" zaczęło się podczas spacerów, później się przedłużało, były i wymioty, były i napady duszności nad ranem. Pierwszą diagnozą był - [B]Rhinitis[/B] - osłuchowa duszność wdechowa dostawała antybiotyki. Wydawało się ze jest całkiem wyleczona ale miałam przez miesiąc obserwować czy nic nie będzie sie działo i w trybie bardzo pilnym w środę wylądowałyśmy u weta - ataki co chwilę trwały z przerwami prawie 2 godziny. Dostała zastrzyk sterydowy - leczenie w kierunku [B]astmy[/B] albo [B]alergii.[/B].. O ewentualnej chorobie serca nikt nic nie mówił. Jest bardzo lękliwą suczką. Wczoraj nad ranem miała 2 krótkie napady... do chwili obecnej lek działa. Całą historie opisuję bardzo szczegółowo w jej galerii włącznie z zastosowanym leczeniem. str 88, 100,101
  15. Moja Choco jest w trakcie diagnostyki - objaw określiłabym jako "pies mi się dusi - nie może oddychać" zaczęło się podczas spacerów, później się przedłużało, były i wymioty, były i napady duszności nad ranem. Pierwszą diagnozą był - [B]Rhinitis[/B] - osłuchowa duszność wdechowa dostawała antybiotyki. Wydawało sie że jest całkiem wyleczona ale miałam przez miesiąc obserwować czy nic nie będzie sie działo i w trybie bardzo pilnym w środę wylądowałyśmy u weta - ataki co chwilę trwały z przerwami prawie 2 godziny. Dostała zastrzyk sterydowy - leczenie w kierunku [B]astmy[/B] albo [B]alergii.[/B].. Jest bardzo lękliwą suczką. Wczoraj nad ranem miała 2 krótkie napady... do chwili obecnej lek działa. Całą historie opisuję bardzo szczegółowo w jej galerii włącznie z zastosowanym leczeniem. str 88, 100,101
  16. Z naszą księżniczką wszystko w porządku - lek działa! Mała wykończona wycieczką poszła spać na swoje legowisko. Małą odebrałam, dyżur przejęłam, Krzyś pojechał na angielski, mąż do pracy. Po fachowcach ani śladu- stan zaawansowania prac taki jak 2 godziny temu. Zaglądam do neta - i widzę same problemy - nieszczęście spotkało USIĘ i Aysa tego, z którym byłam na spacerze. Nicka, o którym piszecie też nie znałam ale jakieś fragmenty tam przytaczacie - gdzie można znaleźć że Fizia o mało tam nie trafiła? Kleszczy najwięcej znalazłam pod obróżką taką wyścieloną skórzana ze schroniska... łatwiej odszukać w blogu na onecie "15 kwiecień Puszcza Kampinoska". Najwięcej wbitych i opitych - 25 wet wyjął po ich powrocie znad Biebrzy 13 maja.
  17. Za pół godziny odbieram małą, za półtorej muszę zmienić Krzysia w mieszkaniu a następnie zostanę powieszona przez TZ za niedopilnowanie remontu - w łazience do tej pory nie dzieje sie nic,jeden z inwestorów coś uzgadniał z mężem, pisma nie podpisał, pracownicy czekają na szefa, urlop już mi się kończy. Krzyś określil postęp prac - jak w PRL - dwaj panowie pracuję a 4 sto obok i patrzy... Wcześniej chyba sama się powieszę z radości.... I na co były nasze starania żeby małą ewakuować...skoro nie ma żadnego postępu w pracach remontowych a remont dziś mialłsie już skończyć...
  18. Przy żywiołowości moich maleństw obróżki starczały mi na 1-2 dni - natychmiast zostają zgubione!!! Tak więc nigdy nie miałam okazji przekonać sie o ich skuteczności tylko w mieszkaniu miałam dość intensywny zapach. Czy wiadomo coś na temat Kredensika?
  19. Pamiętacie maleństwa, które poznałam osobiście w niedzielę - niedawno przeczytałam że wszystko poszło zgodnie z planem - dwoje już wczoraj pojechało do nowego domku - zobaczę je dopiero podczas wystawy we wrześniu. Moje dzięciołki się nareszcie pojawiły... a ja niedługo kończę urlop...fajnie! Cóż przynajmniej zrobię surówkę o normalnej porze a nie w środku nocy...i obiad wczoraj też mieliśmy ugotowany na świeżo a nie odgrzewany - zdążyłam przed zakręceniem wody. [B]I na Dogo też sobie mogę posiedzieć! cóż muszę jakoś sama siebie pocieszyć i odkryć korzyści z siedzenia w domu podczas huku, z pracującymi młotami pneumatycznymi, wiertarkami, w pyle.[/B] Do żadnego sklepu czytaj marketu już nie zdążam skoczyć. Zaglądnęłyśmy wczoraj na działkę - wicie ile symptomów wiosny z tego wszystkiego przegapiłam! Przekwitły mi przebiśniegi, wcześniejsze krokusy...buu a gdzie są emotikonki - czy przy uzupełnionym poście ich nie widać?
  20. [quote name='Asiaczek']No i stało się. Do nowych domków poszedł KEY TO LOVE Asiaczeki KISS FOR GOOD DAY Asiaczek. Oj, troche smutniej bedzie w domku... Ale gorzej będzie miał KEY i KISS, bo... oni będą sami, bez rodzeństwa, bez Mamci, Tatulka i różnego rodzaju ciotek i Wujków...[IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_9_19.gif[/IMG][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_1_4.gif[/IMG][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_1_46.gif[/IMG][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_1_38.gif[/IMG][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_1_44.gif[/IMG][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/23/23_28_101.gif[/IMG][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/23/23_28_101.gif[/IMG]Ale słodyczki będziemy widziec na wystawach... taka to moja pociecha... Pzdr.[/quote] Wszystkiego najlepszego maleństwa w nowych domkach. A daleko od nas - w której części Warszawy zamieszkały? Może jakieś ich zdjęcia uda się zobaczyć? Oczywiście we wrześniu obowiązkowo przyjdę je spotkać na wystawie. Właśnie wieczorem o Was myślałam czy wszystko idzie zgodnie z planem ale za wcześnie zaglądnęłam do neta! Pozdrawiam Ewa
  21. [quote name='Figa Bez Maku']Loozerko... cieszę się ,że Ganges ma się już lepiej.. :-([/quote] Właśnie zaglądam jak czuję się Ganguś i znalazłam tylko to powyżej. wobec tego też się cieszę.
  22. Czoko

    zakoceni.pl

    Ja Mruczusia muszę izolować jeśli dostanie jakąś swoją kocią zabawkę - zaraz wszystko zabrałaby albo zjadła Choco.
  23. [quote name='marzenna79'][COLOR=DarkOrchid][SIZE=3][FONT=Arial Black]Witam Ewuniu,:multi::loveu: Jak tam dzisiaj Czekoladka się czuje ? :loveu: Jak hałasy ? :shake: Jak urodziny ?:eviltong: Co nowego u Choco i Ciebie Czoko ???????:cool3: Pozdrawiam ciemną nocką.:loveu::loveu: [/FONT][/SIZE][/COLOR][URL="http://www.tickerfactory.com/"] [IMG]http://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10704;101/st/19960725/n/SUKCES/dt/-6/k/c159/age.png[/IMG][/URL][/quote] [quote name='Asiaczek']Ewuniu, ponawiamy pytanie o stan zdrowia Czoko... Dlaczego się nie odzywasz? Pzdr.[/quote] [quote name='Figa Bez Maku']Ewuniu... wspólczuję .. wiesz mam takie skojarzenie z ludźmi... u osób cierpiących na astmę wszelkie zdenerwowanie powoduje ataki duszności:-([/quote] O 18.16 opisałam dokładnie wydarzenia od środy po godzinie 12. Noc przebiegła bez najmniejszych zakłóceń - wieczór dałam prawie 1/2 maleńkiej tabletki szyszki chmielu, teraz kolejną połóweczkę. W tej chwili psinka już jest ewakuowana - przejmuję od męża dyżur-opiekę o 14 a od 15 musimy obydwie wrócić do domu bo w mieszkaniu nie będzie nikogo, teraz nawet Krzyś z powodu remontu nie chodzi do szkoły. Narazie trudno cokolwiek oceniać - ten zastrzyk sterydowy podobno działa 6 dni, ale jeśli wtedy po wymiotach pytaliśmy weta o astmę i mówił ze nie, że to była reakcja na odruchy wymiotne, teraz gdy doszły kolejne okoliczności sprawdza czy to jednak astma! Fakt zadziałania leku potwierdza że tak -to astma - ostatecznie zobaczymy w poniedziałek albo wtorek o ile znowu wcześniej nie wylądujemy w klinice. [quote name='Figa Bez Maku']Jeśli jest zatem szansa abyś przechowała się z Cocunią przez jakiś czas u rodziny to może warto się nad tym zastanowić?[/quote] Nie ma szans, nie mam rodziny, teściowa panicznie sie boi psów i jest uczulona - dziwne bo na swojego owczarka podhalańskiego nie była ale może to przychodzi z wiekiem. Ekipa wczoraj rozpoczęła pracę o 13 - brak zgody lokatorów piętra wyżej i niżej na dostęp do lokalu (wykupione lokale idealnie sobie wcześniej wyremontowali!) w rezultacie w stropach zostaną przerdzewiałe rury kanalizacyjne..., w tej chwili dalej czekam aż ktokolwiek się pojawi - o 9 miały przyjść dwie ekipy... fajnie... Do męża wieczór przyszła znajoma z torcikiem urodzinowym, my w trójkę gdzieś się ruszymy gdy skończy się remont, z matką widział się właśnie też wczoraj. Ale mi wyszło wypracowanie!
  24. Wpadam na moment - pies już został ewakuowany, ekipa jeszcze się nie pojawiła. Haniu czym zabezpieczałaś Fizię i jak to długo działa?
  25. Czoko

    zakoceni.pl

    Nie wiecie przypadkiem czy ktoś znajomy wybiera się na wystawę kotów 24-25 marca do Warszawy?
×
×
  • Create New...