-
Posts
2987 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Czoko
-
No tak subskrypcja mi działa kiedy ma ochotę i nie dołączyłam do trzymania kciuków bo o niczym nie wiedziałam... ale na szczęście widzę że piszesz o szczęśliwym zakończeniu.
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Paula odwiedzam Was regularnie odkąd się poznałyśmy osobiście tylko ukradkiem, zdjęcia podziwiam, już odkryłam kto to jest Axa. Mamy sporo problemów i odzywam się głównie a galerii Chocuni bo tam czytam różne porady.[/SIZE][/FONT]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Aniu! Świetne zamieszczasz zdjęcia – lubię to wspólne głaskanie, giętkiego Gansia też lubie oglądać – Chocunia ma tak samo każda cześć ciała w inną stronę.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Czy mogłabyś przypomnieć jak się głosowało w Krakvecie – czy tylko kliknięcie w ilości głosóww czy też jak na molosach coś gdzieś się pisało albo kopiowało. U nich nie widzę możliwosci sprawdzenia czy oddany głos jest ważny.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Do kiedy jest głosowanie – na dziś Ostrów ma duże szanse! 66:33[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Tacy świetni poeci regularnie Cię odwiedzają....[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Cerber'] cześć Czoko - przepraszam was najmocniej, ze o was zapomniałam :oops: :oops: :oops: :oops:[/quote] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie szkodzi Lui – tyle codziennie wszędzie się dzieje – u Ciebie Kiarunia i Cerberek.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Tylko przestałam u Ciebie pisać – ale w subskrypcji jeszcze zostałaś i codziennie bardzo chętnie oglądałam Kiarunię i Cerberka! Skrót u mnie okazał się dość długi.[/SIZE][/FONT]
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]Lui masz rację – gdy galeria ma ponad 100 stron niesposób odrobić zaległości:[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]To wszystko ciągnie się od 1 marca.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Moja Choco jest w trakcie diagnostyki - objaw określiłabym jako "pies mi się dusi - nie może oddychać" zaczęło się podczas spacerów, później się przedłużało, były i wymioty, były i napady duszności nad ranem. Pierwszą diagnozą był - [B]Rhinitis[/B] - osłuchowa duszność wdechowa dostawała antybiotyki. Wydawało się ze jest całkiem wyleczona ale miałam przez miesiąc obserwować czy nic nie będzie się działo i w trybie bardzo pilnym w środę 14 marca wylądowałyśmy u weta - ataki co chwilę trwały z przerwami prawie 2 godziny. Dostała zastrzyk sterydowy - leczenie w kierunku [/FONT][/COLOR][B][COLOR=red][FONT=Verdana]astmy[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=black][FONT=Verdana] albo [/FONT][/COLOR][B][COLOR=red][FONT=Verdana]alergii.[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=red][FONT=Verdana]..[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] O ewentualnej chorobie serca nikt nic nie mówił. Wet, który ja badał jest kardiologiem a duszności też są objawem [/FONT][/COLOR][B][COLOR=red][FONT=Verdana]chorób serca[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=black][FONT=Verdana]. Całą historie opisuję bardzo szczegółowo w jej galerii włącznie z zastosowanym leczeniem. str 88, 100,101[/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wtedy się dusiła jakby nie mogła złapać oddechu, przypadała do ziemi, cała przerażona z podkulonym ogonkiem, w tym pierwszym poprzednim leczonym antybiotykami dodatkowo cały czas kichała i miała zatkany nosek katarkiem - [/SIZE][/FONT][COLOR=red][FONT=Verdana][COLOR=black]Narazie trudno cokolwiek oceniać - ten zastrzyk sterydowy podobno działa 6 dni, ale jeśli wtedy po wymiotach pytaliśmy weta o astmę i mówił ze nie, że to była reakcja na odruchy wymiotne, teraz gdy doszły kolejne okoliczności sprawdza czy to jednak astma! Fakt zadziałania leku potwierdza że tak - to astma albo alergia - ostatecznie zobaczymy dziś w podczas kontronej wizyty o ile znowu wcześniej nie wylądujemy w klinice.[/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=red][FONT=Verdana][COLOR=black]Mieliśmy z weterynarzem do wyboru albo co chwilę powtarzające się od południa ataki duszności u małej albo podanie [B]sterydu[/B] podczas cieczki, byłam u weta żeby ratował moją psinkę.[/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=red][FONT=Verdana][COLOR=black]Oprócz tego doszedł regres z powodu remontu w kamienicy trwającego od października a od czwartku ekipy z młotem pneumatycznym, wiertarkami wkroczyły do naszego mieszkania. – mam kompletną panikę jeśli chodzi o łazienkę.[/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=red][FONT=Verdana][COLOR=black]Była pierwsza w życiu biegunkowa kupka zrobiona w domu na dywan – to był ten pełzający ze strachu pies. [/COLOR][/FONT][/COLOR]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dziękuję Wam – właśnie odpisałam w Zakoconych że nie przyjdę na Wystawę Kotów i odkryłam kolejną przykrość i to z dużym opóźnieniem. Dobrze że siedzę zasłonięta i z nikim nie rozmawiam – mogę mieć łzy w oczach i czerwony nos... Po kolejnej chorobie odeszła Lilith naszej Patki.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Chocunia bohaterka – grzeczniutko leży na legowisku gdy panowie pracują.... a dziś mam nadzieję ze nasz prowadzący wet będzie na dyżurze i poznamy diagnozę.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pati dopiero w tej chwili w zakoconych zauważyłam zmianę avatarka i podpis...bardzo mi przykro i współczuje Wam!!! Dobrze że siedzę zasłonięta i z nikim nie rozmawiam – mogę mieć łzy w oczach i czerwony nos...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zniknełam z Dogo oprócz swojej galerii – steryd działa i mam nadzieję ze dziś poznam diagnozę.[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Cerber']witaj Marzenko :) Przede wszystkim szkoda, ze nie usłyszę już typotu, a raczej sprintu z kuchni do pokoju z podkradzionym jedzeniem cerbera... tego chyba będzie najbardziej brak :(:(:( już za nią tęksnie :( a ja powoli Cerbera szykuję na zabieg... wykąpałam go bo był cuchnący i bardzo brudny... podam mu ostatni posiłek i robimy jednodobową głodówkę... trzymacie kciukasy za mojego kruszynka kochanego...[/quote] Trzymam kciuki bardzo mocno za Was Obydwoje!!! Dziś wieczór mam nadzieję że nareszcie poznam diagnozę swojej małej.
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Planowanie ma przyszłość...ale nie w moim przypadku.... kolejny raz się o tym przekonałam.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Rodzina miała wyjechać na dwa dni, ja z dzikim psem nie nadawałam się na podróże komfortowym autokarem i zamieszkanie w Domu Pielgrzymkowym i udział w prezentacji. Właśnie dlatego miałam stracić dostęp do neta w sobotę i niedzielę. Miałam inne plany – umówiłam się na Wystawie kotów z kolezankami z naszego forum i z Miau.pl, później myślałam ze pójdę sobie gdzieś do kina....[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wieczór dowiedziałam się ze siostra teściowej nie jedzie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]W listopadzie po powrocie z cmentarzy w Krakowie pisałam ze jestem w byle jakim nastroju bo dowiedziałam się o nawrocie nowotworu u dziewczyny z rodziny męża. Chodzi o 52 letnią synową cioci a żonę kuzyna męża. W tej chwili przebywa w szpitalu po kolejnej nieudanej operacji, okresowo jest wypisywana na przepustkę i ciocia nie chce wyjeżdać i zostawiać samej z ojcem 14 letniej wnuczki.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Obydwie siostry podczas wyjazdu miały mieszkać wspólnie w pokoju.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]W sobotę o 6.30 dowiem się czy w busie jest miejsce i czy razem z psem jadę z nimi żeby.... na miejscu zajmować się teściową, którą na co dzień omijam z daleka [SIZE=2](skutecznie przez 10 lat jątrzyła w moim małżeństwie co zresztą kontynuuje ale już nie mieszkamy razem, moje małżeństwo wiele lat było na skraju rozwodu i[/SIZE] [SIZE=2]skończyło się na[/SIZE] [SIZE=2]jednym dziecku[/SIZE]) jej uwielbiana ukochana druga starsza synowa i najstarszy genialny ukochany wnuk i wnuczka odmówili wyjazdu i towarzyszeniu babci.... Miał jechać naszym samochodem żeby była dodatkowa asekuracja i wożenie babci.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ale już zmieniam nastrój – przestał padać deszcz ze śniegiem i zaświeciło słońce...widziałam dziś pierwszy podbiał a wczoraj kupiłam sobie na działkę ciemiernika, bo mój przemarzł albo został znowu zjedzony.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Rano kawkę z mlekiem wypiłam, herbatka już zaparzona i wracam do swoich cyferek, obliczeń dokumentów ale kiedyś znowu zaglądnę.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pozdrawiam Wszystkich Ewa[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE]
-
[quote name='Puchatek']po drugie: w czasach gomułkowskich były takie systemy odprowadzania ścieków z muszli że rury wychodziły dołem, wchodziły w podłogę i wystawały z sufitu sąsiada z dołu.[/quote] [FONT=Arial][SIZE=3]Dokładnie coś takiego jest w starym budownictwie w przedwojennej kamienicy...i myślałam że tego się pozbędę. Opisane bardziej szczegółowo wygląda to tak:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]:w kącie łazienki przebiega pion kanalizacyjny, wzdłuż bocznej ściany łazienki w odległości około 30 cm przebiegają piony kanalizacyjne. Z sufitu pół metra od lewej ściany wychodzi rura połączona w odległości około 1 m od sufitu, obok pionu w suficie w odległości około 30 cm jest kolejna ukośna rura połączona z pionem głównym na wysokości ok. 30 cm, do tego wszystkiego obok z sufitu wystaje kolejne kolanko z jakiegoś odprowadzenia od sasiada.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Tak więc usunięcie tego a nie wiem jakie podłączenie było zaplanowane wg współczesnych metod wymagałoby wykucia w sufitach i podłogach po 4 dziury na wylot i właśnie na to nie zgodzili się moi sąsiedzi, którzy sobie wcześniej wyremontowali łazienki.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Jeśli chodzi o stan zaawansowania remontu - rura w WC już częśiowo jest zamurowana, a łazience wymieniony zawór i trójnik - pozostaje zamurowanie chociaż częściowo rur i to byłby koniec pracy fachowców... pozostaje malowanie.[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='marzenna79'][SIZE=4][COLOR=yellowgreen]Przeciw kleszczom stosujemy [SIZE=5][B]FRONTLINE [/B][SIZE=4]w ampułkach, do wcierania w sierść.Bardzo dobry i skuteczny środek,tylko krótkotrwały.( 1 m-c.)Stosujemy także oryginalną obrożę [B][SIZE=5]BAYERA [SIZE=4]([/SIZE][/SIZE][/B][SIZE=5][SIZE=4]za około 50 zł) Trwałość jej kilka miesięcy.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/COLOR][SIZE=5][SIZE=4][SIZE=5] [SIZE=5][COLOR=yellowgreen][/COLOR][/SIZE] [/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [/quote] [quote name='samograj']FRONTLINE w pipetkach, sprawdza się, dobieram tak dawki, żeby z jednej pipetki było dla ŚNIEŻKI i CZADZIKA (ona waży najmniej z dużych psów) a YETI i ŻMIŁKA dostają tę pomiędzy 20-40 kg-trochę drogo to wychodzi:placz: ANKA[/quote] [quote name='Asiaczek']Co do zabezpieczenia p/pchłowego i p/kleszczowego - Frontline w sprayu. Pzdr.[/quote] [FONT=Arial][SIZE=3]Czyli w większości zabezpieczamy Frontline, który mam wypróbowany od kilku lat na Mruczku. Okresowo przy małej ilości kleszczy teraz w zimie dla Mruczka wystarczał Fiprex ale dla Choco po pierwszej ubiegłorocznej próbie okazał się za słaby. Pytanie zadałam też w innej galerii bo w Warszawie mamy babeszjozę i zastanawiałam się czy nasze kleszcze już się nie uodporniły na Frontline.[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='tajdzi']w sektorze kotów domowych ;) Ja będę latać z aparatem ;) Jak zobaczysz koty o imionach (pewnie będą tabliczki) Migdał (domowy, marmurek), Amiga (MCO) to pytaj o tajdzi :) Pewnie sporo ulotek będzie na klatkach też ;) No i szukaj "miau.pl" :)[/quote] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Tajdzi niestety wszystko mi się zmieniło – koniec prywatnych planów. Poznam Was osobiście dopiero podczas jakiejś następnej wystawy – prawdopodobnie muszę rano akurat w tę sobotę i niedzielę wyjechać i zajmować się teściową.[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='samograj']Ja podaję na zmianę PREMIUM i PREMIUM DE LUXE (w zależności od ich stylu życia- im bardziej pracują , tym karma lepsza,a jak ŻMIŁKA będzie w ciąży, to będę jej podawć Acanę PUPPY LARGE BREAD, bo ona ma dodatkowo glukozaminę). EWCIU CZEKAM NA JUTRZEJSZE WYNIKI!!!! TWOJE i MOJE;)[/quote] Bardzo mocno trzymam kciuki za nasze dziewczyny i za Ciebie! Czyli karmimy podobnie - Large Bread mała dostawało gdy nie było wiadomo jaka duża urośnie, później wróciła na zwykłe, Premium de Luxe to jest właśnie Sport. Czym zabezpieczasz przeciw kleszczom - ja się nadal zastanawiam bo zbliża się termin kolejnego zabezpieczania. Jeśli chodzi o małą przypuszczamy ze diagnozą będzie alergia - czytałaś całe rozmowy na temat możliwości przesiąkniecia skórzanego kagańca - teraz chodzi znowu w metalowym, ale wszystko rozstrzygnie się jutro wieczór jeśli nasza pani wet będzie w pracy.
-
[COLOR=black][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Odnalazłam tego posta napisanego chyba wczoraj ale dziwne że mi się w całosci skasował gdy chciałam zacytować fragment! Wogóle komputer mnie dziś nie słucha.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Oj Asiu zdecydowanie wolę „problem łazienkowy” niż kolejny raz widok duszącego się psa albo zagrożenie ze kogoś ugryzie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Próbowałam wczoraj „oswajać łazienkę”, smakołyki na niejadka nie działają zwłaszcza że ostatnio przejadł się wołowinką. Zaopatrzyłam się w ukochane piszczące piłki, ringo. Wszystko było dobrze do momentu otwarcia drzwi do łazienki. Tylko przed oczyma mignął mi ogon uciekającego psa, który następnie zaszył się głęboko w swojej norce w naszej sypialni pod wersalką[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ekipa remontowa w naszym mieszkaniu wcale się nie pojawiła – inwestor rano udał że męża nie zna. W mieszkaniu nad nami coś robiono – przez sufit do nas wpadła półpłynna zaprawa i miałam szorowanie pomieszczenia WC.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3].[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Sesja pościelowa jest możliwa tylko rano gdy w pustym łóżku jest dużo miejsca – cóż dziewczyna kocha wygodę. Czasem tylko na chwilę nas odwiedzi i poliże na powitanie albo udaje kota i zwinie się w kłębek w nogach.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]A teraz najlepiej byłoby gdybym sobie zażyła coś w rodzaju Persenu, gdybym w ogóle miała coś takiego – bo po dwu dniach urlopu zrobiło się coś takiego że nie wiem od czego zacząć. Koniec luźniejszych chwil w ciągu dnia. Ale przerwę na herbatkę kiedyś sobie zrobię albo odwiedzę Was wieczór.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][/SIZE]
-
Coś mi się porobiło - cały post zniknął1 [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Sesja pościelowa jest możliwa tylko rano gdy w pustym łóżku jest dużo miejsca – cóż dziewczyna kocha wygodę. Czasem tylko na chwilę nas odwiedzi i poliże na powitanie albo udaje kota i zwinie się w kłębek w nogach.[/SIZE][/FONT] Ukochane miejsce snu to jej norka pod łóżkiem - a rano psinka musi pomyśleć o swoim panu i pani i położyć się w miejscu, w którym spał jej pan, zanim trochę później pójdzie na swoje legowisko!
-
[quote name='tajdzi'] [IMG]http://img86.imageshack.us/img86/4526/lonia3on0.jpg[/IMG] [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/8978/lonia4lx9.jpg[/IMG] [IMG]http://img86.imageshack.us/img86/9162/marcelfy4.jpg[/IMG] Kto idzie w weekend na wystawę kotów? My na pewno będziemy :)[/quote] Ja wpadnę na moment ale jak Was tam znajdę?
-
Aniu a kto działa w Ostrowii, ciekawe czy też je znam. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wczoraj po powrocie z pracy miałam niespodziankę. Jak zawsze powitało mnie szczekanie i taniec radości ale...w łazience zobaczyłam ślady remontu i jednego z panów kończącego sprzątanie po sobie – po jego wyjściu mam tylko lepiej zmyć podłogi, panowie okazali się zupełnie porządni, nie piją, bardzo uprzejmi.. Jeszcze tylko czekamy na wymianę dwu kolanek i jakieś zamurowanie dziur.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mieliśmy pecha że przez sąsiadów, którzy nie wpuścili ich do swoich mieszkań remont w naszym mieszkaniu tak się ciągnął – w tym samym okresie trwała wymiana w całym pionie w 4 mieszkaniach i akurat u nas niewiele dało się zrobić a ja podczas urlopu czekałam.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Instalacja nigdy nie używanego pieca gazowego już jest zlikwidowana. Żeliwne rury panowie wiedząc o chorobie małej usuwali przy pomocy palnika i piły, uderzeń młota było tylko kilka – suczka była zamknięta na końcu mieszkania i leżała na swoim legowisku. WC mam już docelowo zainstalowany.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mąż i sunia świetnie się spisali i tylko ja usłyszałam co mąż o mnie sądzi. Myślałam że uprzedzą kiedy do nas przyjdą i pranie wisiało na suszarce i nowiutka pralka nie została całkowicie owinięta leżącym na niej specjalnie do tego przeznaczonym kocem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jest bardzo śmieszne wrazenie gdy ktoś na górze używa np. prysznic - cały czas słyszę w rurach lejącą sie wodę hi, hi, hi,[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Boję się używać neta wieczorem – cały czas się rozłącza, po kilka razy trzeba resetować a laptop ma wyjechać na dwa dni pod koniec tygodnia i lepiej żeby się nie zepsuł w momencie gdy ja go używam...[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='loozerka']Ewa..a w subskrybcjach?? Musimy być tam u Ciebie :D[/quote] Zaczęłam od swojego profilu w ostatnio napisanych postach ale teraz jest ostatnio tyle problemów że byłaś na kolejnej stronie, przez subskrypcję moze byłoby szybciej... i teraz jestem już głównie w naszej galerii przynajmniej w ciągu dnia jeśli już.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Czoko replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Figa Bez Maku']Znów nieskromnie muszę przyznać ,że Figa jest naprawdę przemiłym pieskiem. W kontekśćie remontowo - łazienkowych problemów Ewy z Choco Fizia znów udowadnia ,że jest ....no.....niekłopotliwa:loveu: . Wyobraź sobie witała panów sympatycznie, cichutko, potem zajmowała się własnymi sprawami,...no może czasem jak ją coś zafascynowało szła obejrzeć... nawet panowie przyznawali ,że zupełnie im nie przeszkadza. No i rzecz prosta w ogóle nie boi się łazienki ( na razie:diabloti: ) Gdyby jeszcze wrony zostawiła w spokoju.. ( chleb już zdarza się jej wypluć) Z drugiej strony to może dlatego tak skrupulatnie pożarła drontal... to nawet było zabawne bo ja z niepokojem patrzyłam w co będę zawijać wypluwki... a Fizia starannie zebrała szczątki tabletki z podłogi i łyknęła... super sunia prawda?[/quote] Oj tak masz 100% rację! Fizia jest genialna! Ja walczę o Chocunię i z jej problemami już ponad rok i co mamy? Co chwilę jakiś regres! Teraz jeszcze doszły choroby ciagnące sie od trzech tygodni i właściwie nie znamy diagnozy. -
Jeśli chodzi o dopieszczanie Gangusia - Musiałam wytrenować równoczesne głaskanie, witanie, pieszczenie i karmienie obydwojga - Choco jest szybsza ale Mruczuś starszy i robił sie problem. Trzymam kciuki jak rozwiaże się sytuacja z Kuki i Tą Dziewczyną.
-
[quote name='AnkaG']Ja dlatego mam jeden nick i hasło na wszystkich forach. :evil_lol:[/quote] Najpierw miałam problem ze znalezieniem Bloga Gangusia! Potem był problem ze znalezieniem głosowania już po zalogowaniu w Krakvecie. Nick i hasło zmieniłam gdy na ONET założyłam Bloga swoich zwierzaków - wpisałam Choco... i przeraziłam się co mi się włączyło a adres bloga podawałam znajomym bo historyjki o zwierzakach pokazywali swoim dzieciom. Psiarze wiedzą ze Choco to imię psa a internet znajdował coś całkiem innego. Od tamtej pory ja to wszędzie kussad.
-
Uff! Ale Was trudno znaleźć! Hasło sobie przypomnialam ale nadal przegrywamy 20:15 Długo myślałam gdzie to znaleźć.
-
[quote name='Taq']Czoko fajniutkie zdjęcia Choculki zamieszczasz, ale mnie to zdhjęcie jest wyjątkowe :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images13.fotosik.pl/30/c9f94ea3267261e9.jpg[/IMG][/URL] Moje psice mają dużo portrecików ale żadne nie jest tak śliczne. je ciasteczka na sierść (te z Tollerem na opakowaniu) :razz: . :cool1: .[/quote] Też bardzo lubię to zdjęcie a szczególnym sentymentem darzę jednak zdjęcia nie owczarkowe tylko retrieverowe, te które przypominałam na chyba 96 stronie. Jaką nazwę i producenta mają te ciasteczka na sierść - tego nie próbowałam i nie widzę ich. Gdzie można zobaczyć więcej zdjeć Twoich suczek? Aniu wpadnę tam tylko muszę sobie przypomnieć hasło (Ania tzn. loozerka chodzi o post 516 na stronie 52 w galerii "Gangster..." - tam da się wejść przez profil Ani albo mój.) Uff! Byłam znalazłam - odkryłam ze wchodziło się tam przez sklep, ale dalej przegrywamy 20:15
-
[quote name='samograj']i w karmie wysokogatunkowej (ACANA z kwasami OMEGA 3 i 9), :-([/quote] Aniu! Którą wersją karmisz - my Sport. [quote name='Taq']Możecie cos więcej napisać o agresji dystansującej, nigdy się z tym określeniem nie spotkałam.[/quote] Też dołączam do tej prośby bo nic nie znalazłam a strona Cortez.krakow nie działa. Teoria bardzo ciekawa a Imanca jako jedna z nielicznych zna Chocunię osobiście i nieraz mogła ją obserwować.
-
[quote name='Imanca'][B][FONT=Georgia]Co do reszty problemów - może byście odeszli od teorii agresji lękowej u Choco i zastanowili się nad agresją dystansującą i ewentualnie fobiami akustycznymi??[/FONT][/B] [B][FONT=Georgia]Moim zdaniem te elementy są własnie u Choco. Ale to tylko moje skromne zdanie.[/FONT][/B] [B][FONT=Georgia]Agresja lękowa to dość "modne" i chwytliwe ostatnio pojęcie, ale nie każdego psa można wrzucić do tego worka :shake:[/FONT][/B] [B][FONT=Georgia]Ps. Zazdroszczę tej znajomości nazw kwiatów. Zdjęcia śliczne :)[/FONT][/B] [/quote] Dziękuję za podpowiedź - z tym rzeczywiście sie nie zetknęliśmy! Miło mi że zdjęcia Ci się spodobały - przyrodą od zawsze się interesowałam, dawno temu robiłam sobie zielnik. A jak tam Wystawa? Jak Wam poszło? Czy był ktoś znajomy?