Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. wystawiłam allegro adopcyjne [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=400036841[/url] i żebracze [url]http://www.allegro.pl/item400008477_afn_polamane_okaleczone_chore_drastyczne.html[/url]
  2. będę mieć jutro klatkę od dziewczyny z miau. Maks zostanie chyba u mnie przez dwa tygodnie (o ile mój TŻ mnie wcześniej nie wystawi za drzwi razem z całą kocią drużyną), ponieważ na dwa tygodnie wyjeżdża na obóz moja córka i zwalnia swój pokój więc jak tam postawie klatkę nawet na środku to nie powinna nikomu przeszkadzać a ja chłopaka troszkę podtuczę
  3. [quote name='weszka']Bo ona ciężka (waży ze 20 kg) i nieporęczna i nie zmieści mi się do mojego małego samochodziku. Z tego powodu Tweety komunikacja miejska odpada, a taxi tylko duże...[/quote] to ja jej na 4 piętro też nie wytargam:shake: jak to, popatrzcie, czasem mąż się przydaje a tu jak na złość się urlopuje;) Kiwi, a ta klatka co Ty miałaś na kocie ogony?
  4. [quote name='weszka']Tweety ja mam wielką kennelówkę i mogę pożyczyć ale ktoś musi po nią do mnie przyjechać bo ja jej sama nie wytaszczę ani do samochodu nie upchnę ;)[/quote] ale nie upchniesz do samochodu, bo? na ten moment ja dysponuję tylko taksówką lub komunikacja miejską:shake:
  5. pamiętaj, że on sława medialna, ci z telewizji tak mają;)
  6. kobitki, możecie pożyczyć na tydzień klatkę kenel? mam kolejnego kota z połamaną miednicą, nie powinien za dużo chodzić, o skokach nie wspominając. Za tydzień pójdzie do hoteliku ale pod nieobecność rodziny przewaletowałabym go u siebie w domu.
  7. [quote name='noemik']Kiwi ma kennel pożyczony od kogoś. napisz do niej Tweety.[/quote] faktycznie, przecież trzymała tam te ogonki, które są u Ciebie teraz
  8. [quote name='malagos']i co zt ymi kotami od elcia.borsuk?[/quote] nie odezwała się do mnie:shake: a koty tam umierają może :-(
  9. jest dobrze z miednicą tzn nieźle się zrasta, trzeba dać Maksiowi dwa-trzy tygodnie spokoju w klatce aby ruszał się nie za wiele a już na pewno nigdzie nie skakał. No i trzeba go podtuczyć, bo to skóra i kość :( futro wychodzi garściami ale bałam się, że będzie gorzej. Dr Orzeł stwierdził, że chłopak będzie pięknie śmigał tylko potrzebuje czasu i pielęgnacji. Kastracja też nie wcześniej niż za 3 tygodnie. W poniedziałek porozmawiam w Chironie aby wzięli go do siebie na ten czas leczenia jeżeli nikt nie będzie miał lepszego pomysłu i możliwości, chyba, że ktoś pożyczy mi klatki na najbliższy tydzień, bo w kontenerze nawet dużym to on mieszkać raczej nie może. A że moja rodzina bawi częściowo nad morzem a pozostała część wyjeżdża też za chwilę to mnie ilość kotów w domu na ten okres jest dość obojętna
  10. [quote name='noemik']Tweety, dwa maluszki od Kiwi już u mnie. cudne są. :-)[/quote] wierzę:loveu: A teraz wszyscy na baczność i trzymają kciuki, bo jadę z Maksiem do dr Orła na konsultację
  11. Maksiu spokojnie przespał noc. Dzisiaj rano otworzyłam mu transporterek przy kuwetce a on bardzo grzecznie poszedł sie wysiusiać i wrócił do siebie. Dostał dietę moich dziecięcych tymczasów a więc zmiksowanego kurczaka a że z lekka wybrzydzał to jeszcze kilka plasterków kurzęcej szynki. Zjadł w końcu jedno i drugie. Wysyłam właśnie dziecko do sklepu aby nabyło biały serek, bo ten mu wczoraj smakował. Wieczorem, napiszę co po wizycie. jeżeli będzie potrzebna operacja to niech go od razu ciachną, bo z kuwetki zalatuje i to konkretnie więc nie sądzę aby to ktoś zrobił wcześniej...:diabloti:
  12. dzisiaj na jakiś czas dłuższy lub krótszy wpadł do nas kocurek z połamaną miednicą, coś a la Mruczek. Maks, 2,5 roczne pręgowane nieszczęście :( Kotuś super grzeczny, pól dnia przesiedział w kontenerze pod biurkiem w biurze i nawet nie miauknął. Zjadł troszkę sera białego i chrupki. Jest smutny, bardzo smutny ... A tu jak na złość nie zrobili nam dzisiaj RTG, bo w Krakvecie jakaś Sodoma z Gomorą i mam przyjechać jutro na nocny dyżur dopiero. Więc wzięłam kociuszka do domu, chociaż nie wiedziałam gdzie go dam. Po prostu postawiłam duży kontener na środku pokoju, wsadziłam mu tam jakąś kuwetkę, dałam podkłady pampersowe i do jutra musi przeczekać. Oczywiście posykuje i na moje ogonki i na tymczasy na moje oko to z ta miednicą nie jest za dobrze, Jeżeli to jest stare, dawno zrośnięte złamanie to chyba kiepsko się zrosło, bo ruch i dotyk sprawia mu spory ból. Ale ja jestem laikiem i to są tylko moje odczucia i jakieś tam spostrzeżenia BarbAnn była tak miła, że zgodziła się poświęcić jutrzejszy wieczór na randkę ze mną, Maksem i dr Orłem ;) Basia, wielkie dzięki :loveu: a oto Maksiu :cry: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/245/178a254f9e0dcead.jpg[/IMG][/URL] i jego łysy ogonek :cry: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/317/8acafcacb2f1c49b.jpg[/IMG][/URL]
  13. [quote name='paros']To ja się pogubiłam :shake::hmmmm:[/quote] w którym miejscu, to może pomogę?
  14. [quote name='elcia.borsuk']W czerwcu br. wykukalamna mojej ulicy miot chorych kotow jeden z nich ma oczy zakrwawione. Zglosilam do doTOZu. myslalam ze oni udziela tym kociakom pomocy i tu heca przyjechali poogladali stwierdzili ze nie maja sie jak dostac i pojechali ani nie zapytali czy ktos karmi te koty czymaja wode nic.Pokilku dniach ponownie dzwonie ze sprawa jest o tyle pilna ze te koty i ich matka wychudzona bardzo dzika sa chore i dalej nic to ja sie grzecznie pytam po co jest ten TOZ.[/quote] jakiś kontakt do Ciebie? te koty tam jeszcze są?:-(
  15. [quote name='KWL']Tweety, ja biorę zastępstwo :-)[/quote] rozumiem,że będę mogła liczyć na Ciebie tak jak na przyjaciela_koni lub innego Zawiszę?;)
  16. [quote name='Mraulina']Prawdziwy przyjaciel zwierzat nie bierze urlopu. Nigdy. Z honorem kona ze zmęczenia. :placz: (To nie było złosliwe! To miało być dowcipne!) :lol:[/quote] o właśnie, to miałam powiedzieć, zwłaszcza, że jeszcze przyjaciel_koni nie wróci a ja wyjeżdżam na dwa tygodnie:evil_lol: i, nauczona poprzednim doświadczeniem, biorę wór karmy suchej i coś na kleszcze. A ze wetem pogadam o jakimś długo działającym zastrzyku "na wszystko" (nie sądzę aby w kwestii podejścia do zwierząt tam gdzie jadę byli bardziej cywilizowani niż w Czarnogórze:angryy: a nie chcę znowu połowy urlopu spędzać na poszukiwaniu jedzenia dla zwierzaków tudzież stania przy garach i gotowania tego co upoluję;))
  17. kocham ten wątek nad życie:loveu::loveu::loveu: Fonus, oddać Maukmba tattwie to był pomysł stulecia:multi:
  18. [quote name='przyjaciel_koni'] [SIZE=1]Tweety - mnie od piątku już nie będzie aż do 20 sierpnia.[/SIZE][/quote] nie ma takiej opcji, po prostu nie rób mi tego:placz::placz::placz:
  19. skleroza, przecież jeszcze jest Kosma u BarbAnn, czyli 33 kociuszki
  20. acha, od Justyny poszły dzisiaj 3 kociaki i nastąpiło małe przemeblowanie. W tym momencie wygląda to tak: - u Kiwi a od soboty u Noemik koteczka czarna i koteczka brązowa, wiek ok 2 miesiące, - u p. Zosi od dzisiaj czarne kotka i kocurek (zabrane od Miuti), dwumiesięczne i biało bure zabrane od Justyny, dwumiesięczne, - u Justyny kotka Kasia, czarniutka wiek ok 2,5 miesiace - na Wenecji 3 maluszki dwumiesięczne, - u p. Kazi dwa rude kocurki Wadim i Wasyl, ok 4 miesięczne i ich siostry Xenia bura z rudą plamką i biało-czarna, Inka czarniutka w skarpetkach dwumiesięczna i również takie dwie trikolorki Kama i Kaja, dodatkowo 8-dniowe czarno-białe, rude i białe z plamką czarną i rudą, - u Miuti, dorosłe kotki Dalma i Wiedźmutka, Mati z nowotworem i 3 buraski 3,5 miesięczne, - u p. Basi bura Nadia, siostra burasków od Miuti, - u Beaty Sabry Mufasa, - u Ines Fruzia i Bacik - u mnie 6-tygodniowy Ziutek, biało-czarny Gizmo i czarna Bianka, wzięte od Miuti Chyba nikogo nie pominęłam, są 32 koty
  21. strasznie szybko ten czas leci;) Czy mnie dopadła demencja czy ja mogłam nie dostać jeszcze umowy od Ciebie?:oops:
  22. Czarna kotka łobuziczka od Kiwi już w swoim domu:loveu::loveu::loveu: Zostało 36 ogonków
  23. Ziutek pojechał ostatnio z nami i zapasem mleka w proszku na urodzinowego grilla mojej najstarszej pannicy Joaśki, kończyła swoje ostatnie dziecięce naście lat:roll:. oczywiście głównie spał sobie w transporterku w cieniu wiśni ale po przebudzeniu domagał się spacerów na łonie natury. Dobrze, że dzień wcześniej znajomy w strugach deszczu zasuwał po moich włościach kosiarką dzięki czemu Ziutek miał gdzie spacerować;). Na wysokiej trawie od razu się klinował, na szczęście [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/244/e4e889f9e443fb62.jpg[/IMG][/URL]
  24. to może ma gdzies w zanadrzu również fotki, też chętnie zobaczyłabym psiczkę
  25. [quote name='Lemoniada'] Co to znaczy mieć kota dowiedziałam się przy rozbrykanym tymczasie. Te dzikie biegi po mnie o 3 w nocy, brrr...[/quote] o to, to, to, zwłaszcza jak tymczasy są w liczbie 6 sztuk i mają cirka about 10 tygodni:diabloti:
×
×
  • Create New...