Tweety
Members-
Posts
5658 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tweety
-
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Tweety replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Dzwoniłam dzisiaj do p. Halinki, jest zachwycona tym jak Fruzia ostatnio "biegała" u niej:loveu: Mówiła, że podtrzymywała ją tylko tylko a Fruzia zasuwała właściwie sama. Wspaniała koteczka! Są efekty ale one kosztują więc bardzo prosimy o wsparcie dla panienki! Inez - jakieś konkretne potrzeby? karma, pampersy albo coś innego? -
zameldowałam się dzisiaj w schronie. Niestety, maleńki kocurek umarł już wczoraj :cry: Wzięłam czarniutką Jadzię z zapuchniętym okiem od KK. Ma ok. 5 tygodni, sama je więc poszła do Chirona i malusieńkiego Ziutka, w tragicznym stanie, z KK, zaropiały, zasmarkany, nie chce jeść w ogóle, nawet karmiony, będzie miał ok. 3 tygodni. Jest sporo maluszków w schronisku ale na razie wyglądają w miarę ok jednak sami wiecie jak to z maluchami, 3 godziny i nie ma kota :( To Jadzia, słabo widać ale jedno oko całe przykryte trzecią powieką [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/288/0c2c0a0e78e32832.jpg[/IMG][/URL] A to Ziutek, tutaj z całkiem sklejonymi oczkami, po przemyciu ledwo widać oczka spod trzecich powiek [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/231/7711e191e03921c3.jpg[/IMG][/URL] U Kosmy z bezwładną łapką żadnej poprawy :(. Staram się znaleźć mu miejsce na Śląsku aby tam oddać go na rehabilitację gdzie Bacik i Fruzia. Zojka jedzie jutro do domu, kochana kociuszka, tak wypiękniała, troszkę przytyła, futerko zaczyna błyszczeć no i uwielbia się miziać, stanowi to chyba dla niej sens życia :wink:
-
wróciłam. Ze starych spraw nic nie wiem oprócz tego, że czekały mnie dzisiaj okrutne wieści np śmierć koteńki, która osierociła 5 maluszków. Czułam, że coś się stanie złego z nią jak wyjadę. Uruchomiłam pomoc dla niej na czas mojego wyjazdu ale ... nie udało się:placz: Dla mnie to osobista porażka i powtórka z Miauci Piwniczanki - Miaucia umarła pod koniec maja tamtego roku, Kocilla zaraz po moim wyjeździe czyli prawie w rocznicę:placz: Umarła też Okrusia (o tym wiedziałam już wcześniej, bo Jola wyslała mi sms-a), pamiętam jak bardzo tuliła się do mnie gdy wiozłam ją do Wadowic do Joli. Już zadzwoniła dzisiaj p. Małgosia ze schronu, jutro jadę po kocie maluszki, które są w ciężkim stanie z powodu KK. Kto może powystawiać allegro różnym maluszkom krakowskim? Ja nie wyrobię czasowo:shake: Porobię im zdjęcia i mogę tylko dorzucić info o wieku, bo tutaj trudno coś więcej napisać
-
Maniusiu, tak się cieszę:multi::multi::multi: Nawet nie chcę mysleć coby zrobiono z tobą w tej mordowni w Krzyczkach:shake:
-
Kotka z oczkiem, ta druga tri i ta malizna czarno-biała były dzisiaj u dr Orła. Wszystkie zostały odrobaczone a kotka dostała odpowiednie krople do oczu, mam nadzieję, że będzie ok. Poznałam dzisiaj pochodzenie malizny. Pani Kazia szla plantami na ul. Wiślną i zobaczyła, że coś się szamoce w reklamówce powieszonej na ławce. Był straszny upał, myślała, że to może ciekawski gołąb tam zajrzał i nie może wyjść. A to była ta malizna, na wpół uduszona [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/bije.gif[/IMG] Jako, że jadę jutro na urlop (wracam w nocy 15.06) w sprawach krakowskich kotów proszę kontaktować się z BeatąSabrą
-
Mały wileki Sheridan, który skradł serce Ines :)
Tweety replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ines_Chorzów']Sheriś dziś o 19.00 zostanie pozbawiony męskości :roll: Jako jedyny z kociej ferajny ma jeszcze klejnoty :)[/quote] no, to dopiero mnie będzie przeklinał;) -
Byłam dzisiaj u p. Kazi zobaczyć jak maluszki się mają. Miały być dzisiaj tylko 3 sztuki maluchów a tu nagle ...... zrobiło się ich chyba 7 :evil: Piękne są, rude-białe, trikolorki dwu- i trzymiesięczne, jedno biało-czarne miesięczne. Jedno ma bardzo chore oczko :( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/276/039471389c0bef42.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/276/38ecf506fe4754ca.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/224/9b8b406fe445d175.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/224/b96120e80d5f902c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/276/17568aa89ef8b8f3.jpg[/IMG][/URL] Jako, że ja cały czas usiłuję się spakować, żeby jechać na urlop i pokończyć sprawy fundacyjne to już uprosiłam poprzednią opiekunkę Borysa aby podjechała z tym maluszkiem z oczkiem do lecznicy, bo ja żadną miarą nie zdążę
-
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
ależ świetnie wygląda:loveu: -
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Tweety replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
kotusiu, jak się miewasz? -
logistyka logistyką tylko nie została wzięta pod uwagę demencja mojego TŻ :diabloti: - zapomniał z domu płynu na grzyba więc nie byłam dzisiaj u p. Kazi. Kotka po sterylce oddana, Lusia wróciła do swojej piwnicy, pani, która ją wychowała była cala we łzach ze szczęścia, że kićka wróciła do niej. Tolka osłuchana, zostało jeszcze do podania kilka ostatnich zastrzyków, na szczęście co 3 dni. Kasia ciągle z KK, zastrzyki na pewno jeszcze przez tydzień. Kosma na oko zdrowy no ale ta łapka... Najgorsze, że wyjeżdżam, mam nadzieję, że w Chironie zajmą się masażami łapki, bo jak wrócę i mam zaczynać wszystko od nowa to po ptokach. Na razie jest u mnie, mam codziennie podchodzić z nim na zastrzyki z nivalinu i witB i masować tak jak u Sheridana ze 3-4 razy dziennie. Wypadałoby włączyć od razu laser, który w Krakowie jest i magnetronic, którego chyba nie ma. Jasna cholera, do luftu to jest, że p. Halinka ma ten swój zakład w Katowicach ...
-
na początek fotki Kosmy, maluszka za schronu z bezwładną łapką (w pierwszym rzucie z moim najstarszym dziecięciem) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/274/30b1ceb8f8f8f8d4.jpg[/IMG][/URL] ta lewa łapka jest bezwładna i spłaszczona w paluszkach. Dr Orzeł sprawdzał czucie głębokie, mam podawać nivalin, wit B, masować kilka razy dziennie i modlić się, bo tu właściwie cud jest potrzebny:-( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/224/2776f55cb1580ce0.jpg[/IMG][/URL] ma śmieszny ogonek, jakby w takim białym płaszczyku, bo cały pokryty białymi włoskami co na zdjęciu słabo widać. Ogonek i te dwie plamki na łepku to wszystko co ma w innym kolorze niż biały
-
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
Tweety replied to fona's topic in Już w nowym domu
widzę, że Makumb usiłował się wypatroszyć:mad: popatrz Fonuś, to tak jak Nika Miaucikówna, z którą musiałam zasuwać w nocy do weta na dyżur:diabloti: one coś się za bardzo na siebie zapatrzyły. Tattwa, przytnij to co zostało, reszta się rozpuści. Ranę zalej czymś odkażającym i obserwuj czy się gdzieś nie otwiera. Ja mogę odebrać jutro profesjonalny kaftanik, bo Nika mieszka niedaleko a dostałam dla niej w Krakvecie i mogę wypożyczyć. Te kotki-dzikuski nic sobie z tym nie robiły, tak jakby ciachanie miały we krwi a te, które w domu to zaraz coś zdziwiały:mad: -
[quote name='wandul 66']TWEETY , plan chytry , ale jak zwykle doba musiałaby mieć 48 godzin!!![/quote] grunt to odpowiednia logistyka;) Ja chcę już na urlop, jeszcze tylko 3 dni ...i będę dopiero wtedy rozmyślać jak te wszystkie kociątka tutaj się mają gdy bezczelność ciotki Tweety sięgnie zenitu i ta będzie się moczyć w ciepłym (mam nadzieję) morzu a kociuszki zostaną samotne i całe we łzach za nią;)
-
Chytry plan na dziś jest taki: ok. 15 mój TŻ odbiera Lusię i tę drugą kotke po sterylce z Chirona a po drodze od Justyny Kasieńkę do kontroli do dr Orła. Potem Tolkę od nas z domu i mnie z pracy. Z całym tym towarzystwem jedziemy do schronu po maluszka z łapka do obcięcia a potem odstawić jedną kociczkę na jej podwórko, zajrzę do p. Kazi jak maluszki, Krówci pewnie trzeba posmarować pyszczek przeciw grzybowi. Potem odstawimy Lusię na jej podwórko i zameldujemy się u dr Orła z resztą towarzystwa A potem na pewno Kasia do Justyny a Tolka do nas a co z Kosmą, tzn z tym białym kocurkiem??
-
melduję się - trzymam mocno!
-
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
Tweety replied to fona's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata-air']Przykro mi bardzo. Fona to że nie weźmiesz żadnego kota nic nie zmieni[/quote] a moim zdaniem zmieni, taki kot straci szansę na życie lub zdrowie:shake: -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
Tweety replied to fona's topic in Już w nowym domu
Fonuś, tak mi przykro. Pamiętam ile kosztowała Cię adopcja Żwirka i Muchomorka:-( -
i skończył się w miarę spokojny okres schroniskowy. Jutro jadę po kolejną maliznę. Ma ok 1,5 miesiąca, jest cały biały ma czarny ogonek i ...bezwładną przednią łapkę:-( Czyli Sheridan vel Bacik 2. Jest tam od poniedziałku, oczywiście nikt mu nie podał nic przewodzącego, żadnego nivalinu czy cocarboxylazy, bo łapka do obcięcia:mad:. Nie wiem czy po takim czasie będzie można mu przywrócić przewodnictwo, bo nie wiem co z czuciem głębokim. Biorę go jutro do dr Orła a później pewnie Chiron, bo wszystko inne zajęte:shake:
-
Zosieńko, jak możesz podejrzewać mnie o obrażanie się na Ciebie?:crazyeye: Po prostu ilośc okolicznych kocich nieszczęść spowodowała brak czasu na oglądanie takich cudnych widoczków. Ale już to nadrabiam;) Lusieńka - cudo i jeszcze w tym Twoim ogrodzie:loveu: Już nie wiem czego bardziej Ci zazdroszczę takiego kota czy takiego ogrodu;)
-
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Tweety replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
z tego co pamiętam to dr Madejski też ją chyba wyprowadzał na trawnik i jej się to bardzo podobało;) -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
Tweety replied to fona's topic in Już w nowym domu
szkoda gadać:shake: -
Kotka Nadia, ta przechowywana u Miuti jest w Chironie, jej dwoje rodzeństwa złapanego wczoraj również. Nadia jest izolowana od reszty towarzystwa ze względu na gorączkę, biegunkę czyli podejrzenie wirusówki. Po sterylce siedzi tam też Lusia i jedna kotka z placu Na Groblach. W poniedziałek je odbiorę i Lusia wraca na swoje "śmieci"