karusiap
Members-
Posts
13622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karusiap
-
KRAKÓW - wątek zbiorczy psiaków pod opieką karusiap i Jagienki
karusiap replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
[quote name='KateKermit']karusiap, możesz przyjeżdżać :) znalazłam jakies bluzy, swetry, kocyki :) z tym, że możesz to odebrać od godz.18.30, oprócz czwartku :) na prv wysyłam Ci adres, tel już masz :)[/QUOTE] sliczne dzieki:) -
Koczowała pod opuszczonym domem, z głodu jedząc gałązki.....
karusiap replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Dziekuje Asior, dziekuje magdalenko! Dingo podobno siedzi caly czas w budzie:( bidusia, moze jutro uda mi sie do niej pojechac..... -
KRAKÓW - wątek zbiorczy psiaków pod opieką karusiap i Jagienki
karusiap replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
[quote name='KateKermit']Ja poszukam, ale niestety jesli cuś znajdę nie bardzo mogę to przwiesć - auto u mechanika. Jak coś uzbieram dam znać i wtedy będziemy radzić :)[/QUOTE] Super! Ja bym mogla jakos kiedys podjechac, bo noce juz zimne bardzo. -
Koczowała pod opuszczonym domem, z głodu jedząc gałązki.....
karusiap replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgaG']Na bardzo miłą wygląda, a jak duża jest ?[/QUOTE] Taka srednia, ok 15 kg. Ja ją na rekach nosilam. -
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
karusiap replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Skoro chodzi blisko nog i na jednym zdjeciu widac pysk blisko reki to trzeba zarzucic mu petelke. Chodzi kolo nog, luzna petle z gory i szybko zacisnac troche, nie zadne obrozki, dziwne gdyby nieufny pies dal sobie zalozyc po prostu obrozke. I litosci z tym cholernym sedalinem...... -
[quote name='Kinya']Karusiap, ja mam, moja mama zrobiła kiedyś zbiórkę wśród swoich znajonych i trochę tego u mnie leży. Nie za wiele, ale na pewno się przyda. Jak oczyszczę skrzynkę (na Dogo nie byłam z pół roku chyba) to wyślę Ci pw z namiarami i jakoś się umówimy.[/QUOTE] Dzziekuje!!czekam na pw
-
Koczowała pod opuszczonym domem, z głodu jedząc gałązki.....
karusiap replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Dingo jest podobno przerazona:( siedzi przylepiona do ziemi. Gdyby ktos byl w hotelu prosze na nia bardzo uwazac. Otwarte drzwi kojca rownaja sie jej smyknieciem miedzy nogami. -
Koczowała pod opuszczonym domem, z głodu jedząc gałązki.....
karusiap replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='mojko309']I co z tą psinką ?[/QUOTE] Tak jak pisalam, jest w hotelu jako nasz 7-dmy pies. -
KRAKÓW - wątek zbiorczy psiaków pod opieką karusiap i Jagienki
karusiap replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
Nasz 7 pies w hotelu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/214699-Koczowa%C5%82a-pod-opuszczonym-domem-z-g%C5%82odu-jedz%C4%85c-ga%C5%82%C4%85zki.....?p=17641685#post17641685[/url] Mam prosbe, czy ktos ma moze stare koce, swetry,wszelkie ocieplenia jakie moga sie przydac psom w hotelu..... -
Nasz 7 pies w hotelu: http://www.dogomania.pl/threads/214699-Koczowa%C5%82a-pod-opuszczonym-domem-z-g%C5%82odu-jedz%C4%85c-ga%C5%82%C4%85zki.....?p=17641685#post17641685 Mam prosbe, czy ktos ma moze stare koce, swetry,wszelkie ocieplenia jakie moga sie przydac psom w hotelu.....
-
Dingo mieszkala na pewnym osiedlu krakowskim. Wlasciwie to taka wies w miescie. Widzialam ja pare razy ze sfora innych okolicznych psow, jak sie udalo dokarmialam. Widzialam, ze musi miec szczeniaki bo cycuchy do ziemi. Pewnego dnia zobaczylam,ze z glodu obgryza drzewko, weszla za mna do sklepu i spojrzala tymi smutnymi, miodowymi oczami. Wtedy wypytalam Panie sklepowe. Okazalo sie, ze "wlasciciele" Dingo wyprowadzili sie zabierajac szczeniaki, a ja zostawili. I tak spala pod opuszczonym domem, przychodzac do sklepu gdzie nie raz towarzyszyla swemu nietrzezwemu panu. Niestety bylam wtedy w pracy. Wieczorem juz jej nie bylo. Zostawilam swoj numer, ale nie moglam cos na mala trafic. W koncu wczoraj znowu pojechalam, udalo mi sie znalesc dom, gdzie akurat w odwiedzinach byl byly wlasciciel. Oczywiscie w domu tym byla juz nowo przyniesiona skads mlodziutka sunia. Dingo przyniosl mi spod opuszczonego domu na rekach. Byl jeszcze szczeniak, ale "Edek musial juz komus dac, on tak rozdaje psy za piwo". Dingo to ok 2 letnia,przekochana i bardzo lagodna sunia. Jest przerazona sytuacja. Jest naszym siodmym psem w hotelu. Mamy pare tysiecy dlugu, nie mamy na szczepienie, odrobaczenie, nie mowiac o sterylce i hotelu. Ale co mialam zrobic. Zadzwonilam tylko do Jagienki, a Ona jak zwykle powiedziala "Wiem....damy rade". Bo my jakos damy, a te psiaki bez nas niestety nie. Choc nasze psy mimo ogloszen siedza miesiacami w hotelu..... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/710/20110915002.jpg/"][IMG]http://img710.imageshack.us/img710/9754/20110915002.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/407/20110915001.jpg/"][IMG]http://img407.imageshack.us/img407/8618/20110915001.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/341/20110915.jpg/"][IMG]http://img341.imageshack.us/img341/1320/20110915.jpg[/IMG][/URL]
-
Od dzisiaj w hotelu mamy siodmego psa, dokladnie suke. Koczowala pod opuszczonym domem, wlasciciele rozdali szczeniaki za piwo i sami sie wyniesli. Dzis byli w odwiedzinach,szukali ze mna ostatniego szczeniaka,ale chyba Edek oddal za piwo komus. Sunia cudowna, z tak smutnymi oczami,taka wdzieczna:(brak mi slow,co ta bida przezywa:(
-
KRAKÓW - wątek zbiorczy psiaków pod opieką karusiap i Jagienki
karusiap replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
Od dzisiaj w hotelu mamy siodmego psa, dokladnie suke. Koczowala pod opuszczonym domem, wlasciciele rozdali szczeniaki za piwo i sami sie wyniesli. Dzis byli w odwiedzinach,szukali ze mna ostatniego szczeniaka,ale chyba Edek oddal za piwo komus. Sunia cudowna, z tak smutnymi oczami,taka wdzieczna:(brak mi slow,co ta bida przezywa:( -
Niespełna 2 letnia,brazaowa dobermanka-księżniczka ma dom:)
karusiap replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Zapraszam na bazarek. Mamy w plecy jakies 4 miesiace platnosci w hotelu za 6 psow, czyli ....pare dobrych tysiecy: [url]http://www.dogomania.pl/threads/214586-Debiut-Literacki-AgiG!!!20-ksiazek-na-psiaki-krakowskie-do-31.10?p=17630056#post17630056[/url] -
KRAKÓW - wątek zbiorczy psiaków pod opieką karusiap i Jagienki
karusiap replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
Zapraszam na bazarek. Mamy w plecy jakies 4 miesiace platnosci w hotelu za 6 psow, czyli ....pare dobrych tysiecy: [url]http://www.dogomania.pl/threads/214586-Debiut-Literacki-AgiG!!!20-ksiazek-na-psiaki-krakowskie-do-31.10?p=17630056#post17630056[/url] -
Zapraszam na bazarek. Mamy w plecy jakies 4 miesiace platnosci w hotelu za 6 psow, czyli ....pare dobrych tysiecy: http://www.dogomania.pl/threads/214586-Debiut-Literacki-AgiG!!!20-ksiazek-na-psiaki-krakowskie-do-31.10?p=17630056#post17630056
-
Niespełna 2 letnia,brazaowa dobermanka-księżniczka ma dom:)
karusiap replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Serdelek:)a gwarantuje,ze tak ogromnego kota nie widzieliscie. Stanelam w progu jak zobaczylam ten "dywanik":) -
Niespełna 2 letnia,brazaowa dobermanka-księżniczka ma dom:)
karusiap replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='paoiii']mi [email]ka_paulina@o2.pl[/email], mam je dodać tu na wątek?[/QUOTE] Tak, bardzo prosze:) -
Niespełna 2 letnia,brazaowa dobermanka-księżniczka ma dom:)
karusiap replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Mam zdjecie,ktore dostalam jakis czas temu.Moge komus przeslac na maila? -
Nowe wiesci: " Drużba jest już po operacji. Na szczęście udanej! Wczoraj wieczór przewiozłam psiaczka do lecznicy w Myślenicach. Bardzo denerwował się całą drogę, dojechał zmęczony i bardzo zdenerwowany. Na szczęście dość szybko się uspokoił. Pani Doktor stwierdziła, że ogonek trzeba szybko amputować, nie ma na co czekać. Dziś do południa przeszedł amputację i co najważniejsze szybko wybudził się z narkozy /jak wspomniałam było duże ryzyko usypiania Go ze względu na jego chore serduszko/. Sprawdzałam jeszcze wieczorem - jest dobrze, był już dziś na spacerku. Na razie jeszcze jest na czczo, ale jutro dostanie już jedzonko. Na razie tyle. Jutro dalsze wieści."
-
[quote name='zolziatko']Witam Moja rodzina wczoraj na trasie pomiędzy Marszowicami a Siedlecem (trasa Bochnia-Gdów) widziała potrąconego psa. Niestety nie mieli jak go zabrać. Pies był duży, miał na szyi kawałek łańcucha. Czy ktoś może coś wie na temat tego psa? Martwi mnie, że on tam może gdzieś leżeć na poboczu :( a nie bardzo jak mam tam pojechać. Może znacie kogoś z tamtych okolic?[/QUOTE] a czy nie dalo sie zadzwonic po weterynarza??Krew mnie zalewa jak czytam,ze nie mieli jak go zabrac wiec zostawili bez zadnego ratunku, by konal w meczarniach. Wiec juz wiesz,prawdopodobnie nie lezy na poboczu, bo nie zyje,bo pewnie wiele osob widzialo i nikt nie pomogl...a moze lezy...i kona dalej.....ja piernicze nie do wiary....