karusiap
Members-
Posts
13622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karusiap
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
karusiap replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Czy dotarla moze juz moja wplata? -
Ziva - powodzianka, młoda, energiczna, do psich sportów!!
karusiap replied to zdwrdwd's topic in Już w nowym domu
Zivulec ostatnio wlasnie na szczescie schudl;) -
Pierwszy raz przewrocila sie na trawie,bylo z gorki myslalam,ze sie poslizgnela bo biegla. Potem jak po zabawie i ganianiu zapielam ja na smycz to najpierw siadl zad i sie polozyla,przewrocila raczej. Na razie bedzie chodzila tylko na szelkach,zero obrozy bo nie mozna wykluczyc zespolu Wobera. Nie mozna niestety tez spondylozy,ale poki nie wiemy trzeba starac sie ograniczac ryzyko wszelkiego rodzaju.
-
Torusia dostala dzis tez karme Royal Canin dla alergikow za co serdecznie Felka dziekuje!!!! Na razie decyzja jest taka,ze Tora bedzie dostawala witamine B complex wspomagajaco, a przy operacji zrobimy RTG. W tym tygodniu badanie krwi. Niestety wstrzymuja nas finanse,gdyz mamy w samym hotelu dlugi na pare tysiecy nie mowiac o wetach. Nie byla przerazona, jak sie ja postawilo to spowrotem szalala.
-
[FONT=Verdana]Witam, piszemy, żeby pochwalić się kolejnym sukcesem- po miesiącu prób i ćwiczeń Crowleyka można juz puszczać bez smyczy na błoniach. Biega i bawi się z innymi psami, nie oddala się zbytnio i wraca na zawołanie. Hasa tak, dopóki nie pada z łap. Właściciele innych psów przepadają za nim, bo potrafi rozruszać najbardziej znudzonego i spasionego pupila. Wczoraj pierwszy raz jechał taksówką. Mamusia była bardzo niezadowolona z kierowcy, bo "widział go w lusterku i się ani razu nie zachwycił. Jak tak można, przecież pies straci wiarę w siebie!" Poza tym ładnie się już zaokrągla, nie widać mu wcale żeber i niewiele mu brakuje do prawidłowej sylwetki. Od czasu ostatniego maila nocne "ataki" się nie zdarzyły, wszystko wygląda dobrze.[I] (ja dodam,ze chodzi o to,ze Diler-Crowley mial tendencje do "rzucania sie" na nocnych spacerach gdy ktos przechodzil) [/I] Pozdrawiamy- Crowleyki. [/FONT]
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
karusiap replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Czy moge prosic o przypomnienie na PW nr konta do wplat za Dziadziusia? -
Niespełna 2 letnia,brazaowa dobermanka-księżniczka ma dom:)
karusiap replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='Elza22']no i minął miesiąc jak tam dziewczynka w nowym domu są może jakieś fotki???[/QUOTE] Nie mam zdjec. Porobie jak pojade w odwiedziny. Ale wszystko w porzadku. Kora przytyla i jest grzeczna. Troche problemow bylo,chwycila za reke dziadka i corke oraz podarla spodnie chlopakowi corki,ale podobno bylo to usprawiedliwione.Zrobila tez dziure w plocie,gdy Pani gdzies szla, bo bardzo jest za nia. -
Cudownie!!!czekam na zdjecia:)
-
o matko......chyba sie porycze z radosci. Borek kochany w domku.....jak ja sie ciesze:) Poszedl do bloku czy domku??
-
:loveu::loveu::loveu: "[FONT=Verdana]Dobry wieczór, piszemy pierwszy raport z adaptacji Dilera. Zmieniliśmy mu imię na Crowley, ale często jeszcze nazywamy go Dilerem(albo Maleństwem:D). Wczoraj został już wykąpany w myjni dla psów. Bardzo nam się tam podobało, jest bezpiecznie dla psa, nie tak ślisko jak w wannie. Piesek był bardzo grzeczny, a po kilku przysmakach przestał nawet robic cierpiętnicze miny. Bał się tylko suszarki, więc wysuszyliśmy go w całości ręcznikiem. Wyprowadzamy go kilka razy dziennie, żeby na pewno nauczył się czystości. Nie nabrudził i nie zapowiada się, żeby było takie ryzyko. W południe rzucaliśmy mu zabawkę w ogródku. Szalenie mu się podobało, ale dość szybko się zmęczył. Zwiedza intensywnie okolicę- błonia i osiedle, wszystko obwąchuje. Był już nawet wieszać ze mną pranie na strychu. Mamusia badała dziś gusta kulinarne Crowleya. Lubi czereśnie i zielony groszek:) Do jego manier nie można się przyczepić. Dwa razy znalazł jakiś wątpliwy "przysmak" na ulicy(chleb czy coś takiego), ale wystarczyło krzyknąć: "Hej!" i natychmiast go porzucał. Wyleguje się w naszym łóżku, ale kiedy szykujemy się do snu, sam nieproszony schodzi na swój kocyk. Tutaj na spacerach ciągnie znacznie mniej niż w hoteliku, w ogóle nie jest to uciążliwe i świetnie reaguje na delikatne szarpnięcie smyczą. Jest cichy i nienachalny, straszny z niego pieszczoch. We wszystkim chce brać udział- nawet w napełnianiu zmywarki. Bardzo się stara do nas dostosować, uważamy żeby nie wymagać od niego rzeczy, których nie może zrozumieć- a często mamy wrażenie, że rozumie wszystko. Jesteśmy bardzo wdzięczni za szelki dla niego, bardzo nam ułatwiają spacery- ładniej chodzi na nich i nie musimy się bać, że nam "wyskoczy" z obroży. Na spacerkach udaje mu się czasem przywitać albo chwilę pobawić z innymi psami- planujemy zabrać go na wybieg dla psów, żeby znalazł przyjaciół. Nowa karma bardzo mu smakuje i nie wygląda na to, żeby miał jakoś uciążliwie przejść zmianę diety. W razie jakichkolwiek pytań proszę pisać. Teraz idziemy jeszcze na ostatni spacer. O postępach będziemy informować na bieżąco. Pozdrawiamy serdecznie i pozostajemy w kontakcie- Nowa rodzina Dilerka."[/FONT]
-
TAJSON w pilnej potrzebie!!! Tajson za 2 dni będzie poddany EUTANAZJI tylko dlatego, że znudził się właścicielowi!!! W schroniskach brakuje miejsca a psa trzeba jak najszybciej odebrać właścicielowi zdecydowanemu na uśmiercenie psa- jeśli nie humanitarnie to w każdy inny sposób. Jest to 2 letni, piękny, zdrowy, silny, dobrze zbudowany (może zdjęcie tego nie odzwierciedla), przyjaźnie nastawiony do otoczenia pies. Problem stanowić może jedynie fakt, że nikt nie zajmował się jego wychowaniem przez co psina nie potrafi nawet chodzić na smyczy i nie zna podstawowych zasad dobrego zachowania. Wymaga więc cierpliwego, doświadczonego opiekuna który będzie musiał początkowo skupić się na podstawowym jego wychowaniu. Trzymany jest na ogrodzie, jednak najlepiej czuje się na kanapie w piwnicy, do której ma stały dostęp. Jest to przykład psa który przez ludzkie zaniedbanie, lenistwo, brak odpowiedzialności i wyobraźni będzie musiał oddać życie.. W tym przypadku liczy się czas.. Wynegocjowaliśmy tylko 2 dni... Kontakt: Natalia 793 040 057 nfreliszek@fundacja-bokserywpotrzebie.pl Link do zdjcia: http://www.facebook.com/home.php#!/photo.php?fbid=201692743209754&set=a.172859709426391.40712.105741139471582&type=1&theater
-
KRAKÓW - wątek zbiorczy psiaków pod opieką karusiap i Jagienki
karusiap replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
40 zl od edit_f za koszulki z psami