karusiap
Members-
Posts
13622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karusiap
-
Całe zycie na łańcuchu, by skończyć na kanapie:):)Tobis szczesliwy!
karusiap replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dogo07']A czy on ma ogłoszenia ? Taki ładny piesek i nie ma chętnego domku ? Przecież takie kudłaczki to idą do adopcji szybciutko.[/QUOTE] Mial pakiet ogloszen,byl w gazecie. Ostatnio tez ktos go oglaszal,ale oczywiscie jesli ktos moze bardzo prosze. Gwarantuje,ze gdyby byl chetny super dom to nie trzymalabym go w hotelu wraz z naszymi innymi 5 psami i dlugiem blisko 4 tysiecy..... -
Całe zycie na łańcuchu, by skończyć na kanapie:):)Tobis szczesliwy!
karusiap replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dogo07']Tobiś nadal w hoteliku ???[/QUOTE] Tak, w dalszym ciagu. -
Super!Dzieki dziewczyny:)
-
Czy nie znacie kogos do wizyty przedadopcyjnej w Wolsztynie?ok Grodziska Wielkopolskiego.
-
Skoro macie wiedze,ze dogomaniacy tez wciskaja Tamarze zwierzeta to po prostu napiszcie do tych osob, zeby poszly po rozum do glowy i tyle, nie moze tak do cholery byc. A tego skurwysyna co w taki upal kota w reklamowce zostawil to mam nadzieje,ze juz krew zalala. Przeciez jakby nie bylo Cie w domu moglyby to byc wkrotce zwloki w reklamowce.
-
RUMIŚ - śliczny DOJRZAŁY psiak - samotnie CZEKAŁ na ŚMIERĆ z ZIMNA !
karusiap replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Panstwo mieszkaja w domku w szeregowkach. Osiedle dobrze skryte, nawet nie wiedzialam,ze tam jest. Duzy dom z malym ogrodkiem jak to w szeregowkach. Widzialam sie z Pania i jej corka. Bardzo mila, serdeczna kobieta. Poprzedni psiak byl indywidualista, agresywnym do psow i niektorych ludzi. Pod koniec zycia zalatwial sie juz pod siebie, takze piekny dom byl zagrozony, ale pies wazniejszy:) Maja tez kota ze schroniska. Pani spaceruje z psem 4 razy dziennie, z karma sie dostosuje. Gdyby nie chcial spedzac z nimi na poczatku czasu, ma spokojnie gdzie sie zaszyc czy w domu czy ogrodku;) Na wszelkie wyjazdy psiak tez jezdzi. Jezdza na Kliny do lecznicy Narwik, nie znam,ale slyszalam dobre opinie. Pytajcie,bo moge o czyms zapomniec. Tak czytam ta swoja relacje i jest dosc "sucha", ale to z pospiechu. Powiem,ze tak milo nam sie rozmawialo,ze gdyby nie obraz moich psow w domu z zacisnietymi pecherzami, to predko bym nie wyszla;) -
RUMIŚ - śliczny DOJRZAŁY psiak - samotnie CZEKAŁ na ŚMIERĆ z ZIMNA !
karusiap replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Ja tylko napisze,ze Rumis moze sie pakowac:) -
Eh szira nadal czeka:( Zrobila malenkie psotepy i wychodzi kawalek z boksu. Z p.Tomkiem idzie na spacer dalej niz z kimkolwiek. Na widok czlowieka dostaje szalu radosci w boksie,ale dotyk nadal ja przeraza...biedactwo. Przydalaby sie sterylizacja,ale nasze parotysieczne dlugi niestety nie pozwalaja na to.... [URL]https://picasaweb.google.com/113016471325834487160/Szira?authkey=Gv1sRgCMz52ZrLgN698QE[/URL]
-
Pani Beatko na kiedy ta wizyta? Prosze napisac mi na PW o co chodzi dokladnie, o jakiego psa i co wiemy o ludziach oraz namiary. Podejde ja lub Jagienka.
-
Dobek Max wreszcie znalazł swoją przystań
karusiap replied to Agnieszka Co.'s topic in Już w nowym domu
Piekne zdjecia.Moje malenstwo przecudne!!!! -
Aniu Jawora musialabym zobaczyc. Chyba nie kojarze psiaka,ale chetnie pomoge. Co do Indry moim zdaniem spacery to zbyt szybki szok dla niego. Moze daloby sie np zamykac reszte boksu np na zewnatrz i oswajac go najpierw z obecnoscia czlowiieka?Za Tasmania tez najpierw niezle sie musialysmy nabiegac,zeby wogole ja zapiac, a na spacery chodzi juz pieknie. Tylko ich stopien "dzikosci" jest nieporownywalny.....
-
[quote name='Asior']no cóż.. nie wiem skąd Twoja reakcja ale przepraszam w takim razie, że zapytałam :roll: wellington, porzucenie jest zakwalifikowane jako znęcanie się nad zwierzętami wg ustawy, więc chyba na policję[/QUOTE] Aska przyjde do siedziby pewnego biura i pisze oficjalnie, na forum internetowym,moge podpisac sie imieniem i nazwiskiem,ze jak kopne Cie w ten zgrabny zadek to zobaczysz!!! Bez fochow mi tu Ty ....Ty wiesz co!
-
Rozmawialam z p.Tomkiem i jego stanowisko jest takie,ze pies nie jest porzucony. Niestety nie moze podjac rozmowy o oddaniu psa,gdyz Pani kontaktuje sie tylko smsami oraz co ok 3 msce wplaca pieniadze. Dlugi rosna to fakt. Pan Tomek natomiast zacheca do pomocy w wydaniu Argosa lub Harrego, ktore to sa psami porzuconymi/zrzeczonymi.