Jump to content
Dogomania

black sheep

Members
  • Posts

    8723
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by black sheep

  1. Witam, podobno macie jakieś domek w suchej, dla którego pieska bo nie mogę się doszukać? No i co z transportem, bo to bardzo daleko od Was? Chyba że pies jest gdzieś bliżej? I skąd macie namiary na ten dom? Os. na stawach to bloki:/ Postaram się zrobić tą wizytę w ciągu dwóch dni (podajcie mi tylko nr tel na pw)
  2. Oj tam, lepsze to niż - tak jak na początku, nie chciała jeść;) Grzanko, trzymaj te telefony, bo niedługo sezon na małe kociaki, sama pewnie będę kilkorgu szukać domów, ja nie jestem wymagająca, wszystko lepsze niż utopienie:(
  3. Bo jest śliczna!!! Jak nie pokochać tych ocząt, tej gracji, nieskazitelności;)
  4. Aż boję się tu wchodzić, dlaczego on się teraz poddaje:( Oby wszystko było dobrze
  5. Co Wy tak bronicie tego właściciela, wiem, że nie powinno się wydawać osądów ale co w tym niezwykłego, że droga obroża - drogi pies to i obroża. Ludzie boją się takich psów, więc obcy by go raczej omijali... No i ślady świadczące o długim znęcaniu się. Ja mam przeczucie, że to właściciel. Jednak to wszystko nie jest tak ważne, jak to, że piesek czuje się dobrze, nie jest agresywny po tym wszystkim i wszystko dobrze się dla niego skończy:)
  6. Uf jeśli zaczął jeść to dobrze:) Cały czas o nim myślę, ma w sobie coś takiego, w tych oczach, że zapomnieć nie można.
  7. Karusia, w piątek skończył mi się bazarek dla Was, będzie ok 75 zł, może Truś by skorzystał? :)
  8. Może jakieś ogłoszenie np. na tablicy.pl, może ktoś coś widział, może zna tego psa. Brak słów, nawet brak mi sił na wściekłość, po prostu chciałabym przytulić to różowe ciałko:(
  9. :(:(:( Co z nim będzie, wyjdzie z tego? A tego co zrobili nawet nie da się skomentować, odbiera mowę
  10. [quote name='magda-trio']jak tylko wyzdrowieja to bedziemy je uczyc wychodzenia na spacery malymi kroczkami do przodu :)[/QUOTE] Na spacerach pewnie niemałą sensację wzbudzą:)
  11. A daj spokój, są tak kochane, że np u mnie nie mogłyby być. Mogłabym je przypadkiem udusić, albo zacałować na śmierć. Już samo ich zdjęcie powoduje, że ściskam moje 4 i 6 kg choć one wolą spać. Dobranoc:)
  12. Ojej jak fajnie, że będą wiadomości z pierwszej ręki:) I pewnie jakieś zdjęcia też się pojawią, super, już się cieszę. Co do imion, to ja moim adoptowanym zwierzakom (3) nie zmieniłam imion, bo przecież takie już miały i są częściom ich. Ale ja nie umiem wymyślać, przez co jeden przygarnięty piesek ma na imię Weronika, bo mama w żartach ją tak nazwała:) Wujek pytał: czy to Majka? -nie! -to jak ma na imię? No jak ma na imię? W końcu mama krzyknęła: a... Weronika:) I zostało, bo ubaw był po pachy. Także nie szalejcie z tymi imionami:) Pozdrawiam szczęśliwą rodzinkę
  13. Nie wiem czy masz fb, ale tu jest mikroskopów od cholery [URL]http://www.facebook.com/media/albums/?id=167056143331434[/URL] A tu jest wątek mikroskosów okręg śląski [url]http://www.dogomania.pl/threads/220703-Mikropsy-OKR%C4%98G-%C5%9AL%C4%84SKI[/url]
  14. A ja wymęczyłam nowy bazar:) [url]http://www.dogomania.pl/threads/224162-*-KOLOROWO!-CIUSZKI-na-wielki-d%C5%82ug-krakowskich-hotelowiczy-*-do-16.03-godz-20-*?p=18776985#post18776985[/url] HOPKAJCIE!
  15. Bobuś ostatnio przeżył ciężką podróż do mojego TZta, 200 km:) Był ze mna na zajęciach, gdzie wywołał skrajne emocje:) Bałam się go zostawić, że znowu dostanie tej okropnej infekcji. Póki co jest zdrowy i szkoda, że go męczyłam:( Ale kto by mu oko zakroplił, pewnie bym od zmysłów odchodziła. Musiał jechać. Za niedługo znowu go to czeka... eh. To chomik dżungarski, świetny jest, polecam każdemu, mądry jak cholera, pocieszny i zabawny. Co do brata, to owszem, powód do dumy może i jest, tym bardziej, że każdy go zna i wszyscy się dziwią, że ma taką "fajną siostrę" hehe;) A auto to chyba ja mu częściej pożyczam, bo jego się ciągle psuję:P Siostrę też bym chciała, dodatkowo;)
  16. [quote name='Frotka']Dziękuję black_sheep. Dzwonię tam ale nikt nie odbiera. Będę próbować jutro.[/QUOTE] Ta dziewczyna będzie też dzwonić w poniedziałek, już z nim rozmawiała to może lepiej się zrozumieją. Jak się coś dowie, gdzie pies jest, to da mi znać.
  17. [quote name='black_sheep']Nie wytrzymałam i wykrzesałam dwie godziny - szukałam dziś tego psa, ale bezskutecznie. Nawet mieszkańcy nic nie wiedzą, ani gdzie ta kapliczka ani nic o psie:( Strasznie to przykre, ta świadomość, że on tam gdzieś jest... Napisałam jeszcze raz do tej kobiety, która dała ogłoszenie, może w końcu się odezwie.[/QUOTE] Odpisała, ale nie napisała nic sensownego:( Ta kobieta nawet nie jest z tych okolic, podaje mi teraz inne nazwy miejscowości. Czyli szukałam zupełnie nie w tym miejscu... można się załamać. Pisała, że gdzieś koło Chełmna (którego tu nie ma) - możliwe, że chodziło jej o Zachełmnę (gm. Budzów) ale to już nie moje tereny, nie znam tych okolic. Mam nr tel. do leśniczego, który może wiedzieć coś o psie, widział go i wie, gdzie ta kapliczka, nr 606 738 868 może z nim uda się dogadać? To już naprawdę niedaleko Krakowa.
  18. [quote name='black_sheep']To było by super!!! Ja się z Wami mogę spotkać i dokładnie pokazać - jeśli nadal tam jest, ale dziś i jutro nie dam rady pojechać;( Postaram się w niedzielę.[/QUOTE] Nie wytrzymałam i wykrzesałam dwie godziny - szukałam dziś tego psa, ale bezskutecznie. Nawet mieszkańcy nic nie wiedzą, ani gdzie ta kapliczka ani nic o psie:( Strasznie to przykre, ta świadomość, że on tam gdzieś jest... Napisałam jeszcze raz do tej kobiety, która dała ogłoszenie, może w końcu się odezwie.
  19. [quote name='Frotka']W takim razie spróbuj go zlokalizowac i ustal czy dalej tam jest. Jesli jest to w ciagu dnia-dwóch po niego podjedziemy. Przeslij mi proszę dokładny plan dojazdu na: adopcje@gazeta.pl To było by super!!! Ja się z Wami mogę spotkać i dokładnie pokazać - jeśli nadal tam jest, ale dziś i jutro nie dam rady pojechać;( Postaram się w niedzielę.
  20. [quote name='Ank@']Pies czeka pod kapliczką: http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-zgubiono-znaleziono-Znaleziony-duzy-brazowy-wlochaty-pies-Okolice-Zembrzyc-W0QQAdIdZ358388741 Byłam dzisiaj szukać psa, ale nie wiem gdzie jest ta kapliczka, jeździłam, szukałam:( Tata był tam leśniczym i kurde trochę źle mnie pokierował, teraz już wiem więcej, bo tata pytał znajomego. Ta kobieta z ogłoszenia nie odpowiedziała na mail, gdybym miała nr tel do niej... Jednak jeśli pies jest duży (a pisze, że jest) to i tak go sama nie przywiozę do Krakowa.
  21. W końcu mam zdjęcia Jessi - teraz Bessi;) [IMG]http://images39.fotosik.pl/1344/f70e769f6f327f5dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1356/841b0173a02c49a7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1389/82eb36fc08dc8b53med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1352/e5dd4e2196d95c85med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1400/b3c48558f187494bmed.jpg[/IMG]
  22. No to chyba tylko ja, tylko nie mam pojęcia gdzie może być ten szlak i ta kapliczka. Napisałam do tej kobiety która dała ogłoszenie, żeby podała nr tel do siebie, może napisze i mnie jakoś pokieruje. Tylko Zembrzyce są po drodze ode mnie do krakowa, więc dobrze by było od razu zawieźć pieska do hotelu, tym bardziej, że ja nie mam możliwości go nawet przenocować. No i bez sensu się wracać, bo jestem teraz w okropnie kiepskiej sytuacji finansowej a benzyna jest tak cholernie droga... Więc musiało by się to wszystko zgrać, żeby ten pies tam akurat był. A do którego hotelu trzeba by było go zawieźć?
  23. [quote name='greatmadwomen']na 80% fredziak do mnie trafi, rozmawiałam już z Panią i w tych dniach się okaże czy na 100% ;)[/QUOTE] Z panią weterynarz? To super, jak coś informuj mnie, może być sms jakby mnie na dogo nie było
  24. Mój chomik ma na imię Robert, a Bob to skrót:D Hihi, nie żaden Bobek;P Też jest moim chomikiem życia, choć przed nim miałam jedyne 16 chomików, ale to już ponad 12 lat temu. Już wtedy przygarniałam stare chomiki, których nikt nie chciał, by dać im dom w ostatnich chwilach życia i godziwie je pochować w ogórku... Bo tak pewnie by zostały spuszczone w toalecie albo zakopane na śmietniku:( Smutne jest życie takich malutkich stworzonek. Czyli jednak wszystkiego można się nauczyć i pokonać każdy strach do zwierząt. Przynajmniej w granicach rozsądku. Ja tam na wsi to od dziecka bawiłam się z kozami, krowami itp:P Kot to zawsze była dla mnie maskotka, a nie że groźne.
×
×
  • Create New...