-
Posts
8723 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by black sheep
-
FRANIO pojechał do DS w Nowej Rudzie! Powodzenia rudasku!!!
black sheep replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
[quote name='Sabina02'] A jak sie Twoja psineczka czuje? [/QUOTE] Bardzo bardzo powoli jej się polepsza, wyjdzie z tego, tym razem, chyba, że to wróci to już może nie być tak fajnie:( Cioteczki nie wiem gdzie robiłyście ogłoszenia, ale moje wszystkie pieski poszły z tablica.pl i były też telefony z gumtree, allegro jest do d*** -
FRANIO pojechał do DS w Nowej Rudzie! Powodzenia rudasku!!!
black sheep replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
No i nie potrzebnie tak zrzędziłam. Miałam w planie jutro po zastrzyku zabrać moją chorą psinkę na wycieczkę. Bardzo mi przykro, że się nie udało, widać, to nie było jego miejsce. Trzymam kciuki i w razie czego - polecam się na przyszłość. -
FRANIO pojechał do DS w Nowej Rudzie! Powodzenia rudasku!!!
black sheep replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
[quote name='karmelcia'] myslalam ze jest ktos kto prowadzi sprawy formalne Franka i ten ktos bedzie dzw i wypytywal o szzcegoly[/QUOTE] Czyli nie ma takiego kogoś??? To kto z facetem podpisze umowę? Jak zorganizujecie transport? Z tego co rozumiem Ty jesteś tylko DT... Spróbuję się dziś umówić z facetem na tą wizytę jutro, najpóźniej w piątek mogło by być? -
FRANIO pojechał do DS w Nowej Rudzie! Powodzenia rudasku!!!
black sheep replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
[quote name='Sabina02']Teraz mam wyrzuty sumienia, ze Cie w ta wyzyte zaangazowalam, kiedy Ty potrzebujesz byc ze swoja psina. [/QUOTE] Hehe przecież sama się zgłosiłam:) Niestety ale dla pieseczków zrobię wszystko, więc szkoda, żeby pies stracił szansę na dom bo nikt nie zrobi głupiej wizyty. Niestety, jeszcze 3 dni muszę jeździć z moją na zastrzyki, więc to też dodatkowe utrudnienie:/ Ale pojadę jeśli trzeba. -
FRANIO pojechał do DS w Nowej Rudzie! Powodzenia rudasku!!!
black sheep replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
No co Ty, jak Karmelcia się nie odezwie to pogadam z facetem! I tak muszę z nim obgadać gdzie on mieszka dokładnie. Jeden z moich piesków ciężko zachorował, ale już - bardzo powoli jej się polepsza. Tylko na razie muszę być ciągle przy niej, bo nie chodzi i nie trzyma moczu itp. -
FRANIO pojechał do DS w Nowej Rudzie! Powodzenia rudasku!!!
black sheep replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Tiaaa na pewno las rąk:) Jak ona do jutra nie zapyta to ja jutro wieczorem-po południu jak będę dzwoniła wypytam. Przepraszam, jeśli zrzędzę, ale serio jestem strasznie nerwowa przez to, że mnie takie nieszczęście spotkało:( -
Ma zwapnienie w kręgosłupie, to jest podobne do dyskopatii u jamników, tylko czym innym spowodowane. Po prostu zrobiło się coś takiego, nie było żadnego ściśle jedynego powodu. W każdym razie nie może chodzić po schodach ani w ogóle za dużo chodzić. Tzn teraz nie chodzi w ogóle, nawet nie stoi sama. Jeśli zastrzyki pomogą i jej to minie to i tak może jej to powracać, z każdym razem silniej. Dlatego najprawdopodobniej ta operacja będzie potrzebna. :(:(:(
-
FRANIO pojechał do DS w Nowej Rudzie! Powodzenia rudasku!!!
black sheep replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Kochana wiem, bo Ty mi to pisałaś, dlatego chciałam by ktoś kto się pieskiem zajmuje pogadał z tym panem, a może ta rozmowa już się odbyła? Jutro zadzwonię do pana w sprawie wizyty, to jeśli nikt nie zapyta o to o co proszę to ja wypytam go, ale to chyba nie moja działka. Natomiast inna sprawa, denerwują mnie ludzie którzy chcą psa "na już". Jeśli ktoś nie może poczekać tydzień - i zrezygnuje z tego powodu z psa, który miałby być członkiem jego rodziny przez wiele lat - to chyba nie jest to dobry dom. -
FRANIO pojechał do DS w Nowej Rudzie! Powodzenia rudasku!!!
black sheep replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
[quote name='karmelcia']podalam nr tel do tego Pana.wiec moze OWIECZKA zadzw i sie dopyta co to za wies....Pan mi mowil ale ja nie z okolicy wiec kompletnie nic mi to nie mowi,Pan powiedzial ze Franek bylby w domu.no i w sprawie wizyty chyba lepiej jak Owieczka sie bedzie juz z facetem dogadywac ,bo wiadomo jak sie przez posrednikow...ten cos przekreci,cos umknie..... ps.TAK,TAK TO MALOPOLSKA.....aaaaa ja osla łaczka jestem myslalam mala powiedzialam duza ,SORRKI[/QUOTE] Posłuchajcie, ja napisałam, że pojadę w ostateczności, widzę, że już nikogo nie szukacie więc ok, pojadę, ale... jeśli nie spełnicie mojej prośby NIE JADĘ. To chyba nie aż tak wiele, by zapytać o te kilka rzeczy które wymieniłam. Mój pies nie może zostawać sam, nie mam czasu wyjść się wysr** i nie pojadę tam na darmo. To chyba nie jest aż tak wiele? -
To nie koniec tragedii. Moje najdroższe słoneczko, moje oczko w głowie, kochana Wercia ciężko zachrowała. W poprzednią niedzielę, z dnia na dzień przestała chodzić. Ma sparaliżowane tylne łapki;( Brak mi słów by opisać jak wielki strach i smutek czuję. Zorientowałam się, że jest coś nie tak w niedzielę rano, nie mogła wyskoczyć mi na kolana. Po południu położyła się na podłodze, trzęsła się i piszczała. Widać było, że coś ją boli, ale chodziła normalnie. Mimo, że była to niedziela, pani weterynarz przyjechała do gabinetu i zbadała ją, ale nic złego nie znalazła, wszystko " w środku" było dobrze. Dostała zastrzyk i poczuła się lepiej. Rano Wercia ledwo chodziła - chwiejnym krokiem, zataczała się;( Mimo, że od razu dostała zastrzyk na drugi dzień straciła w ogóle władzę w nogach. Dlaczego mnie to spotkało i tego maleńkiego, ukochanego pieska. Tak się martwię, zastrzyki bierze codziennie aż trzy, ale jeszcze nie zaczęła chodzić, mimo, że to już tydzień. Co prawda czuje się lepiej, dziś nawet zaczęła się bawić, już jej nie boli... Najprawdopodobniej będzie potrzebna operacja w Krakowie. Miałam takie szczęście, że akurat przyjechał do mnie na kilka dni TZ i mnie wspierał, choć biedny on, bo przyjechał w sobotę - i moja nowa świnka dostała biegunki więc też pojechaliśmy prosto do weta, a potem trzeba było ją karmić, myć, sprzątać, dwa dni babrania w kupaaachhh a potem Werka, która nie trzyma moczu i ciągle sika, ma pieluszkę, ale to coś popuści, to nie zdążę założyć... Trzymajcie kciuki za mojego serdelka:(
-
FRANIO pojechał do DS w Nowej Rudzie! Powodzenia rudasku!!!
black sheep replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Cioteczki, w ostatecznej ostateczności - jeśli już nikt się nie znajdzie spróbuje znaleźć czas i podjechać - mam ok 35 km w jedną stronę. Ale musiałybyście złożyć mi się na benzynę, mój pies jest chory, codziennie bierze zastrzyki, już mam małe długi u rodziny jeszcze za poprzednią - praktycznie przeze mnie zasponsorowaną sterylkę dla suczki która poszła do adopcji. Myślę, że ok 30 zł by wyszło. W środę nie dam rady jechać, czwartek ewentualnie piątek. Aha, zanim pojadę proszę o dokładną rozmowę z panem przez telefon, bo wiele razy tutaj domki nie spełniają warunków już przy krótkiej rozmowie. Uwierzcie robię dużo wizyt i rzadko coś w moich okolicach się sprawdza. Zapytajcie o ogrodzenie jeśli pan mieszka blisko drogi. I czy pies przypadkiem do budy nie pójdzie. Albo czy nie mają w domu niewysterylizowanej suczki. Ot takie podstawy. A czasem nawet o to cioteczki nie zapytają i jadę na marne. Ale jestem zrzęda:) Ps. W okolicach? To gdzie dokładnie? -
Strasznie się cieszę, to na prawdę była szybka akcja. A los mi wynagrodził tym, że moja Wercia przestała chodzić na tylne łapy dwa dni po tym a w ten sam dzień świnka dostała takiej biegunki, że prawie odeszła. Dodam, że biegunka u świnki przeważnie kończy się śmiercią. Zdjęcia będą, na razie pani ma urwanie pały bo jeszcze prócz 3 spacerów dziennie i leczenia Jessi chodzi do pracy. Jutro mają wizytę w sprawie uszu. Ale obiecała:)
-
Dziękuję za kciuki, przydały się! Jessi już jest we wspaniałym domku - od piątku. Pani dzwoni do mnie co dziennie, opowiada, jest bardzo zadowolona. Zaraz po zabraniu jej ode mnie pojechała z nią do weterynarza. Suczka miała zapalenie ucha które przeoczyłam i rana po sterylce nie goiła się dobrze. Całe szczęście, że już jest leczona. Mam przyzwolenie do odwiedzania małej, więc na pewno będę to robić, bo bardzo się do niej przywiązałam. Ona tak płakała za mną, jak wsadziłam ją do auta pani.
-
KRAKÓW - wątek zbiorczy psiaków pod opieką karusiap i Jagienki
black sheep replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
[quote name='karusiap']ej no jak to a za bluzeczki??[/QUOTE] Tam wyszło Ci 3 zł, ale ok, słowo się rzekło;) -
KRAKÓW - wątek zbiorczy psiaków pod opieką karusiap i Jagienki
black sheep replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
[quote name='karusiap']5 zl z bazarku Black-sheep:)[/QUOTE] Ciekawe którego:evil_lol: -
Z którego tytułu? "Jessi - zaniedbana, kudłata suczka szukająca domu"? ... Jestem umówiona z tą panią z Tych na wizytę przed adopcyjną, cioteczka z dogo mi pomoże. No i pani ma przyjechać zobaczyć suczkę, niestety z powodu moich probkemów osobistych przeciągnęło się to o tydzień. Ale pani ciągle dzwoni, zależy jej i najprawdopodobniej do niej suczka pójdzie:) Aha, na początku wątku niedługo dodam rozliczenia z bazarków i dowody wydatków
-
Ma imię, ale mi się strasznie nie podoba, Jessika czy jak to się pisze:) Ale mówię na nią Jessi, jest znośnie:) Zapłaciłam 140 zł, mało jak na 9 kg psiaka:) Oczywiście zapomniałam jakiegoś paragonu i muszę tam jeszcze jechać, osioł ze mnie. Ale jak ja mam powiedzieć pani, że ma zapłacić za coś, co już się odbyło? Nie umiem tak, lewus jestem. W ogóle nie potrafię mówić o pieniądzach. No właśnie, już po sterylce:) Jestem tak szczęśliwa, że już nigdy nie będzie rodzić, że aż chce mi się tańczyć;P Strasznie mądra psinka z niej, chowała się za moimi nogami przed panem weterynarzem, a jak przyszedł ze strzykawką to warczeć zaczęła, haha kapitalna, taka maskotka z dolną szczęką bardziej wysuniętą. Potrzebny będzie ktoś do wizyty przedadopcyjnej w Tychach, za 10 dni - jak ściągną kołnierz i się wygoi może iść do domku.
-
Dopisałam w nowych ogłoszeniach;) Miałam dwa telefony, jeden z Łodzi, więc raczej odpada:P Drugi z Tychów, nawet fajna pani, chce przyjechać w sobotę zobaczyć malutką. Wszystko jej pasuje w suni, tylko mieszkają troszeczkę daleko, ok 80 km, no i to blok. Ale śmieszna sprawa, bo suczka właśnie z Tych przyjechała tutaj! Więc może to jakiś znak;) Bardzo konkretna osoba. Jutro sterylka, ja mam na ten cel jeszcze 20 zł, ile mogę to dołożę, resztę pożyczę od mamy. Wstyd mi, ale ja niestety pracy stałej nie mam, a moje zwierzęta wszystko pochłaniają. Już nie liczę benzyny na jazdy do weta, odrobaczenia i takich szczegółowych spraw. Dlatego jeszcze zapraszam na bazarek na suczkę, nie miałam czasu by stworzyć coś bardziej konkretnego [URL="http://www.dogomania.pl/threads/218619-B%C5%82yskawiczny-torebki-i-bi%C5%BCutki-dla-zaniedbanej-suczki.Tylko-do-niedzieli-4.12-godz.20?p=18101992#post18101992"]http://www.dogomania.pl/threads/218619-B%C5%82yskawiczny-torebki-i-bi%C5%BCutki-dla-zaniedbanej-suczki.Tylko-do-niedzieli-4.12-godz.20?p=18101992#post18101992[/URL]
-
Tak napisałam, chyba już bardziej łopatologicznie wytłumaczyć się nie da:[I] Szukam odpowiedzialnego domu dla trzy letniej suczki. Jest ona nietrafionym prezentem, a ludzie, u których mieszka nie potrafią o nią zadbać. To typowa rodzina ze wsi, która trzymała suczkę w pomieszczeniu gospodarczym:( Tymczasem zwierzątko posiada długi, wymagający codziennego czesania oraz obcinania włos, po matce - yorku. Suczka nie jest duża, ale waży ok 8,5 kg, oraz ma 35 cm w kłębie, więc wielkościowo z yorkiem nie ma nic wspólnego, jedynie umaszczenie i "fryzurę". Suczka szybko się uczy, jest mądra i łagodna, przyjazna dla dzieci, innych psów, z kotami lubi się bawić. Nauczona jeździć w samochodzie. Proszę przemyśleć decyzję, gdyż oddam suczkę tylko w odpowiedzialne ręce, po wcześniejszym kontakcie osobistym z przyszłymi właścicielami. Suczka jest wysterylizowana. [/I]Metamorfoza:D Z pozdrowieniami dla tych, którzy twierdzą, że nic nie robię:P było:( [IMG]http://images40.fotosik.pl/1230/67a2576e40bca993med.jpg[/IMG] jest:)) [IMG]http://images50.fotosik.pl/1249/aa9f409195b0da72med.jpg[/IMG]
-
Oni myśleli, że będzie ważyć do 3 kg, a waży 9 kg niestety. Więc to już nie takie kilo w te czy tamte. Źle zrobiłam, że napisałam że suczka jest w typie jorka, chyba nikt już nie doczytał ile ma cm. Śliczna jest:) Zdjęcie po wyjściu od fryzjera:) [IMG]http://images46.fotosik.pl/1196/ed241bb62c6ae4ccmed.jpg[/IMG]
-
KRAKÓW - wątek zbiorczy psiaków pod opieką karusiap i Jagienki
black sheep replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jagienka']Doszło: [B]30 zł od black_sheep[/B] z jej bazaru :Rose: - Kasiu nie wiem gdzie potwierdzić :oops: Dziękujemy!!!! :loveu:[/QUOTE] Hym i tym samym nie wiesz co straciłaś;P Tutaj masz link [url]http://www.dogomania.pl/threads/217407-Zako%C5%84czony!-Na-dwa-cele-do-15.11./page3[/url] -
Niestety, pani dzwoniła, że 8 kg to jednak za dużo. Chyba przesadziłam z tą ósemką, ale trunko, nie wiedzą co tracą. Ta kobieta w ogóle nie widziała jej na oczy, ogłoszenie czytała siostra i jej przekazała nr do mnie. A szkoda, bo gdyby zobaczyła jaka jest ładna 8 kilo nie miało by znaczenia. Dziś ją zwarzę w końcu. Jednak za chwilę jedziemy do fryzjera, mam z bazarków 31zł z bluzkowego i 11 zł z koszul, czyli razem 42 zł - obawiam się, że po dzisiejszym dniu nie zostanie ani grosik:( A myślę od razu umówić się na sterylkę w przyszłym tygodniu. Po obcięciu zrobię jej ładne zdjęcia i takie z człowiekiem, żeby ludzkość widziała, że piesek nie mały. Bo chociaż w opisie ogłoszeń było napisane 6-7 kg i 35 cm w kłębie, to i tak nikt nie pomierzył i nie zrozumiał.
-
Nie, to akurat nie ma znaczenia, właśnie fajnie powiedziała, że jak ogolony to trzeba jej kupić ubranko. Po prostu się boję, bo ten domek jest naprawdę super i aż nie możliwe mi się to wydaje. Oni są na emeryturze, ale wyglądają młodo, widać, że mają dużo siły a przede wszystkim czasu. Dzieci dorosłe, wnuków jeszcze brak, pani chce mieć taką przytulankę. Spać będzie z nią w łóżku, pokazywała mi już ciasteczka dla jorka ma kupione, będą chodzić na spacery, do fryzjera, będzie rozpieszczać. Na sterylkę się oczywiście zgadza i zapłaci, a ja przyjadę po sunie i ją dowiozę na zabieg. Tylko to ja mam obawy, bo ona taka duża jest:( Ale po wykąpaniu bardzo wyładniała, więc znowu nabrałam nadziei. W każdym razie, jutro o 11 idziemy do fryzjera poprawić te obszczyżyny. A potem prosto do domku, ale się boję, strasznie się denerwuję. Dobra, to wstawiam zdjęcie, powiedzcie, że jest piękna i od razu się zakochają!!! [IMG]http://images46.fotosik.pl/1183/eb0d693eae2aacaemed.jpg[/IMG]