Jump to content
Dogomania

black sheep

Members
  • Posts

    8723
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by black sheep

  1. Pytałam o te 3 badania i cena jest podobna do tej o której pisałaś, nawet niższa:) W czerwcu się przejdziemy w takim razie. Mówiła jeszcze o rtg klatki piersiowej, żeby zobaczyć serce, nie wiem czy to konieczne? Ja mówiłam, że pies jest stary:) Więc może nie. Ogólnie to dziś jestem w bardzo dobrym nastroju, ciotka gryf80 też mnie trochę pocieszyła w sprawach kręgosłupka mojej Werci. No i Fraszka ma się lepiej, optymizm nasz, wyczuwany przez zwierzaki też na nie działa.
  2. Dziewczyny w końcu zrobiłam przelew (na konto Karoliny) za mój bazar, uffff jak długo się ciągło
  3. No właśnie, a ja nie bardzo wiem, co to jest ta "pełna diagnostyka" jakie to są badania. Tego może być nieskończenie wiele chyba? Przyznam, że kiedy zaczęłam czytać o tych strasznych chorobach które biorą się znikąd, a zaczęło się to od Fraszki, to dopiero wtedy zaczęłam myśleć poważnie o takich badaniach. Więc zobacz moja droga, dzięki Tobie na pewno nie jedno zwierzątko może jeszcze coś zawdzięczać:) Najgorsze w zwierzakach jest to, że one ni w ząb nie powiedzą co je boli. Werka na początku leczenia tego zwapnienia dostała buscopan, bo myśleliśmy, że ją brzuszek boli! Pies jeszcze jakieś tak symptomy może i daje, ale nie da się z każdym biec do weterynarza! Czy objawem choroby może być to, że np. nie chce spać na ulubionej poduszce? Paranoja... Najgorsze są świnki. Moja DeeDee dzień przed śmiercią biegała radośnie, zresztą po wszystkich 3 które umarły przedwcześnie kompletnie nic nie było poznać. Nie jesteśmy w stanie nic przewidzieć, więc nie myśl, że coś zaniedbałaś, bo i ja będę musiała przyznać zaniedbanie, i to... 5-8 krotne:-o:roll:
  4. Kochana, Twoja walka z chorobą Fraszki to dla mnie jak biblia, niewyobrażalne jest co dla niej robisz!!!! Super, że możemy sobie nawzajem dodawać sił:) Ja choćby mi brakło pieniędzy na leczenie Werki to sprzedam samochód, koszty nie mają znaczenia. Niestety to jedyny gabinet wet. z profesjonalnym sprzętem i lekarzami weterynarii, po kursach itp. W końcu wyleczenie Werki i Majki łatwe nie było. Więc chwała, że w ogóle jest. Choć oczywiście nie są to normy Krakowskie, jak dla nas, to naprawdę dobry gabinet. Co do Deniska, to ma mój ukochany mężczyzna 8 latek, jeśli to co pisze w książeczce schroniskowej to prawda. Może mieć więcej. Oboje z Majką mają całkiem siwe pyski, a Majka ma 6 lat. Trochę mnie to dziwi. Jeśli zdarzę jutro zapytam o te badania, o których piszesz, i zapytam o cenę...
  5. Nie wiem dlaczego, ale ja od początku wiedziałam, że Werka wyzdrowieje, i nie umiem tego wytłumaczyć, w ogóle się nie martwiłam od kiedy zaczęła brać leki. Nawet, jak na początku nie było efektów to wszystkich pocieszałam.... Moja naiwność, głupota, a może jakoś podświadomie to odebrałam, że wyzdrowieje. Ona była naprawdę w katastrofalnym stanie, zupełne zero czucia, nawet igłą ją kłuliśmy, czy to aby nie na zawsze. Cały czas musiała być w pieluszce, bo sikała co kilkanaście minut, gdy tylko trochę się nazbierało, mimowolnie. Zima, okna się nie dało otworzyć bo -20 w dzień, a Werka śpi w moim łóżku! Ble:) A teraz ważne pytanie, czy jest możliwe, że to zwapnienie zrobiło się od ciągłego uderzania w tym miejscu czymś z ostrym zakończeniem? Teraz to może zabrzmiało nie fajnie, ale już tłumaczę. Werka długi czas, odkąd ją miałam, mieszkała w takim miejscu, do ktorego jak szybko wchodziła, czasem się uderzała w tył kręgosłupa. Teraz wiem, że to był wielki błąd. Czy jest szansa, że to mogło się od tego stać? Bo jeśli miało to jakiś wpływ, to już oczywiście to wyeliminowałam, więc jest szansa, że choroba się nie powtórzy. Co do suplementów to pytałam jedynie o dietę, czy może więcej mlecznych rzeczy wprowadzić, jakieś jogurty, ale ponoć to nie ma wpływu. pinczerko, bardzo mi przykro, szczerze to nie doczytałam o tym, że piesek umarł:( Doczytałam do momentu, że mu się polepsza. Bardzo mi przykro!
  6. Więc na razie odkładam myśli o operacji, w końcu piesek chodzi. Ma bóle kręgosłupa, ale skutki operacji są przerażające, tym bardziej, że to taki malutki kręgosłupik, chyba trudniej zoperować... Jeśli choroba się może powtórzyć, to jak często? Moja kuzynka, która miała chorego jamnika, mówiła, że powracało to co ok pół roku. Mój piesek ma dopiero 2 lata, a więc pierwszego ataku dostał w 1,5 roku:(
  7. Dochodzę do smutnego wniosku, że tyle zwierząt to zbyt wiele dla mnie. A moja gromadka to nie są aniołki tylko zbieranina degeneratów. Majka we wrześniu 2011 miała drugi raz wypadek, taki jak ten, kiedy ją znalazłam. Nie było mnie w domu 3 dni. Kiedy wróciłam, już miała założony gips, mama zawiozła ją do weterynarza. Ale było coś nie dobrze poskładane, było ryzyko, że źle się zrośnie, więc musiałam podjąć decyzję... pies znowu był usypiany, gips ściągany i operacja. Dołożone zostały kolejne druty. Do tego okropna rana, która zaczęła ropieć pod opatrunkiem (dobrze, że go zdjęłam po 2 dniach, miał być chyba 10 dni!). Bandażowałam, smarowałam, przemywałam, całowałam. Najniegrzeczniejszy pies świata wyzdrowiał. 11 grudnia, niedziela. Werka dziwnie się zachowuje. Ściągam weterynarza, badamy, na drugi dzień okazuje się że to zwapnienie na kręgosłupie, pies jest sparaliżowany, prawie 3 miesiące leczenia. Pisałam o tym. Niestety mineło pół roku, a ja nie wiem co dalej. Nie chcę operacji, ale jeśli to powróci, może umrzeć. A ja chyba bym sobie tego nie wybaczyła:( Potem w dziwnych okolicznościach umarły mi dwie świnki. Dochodzą kolejne problemy z Majką. Na początek ciągle nawracające zapchane gruczoły przyodbytnicze. Ale gdzie by tam był koniec. Majka ok 3 tyg temu zerwała wiązanie w kolanie. Nie jej wina, łapa, której leczenie tyle kosztowało, po to, aby mogła chodzić, nie jest w 100% sprawna. Wskutek obciążenia drugiej tylnej łapy, wiązanko poszło jak sznurówka. Dość długo Majka była na lekarstwach, ponieważ na kolejną, 4 operację, 5 usypianie (3 razy łapa, 1 sterylizacja) się absolutnie nie zgodzę. Niestety poprawy nie ma. Właśnie lekarstwa się skończyły, a pies jak kulał, tak kuleje. Jutro muszę iść po lekarstwa, ale to, że poprawy żadnej nie ma, dołuje mnie masakrycznie. Nie wiem, czy mam dziś kiepski dzień, czy moja sytuacja dochodzi powoli do bardzo złego punktu, ale z jakiegoś powodu postanowiłam to napisać. Nie chcę nikogo zniechęcać do adopcji więcej, niż jednego psa. Na szczęście Denisek jest zdrowy:) :multi:Ale już się starzeje, więc też przydały by mu się pewnie jakieś badania. Tylko muszę poczytać jakie badania robi się staremu psu, takie kontrolne.
  8. Mój piesek przechodził to od grudnia do marca, ale nadal chodzi "jak pijany". Nie ma nic wspólnego z jamnikiem, to typ mikro "serenki". Przyczyna zwapnienie krążka międzykręgowego pomiędzy ost. kręgiem lędźwiowym a kością krzyżową. Co ja mam zrobić, teraz niby piesek chodzi, ale jeśli to wróci, to czy może umrzeć? Dla mnie mój piesek jest jak dziecko, ale nie chcę jej operować... Nie wiem też za bardzo gdzie... Piesek ma ograniczone ruchy, nie chodzi po schodach, na spacerach dłuższych pół drogi ją noszę. Ale to typ adhdowca, nie umie normalnie iść, "wystrzeliwuje", więc nie zapanuję nad nią w stu procentach. Choć nauczyłam ją, że schody są złe i mądrala stoi, poszczekuje i czeka aż ją wniosę :)
  9. [quote name='anorektyczna.nerka'] Ktoś pytał o ten papierek upoważniający do robienia zdj w kościołach, żeby go uzyskać trzeba być wierzącym i zazwyczaj uiszcza się opłatę ok. stuzłotową.Ale gdzie i jak to nie wiem.[/QUOTE] Ja robiłam kilka lat temu w Bielsku, nie pamiętam ile się płaciło, było kilka spotkań i dostałam legitymację. Opinia od proboszcza była potrzeba;):D
  10. Bardzo, bardzo, bardzo mi przykro. Nawet nie chcę sobie wyobrażać Waszego cierpienia. Ale niestety wiem, że mnie też to czeka. Moje psy to są tak nieudane, ciągle coś się dzieje, nawet nie piszę połowy rzeczy na forum, bo już nie mam na to sił. Dzięki za ten opis choroby, na pewno komuś się przyda... Nie wiem co Ci powiedzieć, wiara, nadzieja, czasem potrafi zdziałać bardzo wiele...
  11. Było małe zawirowanie na dogo:/ To super, bardzo się cieszę! Gratulacje!
  12. No tak te... hym nie wiem, nie raz kupi się nawet zwykłe pisaki i są wyschnięte. Może miałaś jakieś felerne?
  13. To chyba miałaś jakieś wyschnięte, moje są wilgotne, dobrze rysują. Ciekawe...
  14. Moje nazywają się CARIOCA. Hehe na żywo kolory są lepsze, mocniejsze:) Mówiłam, że super sprawa:P Jeszcze takie coś znalazłam, istotne, bo na dzinsie [IMG]http://images38.fotosik.pl/1520/03bc31854a58ed65med.jpg[/IMG]
  15. Coś takiego [IMG]http://images46.fotosik.pl/1487/6ade07f6e36e522amed.jpg[/IMG] inne [URL]http://images42.fotosik.pl/316/47304cdffe61e4f1med.jpg[/URL] trochę powyjeżdzane, bo ja nie taki niedbaluch jestem, a usunąć się nie da raz narysowanego:/ [URL]http://images41.fotosik.pl/1475/a786b846c365668bmed.jpg[/URL] [URL]http://images42.fotosik.pl/316/545acc092eca8f0bmed.jpg[/URL]
  16. Najzwyklejsze, dla dzieciaczków [url]http://allegro.pl/listing.php/search?sg=0&string=pisaki+do+tkanin[/url] Są naprawdę super, tylko wiadomo największa wada - kolory to tylko na białych i innych jasnych koszulkach, żółtym, szarym:/ Największa zaleta, że się nie spierają. Ja normalnie do białego prania wrzucam:) Efekt jest bardzo fajny. Próbowałam też z drukowaniem na takim papierze do naprasowanek, ale porażka totalna i droga ta zabawa.
  17. Ja też trochę "upiększam" rysunkami moje koszulki;) Używam do tego specjalnych pisaków, które w sumie są dla dzieci;) Ale nie spierają się, a po zaprasowaniu wyglądają jak naklejone. Wszystko fajne, ale mają grube końcówki, czasem przycinam je żyletką;) rodzice a jakich Ty używasz farb? Nie kruszą się? Nie spierają?
  18. Taki tam bazarek ofkors dla Was, proszę o podnoszenie.... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/226302-***-WYPRZEDAŻ-ciuszków-na-mega-dług-10-tyś!-Na-krakowskie-bidy-Do-2-V-godz-20***?p=19007960#post19007960"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226302-***-WYPRZEDAŻ-ciuszków-na-mega-dług-10-tyś!-Na-krakowskie-bidy-Do-2-V-godz-20***?p=19007960#post19007960[/URL]
  19. Czy jest na świecie pies, który może dać tyle uśmiechu i radości:))) [IMG]http://images41.fotosik.pl/1465/f5bce581fc0aabdemed.jpg[/IMG] Dziwić się, że ciągle się przewraca, skoro tak łapki stawia:) [IMG]http://images38.fotosik.pl/1510/4f01568fb9ffefbfmed.jpg[/IMG] HOPSASA:loveu: [IMG]http://images50.fotosik.pl/1529/37d8dd5a3893a446med.jpg[/IMG]
  20. Naprawdę piękna, żeby to nikt takie urodziwości w swoim ogórku nie chciał? Eh:/
  21. Nawet futerko mu troszkę rozbłysło:) Słoneczko na pewno dobrze na stare kosteczki wpłynie:)
  22. Ohoho, truchta sobie:) Może jeszcze odmłodnieje, może nie ma 100 lat:)
  23. [quote name='karusiap']Trus bez zmian.Potrzebuje domu na wczoraj:( Owieczko dostarlo 80 zl-dziekuje!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Tak, ale to taka kropeleczka w wielkim morzu potrzeb finansowych, eh:(
  24. Karolinko poszło 80 zł na Twoje konto dla Trusia, podpisałam tylko nickiem, potwierdź potem tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/224162-ZAKO%C5%83CZONY-*-KOLOROWO!-Na-wielki-d%C5%82ug-krakowskich-hotelowiczy-*-do-16.03-godz-20-*[/url] Głaski dla słabeuszka:(
×
×
  • Create New...