Jump to content
Dogomania

Izabella Hossa

Members
  • Posts

    1201
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Izabella Hossa

  1. Szukam hotelu -brak miejsc. Pomóżcie proszę .
  2. Na prywatne wolałabym nie i tak sobie myśle,że może na konto kliniki, a potem hotelu, choc wtedy nie mam wglądu, ale kiedy sa wpłaty na AFN to to strasznie długo trwa ,a w hotelu się niecierpliwią. Dziś się dowiem jaki do tej pory jest rachunek :roll: Na zdjęciach tego nie widac, ale na żywo widac jak ona się zmienia jak jest wesoła , ciekawa już nie bojąca, jak bardzo mimo wszystko chce byc z człowiekiem. To bardzo przyjazna i wielce oddana sunia. Wstyd mi,że wtedy jej nie zabrałam od tego kretyna, zaoszczędziłabym jej cierpienia, bólu i strachu. Sunia jest na Tatarkiewicza, oczekuje na spacerki. Ps.dzis będę miała w domu 5 psa,rodzina mnie ukatrupi, pomóżcie mi szukac dla nich domów ( dla psów:lol:), choc tymczasowych. U Zenka jeszcze konie zostały :(
  3. Fundacja Emir i jeszcze dwie osoby prywatne chcą wspomóc leczenie z góry bardzo dziękuje. Selenga nie doczytałam ,o którą klinikę chodzi, na jakiej ulicy , może znam, a nie przyszło mi do głowy tam zadzwonic ?
  4. [IMG]http://img509.imageshack.us/img509/4421/1002642wt9.jpg[/IMG]
  5. jagienka 42 dziękujemy za chęć pomocy, ale nie wyrabiamy finansowo. Normalnie oferta jest super, ale tak się złożyło,że już mamy trzy psy -płatne za dobę, na czwartego nie mamy pieniędzy, na żadnego nie mamy :shake:. Liczymy,że ktoś z Warszawy będzie mógł wziąć malucha do siebie. Mały pies mniejszy kłopot,jedzonko i szczepienie biorę na siebie.
  6. [IMG]http://img168.imageshack.us/img168/850/1002644ka0.jpg[/IMG]
  7. Niestety nadal nie mamy dla niego miejsca. Piszecie żeby go najpierw ratować potem martwić się o resztę. Tak robie zawsze ,jednak w tej chwili mamy kilka psów za które trzeba zapłacić ,a co najgorsze trzeba gdzieś umieścić. W pon, wtorek mamy do odbioru psy z kliniki z którymi zostane na ulicy.........sa i takie, które czekają na ulicy na dzień kiedy po nie przyjdę , wiem o nich , martwie się o nie , ale nie mam ich dokąd zabrać. Więc kto może wziąć Słodziaka na swoją odpowiedzialność, a może wspólnie możecie zorganizować np bazarki lub zbórke pieniędzy na hotel dla niego, bo nikt nie może mu dać domu tymczasowego ??? Podstawowy problem to -gdzie go umieścić ? Grinia może masz jakieś pomysły ?
  8. Mama jest duża, ,tata nieznany. Gameboy , czy możesz pomóc mi go ogłaszac ? Może ktoś jeszcze ?
  9. coś Ty :) Nie martw się pierwsze co, to właśnie został odrobaczony.
  10. Psiak może zostac zdiagnozowany i jesli będzie trzeba to zoperowany, ale co potem, za kilka dni, kto i gdzie weżmie go ,na czas gdy będzie potrzebował wyjątkowej opieki ? Zanim go zabierzemy z miejsca w którym jest musimy miec dla niego miejsce.
  11. rotek_ Słodziak przebywa z psami-samcami i wszystko jest ok,choc podobno potrafi w stadzie zawalczyc o swoje .Na terenie sa koty i wciąż żyją, więc to chyba oznacza,że nie miałby z tym problemu, ale pewności niema , nie jestem tam z nim na codzień, więc nie wiem . Jeszcze dopytam. Rozmawiałam z jego opiekunem (hycel z wykształcenia Technik weterynarii), diagnoze i zalecenia o amputacji polecił lekarz który go badał. Jakiś czas próbowano te łapę leczyc, bo była szansa,że pies choc uniesie łapę tak by jej nie ranic. Jednak poprawy mimo leczenia nie ma, a pies szoruje łapą po ziemi. Dlatego jest mowa o amputacji. Chciałabym by zdiagnozował go inny Lekarz tak dla pewności, jednak moi drodzy na dzień dzisiejszy nie mam na ten cel ani grosza, a w klinice mam już dług. I najgorsze nie mam dla niego domu nawet tymczasowego. Klinika jest na Gocławiu .Tatarkiewicza, może byc inna, ale musi byc z całodobowym szpitalem. Słodziak jest koło Milanówka
  12. Słodziak jest nadal u tzw.hycla. Mogę podac jedynie kontakt do wolontariuszki, która dogląda tam psy. W "mojej" klinice pewnie znajdzie się jeszcze wolne miejsce.
  13. Jest zarobaczony stąd jego dolegliwości,czyli potrzebny choc tymczas. On potrzebuje ciepła dotyku, socjalizacji ,nie klatki w szpitalu.
  14. Rozmawiałam z Panią Doktor, jest jeszcze jedna wersja dotycząca uszu, zapalenie ucha to jedno, ale całkiem możliwe jest ,że pogryzł ja jakiś pies, albo psy. Zenek cos wspominał o psach sasiadów, które wchodzą do niego na teren. One może dopadły Perłę, ona nie miała jak uciec :shake: Co do oka ,wygląda źle, ale moze obejdzie się bez usuwania, póki co zrobiono badania krwi,bo trzeba wykluczyc nowotwór.W tej chwili rany uszu trzeba przemywac, trzeba też kontynuowac podawanie antybiotyku, Perła musi miec opiekę, klinika w tej chwili to jedyne wyjście. Problem jednak nie zniknie, za kilka dni gdzieś musze ją umieścic.
  15. Beatka jeszcze nie wiem, jak i gdzie, ale musze ją gdzies umiescic. Kilka dni może zostac w klinice, będę od jutra wyjechana, wracam w niedzielę i znów będę się martwic ,co dalej. ps. Jesli ktos z Warszawy ma czas, to Perła chętnie by pospacerowała, jeśli ktos będzie mógł, prosze o kontakt, będę miała kilka instrukcji. Pomyślcie popytajcie, może gdzies jakiś niedrogi hotel lub płatny tymczas ? Ps.w klinice mam również szczeniaka tez od suki z łańcucha tyle że z drugiego końca wsi.
  16. Jednak nie radzi sobie, sterczy na łańcuchu i tyle, jedynie nie jest głodna bo dostarczam karmię. Chociaz mimo to ona by zjadła cały świat. Przyznaje ostatnio z braku czasu i ilości zwierząt ją zaniedbałam , rzadko zaglądałam do niej , jedynie w te upalne dni ,by dopilnowac czy ma wodę...a kilka dni temu szlag mnie na miejscu trafił.:angryy: Perła jest w klinice. Prawdopodobnie będzie miała operowane uszy i pewnie oka nie da się już uratowac wprawdzie i tak na nie nie widzi, ale teraz wygląda o wiele gorzej niż kiedyś. Ten pip....Zenek oznajmił,że suka się zerwała i pier....ją samochód, kulała, ale jej przeszło.................trzymajcie mnie:angryy: Uszy są w stanie opłakanym-zapalenie ucha-tak ją bolało,że tarła i tarła, ąż makabrycznie się okaleczyła , a w ten upał w sekundę ciało zaczęło gnic, nie wiem czy nie trzeba będzie jej tych uszu obciąc. Jezuuuuuu pomóżcie mi, ja nie mogę jej odwieźc do tego imbecyla sadysty, fundusze na hotel mi potrzebne, albo tymczas na wagę złota. Ten sku.....zgodził się ją oddac wprawdzie w pijackim widzie, ale jest szansa,że nie weźmie kolejnego psa, bo elektryk ma szczekającego kundelka. Może by się zadowolił. Elektryk okazał się dobrym dla zwierząt -ma teraz kota i psa-zwierzaki są w niego wpatrzone, szkoda tylko,że Perła nic go nie obchodzi. Zdjęcia wstawię wieczorem.
  17. Gameboy dzięki za chęc pomocy. Póki co mały musi zostac na obserwacji w klinice, ja jutro wyjeżdzam, jak wrócę zobaczymy co dalej. Będę Was informowac na jego wątku. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10593825#post10593825[/URL]
  18. Wątek malucha [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10593825#post10593825[/URL]
  19. Pamiętacie Antka i jego biedną mamę -sunię , która sterczy w polu na łańcuchu. Bóg jeden wie w jakim celu [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108030"]Antek i Boksio już w swoich domach! - Dogomania Forum[/URL] Niestety urodził się kolejny Antek, Q..........nie zdążyłam :angryy:. Za dużo tego , za mało czasu, pieniędzy miejsca. Matka Antka znów urodziła znów biały i znów jeden. Biedne małe.Zgłaszałam już wszędzie ,że suka bez opieki siedzi na polu na łańcuchu,że w koło jest syf i bajzel, że sa tam ptaki hodowlane tez bez opieki, bez nadzoru. Szlag mnie zaraz trafi. Gdzie mam ją zabrac, jak zmusic właściciela do sterylizacji suki....co teraz z tym małym. Jest maleńką puchata kuleczką, jest im tam potwornie gorąco, jak na patelni. 29,07 Mały jest w klinice ,jest osowiały i słaby . Matkę doglądam i będę podawać leki by zeszło jej mleko z cycuchów.Sterylka dopiero jak będzie trochę chłodniej. Jego mama niechcący o mało nie udusiła go łańcuchem na którym stoi. Co sobie taki debil-jej Pan- myśli ? Czy w ogóle myśli ? Już sił mi brak :shake: Co z nią będzie dalej , nie wiem... ................................................................................................. Pażdziernik 2008 ( o mamie od str.5) [COLOR=red]Potrzebna natychmiast pomoc finansowa, sunia jest po cieczce, [COLOR=red]wcześniej miała babeszje, [/COLOR]sterylka potrzebna na gwałt. Brakuje funduszy i miejsca na kilka dni, gdzie suczka mogłaby się wygoić.[/COLOR] Sunia Lira (zdjęcia z września)dodane 12,10,08 [IMG]http://img235.imageshack.us/img235/474/liracg9.jpg[/IMG] ................................................................................................... maluszek Alek (lipiec) [COLOR=red]Mały ma już dom :)[/COLOR] [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/8517/alekng01tp2.jpg[/IMG] [IMG]http://img516.imageshack.us/img516/2365/1002647sk11mn4.jpg[/IMG]
  20. Może sunia choruje lub trzeba ją odrobaczyc ? Nie czytałam całego wątku ale na początku była mowa o miejscu dla suni na działce z altanką. Czy to nie lepsze niż życie na ulicy w ciągłym strachu i głodzie ? Na zimę możnaby postawic jej tam budę. Byłaby bezpieczna i nakarmiona. Na ulicy wciąz jest narażona na niebezpieczeństwo. Może do zimy znalazłby się dom dla niej. Czy to w ogóle jeszcze aktualne ?
  21. Wyjeżdzam na pogrzeb, nie będzie mnie trzy dni. :shake: Moze jest ktoś chętny z Warszawy, kto mógłby zając się Słodziakiem ?
  22. [quote name='zachary']Izo, skąd ta pewność,że już tylko amputacja go czeka?. Nie był jeszcze diagnozowany, a Ty już mówisz o amputacji.Czy to upływ czasu przesądza o oczywistości amputacji? W innych przypadkach na dogo, pies był ratowany, a kasę zbierało się później, po określeniu koniecznych operacji dokonanych pieskowi.Pewnie,że można teraz zbierać.Tylko zanim nazbieramy, to znowu upłynie trochę czasu....działającego na jego niekorzyść.[/quote] Ostatnia rzecz jaką chę zrobić to amputować mu te łapę. Powtarzam jedynie diagnoze , którą postawił lekarz , który go badał zaraz po tym jak został odłowiony z ulicy. Niestety dziś nie pojechał do kliniki, bo miałam poważniejsze przypadki , które nie mogły czekać. Wiem Słodziak też nie może czekac , ale ja jestem jedna, do domu wracam w nocy i wypłaty na to wszystko juz mi nie wystarcza. Dlatego to wszystko tak długo trwa. Przez moje zaniedbanie -bo zajęłam sie pilną sterylizacją pewnej bezdomnej suki , druga suka dziś jest w klinice z odpadającymi uszami ( ostry stan zapalny, odpadające ciało), bo nie miałam kiedy jej doglądać, a trzecia suka niepotrzebnie urodziła bo nie zdążyłam. Do tego szczeniaki, psy koczujące na ulicy które czekaja az przyjadę, nie wspomne o tych, które czekają w schronisku aż zabiore je na 5 minutowy spacer, który jest ich jedynym sensem życia i te w moim domu moje i nie moje. Przepraszam za bezsilność, mam dziś kiepski dzień.
  23. Mały jest w klinice ,jest osowiały i słaby . Matkę doglądam i będę podawać leki by zeszło jej mleko z cycuchów.Sterylka dopiero jak będzie trochę chłodniej. Jego mama niechcący o mało nie udusiła go łańcuchem na którym stoi. Co sobie taki debil-jej Pan- myśli ? Czy w ogóle myśli ? Już sił mi brak :shake: maluszek Alek [IMG]http://img399.imageshack.us/img399/7638/alekng0.jpg[/IMG] [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/7088/1002647sk1.jpg[/IMG]
  24. :shake::shake::shake::shake::shake:
×
×
  • Create New...