Jump to content
Dogomania

Izabella Hossa

Members
  • Posts

    1201
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Izabella Hossa

  1. [B]Sierpien[/B] 1,Slodziak po operacji, mial czesciowo amputowana łapke. Bardzo prosimy o pomoc w oplaceniu rachunkow i hoteliku. Wplat mozna dokonywac na konto AFN lub moje prywatne (podam na pw) nawet najmniejsze wplaty sie licza. 2,Niestety rana pooperacyjna się nie goi. Słodziak ma amputowaną łapę w całości. Dane do przelewu [B]Alarmowy Fundusz Nadziei na życie[/B] [B]ul. Jagiełły 5 m. 19[/B] [B]14 - 100 Ostróda[/B] [B]Numer konta: [/B] [B]VWBank [/B] [B]78 2130 0004 2001 0388 0143 0001[/B] [B]z dopiskiem [/B]: Słodziak bez łapy ROZLICZENIE na AFN wpłynęla na Slodziaka (mamy tam wspolna skarpete z nasza druga podopieczna Miska) - 532zł dziekujemy :loveu::loveu::loveu:- jest to kwota po odliczeniu prowizji AFN. na moje konto wplynelo: Kasia B 50 zł Kamila S 28 zł zachary 150 zł Selenga bazarek 60 zł do Izy Ania B 200 zł z cegiełek allegro pojdzie na AFN 25 zł suma wpłat: 1045 zł wypłyneło: hotelik 19.08 - 24.08 50 zł operacje, pobyt 10 dni, odkleszczenie 330 zł hotelik za miesiąc od wczoraj czyli 26.08 300 zł 1045 - 680 = 365zł hotel kosztuje 300zł - ze znizka bo mamy tam 2 psy. Plus do tego karma. ........................................................................................... 10,07,2008 Znowu, kolejny, nieszczęsliwy psiak...brakuje mi już sił :-( [IMG]http://img503.imageshack.us/img503/1771/35783759rm0.jpg[/IMG] To około roczny bardzo sympatyczny piesek, niestety będzie miał amputowaną łapę. Jest naprawdę ładny i taki milusiński,jest nieduży, patrzy z takim wesołym psim uśmieszkiem ,mimo,że łapa boli, mimo, że ciężko mu sie poruszac, dopiero się uczy skakania na trzech łapach. Jest bardzo przyjacielski i spragniony człowieka, głaskania i zabaw. Bardzo wdzięczny psiak. Obecnie jest u tzw.hycla, gdzie ma lepsze warunki niz w schronisku, jednak to nie miejsce dla niego. Potrzebny mu dom chocby tymczasowy. Słodziak dogaduje się z psami. [IMG]http://img503.imageshack.us/img503/8420/91331770lm0.jpg[/IMG] [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/7559/13621961ec9.jpg[/IMG] [EMAIL="izabellah@wp.pl"]izabellah@wp.pl[/EMAIL]
  2. Czy mogę liczyc na Allegro , na ogłoszenia ? Z góry dziękuje.
  3. Wieści z domu tymczasowego: "Nadałam mu imie Koks, bo czarny i nakręcony :) Koksa znalezliśmy 28 czerwca . Miał obumierającą przednią prawą łapę z wielkimi, gnijącymi ranami. Był bardzo chudy. Pytaliśmy lokalnych ludzi ,czyj to pies, ale nikt się nie przyznawał. Nie mogliśmy go tak zostawić, przyjechał z nami do domu. Z oględzin weterynarza wynikało, że prawdopodobnie został potrącony przez samochód, zniszczony został jakiś splot nerwów, zrobił się zator w tętnicach i łapa zaczęła obumierać. A ponieważ jej nie czuł, ciągnął za sobą po ziemi i obtarł do żywego mięsa. Weterynarz ocenił psa na 4-5 miesięcy. Rentgen potwierdził przypuszczenia, zalecenie: amputacja. Operacja udała się, ale pies jest bardzo okaleczony. Mimo to, Koks odżył. Przedtem wyraźnie osowiały, zainteresowany był tylko jedzeniem i spaniem ,teraz szaleje. Biega skacząc na przedniej łapie, bawi się piłką i innymi zabawkami. Zaczyna pilnować obejścia. Jest przyjacielski wobec ludzi, naszych psów i kotów. Raczej posłuszny, reaguje tylko energicznie na proby zabraania mu jedzenia i zastrzyki (nie dziwię mu się zupełnie). Powoli uczy się chodzić na smyczy, uczymy go najprostszych komend. Jest uroczy, oddany, wesoły i zupełnie nie przejmuje się swoim kalectwem. Bardzo chcielibyśmy żeby znalazł ludzi, którym nie będzie przeszkadzało, że ma o jedną łapę mniej. U nas nie może zostać, mamy już 2 psy i 4 koty, nie damy rady z kolejnym. Koks będzie spory. Już teraz waży 12 kilo. Wygląda na mieszankę owczarka niemieckiego z dużym sznaucerem " Blekuś-Koks [IMG]http://img92.imageshack.us/img92/4140/img3673yb6.jpg[/IMG] [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/2509/img3652cs5.jpg[/IMG] [IMG]http://img92.imageshack.us/img92/2606/img3668mw7.jpg[/IMG] ....................................................................................... Kilka słów ode mnie-gdyby ten podły człowiek ,który go potrącił , gdyby miał serce i zawiózłby go do lekarza , to dziś maluch miałby wszystkie łapy.
  4. lulka to jak i gdzie robic zbiórkę, uzgadniać z AFN, czy jak ?
  5. [COLOR=seagreen][COLOR=Black]3,09,10 Dzieki pracy, opiece i uporowi morisowej i KWL mój kochany Czarli dziś zaczął nowe życie w swoim własnym domu :lol::multi: 15,04,10[/COLOR][/COLOR][B][COLOR=seagreen][COLOR=Black] Ellig [/COLOR][/COLOR][/B][COLOR=seagreen][COLOR=Black]Dziękuje[/COLOR][/COLOR][COLOR=seagreen][COLOR=Black] pięknie za karmę dla moich podopiecznych[/COLOR][/COLOR][B][COLOR=seagreen][COLOR=Black].[/COLOR] 15,4,10 Zaraz minie 2 lata jak są u mnie. Dla Fizia będzie lepiej jak pójdzie do domu sam. Czarli zdominował Fizia na całej linii, szkoda by tak było przez ich reszte życia. Domy potrzebne na gwałt. Od początku traktuje je z dystansem by rozstanie tak bardzo nie bolało, nie mogę im dać domu stałego, już dawno postanowiłam i pogodziłam się z tym - potrzebuje miejsca dla kolejnych potrzebujących, niechcianych, tych które zanim znajdą dom potrzebują czasu, szansy, zaufania, leczenia itp. Tego muszę się trzymać i w to wierzyć. Rozstania są bolesne , ale.... Fizio i Czrli zasługują na swojego człowieka i włąsny kąt, gdzie będą tymi jedynymi kochanymi, gdzie poczują się jak u siebie i będą niezmiernie wdzięczne za uwagę i troskę. Chłopaczki do domku!!!!! ....................................................................................... [COLOR=black]Chłopaczki nadal u mnie , to już[/COLOR] [COLOR=black]rok...[/COLOR][/COLOR][/B] [B][COLOR=seagreen][COLOR=black]Są wesołymi , fajnymi psami, niestety wciąż nie mają domu.[/COLOR][/COLOR][/B] [B][COLOR=seagreen]24,05,2009 [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Chłopaczki nadal u mnie.str.22[/COLOR][/B] [B][COLOR=seagreen]12,02,2009[/COLOR][/B] [B][COLOR=seagreen][COLOR=black]Muszę gdzieś natychmiast ulokowac moje kochane tymczasy-Jacka i Placka, nie mamy coś szczęścia, ani do domu dla nich , ani nie moge im już zapewnic opieki. Szczęśliwie walki między psami ustały, jakoś się dogadały, to teraz powstał nowy problem.[/COLOR][/COLOR][/B] [B][COLOR=seagreen][COLOR=black]Jest mi bardzo trudno, bo zawsze się o nie troszczyłam i bałam się , bo to takie bojące dudki. Niestety mam bardzo smutny zwrot z adopcji bardzo lękliwa sunia ( kiedy obcy na nia patrzy to sika pod siebie i przestaje oddychać), która po prawie rocznym pobycie u mnie na lekach psychotropowych nigdy nie stała się odważna , mimo to zyskała wspaniały dom-tak wtedy myślałam. Dziś jej ukochana Pani ma inne plany na życie....Nie moge tej suni nie pomóc, żaden hotel nie wchodzi tu w grę. Jestem załamana i jak nigdy dotąd zawiodłam się na ludziach.[/COLOR][/COLOR][/B] [B][COLOR=seagreen][COLOR=#000000]Staram się dla chłopaków znaleźć jakieś rozwiązanie, adopcja to marzenie, póki co musze sprawić by były bezpieczne możliwie w najlepszych ,przyjaznych warunkach.[/COLOR][/COLOR][/B] [B][COLOR=seagreen][COLOR=#000000]Jesli ktoś z Was może nam pomóc finansowo by opłacić hotel , będę niezmiernie i szczerze wdzięczna.[/COLOR][/COLOR][/B] [B][COLOR=seagreen]NOWE ZDJĘCIA STR.7, 8, 13, oraz 18 i 19[/COLOR][/B] BARDZO PROSZĘ O POMOC W OGŁOSZENIACH, W POSZUKIWANIACH DOMU CHOĆ TYMCZASOWEGO, PSY DOROSŁY I DOCHODZI DO KONFLIKTÓW Z MOIMI PSAMI.SYTUACJA JEST GROŹNA ,BO WALKI SĄ JUŻ POWAŻNE. BOJE SIĘ,ŻE KOMUŚ STANIE SIE KRZYWDA. [COLOR=red]styczeń 2009[/COLOR] [COLOR=red]Jacek zwany też Czarli, oraz Placek zwany Fizio sa już u mnie od 7 miesięcy, obydwaj gotowi do adopcji ,wyleczeni z lęków, wygłaskani, piękni. Szkoda byśmy mocniej się zżyli ,bo to będzie bardziej bolesne niż zazwyczaj. Poza tym, gdyby im się udało mogłabym wziąć następne potrzebujące pomocy.Pomóżcie nam proszę.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]Obecnie chłopaki mają około 10/12 m-cy.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]Psy zostały poddane zabiegowi kastracji.Są gotowe do adopcji.[/COLOR] 09,07,2008 Jacek i Placek to dwa maluchy urodzone na ulicy (4-5 m-cy). Żyją ,bo w okolicy mieszkają ludzie, którym los zwierząt nie jest obojętny, więc dokarmiali całą psią rodzinę.Jednak nie mieli pomysłu co dalej. Jakiś czas temu wracałam z pracy na skróty na mojej drodze spotkałam Jacka, wysiadłam do niego by popytac w okolicy czyj jest ten maluch-samotny bez opieki na środku drogi. Dowiedziałam się,że na pobliskim polu w krzakach mieszka cała sfora -Jacek, Placek, jego mama( podobno znów w ciąży, tylko że starszaki nie wyglądaja na ponad 6 m-cy) ich tata (ten ma dom, mieszka w pobliskiej firmie, ma dobra opiekę, ale często wymyka się do swojej ferajny), jest jeszcze jeden chyba starszy, długowłosy pies-jest bardzo bojaźliwy, aż smutek człowieka ogarnia,ludzie mówia,że mimo niesmiałości jest opiekunem sfory. Maluchy są juz u mnie ( to też nie było łatwe, kiedy miałam zamiar je zabrac do samochodu tak się darły, jakbym je mordowała, teraz jest juz o niebo lepiej. Ich mamę staram się złapac,choc nie jest to łatwe, jest nieufna- mam już dla niej miejsce w klinice. Co z długowłosym nie wiem. Schronisko odpada, stres go zabije. Czy ktos ma jakiś pomysł. Psy mieszkają tam od roku, były karmione , nikt ich nie przepędzał, ale to nie jest wyjście, teraz dochodzi problem , bo na tym tetrenie rozpoczyna się budowa ,a tym samym psy nie mają się gdzie podziac. Bardzo się boję,że gdzies się przeniosa , a ja im już nie pomogę . Oto Placek- dośc niesmiały jednak z pewnością mniej bojaźliwy od Jacka, bardziej otwarty, wesoły. Gapi się w telewizor z takim zdziwieniem,że można boki zrywac :lol: [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/3826/1002404re9.jpg[/IMG] Poniżej Jacek, na początku bardzo bojaźliwy, wręcz histeryczny, przy misce przegania brata, jednak poddaje się moim dorosłym psom już tak na wszelki wypadek. Nabiera ufności z kazdym dniem. Każdego ranka , gdy wstaję z łózka, czy wracam z pracy witają mnie te dwa równo i rytmicznie merdajace ogony:lol: +ogon i nie ogon, bo kikutek moich osobistych zwierzaków. Jacek [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/2205/1002436xf6.jpg[/IMG] [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/5120/1002421nh8.jpg[/IMG] [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/2735/1002429hq4.jpg[/IMG] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/nikt-tu-nie-zaglada-dlaczego-jacus-placus-115562/"][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/913/baner2502va0.jpg[/IMG][/URL] WEŹ BANEREK I POMÓŻ NAM Ogłoszenia [URL="http://www.pineska.pl/?do=view&id=56357&buyOrSell=2"][COLOR=#000000]http://www.pineska.pl/?do=view&id=56357&buyOrSell=2[/COLOR][/URL] [URL="http://www.bono-polska.pl/index.php/a/3/b/2/c/101/d/3/id/10250"][COLOR=#000000]http://www.bono-polska.pl/index.php/...1/d/3/id/10250[/COLOR][/URL] [URL="http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=33268"][COLOR=#000000]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=33268[/COLOR][/URL] [URL="http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=38017&id_kat=12"][COLOR=#000000]http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz...8017&id_kat=12[/COLOR][/URL] [URL="http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,1760,Lw==.html"][COLOR=#000000]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa...1760,Lw==.html[/COLOR][/URL] [URL="http://petsy.pl/ogloszenia/4/1/34/1460.html"][COLOR=#000000]http://petsy.pl/ogloszenia/4/1/34/1460.html[/COLOR][/URL] [URL="http://www.animalia.pl/"][COLOR=#000000]http://www.animalia.pl[/COLOR][/URL] [URL="http://www.pajeczyna.pl/"][COLOR=#000000]http://www.pajeczyna.pl[/COLOR][/URL] [URL="http://www.kokosy.pl/ogloszenie/18063"][COLOR=#000000]http://www.kokosy.pl/ogloszenie/18063[/COLOR][/URL] link do allegro: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=468428396"][COLOR=#000000]Jacek i Placek, cudne szczeniaki szukają domów! (468428396) - Aukcje internetowe Allegro[/COLOR][/URL]
  6. Toska, sądze,że można wpłacać na AFN z dopiskiem [B]Zyskał życie stracił łapę-Blekuś . Z góry dziekuje.[/B] [B]Mały juz w domu tymczasowym u swych wybawicieli, przyznam szczerze,że mnie pocieszyli, siebie również. Blekuś przed operacją -amputacją tylko leżał , był apatyczny i burczący, gdy się go dotykało piszczał. On cierpiał, był obolały, miał dość, a teraz, to po prostu inny pies. Jeszcze niezbyt sobie radzi na trzech łapach, ale zaraz jak wyszedł z Kliniki wystrzelił jak z procy, rwał się do biegania. Jego tymczasowa Pani oniemiała, śmiała sie przez łzy. Dopiero dziś zdała sobie sprawe,że on teraz czuje się dobrze, nie ma całej łapy, ale nie cierpi i zrobił się radosny jak szczeniak. To ,aż niemożliwe ,dziś dopiero trzecia doba po operacji.[/B] [B]Blekuś czuje się w tej chwili dobrze, ma apetyt, chęć do zabawy i ma wspaniałą opiekę, nie może jednak tam zostać, już są psy i koty.[/B] [B]Blekuś będzie duży, między Owczarkiem,a Sznaucerem.[/B] [B]Pomóżcie mi proszę szukać domu dla Bleka.[/B] [B]Jutro dostane zdjęcia .[/B]
  7. Nareszcie pokazano TE zdjęcia i TE filmy, bo dopiero one pokazuja prawdę.Same opoiesci nikogo nie wzruszają, obraz realny sam mówi za siebie. Oktawia wielkie dzięki, że tam byłaś i zarejestrowałaś to co zobaczyłaś. [URL]http://interwencja.interia.pl/news?inf=1141839[/URL]
  8. Prawdopodobnie dzis maluch opuści szpital, jednak długie leczenie dopiero sie rozpocznie.
  9. Bardzo proszę o rozgłaszanie malucha.
  10. [COLOR=red]Blekuś- Koks ma dom :)[/COLOR] [COLOR=red][COLOR=black]ZDJĘCIA (PO OPERACJI )na 2 STR.[/COLOR] [/COLOR] Dlaczego to się dzieje ? Dlaczego one muszą cierpiec ? Mały został znakleziony przez moją znajomą, która się nim zaopiekowała, uratowała go ,zabrała z ulicy. Jest śliczny i milusiński jak na szczeniaka przystało, jest pełen życia i chęci do zabaw, miał szczęście,mimo wszystko, teraz jest bezpieczny, już nie będzie błąkał się po ulicach. Niestety nie wszystko jest takie cudowne. Maluch (4-5m-cy) wędrował samiusieńki ,praktycznie na trzech łapach, niestety przednia łapa była zmiażdżona ( już gnijąca),potem wizyta u Lekarza, Rtg i straszna diagnoza-łapa do amputacji...:-( Pocieszam się ,że mały żyje, że pewnie bedzie sobie jakoś radził, zamartwiam się jednak, czy ktoś go zechce. Wczoraj odbyła się operacja ,Blekuś stracił dużo krwi, mimo to Lekarze mówią ,że jest stabilny i że wszystko powinno byc ok. Koszt operacji został zasilony dzięki Towarzystwu opieki nad zwierzętami w Warszawie za co jesteśmy ogromnie wdzięczni. Proszę jednak o wsparcie finansowe na dalsze leczenie i ewentualny pobyt w hotelu. Nie wiem jak długo mały będzie mógł pozostac w domu tymczasowym. [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/5756/img3561op4.jpg[/IMG] kontakt : [EMAIL="izabellah@wp.pl"]izabellah@wp.pl[/EMAIL]
  11. Zrobie dziś zdjęcia i cos o nich napiszę , będą niestety w budzie.......... Na dniach ich mama będzie wyłapana na sterylkę, ale co potem ? Jest tam jeszcze bardzo bojący pies.
  12. Antulek w nowym domku :lol: Ludzie wspaniali, jego Pani taka jak my, bardzo od samego początku troszczy się o Antka, nie straszne jej ewentualne szkody .Antek wyraźnie jest szczęśliwy, pierwszy dzień był pełen wrażeń dla Antulka, spacery, poznawanie psich koleżanek i kolegów, kotów, ludzi. On jest tak niesamowicie przyjaźnie nastawiony do wszystkich,że aż serce się raduje. W pociągu był atrakcją , ze wszystkimi chciał się przywitać.Swojej Pańci demonstrował jak ładnie robi siad, jak daje łapę, jak na komendę "Fe" przestaje dziadować przy stole, przyznaję,że z braku czasu nie zauważyłam jaki jest mądry. Oczywiście zryczałam się ,że hej, ale to były łzy szczęścia. Jest bezpieczny i ma najprawdziwszą opiekę i przyjaźń . Czekam na zdjęcia , podzielę się z Wami. Ps. Dziś zabrałam z pola w okolicach Palucha takie dwa Antki, podobno od małego mieszkają z mamą na polu, ludzie z okolicy dokarmiają je, maluchy bardzo się boją , nie znaja smyczy ..........nie wiem co mam z nimi zrobić , do jutra są u mojej koleżanki, nie poradzą sobie w schronisku, trzeba je wszystkiego nauczyć ,oswoić, mają około 5 m-cy.
  13. We wtorek jedziemy z Antulkiem do domu do Krakowa, trzymajcie kciuki, oby było tak dobrze jak dobrze się zapowiada :lol:
  14. Boksio w nowym domu. [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/7105/img0237is9.jpg[/IMG] Nowa koleżanka Boksia, wesoła sunia, adoptowana z Palucha. [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/8937/dsc00297dy1.jpg[/IMG] Śpioch słodziaczek :lol: [IMG]http://img53.imageshack.us/img53/3136/img0236oa9.jpg[/IMG] [IMG]http://img367.imageshack.us/img367/706/dsc00302qn4.jpg[/IMG]
  15. ...czy Emilia , ziuta i inni będą zeznawac w sprawie tego co widziały, teraz będzie proces przeciwko Księżopolskiej. Będzie wesoło, z zaufanych źródeł wiem,że Lach już zwala wszystko na Księżopolską :diabloti: Macie okazje , tylko , czy chcecie ?
  16. lulka proszę Cię nie zawstydzaj mnie,wiemy jak było, ja ją uratowałam, ale Twoimi rękoma :lol:
  17. O rany, myślałam,że lulka juz napisała ........ sunia już śpi we własnym łóżeczku. Domek i ludzie cudo:multi: :multi:Mam obiecane zdjęcia , jak tylko otrzymam to zaraz się pochwalę.Państwo mówią,że jest niezwykle zabawowa i przytulaśna. Nie ma już śladu po zalęknionej Anabelci, już w hoteliku fikała koziołki i była uśmiechnięta, ale teraz to pełnia szczęścia. Ps. Jakie są losy Bokserki, która była z Anabelką w boksie ?
  18. Mogę zapewnic karmę dla niej, postaram się cos wymyślec w sferze finansowej -na sterylkę. Podajcie proszę numer konta na wpłaty za hotel. Pani która ją dokarmiała równiez chce pomóc finansowo. szukała jej wczoraj i płakała, bo juz myślała ,że sunie spotkało coś złego. Możecie sobie wyobrazic jaka dziś była radośc gdy dowiedziała się ,że sunia jest już bezpieczna :) Lara masz serducho wielkie jak cały świat. Wielkie dzięki !!!!!!!!!!!!!!! Czy sunia może dostac imię "Lara" ?
  19. Zdjęcia Dexa mam już obiecane , jak tylko dostanę zaraz Wam pokażę.
  20. No i co z tym filmem , nic mi z tego nie wychodzi.
  21. Dostałam rano maila od Dexterów :) Niunio szaleje ze swoją nową koleżanką , ma towarzystwo ,przytulanko i mizianko, a pieszczochem jest przewielkim ,ma spacery ,okolica za domem jest piękna lasy i łąki, ma również wielki ogród do biegania..... aż sie boje, tak to pięknie wygląda. Ps. Jako ciekawostkę dodam, że na moją prośbę odezwała się do mnie Pani Antka i Dextera,omawiałyśmy stare ustalenia, dodatkowo Pani beztrosko stwierdziła,że skoro jeszcze Dex nie ma domu to cytuję " Jeżeli nikt go nie bierze ,to proszę go oddać do schroniska - nie ma chyba innej możliwości ..." Miłośnicy zwierząt ...wrrrrrrr! To wszystko znów dowodzi, jak bardzo można sie pomylic z oceną ludzi, jednak nie dajmy się zwariowac,przecież wszystkich znalezionych psów nie wezmę sobie na zawsze.
  22. Na stałe :multi:... na próbe to można np. telewizor kupic :shake:
  23. Zostaw te smycz dla jakies bidy, mam w samochodzie różne smycze, ale żadna nie jest tęczowa, no nie wiem , co teraz, jak się domyślę , która to jej smycz ? No i gdzie teraz jest ta jej ?. Tyle psów, tyle miejsc,domów tymczasowych, klinik itp.......... Wiesz co , może niech właścicelka danej smyczy poda mi numer konta, a ja wyśle jej pieniądze , kupi sobie nową smycz, tak chyba będzie najprościej.
  24. W sobotę zawożę Boksia do domku. Zamieszka z sunią adoptowaną z Palucha w dużej rodzinie w wielkim rodzinnym domu gdzie są trzy pokolenie. W rodzinie od zawsze są zwierzęta, ostatnio była również Bokserka- niestey juz odeszła. Zadziałało ogłoszenie Alegratka (dziękuje)Państwo dzwonili do mnie przez trzy ostatnie dni, żeby przekonac mnie, że to właśnie im warto oddac Dexterka. Przeważyła ich determinacja i fakt, że wczoraj z koleżanką zawiozłam do adopcji sunię do Białegostoku i miałam okazję w drodze powrotnej zawitac u Państwa , którzy tak bardzo chcą adoptowac Dextera. Zdecydowałam ,że są warci :lol: "mojego" Dexa . Kto zajmuje się adopcjami zwierząt, wie, że nigdy nie wiemy na 100%, ale jestem bardzo dobrej myśli.
×
×
  • Create New...