-
Posts
832 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sylwia i boksery
-
http://www.zkwp.org.pl/warszawa/war_inf.php
-
Dzięki-o to mi chodzi. Źle się wyraziłam :oops: Dokładnie chodzi o to,czy Związek pozwoli. A że zależy mi na związkowym szkoleniu,będziemy niejako zmuszeni do uzyskania papierka PT1. Ale nikomu nie wyjdzie to na złe. :D
-
Flaire-proszę :modla: Wiem,co to jest IPO i psy mam nie od dzisiaj. Co prawda po zaczęciu tematu spodziewałam się tego typu rad :wink: ,ale mimo wszystko proszę o odpowiedzi. BTW: Pies puszcza aport i wszystko inne,co trzyma w zębach-to nie dzikus :wink: -trochę pracy wkładam w moje psy.
-
No właśnie-bardzo proszę o pomoc. Czy pies bez PT może zacząć kurs IPO? Czy musi mieć zaliczone PT? W żadnym regulaminie nie doczytałam konkretów na ten temat,ale przyznam,że nie śledziłam nowości szkoleniowych i jestem w kropce :o
-
To zacznij karmić domowym sposobem-mięsko/ryż(makaron,kluseczki lane),marchewka duszone(gotowana)i rozdrobniona. I oliwa z oliwek naprzemiennie z olejem rzepakowym,słonecznikowym czy oliwą z pestek winogron. Mięsko wołowe lub cielęce-surowe lub gotowane,czasami gotowana rybka bez ości. I nie martw się-mój chłopak z hodowli też był chudziutki jak szczypiorek,a teraz jest duży,silny i ma mięśnie jak kulturysta. :D
-
I jeszcze po drodze sobie siknie, szczególnie jak ma cos "smacznego" w pysku :wink: Wiesz Mareczek, Ja jestem dość energiczna i niecierpliwa kobita to powinnam miec bardziej energicznego psa, ale przynajmniej ta moja suczyna uczy mnie cierpliwości. :P Albo obejrzy się za siebie,czy to aby na pewno do niego? :wink:
-
To ja w takim razie pierwsza gratuluję mamie,przyszywanej "babci" i buźki dla maluchów. :D
-
ZDJĘCIA (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
sylwia i boksery replied to Aireedhelien's topic in Galeria
Ja zapraszam na http://www.lukrowi.pl/galeria/index.php?p=2&id_section=95 http://www.lukrowi.pl/galeria/index.php?p=2&id_section=143 http://www.lukrowi.pl/galeria/index.php?p=2&id_section=286 -
Stafikowcy łączcie się:)
sylwia i boksery replied to Marta Chmielewska's topic in Staffordshire Bull Terrier
Kurcze-fajne te staffiki. Jednego morduńka widziałam w naszej lecznicy-super potworek. A i słyszę,że charakter OK. Moja córka bardzo lubi pitty,ale taka opcja odpada ze względu na bokserki-ale staffik-kto wie :hmmmm: -
No co Ty-nie gniewam się przecież :D A za zdrowie naszych suczek :drinking: :drinking:
-
Tak jak powiedział jeden z sędziów z uśmiechem-róbcie tak,żebym nie widział i nie musiał zwracać uwagi. :wink: :D Może to hipokryzja,może nie :wink: -trudno mi osądzić jednoznacznie. Myślę,że regulamin zabrania wielu jeszcze innych rzeczy-mniej widocznych z serii-"ulepszanie"psa przed wystawą. Ja słyszałam o tatuowaniu niedopigmentowanej powieki u boksa-musi być ciemna a nie czerwona,o uszach stawianych na protezy(okrucieństwo),o sterydach szybko i krótko działających. A uszy i ogonki cięte u szczeniąt-pomimo,że nie wolno? Podwójny handling przy takich nadużyciach to zwykła koleżeńska pomoc :wink: Ale racja,że łamie się wtedy przepisy. A ja nie łamię :D -muszę się pochwalić. Sunia potrafi być ładniutka tylko na moje"podszepty" a pies albo się w ogóle nie chce pokazać(i jak mnie zmusisz :wink: ?)albo wystawia się na psy i w doopie ma piłeczki,sznureczki i inne. :D
-
Trochę innaczej to wszystko wygląda na wystawach,niż w życiu. Powiem tak. Były cztery psy-przed wejściem na ring pies nr3 ugryzł w pośladki psa nr1,pies nr1 na ring wybiegł z krwawymi plamami w oczach i stanął w pozie dominanta,pies nr2 nie mógł wyjść na ring,bo pies nr3 stał przy wejściu i warczał a nikt z oglądających nie chciał się przesunąć,potem szły koło przejścia 2 samce sz.olbrzymy i zaczepiły psa nr2,który wybiegł wreszcie na ring i nadział się na psa nr1 ze śmiercią w spojrzeniu. Pies nr 3 wybiegł na ring... Resztę można sobie dopowiedzieć-rozbujać fantazję a były to samce boksery. To są nienormalne warunki-tak się nie dzieje w życiu. Nikt nie chciał się przesunąć-dopiero "psem"trzeba było torować sobie drogę. Mnie osobiście nie przeszkadza podwójne wystawianie,do czasu,aż nie szkodzi innym. Mało tego-widziałam już psa,który zainteresowany nie swoją zabawką wygrał z "właścicielem" zabawki. :D Ale oglądający też muszą uszanować prawa wystawiających-najbardziej lubię wystawców z CTR lub innymi psami siadających za linką ringu i beztrosko nietrzymających swoje pociechy. Gdy była wystawiana moja sunia(przez męża)nie mogłam się "kulturnie"przepchać i wiecie co-zabrałam mojego psa i z brawurą utorowaliśmy sobie przejście-szybciutko. :( Podobnie jest na innych ringach,u ON-ów też. Jednak podczas kłusa nikt nie powinien przeszkadzać innym wystawcom-dlatego biegi przed swoim psem i rozpraszanie innego uważam za naganne.
-
Tajraga-czemu tak zaczepnie potraktowałaś mój post? :o Napisałam go po konsultacji z p.dr weterynarii-osobą o sporym doświadczeniu,o szerokich kontaktach z naszymi krajowymi ale i nie tylko lekarzami-więc gdzie jest problem? Ja też "leczyłam"swoją suczkę u bbb.znanego lekarza z Poznania,wg.wielu psiarzy super i hiper i powiem Ci,że szybko by mi suczkę wykończył,gdyby nie mój refleks. To tyle,jeżeli chodzi o znakomitości weterynaryjne. Życie czasami weryfikuje praktykę i teorie-zapewniam Cię-mam to u siebie-brak produkcji hormonu i guzki? :o A jednak. Jeżeli Twój lekarz nic nie wie na temat wycięcia węzłów chłonnych,jeżeli guzek jest umieszczony w okolicy uda-to będę mocno trzymała kciuki za Twoją suczkę. Źle odebrałaś mój post i bardzo mi przykro,gdy dzieląc się informacjami z serca i wcale dla mnie przykrymi,dostałam "po głowie". Ale dla mnie najważniejsze jest dobro psiaka-dlatego jeszcze czasami coś wtrącam.
-
I dlatego kocham nasze śliniaki ogromnie. Nawet za to żółwiowe tempo w wykonywaniu poleceń-chociaż wtedy marzę o owczarku :wink: :wink: :wink:
-
Molosy nie są skłonne do raptownych zachowań,histerycznego atak-mają rzeczywiście wyczucie sytuacji,niemale bezbłędne-przez skórę czują,że jest coś nie tak w otoczeniu. Wysoki próg pobudliwości obniża się tylko po specjalistycznych szkoleniach na obronę cywilną-ale to już wyższa szkoła jazdy i nie dla wszystkich. A molosów nie szkoli się dlatego,że dotychczasowym modelowym przykładem był ON-zupełnie różny,inny a żeby wyszkolić molosa,trzeba znać jego psychikę,zachowania i trzeba ocenić wreszcie,czy dany pies się nadaje. Półbrat moich diabełków po testach u instruktora dostał "odprawę" z kwitkiem-bardzo silny instynkt obronny,którego nie powinno się już dalej kierunkować-nawet na sportowym IPO i silna,samcza osobowość. Widziałam "gościa" przypadkowo "w akcji"-rott,postrach jednego z parków(z facetem,który zachęcał psa do ataków :( ) został w ciągu kilku sekund ustawiony i sprowadzony do parteru. :wink: Akcja błysk i momentalne wyciszenie psa-powrót do zabawy z moimi,wtedy jeszcze juniorkami. :D Dlatego z molosami trzeba delikatnie i umiejętnie-z wyczuciem.
-
To wlaśnie moda-dużo miotów,często imbred wcale nie na najznamienitsze psy,przypadkowe krycia,kojce,brak socjalizacji w dużych hodowlach i wiele innych spraw,których owocem są niezbyt hm... mocne psychicznie psy. Molosy agresywne-osobiście toleruję agresja samca do samca-rozumiem,przeżywam to osobiście-agresja do ludzi,strach przed kontaktem z obcymi i inne smaczki-dla mnie niedozwolone. Molosy fajne,duże,mocne,wielkie szczęki,mięśnie twarde jak stal :wink: ,można im nakladać kolczaty typu XXL-to imponuje niektórym. A ;tresura;-to tylko w cyrku,w życiu po co? O maliniakach slyszalam z koleji,że rodzą się psiaczki lękliwe,niepewne siebie-ale to tylko ze slyszenia,bo ja lubię rozmiar kolców na szyji XL :wink: :D i mięchole. :D Ale to tylko szczekanie psa na księżyc :wink: -bo co można zrobić,gdy ceny psów rasowych typu,,nie dla każdego,, spadają w dól,aż niemilo spojrzeć? Powiedz Mareczku nam więcej o maliniakach-taka ,,mloda,, rasa w Polsce i już są problemy? :o
-
Z papierami-a co-taki ze mnie snob :D
-
No dobra-nie gniewam się :wink: :D Ale masz racji nieco,Mareczku-moda na molosy to zla droga. Zaczyna się podobnie jak u bullowatych-tylko że molosy to psy obronne a nie bojowe i w nieodpowiednich rękach są naprawdę paskudną,groźną bronią.Na psa i na czlowieka-niestety...
-
Ja też się cieszę ogromnie,bo czasami wydawało mi się,że mam coś nie tak pod czupryną :D No-w każdym razie jeżeli chodzi o średnią krajową. :D :wink:
-
Jeszcze świniak morski i moi dwaj chlopcy-szczuraki :D
-
Sajko- :D O to mi własnie chodzi.
-
Czy puszczasz swojego psa bez smyczy?
sylwia i boksery replied to jaszczurka's topic in Wszystko o psach
Tak się składa,że mam 2 bokserki a pies wcale nie należy do tych małych :wink: Także niemiłych kolesi mam raczej z głowy :wink: A psiaka trzymam ze względu na przestraszonych spacerowiczów czy mniejsze(chociaz niekoniecznie :o )psiaki-bo chłopak mój to typek spod ciemnej gwiazdy i pirat-rozrabiaka :D A tak w sumie-na psychicznych typków to mam przy sobie buteleczkę z gazem :evil: i wyperfumuję bezwzględnie. -
Lusieńkę,bokserkopodobną staruszeczkę mieliśmy z Palucha. Była z nami krótko-o całe swoje życie za krótko-ale zdążyliśmy się pokochać mocno. Po Lusi zostały tylko smutek i tęsknota,zdjęcia i piękny portret namalowany ze zdjęcia już po Jej śmierci. I oczywiście wspomnienia,jedyne w swoim rodzaju-staruszki brykającej i rozstawiającej po kątach moje boksiki. Staruszki szczęśliwej i rozmerdanej.Kochanej. Nawet moje niegrzeczne boksiki Ją pokochały. Oj-łezki mi poleciały na klawiaturę... Muszkę i Florka mam z hodowli-dla odmiany. Kotkę ze schroniska,kocurka z "odzysku"od"dobrych ludzi" a gawrona z ulicy. :D
-
Mareczku-oczom nie wierzę :o Molosy,bez testów,niedobre na obronę... Ja standardowo o bokserkach-i testy i obrona-to nie straszaki ani jamniczki-to molosy z krwi i kości. Psychiką różne od owczarków,mniej uległe,bardziej niezależne,samodzielne-ale obronne,pewne siebie i nieustraszone. A że mało ich startuje w ogólnych zawodach? My boxiarze mamy swoje zawody psów obrończych-ATIBOX. Nie szkoli się na IPO?-lekko przesadziłeś :wink: -rozumiem Twoją miłość do danej rasy,ale wzorców innych ras,uznanych za obrońców nie zmieniaj :D