Jump to content
Dogomania

sylwia i boksery

Members
  • Posts

    832
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sylwia i boksery

  1. Oooo-to pan brat taki skoczny 8) Czy to zdjęcia robione już w hmmm ...balzakowskim wieku Diuka? :wink: To skakanie w genach idzie-moja Mycha tyż agilitowa dziewucha :wink:
  2. To,czy wytrzyma to nie kwestia linki a karabińczyka-mam dwie liny-cienką i grubą i na obydwu mogę się powiesić i nie pękną :wink: Bez przesady-pies to nie parowóz :D Jako dodatkowe wyposażenie do linki treningowej polecam rękawiczki-zimą to żaden problem-na lato gorąco polecam rowerowe bez palców albo do jazdy konnej-całe,skórzane lub materiałowe. Innaczej ręce będą prezentowały się fatalnie 8) Z linką trzeba nauczyć się pracować-ale to komfortowa sprawa-luzik dla psa a jednocześnie pełna kontrola przez właściciela :wink:
  3. Konkreto-dwa boksery+dwa boksery+AST - to szybka statystyka 8) -aczkolwiek jezscze niezbyt dokładna :wink: Ale to racja-litości-karm jest za trzęsienia i nie ma powodu do zmiany,jeżeli nic się nie dzieje :wink:
  4. Proszę ze mnie nie wyciągać "średniej niejadków":wink: Psy,które odmówiły jedzenia Acany to psy o bardzo wrażliwym układzie pokarmowym,bardzo wybredne egzemplarze o specyficznych potrzebach żywieniowo/energetycznych-któtkowłose,umięśnione,bardzo ruchliwe-typy "pracujące". Jeżeli do tej pory Acana służy i jest OK-znaczy to tyle,że karma jest odpowiednia dla danego psiaka. Dla moich po prostu przestała być.
  5. No wiesz-Dogomania nie jest pępkiem świata i nie wszyscy psiarze na niej piszą :wink: Nie jestem przeciwna Acanie-spisuję tylko moje doświadczenia i spostrzeżenia dotyczące dwóch psów. Trzecia-staruszka-ciągle je Acanę i wygląda OK.Nie wiem czy tak zostanie czy się zmieni-na razie wygląda bardzo dobrze.
  6. Może napiszę coś więcej-przedtem troszkę mi komp świrował :-? Acanę psiaki jedzą od dłuższego czasu-każdy ma "za sobą" ok 4 worki po 20kg,więc to nie nowinki żywieniowe :wink: Zaczęło się od tego,że suka-pożeracz wszystkiego i w każdych ilościach-odmówiła jedzenia granulek-tak po prostu. Zaraz za nią poszedł pies-przyznam,że po powąchaniu Acany Premium de Lux poczułam swąd spalenizny i jakiś inny,dziwny zapaszek-na pewno nie pachniała tak,jak na początku :o Psy nie chciały jeść i koniec. U samca zauważyłam coś jakby-tak to nazywam-wyjałowienie organizmu. Na początku pies wyglądał bardzo ładnie po Acanie-szczupły,sprężysty-teraz ta szczupłość zamieniła się w nieporządaną suchość-mam wrażenie,że przez czas,kiedy jadł Acanę nie dostawał odpowiedniej ilości wszystkich potrzebnych do życia składników. Powolutku tracił werwę-jakby mu brakowało "zapędu" do życia. Teraz po kilkudniowym żywieniu naturalną karmą widzę zmiany i różnicę-wraca dawna żywiołowośc psa-a przy okazji pies uzupełnia spore braki tłuszczykowe. Bo pomimo podawania sporo " na górkę"-psisko w pewnym momencia zacząl szczupleć zbyt radykalnie-a podawanie ponad 1,5 porcji dziennej wysokoenergetycznego jedzonka uważałam za lekką przesadę-choćby ze względu na zdrowie. Po za tym były problemy z prawidłowym trawieniem-zwracanie granulatu po 12 godzinach-nie strawionego- tylko zachowanego w całości-uważam za sporą porażkę. Niepokojąca była też ostatnio ilość kup-powyżej 5 na dobę to sporo. Teraz się dopiero reguluje-na mikęchu,ryżu i warzywach. Wiem też,że to nie pierwszy pies który odmówił jedzenia Acany-wszystko to w zbliżonym czasie.
  7. Mam wraże coś niedobrego dzieje się z Acaną. Nie tylko zresztą ja mam takie spostrzeżenia... Dwum psom odstawiłam Acanę-staruszka nadal ją wcina.
  8. No niestety,muszę Cię rozczarować-żadna forma aktywności fizycznej psa-czy to bieganie,czy nawet zajęcia z obrony z rękawem,pozorantem,skokami i innymi- nie rozładują psiej nadpodudliwości i popędu płciowego. To dwie niezależne sprawy. Są psy totalnie zwariowane na punkcie suk-zawsze i wszędzie chcą kryć - niestety albo będą kryły albo zostaną pozbawione jajeczek(jest jeszcze pkt b z mojego pierwszego postu :wink: ). Po rozważeniu na spokojnie kastracji sam dojdziesz do wniosku,że nie taki diabeł straszny,jak go malują :D
  9. Nasz szkoleniowiec walnął prosto z mostu-tu przepraszam wszystkich wstydliwych 8) Oczywiście dotyczy psów nadpobudliwych bez możliwości krycia(reproduktor) a)kastracja b)albo ręczne doprowadzenie do wytrysku u psa :wink: Co kto woli-oba dobre na tego typu kłopoty.
  10. No i oczywiście zaginionych wielbicieli rasy :wink:
  11. Duże,duże mięśniaki :D
  12. Dbsst-super Szpila :D Dopiero teraz trafiłam na zdjęcia. Dziewucha oj jak już duuuża :o I mocna,dobrze zbudowana.Malutka tez się nie wydaje :D Ładna suczka-podoba mi się. Rocki-samce boksery maja ważyć wg wzorca ok 32kg,ale takiego boksa to ja dawnonie widziałam :wink: Waga 38-42kg to żadna Ameryka dla mięsistego chlopa :D
  13. Szkolić-bokser to pies stworzony do szkoleń :D
  14. Po prostu brakuje mi słów współczucia-źle zaczyna się jesienny czas dla bokserów... To już trzeci znajomy bokser w przeciągu dosłownie kilku dni... [*][*][*]
  15. U jednej suńki ok pół roku,u drugiej prawie 4 lata :D Są takie sunie,że zawsze,nawet poza cieczką są atrakcyjne dla chłopów :wink: Bokserki tak mają,bo one są strasznie...hm...sexy dla psów :wink: :D
  16. Za przeciętną suką może stać mało przeciętna plejada wspaniałych ,wartościowych przodków :D Nie skreślam psów dlatego,że nie robią kariery wystawowej-nie każdy pies lubi wystawy-znam psy,które na widok ringu tracą całą werwę-a tam,gdzie ich nikt nie obmacuje i ocenia :wink: -są bardzo interesujące :D
  17. Co do suczek-moje obie po sterylce są ciągle "atrakcyjna" dla psów-ostatnio jeden przystojniaczek miał nawet wobec moich suczek poważniejsze zamiary :wink:
  18. Nusia to pies bardzo nieszczęśliwy-została wyrzucona na ulicę,gdy już nie mogła rodzić szczeniąt w "chodowli" :evilbat: Surowo traktowana,mocno bita-bała się wszystkiego-mocniejszego głosu,stuku naczyń,podniesionej ręki-wiecznie skulona przypadała ciągle do ziemi-czasami nawet "płakała" ze strachu jak się ją dotykało-szczególnie po uszkach :evilbat: Dzisiaj już jest innaczej-ale to był kawał roboty :wink: Nusia ciągle ma lęki-to pewnie już do końca się nie zmieni-ale teraz-mam nadzieję-jest wreszcie dużo szczęśliwszym psem :wink: Przepraszam za zaśmiecanie topicu-ale to wszystko na prawdę jest na temat :) Starsze psy wyrzucane z domów na ulicę albo do schroniska są podobne-mają taką samą historię-oby jej zakończenie miało zawsze happy end... Dlatego przykład Nusi nie jest do końca nie na temat :wink:
  19. Boksery w schronisku prędzej czy później wyglądają właśnie tak,jak Gina. To nie musi być żaden stan chorobowy-to tęsknota :( Polecam wzięcie starszego psa ze schroniska-to bardzo dobry krok. Stary pies ma za sobą szczenięce swawole,rozrabianie,sikanie po domu :wink: -zna prawdopodobnie zachowania panujące w domu. Sama wzięłam dwie staruszki-Lusieńka zmarła w zeszłym roku w czerwcu-ale taką właśnie chorą świadomie przygarnęłam ........ Nusię zabrałam rok temu-wyglądała fatalnie,chuda,zabiedzona,przerażona-nie było jej dobrze ani w poprzednim"domu" ani w schronisku. Dzisiaj Nusia to pełna radości rozrabiaka w starszym ,pięknym psim wieku prawie 11lat :wink: Biega przy rowerze,szkoli się,gryzie pozoranta i każdym swoim zachowanie mówi "kocham was" :D
  20. Strzał w dziesiątkę-Kachna :wink:
  21. Za ile punktów pytanie? :wink: Jak dla mnie-bokser bez rodowodu z przypasioną szyją 8)
  22. Witam serdecznie Cavanowiczów dwu i czteronożnych :wink: Nam też się lekko pokićkało :wink: -z czasem,z daaaalekimi cotygodniowymi wyjazdami w "duchu"rasy bokserskiej i w ogóle. Nas też raczej już nie będzie na treningach-ale na stronkę zajrzymy sobie z przyjemnością. Pomijam już fakt,że Dogomania ostatnio tak się mi zapychała(dziś to cud!!!),że wejści na forum groziło kilkunastominutowym czekaniem :evilbat: Zdrówka. Czy mogę prosić na priv albo tutaj telefon kontaktowy do Eli?
  23. Właściciele dużych psów musieli uciekać,żeby Lunka nie pożarła im pociech :D :D To dopiero agresor :wink:
  24. A ze mną AM nie na nadzieji się spotkać?... :cry: :cry: :wink: My też będziemy-całą trójkią-chociaż "babcia" raczej rekreacyjnie :wink:
  25. Oooo-jako właścicielka wyrywnego samca boksera o sporych gabarytach, ogromnej sile i czasami agresywnego(bardzo) zapewniam,że łańcuszek nie jest tak bardzo potrzebny :wink: PT "robiliśmy"na parcianej obroży-łańcuszek był tylko na egzamin. A pies był agresywny na początkowych szkoleniach-i...zakończył szkolenia jako złoty medalista :D A tak serio-na szkolenie polecam jeszcze zabierać buteleczkę z wodą dla psiaka(i dla siebie :wink: ) a w razie paskudnej pogody-psie ubranko. Tak dla komfortu suni :D
×
×
  • Create New...