Jump to content
Dogomania

sylwia i boksery

Members
  • Posts

    832
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sylwia i boksery

  1. O właśnie tak trenujemy do nastepnych wystaw :mad:-[B]ENZO[/B] [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/2726/dowystawyab7.jpg[/IMG]
  2. Później przyszedł czas bananowej młodzieży :diabloti: I tym sposobem zawitał do nas pręgowany,szalony [B]ENZO. [/B]Myślałam w chwilach zwątpienia,że sobie z nim nie poradzę-był mistrzem w doprowadzaniu wszystkich do granicy wyczerpania psychicznego. Typowy przypadek z ADHD :diabloti: Ale jak było nie pokochać takiego bąbelka... [IMG]http://img245.imageshack.us/img245/4247/new34tygss6.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/1239/new44tygum1.jpg[/IMG] Pierwszy wieczór w nowym domu [IMG]http://img172.imageshack.us/img172/1621/9tygodnied1.jpg[/IMG] Rozrabiał od samego początku... [IMG]http://img523.imageshack.us/img523/7954/10tygodnigs4.jpg[/IMG] [URL="http://img19.imageshack.us/img19/9379/polrokuglowkaqc2.jpg"][/URL][URL="http://img182.imageshack.us/img182/3500/new9id3.jpg"][/URL][URL="http://img167.imageshack.us/img167/5569/new13yf0.jpg"][/URL][URL="http://img249.imageshack.us/img249/4499/new14se6.jpg"][/URL] [B][COLOR=Green]Przypominam , w jednym poście maxymalnie 5 zdjęć [/COLOR][/B]
  3. Następna była [B]Nusia[/B]-moja ukochana sunia ze schroniska. Odeszła od nas 10 pażdziernika 2006. Mieszkała z nami tylko 3 lata-ale były to piękne lata,pełne miłości i wzajemnego zrozumienia. Zyła 13 lat ["] [img]http://img502.imageshack.us/img502/4482/new2db5.jpg[/img] [img]http://img154.imageshack.us/img154/2958/new3jz5.jpg[/img] [img]http://img529.imageshack.us/img529/226/new4dn3.jpg[/img] Bardzo nam Jej brakuje...
  4. I lecimy dalej ze stadem :evil_lol: Następny był [B]Picasso[/B]. Kompletnie nie planowany,efekt odwiedzin u zaprzyjaźnionego hodowcy :evil_lol: Dzisiaj to już 6,5 letnie chłopisko,mój malutki Misiu i moja kochana przytulanka :loveu: Razem z pancią pracujemy-to Picasso lubi najbardziej. Na wystawy nie dał się namówić ;) [img]http://img295.imageshack.us/img295/1571/razemcwiczymyze3.jpg[/img] [img]http://img92.imageshack.us/img92/2966/razemstojkajp2.jpg[/img] To,co mój tygrysek lubi najbardziej-IPO :diabloti: [img]http://img294.imageshack.us/img294/8118/zrekawemmx5.jpg[/img] [img]http://img517.imageshack.us/img517/3235/glowaln4.jpg[/img] Smutasek :loveu: [img]http://img528.imageshack.us/img528/1846/smutasekaa4.jpg[/img]
  5. Wreszcie zabrałam się do zrobienia własnej galerii. Na razie wrzucę zapoznawcze zdjęcia mojej bandy :diabloti:-i będę uzupełniała aż do bólu :diabloti: Zaczęło się to prawie 10 lat temu-od oczekiwania na pierwszą bokserkę. Miała być żółta sunia bez znaczeń-taka typowa,czarna morda :loveu: Czekaliśmy na nią 8 miesięcy-aż się doczekaliśmy. Przedstawiam [B]Drachmę[/B]-obecnie już ponad 8 letnią,moją pierwszą bokserską miłość :loveu: [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/2156/new1jh2.jpg[/IMG] [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/9798/new2ix8.jpg[/IMG] Całe życie walczymy z nadwagą :angryy: [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/410/new3jp6.jpg[/IMG] Starszy pies rozpyskował się strasznie-z rozrzewnieniem wspominam czasy subordynacji i szacunku dla przewodnika stada vel mnie ;) [img]http://img329.imageshack.us/img329/6256/new4xz9.jpg[/img] [IMG]http://img182.imageshach.us/img182/3042/new4su8.jpg[/IMG] Z dyskiem-swoją ulubioną zabawką. W zasadzie za dysk Drachma zrobiłaby wszystko :evil_lol: [IMG]http://img294.imageshack.us/img294/1050/new5mz2.jpg[/IMG]
  6. [quote name='Caruso']Cavisia, to prawda, ale zycie czasami jest skomplikowane i niesie niespodzianki.Znajomi kupili psa w jednej z najbardziej renomowanych hodowli tej rasy w Polsce za 2500 tys. Bardzo kulturalni, odpowiedzialni ludzie - o cenę zapytali dopiero wtedy, kiedy szczeniak był zaklepany, na tydzień przed odbiorem.Ponieważ nie byli przygotowani na taką kwotę ( bo nie zapytali wczesniej) musieli w ostatniej chwili dopozyczyć trochę gotówki. Kupili. Z wrodzoną dysplazją. Piesek zaczął kuleć już w wieku 4 m-cy. Dzisiaj płaczą, że byli naiwni i głupi, bo gdyby od razu zapytali o cene, byc może szukając gdzie indziej, kupiliby psa zdrowego.[/quote] Pies to nie jest auto-nie ma na niego gwarancji,nie wychodzi z linii produkcyjnej i nie przechodzi testów na niezawodnośc. Zawsze może się zdarzyć,że nawet najdroższe szczenię będzie chore. Ja też zapłaciłam baaardzo dużo za sunię,która okazało się,że jest nieuleczalnie chora i..nic to nie zmienia. A była moją wielką nadzieją hodowlaną... Kocham ją bardzo-a pianiadze??To tylko pieniądze,rzecz nabyta. Teraz skupiam się na jej zdrowiu i szczęścliwym życiu-zmieniły mi się priorytety i tyle. To samo polecam Twoim znajomym-właśnie to człowiek jest winny swojemu czworonożnemu przyjacielowi-szacunek w zdrowiu i chorobie.
  7. :loveu: Kolorki fantastyczne-a jakie pręgowanie-miedziane,ze złotym przebłyskiem-cudowne :multi:
  8. [quote name='Cavisia']Ale no tak jakoś jest, że chcąc kupic od dobrego hodowcy trzeba się trochę postarać.[/quote] Racja w 100%. Jestem na etapie czekania na dzidziusia z zagranicy. Starania o szczenię z super hodowli to ciężka praca. Ja np kontaktuje się droga mailową,piszę o sobie,o psach,o oczekiwaniach i o tym,co mogę zaoferować moim psom. Piszę dlatego,bo nie zawsze hodowca biegle posługuje się ang. i chcę dać mu czas ,żeby przejrzał uważnie,na spokojnie mojego maila. Nigdy nie pytam o cenę. O cenie będę rozmawiać,jak urodzą się maluszki i jak polecimy do dzieci w pierwsze "odwiedziny". Zawsze mam "odwiedziny" w planach :evil_lol: Konkaktowałam się już w 2 hodowlami-z jednej zrezygnowałam sama,bo Włoch był dla mnie zbyt "śliski" ,w drugiej ,hiszpańskiej nie "załapałam" się na szczenię,ale nawiązałam kontakt z super hodowcą. Obiecałam mu bezpośrednie spotkanie(to super sędzia i hodowca)-i słowa dotrzymam-chociaż szczenię będę kupowała gdzieś indziej :lol: Dla mnie to zaszczyt,zę tak znany hodowca chce nas poznać osobiście :multi: Proces kupowania to coś więcej,niż płacenie i odbieranie. Ja to tak właśnie rozumiem. To taka specyficzna transakcja między hobbistami,wymagająca taktu i delikatności. To zawieranie znajomości, które mogą trwać bardzo długo,często nawet przyjaźni. Pies z super hodowli to nie tylko pies-stoją za nim lata pracy,dumy i porażek hodowlanych.
  9. [quote name='psowa'] [COLOR=#000080]Chciałam ją wysterylizować, ale wetka mówi, że sterylka nie rozwiąże ciąż urojonych, bo to siedzi w głowie :| Poleca mi zastrzyki antykoncepcyjne :| Z tego co wiem, to takowe zwiększają ryzyko ropomacicza.[/COLOR][/quote] Sterylka rozwiąże problem ciąży urojonych. Zastrzyki hormonalne prędzej czy później doprowadzą do ropomacicza a jeżeli nie zauważysz ropomacicza(co jest bardzo mozliwe,bo sa tzw bezobjawowe),to sunia może nawet umrzeć. Dziwna wetak,przyznam szczerze :angryy: Ja krwiaka pooperacyjnega u mojego boksia nagrzewałam termoforem.
  10. Aga-super do kwadratu :multi::multi::multi: Co prawda nie miało być ŻADNEJ ciemno pręgowanej dziewczynki z białymi znaczeniami :evil_lol: (Aga wie,dlaczego hihihi)-ale jak już są ,to ogromne gratulacje :multi: I oczywiście zasyp nas zdjęciami :loveu:
  11. Coś z tym balansowanie musi być,bo moja niecięte są szybsze,zwrotniejsze i zwinniejsze niż moja stara(8,5 i prawie 7 lat),cięta(ogony) gwardia w młodości ;) Zauważyłam,że biegają swobodniej,z dużym roznachem;) o ogona używają jak steru.
  12. [quote name='boksiedwa']zaczynamy odlicznie, trzymajcie kciuki :][/quote] Aga-nie pomogą kciuki :evil_lol: Luśka się obraziła :evil_lol:
  13. [quote name='LALUNA']Radość ze wspólnej pracy, wspólne starty, treningi i porozumienie które mozna zdobyc między psem a człowiekiem, sprawia ze inaczej patrze na moje psy. Sa one moimi przyjaciółmi i równorzędnymi partnerami w sporcie i zasługują na traktowanie je z szacunkiem, opiekę i nie zadawanie bólu, strachu i stresu bez potrzeby.[/quote] Pięknie napisane :loveu: Podpisuję się pod tym wszystkimi naszymi łapami i rękoma :loveu:
  14. [quote name='Czarne Gwiazdy']Nie życzę nikomu, aby pies z którym pracował ileś lat, aby go super wyszkolić, coś się stało np. z ogonem i organizatorzy mieli gdzieś zaświadczenie od lekarza.[/quote] Obawiam się,że honorowane byłoby zaświadczenie o amputacji ogona u ras nie ciętych-np ON albo maliniak. Z tymi "ciętymi" rasami to sami wiemy,na czym polega idea zaświadczeń :cool1:
  15. No ba-wirtualnie można kopiować bez ograniczeń ;) Na ogoniaste sznaucerki i rottki napatrzyłam się w Niemczech-to kwestia przyzwyczajenia do nowego wizerunku rasy ;) Psa zgodnego z wzorcem nie szpecą niekopiowane uszy i długi ogon.
  16. [quote name='LALUNA'] Ten jest boski :loveu:. Zobaczcie jaka ma piękną kolorystykę na uszkach. Kolor czarny idzie do brzegów ucha i taka sama tonacja maski na pysku, obramowanie oczu. Wszystko pasuje i jest na swoim miejscu. Kolorystyczna synchronizacja. Te kolory na uszach niesamowicie współgrają z maską psa. Nadają mu wyraz jak na pieknym obrazie gdzie artysta specjalnie czekał na ten moment zgrania barw.[/quote] Tak-ENZO ma szczególnie piękną pigmentację-"bardzo piękną "jak ocenił znany i ceniony niemiecki sędzia od bokserów :loveu: Malowniczy łajdak i tyle :evil_lol: I oczywiście pięknie dziękujemy Lalunie za kompelmenty :D
  17. Zaszczyty i tytuły wystawowe jak widać też i w naszym przypadku-nie idą wcale w parze z kopiowaniem :multi: Nigdy nie usłyszałam słowa krytyki nt ogonów czy uszów moich psów,nie czułam się też dyskryminowana z powodu tego,że mam wersje ekologiczne :evil_lol: Wiem,że są sędziowie preferujący cięcie i jeżeli są to osoby,które cenię za dorobek np hodowlany-udaję się jeden jedyny raz raz po opis a później omijam wystawy sędziowane przez takich sędziów :evil_lol: Z kwestii zdrowotnych-uszka nie były nigdy poranione,podobnie jak ogonki,które są mocne,grube i zdrowe :loveu:
  18. FLEUR :loveu: [img]http://boxerklub.pl/wystawy/wroc-fleur1.jpg[/img]
  19. Już idzie Laluna ;)-tylko powolutku,bo ja kiepski komputerowiec:evil_lol:
  20. [B]Jedna na Milion ENZO[/B] -2 lata i 4 miesiące :loveu: Mł.Ch.Pl Ch.Pl,VDH,CACIB,rec.CACIB,BOB [img]http://img523.imageshack.us/img523/7052/enzoglowauf1.jpg[/img] [img]http://img388.imageshack.us/img388/8362/enzojy6.jpg[/img]
  21. [B]Jedna na Milion FLEUR-[/B]19 miesięcy Mł.Ch.Pl,2xCWC ;) [img]http://img515.imageshack.us/img515/5841/sysolinkanr6.jpg[/img] [img]http://img512.imageshack.us/img512/5957/sysolinka1mb9.jpg[/img]
  22. Mam nadzieję,ze poradzę sobie ze zdjęciami ;)
  23. Długo nie mogłam tutaj trafic-ale to,co przeczytałam przerosło moje oczekiwania. Zdjęcia i filmiki drastyczne-ale w sumie czego się spodziewać-to nie kawka i ciasteczka u babuni tylko obcinanie części ciała. Ogromne brawa i wielki szacunek dla Założycielek tematu :multi: Jeszcze raz podpiszę się pod zwolennikami ekologicznych psiaków-jako właścicielka dwóch niekopiowanych,całych ogonkowo-uszkowych bokserów-championów :loveu: Trudno mi było zdecydować się na okaleczenie szczenięcia w momencie,gdy potrzebuje ono wsparcia człowieka,jego ciepła,czułości i miłości. I to całe cięcie wydało mi się niepotrzebnym barbarzyństwem-nawet bez czytania fachowej literatury-tak na "chłopski" rozum :cool3: Więc zostawiłam urwisy w całości i nigdy,przenigdy tego nie żałowałam :loveu: I jestem mega dumna z tego,że są w "całości" :loveu:
  24. Będziemy :multi: Lubię wystawy w NDM :multi:
  25. [quote name='la_pegaza'] A co ja mam powiedzieć, jeżeli obecny wzorzec boksera mówi ucho i ogon naturalne ?? a na polskich ringach hulaj dusza. wystarczy zerknąć na zdjęcia zwycięzców zeszłorocznej wystawy klubowej :cool3: [/quote] Klubowe sa specyficzne hmmmm :cool1: La Pegaza-moje 2 championy z uszami i ogonami jakoś sobie radzą a ja nie mam żadnych kompleksów z powodu ich "ekologicznego" wyglądu :evil_lol: Mogę natomiast pojechać do ojczyzny rasy i przywieźć stamtąd oceny(jak do tej pory lokatowe i są nawet puchary i VDH :evil_lol:)-czego nie mogą kopiowane. Co do wystaw za wschodnią granicą-nie będę się wypowiadała-nie jeżdzę,bo mi szkoda czasu :eviltong: Ja nie ma żadnych dylematów-nie tnę i nie uznaję ciętych-po prostu. Urodziwemu psu nie przeszkadzają ani uszy ani ogon :loveu: Podchodzę do moich psów baardzo emocjonalnie,kocham je strasznie i nie wydawało mi się słusznym okaleczać je na "dzień dobry",wtedy,kiedy szczenięciu potrzeba wsparcia i bezpieczeństwa przy zmianie domu :loveu:
×
×
  • Create New...