Jump to content
Dogomania

AniaB

Members
  • Posts

    8271
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by AniaB

  1. kiwi, to straszne co napisałas i zastanawiam sie coraz czesciej o co na tym durnym świecie w ogóle chodzi kazdy leczy jakieś kompleksy kosztem zwierzat - a to, zeby pochwalic sie przed znajomymi (a jak choroba to won), a to zeby poczuc władze, ze jest sie panem zycia i smierci, :shake: albo po prostu wyładować złośc - i to jeszcze na takim zwierzaku, który ni odpłaci sie tym samym naprawde - nie wiem jak to zrobić, zeby zwierzęta były dobrem limitowanym... Masowa powszechna sterylizacja - wtedy takiego bodzia nikt by nie kopnął:angryy: bo by był zbyt cenny... zobaczcie jak mało jest molosów typu mastiff do adopcji - jak ktos wywalił 3000 zł (minimum..) na szczeniaka, to potem oddanie tak łatwo mu nie przyjdzie... a taki za 200 zł - no cóz... [quote name='kiwi'] dzisiaj uslyszlalam wyklad w schronisku na temat zwroconego psa, psa juz zabralam z powrotem. jakie to ma konsekwencje i jak cierpi pies. powiedzialam ze raz na 200 adopcji sie zdarza... ciekawe jak czesto zdarzaja sie przypadki takie jak bodzia.... :cry:[/quote] a który psiak został zwrócony?
  2. bratusiu kochany psiaczku - wyróżniasz sie jedynie urodą i uśmiechnietym pycholkiem czy o wystarczy zeby znaleźć domek?
  3. czy to az taki koszmar????:-( dziewczyny, ja jednak wierzę, ze da sie tam pomóc moze poprosic o kontakt ludzi z Uciechowa, zeby doradzili tym właścicielom jak organizować schronisko, jak nim zarządzać przecież tam też powstawało wszystko od podstaw, tez niczego nie było.. tylko ludize dobrej woli i pomoc z całej Polski a wegrów? ta sama historia ale idzie do przodu
  4. [quote name='joaaa']No, prawdę mówiąc wcale nie jest podobny do setera iralndzkiego :p Ale jest śliczny i potrzbuje dobrego domu!!!!!!!!!![/quote] raczej taki moze bardziej seter gordon..:lol: - jesli juz musi byc seter:lol:
  5. tu faktycznie przede wszystkim brak jest chyba dodatkowego personelu bo rozumiem, ze skoro schronisko jest miasta, to jakies pieniadze tam idą.. PS aga -a moze zmienic tytuł watku na bardziej konkretny - ze np. wolontariusze z Ostródy i okolic potrzebni, ze pomoc dla schroniska w ostródzie potrzebna, czy cos w tym stylu.. moze po prostu jeszcze ci co mieli tu wejśc - nie weszli
  6. tak, tak to jest własnie bonharen:lol: a Saba jest mi dobrze znana:lol: dziewczyny, doweidziałam sie wiecej na temat tego leku - nieraz juz po jednej, dwóch dawkach dolegliwosci przechodza - wszystko zależy od indywidualnych uwarunkowan Ale czasem trzeba dac i 6 dawek.. no cóż czekamy do po-świąt aga, mam pytanie, czy masz mozliwosć dowiedzenia sie ile takie przeswoietlenie bedzie u Was kosztować? w krakowie rozpietosc jest ogromna - normalnie zdjęcie kosztuje ok. 45 - 50 zł.. ale miałam tez cene (nie wiem za co - ale klinika słynie ze zdzierstwa) 250 zł:crazyeye: chciałabym wysłać Ci odpowiednia kwote na AFN (bo rozumiem, ze tam wpłacamy?)
  7. to piekny pies - myśle, ze jak diagnoza bedzie pomyślna to moze jakis domek bedzie chetny aga - na wątku ostródzkim napisałam jeszcze o tych biednych oczkach psich - potzrebne byłyby krople - to nie są drogie rzeczy (nasza leksa musi mieć stale zakraplane) 8-10 zł za butleczke to są normalne ludzkie leki - mibalin, oftophenazol itp takie krople to mozna nawet bez diagnozy lekarskiej dawac - zawsze to ulga dla zwierzecia chyba, ze musiałby być antybiotyk jakby była jakaś decyzja to ja jeszcze nawet naszą wetke moge dopytac co mozna łagodnego dawac tylko trzeba kroplić po kilka razy dziennie - nie wiem kto by to tam robił
  8. zdjecia bedą ale rentgenowskie:evil_lol: (idziemy na usg brzucha i rtg klatki piersiowej - tak kontrolnie, bo leksunia ma cos duzy brzuszek i boimy sie czy to przypadkiem nie cos z serduchem..) ale prawdziwe postaramy sie tez zrobic, chociaż pogoda niezbyt ładna, a i leksa głownie jak nie śpi to je... no i co tu fotografowac????? a tak w ogóle to adaś mój właśnie stwierdził, ze leksa bardzo zawyżyła poprzeczke ewentualnym przyszłym psom takiego psa to juz chyba nie bedziemy mieli madrego, grzecznego, kochanego, posłusznego:loveu: :loveu: :loveu:
  9. sytuacja naprawde ciezka kurcze musi być weterynarz, zeby przynajmniej obejrzał te najgorsze przypadki Aga, nie wyobrazam sobie, ze Ty sama bedziesz jeździć z tymi wszystkimi psami po kolei do weta:shake: jesli chodzi o stany zapalne oczu to zazwyczaj pomaga masć z gentomycyną - lub krople no ale znowu jest problem, bo takie krople trzeba podawać przynajmniej 3-4 razy dziennie zeby był efekt (mam suńke alergiczke, to te tematy mam dobrze rozeznane) ale kto by miał to robic... ja krople moge załatwic -oftophenazol, mibalin itp - to są groszowe sprawy, modge kupic i przesłac - tylko jak to dawkowanie rozwiazac... co do owczarka niemieckiego - przeswietlenie do 50 - 60 zł mogę mu sfinansować. Musimy wiedziec co mu tak naprawde jest zanim zaczniemy zastanawiać sie nad bonharenem. To swietny lek - ponoć pies, którego wynosili na załatwienie potrzeb zaczął biegać... to tyle ogrom pracy A jaki w ogóle status ma to schronisko? czy to jakaś prywatna placówka stworzona z dobrego serca? bo jeśli gminna, to przecież urzad musi wyasygnować pieniadze.. przeciez wy sie tam zameczycie.. w krakowie w schronisku jest 500 psów, kilku weterynarzy i personel do pomocy a i tak nie da rady leczyc solidnie wszystkich zwierzat.. a tu:-( :shake:
  10. juz sie rozpisałam na watku ostródzkim, no a teraz dopiero znalazłam tu nasza psine:loveu: co do jego stanu - przeswietlenie do 50 - 60 zł mogę mu sfinansować. Musimy wiedziec co mu tak naprawde jest zanim zaczniemy zastanawiać sie nad bonharenem lub innym ewentualnym leczeniem. Bonharen to swietny lek - ponoć pies, którego wynosili na załatwienie potrzeb zaczął biegać...
  11. a cóz takiego tropi? mam nadzieję, ze nie świnkę morską:evil_lol: :evil_lol: oj kasiu, Denisek to chyba naprawde czekał właśnie na Ciebie w tym schronisku - tylko i wyłacznie na Ciebie kto by sie tak o niego troszczył, kto by sie nim tak opiekował i cieszył z kazdego nowego pomysłu...:loveu: :loveu:
  12. niestety podejrzewam, ze lepiej dla pompona byłoby znaleźc domek w okolicy, zeby mozna w razie czego podjechać na kontrolę albo nawet pomóc Warszawa to jednak ciagle jeszcze duza odległosc..
  13. [quote name='black_sheep']. Wczoraj kupiłam mu metalowe, więc na razie spokój:)[/quote] a teraz bedziesz miała efekty dźwiękowe, hehe:lol: (ma na myśli np. toczenie sie metalowej miski po kostce brukowej:cool3: )
  14. leksa miała robiony wymaz z uszu, z pach z grzbietu i ze wszystkich cieknących placków na nogach i łokciach...:lol: wyniki na razie tylko telefoniczne - gronkowiec i jeszcze jakies inne bakterie, ale ponoc wyleczalne praktycznie wiekszoscia antybiotyków..
  15. Tosko, dziekujemy!! leksa wysciskana, ale ona chyba juz tego nie lubi :eviltong: :evil_lol: za często dla niej:mad: wolałaby pewnie coś do jedzenia:evil_lol: PS pytalismy o ten lek na osłabienie odpornosci, ale na razie leksa nie jest w tak złym stanie - bo on ponoc to juz dla bardzo bardzo biednej skóry a u leksy na szczescie cierpią tylko nogi. Ostatnio nawet usdało nam sie zmniejszyc ropienie za pomocą jedynie masci sterydowych a nie zastrzyków.. ja myslę, ze moze teraz pora roku dla alergików jest korzytniejsza..
  16. Ewusek, bardzo bardzo dziekuje!! Natomiast co do maści to ja to weim, ze nie należy zbyt długo stosować tych samych preparatów. Stad tez co jakis czas (w zakleznosci od nawrotów - ale srednio raz na 2 miesiące) zmieniamy terapie. Ostatnioo dajemy Cortinef i Bactroban, ale wczesniej yła detromycyna.. Jeśli chodzi o ucho, to dawaliśmy Otomax, który sobie chwale bardzo, no ale ostatnio znów ucho sie nam zabagniło, i wkraplalismy aurizon + flumycon doustnie. Czy te leki, które wymieniłaś są dostepne na receptę, czy mozna kupić dowolnie.. Czy to są leki ludzkie?
  17. no my to wiemy, wszystko wiemy... tylko tak czasem nam leksy zal bo jak to - mieć dom, pana, panią, swój materacyk, miske i nagle tak po prostu na sznurek i do schronu nawet nikt z nich pewnie nie zapytał jak sie czuje, jak znosi rozstanie, CZY ZYJE.... pamietam, ze jak przyszlismy do schroniska, zeby ja zabrac do domu, to lezała zwinięta w boksie na palecie - nawet nie podniosła sie do nas, nie podeszła do kraty... Strasznie zrezygnowany pies... obok niej stała taka strasznie duza miska wypełniona jedzeniem, którego widać było, ze nie tknęła nasza leksa, która na kazde odsunięcie szuflady z chlebem leci na złamanie nóg, czy przypadkiem czegos nie dostanie nasza leksa, której musimy racjonowac jedzenie, bo wchłonęłaby chyba cały kilogramowy worek ryzu z miesem na raz... mam nadzieję, ze ona już tego wszystkiego nie pamięta chyba, ze ..:-( jazdy samochodem bardzo sie boi - nie wiem czy to kwetsia wspomnien przez cała droge potrafi sie trzaśc i nawet nie reaguje na pocieszanie - tak sie w sobie skupia... DZIEKUJE WAM ZA MIŁE SŁOWA:loveu: :loveu: W końcu juz niedługo 04. lutego - a to rocznica kiedy leksa przyszła do nas:lol:
  18. mam drugi smuteczek - własnie w tych dniach w zeszłym roku poprzedni włąściciele leksy zapieli ją na smycz, wsadzili do samochodu i powieźli do schroniska...:-( w wigilię była sterylizowana...a swieta spędziła w boksie..
  19. co do owczarka niemieckiego z dysplazją, to spróbuje sie skontaktować z benia-b, ona chyba jest dobrze zorientowana w temavie bonharenu. Jesli chodzi o strone schroniska - ktos tutaj informował, ze Anashar robi ładne strony... Czy mam do niego napisać w tej sprawie, Aga, zeby Cie jakos odciazyc?
  20. oj slicznosci ślicznosci, co to z toba bedzie...:-(
  21. a to ci niespodzianka:lol:
  22. [quote name='Aga_Mazury'] AniaB :Rose::calus: (aczkolwiek chciałabym także aby tamten psiak trafił do mosii, żeby mu sie udało)[/quote] moze uda sie tak, ze jakos podzielimy:lol: nawet jak hovcia pójdzie do mosii bedzie dobrze:loveu:
  23. moze nie umie niczym innym?:-( leksa ma zabawki, ale bawi sie jedynie plastikową butelka...:shake: moze jednorazowy wydatek na metalowa miske bedzie mniejszy niz co chwile na plastikową...:lol:
  24. ja tez postaram sie cos wpąłcić - jeśli zagłodzona hovcia ze schroniska z sosnowca nie pojedzie na tymczas do mosii to pieniądze które trzymam na nia pójda na Ostróde... a od siebie tez wpłace
  25. Aga, póki loozerka nie wejdzie tuitaj ja moge jedynie przyblizyć temat. Psiak w cieple powinien przebywać tak czy siak. niestety w tej chorobie mozna psu pomagać jedynie doraźnie - całkowite wyleczenie - z tego co wiem - jest mozliwe tylko operacyjnie (operacja wszczepienia nowej panewki - najblizsza możliwosć w Berlinie, koszt ok. 2000 Euro:-(). Natomiast nie tracmy nadziei. Pierwszym i niezbędnym krokiem byłoby przeswietlenie stawów, aby zdiagnozować czy to rzeczywiście dysplazja. Bo moze to byc równiez jakieś zapalenie nerwów lub jeszcze inna dolegliwośc. Potem zaczać podawać leki...Tu musiałby wypowiedzieć sie weterynarz. Koszt przeswietlenia to ok 45 zł.
×
×
  • Create New...