-
Posts
8271 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by AniaB
-
Terierowaty,rudy,bardzo ladny Bratanek,od 6 lat czeka....MA DOM :)
AniaB replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
bratanek wyglada jak pluszowa zabawka piękny:loveu: :loveu: i ciągle bez domu...:-( -
KRAKOW Perfidne szczeniaki od Perfi i c24rnego juz maja domki :)
AniaB replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
deklarowała - to chyba za mało powiedziane kiwi sie wrecz rwała do bycia domem zastepczym:loveu: :eviltong: -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
AniaB replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
kiwi, bo ja juz sie pogubiłam - czy Bolek bedzie operowany? czy jednak liczymy, ze kosci sie same porozpuszczają? czy on jest dalej taki opuchniety? biedulek - ale taki nie do końca:loveu: wiem, ze nowi Panstwo mu to wszystko wynagradzaja..to naprwde ludzie z ogromnym sercem.. -
Terierowaty,rudy,bardzo ladny Bratanek,od 6 lat czeka....MA DOM :)
AniaB replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
nie moze mi ten bratanek wyjść z głowy... niestety w obecnej sytuacji nie mam nawet cienia szansy myslec o nim poważnie:shake: :-( a rok to on na pewno czekał na mnie nie będzie - wierze w to mocno!!! -
kto zgubił dogo argentino?? JUŻ W DOMU NA ZAWSZE :)
AniaB replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
mam nadzieję, ze psiak u lavinii odzyje :loveu: - o ile da sobie pomoc... PS. a co do tego chlopaka to nie bylo moja intencja w zadnym wypadku bronienie go - raczej forma samopocieszania:lol: .. -
kto zgubił dogo argentino?? JUŻ W DOMU NA ZAWSZE :)
AniaB replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
[quote name='lavinia']już dzwoniłam !!!!!! podobno zagryzł kota ......dlatego został oddany..... [/quote] jedyna pociecha z tego to taka, ze nie każdy w dresie bierze psa na worek treningowy zdarzają sie widać też tacy lubiący zwierzaki, dla których zagryzienie kota nie jest powodem do entuzjazmu i radości (mam nazieję, ze zostanę właściwie zrozumiana ;)) -
kto zgubił dogo argentino?? JUŻ W DOMU NA ZAWSZE :)
AniaB replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
cuda naprawdę sie zdarzają:crazyeye: :multi: lavinio, wiem, ze robisz to z serca ale i tak Ci podziekuje!!!:Rose: :Rose: :Rose: -
[quote name='joaaa']Pytia jest piękna, kto pisał, ze nie?!:mad: [/quote] to nie ja :nerwy:- ja napisałam tylko, ze jest smutna...
-
Terierowaty,rudy,bardzo ladny Bratanek,od 6 lat czeka....MA DOM :)
AniaB replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
no własnie niestety - nie ma praktycznie zadnych reguł przy adopcjach czasem przypadki beznadziejne, kalekie znajduja domy w mig, a piekne nierzadko rasowe czekają miesiacami może po świetach, po całym zamieszaniu bozonarodzeniowo - sylwestrowym ludzie dostrzegą Bratanka takie moje marzenie... -
Terierowaty,rudy,bardzo ladny Bratanek,od 6 lat czeka....MA DOM :)
AniaB replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
jaki piekny, pogodny pies to chyba niemozliwe, ze ciagle bez domu:shake: i az szesc lat w schronisku.. niepojete... trudno czasem zrozumiec ludzi.. -
ach zeby ten pycholek wreszcie sie usmiechnął... bo taka zadumana ta Pytia ... chyba nie wie jaka niespodzianka sie szykuje!!!
-
[quote name='Ela_and_Krzys']stara sie jak moze - zebysmy przypadkiem sie nie nudzili i zebysmy przypadkiem nie mieli wolnego wieczoru jak juz wroce z pracy nie najpozniej :evil_lol:[/quote] Udowodnione jest, ze jak człowiek ma za duzo czasu wolnego to mu głupoty do głowy przychodzą. Phi, las wymyślili...:shake: zamiast w domu siedzieć:mad: niech nie dziwia sie potem, ze wieczór zagospodarowany..
-
kochana psica :loveu: nooo ale do zimy to przygotowana ona jest rzeczywiscie solidnie...:lol: no cóz, niestety na razie o zimie nawet nie słychać, a według prognoz jakieś wieksze chłody mają przyjsć dopiero z koncem stycznia... Oby tak było!!! Ale widac, ze Saba jest zapobiegliwą sunia i przygotowała się na zaś ( jak to mówia w Krakowie:evil_lol: )... Ech Czarodziejko - jak juz przyjdzie ten moment znalezienia domku docelowego to chyba nie tylko jedno serduszko Sabine bedzie krwawic z rozpaczy:shake: Co?
-
róznie układaja sie losy czasem trzeba akceptować to co przychodzi, bo na siłe niewiele sie zwojuje widocznie tak miało być widocznie bodzio musi jeszcze poczekac moze inny domek ma być dla niego czasem zupełny przypadek a nie plan decyduje o losie (u mnie przypadków wiele, wiec w to bardzo wierze - dzieki temu m.in. leksa jest z nami..)
-
kiwi, czy ja mam do Ciebie zadzwonić teraz? czy juz nie ma potrzeby? ja rozmawiałam z aga - wiem, ze przekazała Ci informacje biedny bodziulek - ciągle bez domu:placz: ja juz obiecuje, ze wszedzie bede go wozic gdzie tylko bedzie trzeba, byle znalazł dom PS mimo to ja tak w duchu sie ciesze troche - ta Pani była dosć stanowcza przez telefon, i od razu powiedziała bez ogródek, ze ona rezygnuje... hmmm
-
[quote name='kinga']uffff...:p wychodzi na to, ze już nie muszę się fotografować z Pytią : - jako nastolatka - z gołym brzuchem - w grudniu... [/quote] nie rozumiem zupełnie co ma grudzień (jeszcze taki ciepły) do gołego brzucha...:shake: Ja to widywałam panny w te straszne mrozy w lutym z gołymi lędźwiami - ech mięczaki z Was, mięczaki...:shake: