-
Posts
1229 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by swan
-
joaaa, to pierwsze zdjęcie rudaska cudne:lol: kot z uchwytem, bardzo poręcznie , nie potrzebujesz kuferka jak idziecie do weta :evil_lol:
-
[quote name='mar.gajko']Etam, nie przejmuj się. swan tu rzadko bywa:p[/quote] nonono :nono: :mad::mad::mad:
-
[quote name='joaaa']He, he, albo w paczce, którą właśnie pakujesz i odeszłaś na chwilę. Ewentualnie jako kwiatki w skrzynce balkonowej. :p [/quote] albo w torbie z laptopem... albo w torebce (już wiem , po co kupuję takie wielkie :evil_lol:) [img]http://images31.fotosik.pl/391/51a0988922e9f7a8med.jpg[/img] albo na walizce ze srebrami rodowymi ;) [img]http://images50.fotosik.pl/25/8b424fbebd9e5c02med.jpg[/img] jak Cerber jakiś:roll:
-
[quote name='joaaa']No i wreszcie, reaktywacja! Zobaczcie jaki Bunia ma wózek![/quote] ależ joaaa, ja jestem z czytaniem na bieżąco:cool3: doskonale wiem o wózku, widziałam filmik, jak to Bunia pop......, musicie jej zderzaki dorobić :evil_lol:
-
[quote name='mar.gajko']Sałata ci zdaje się zakwitła. W ogródku kwiatowym.[/quote] no proszę, a nie myślałam, że tak szybko zgadniecie, czapki z głów:crazyeye: myślałam, że purpurowe liście zmylą :evil_lol: a faktycznie, posadziłam za późno i poszła w kwiat natychmiast, ale purpurowe liście z takimi żółtymi kwiatkami tak wdzięcznie wyglądały, że zostawiłam aż do października:p
-
[quote name='masienka']bos sie odzwyczaila :diabloti::diabloti: a wierni czytacze opuszczeni i samotni :shake:[/quote] wybaczcie wierni czytacze :modla: obiecuję porobić ładne aktualne zdjęcia, a jutro jeszcze przeszukam archiwum w celu poszukania już posiadanych, a jeszcze nie wklejonych tutaj :p
-
na dzisiaj koniec, już mnie ręka od klikania boli :-( ale jeszcze dam zagadkę, kto zgadnie, co to za kwiatek zakwitł mi w ogrodzie ???? :cool3::eviltong: [img]http://images48.fotosik.pl/25/4dc5dc98f697a0ed.jpg[/img]
-
od lata jesteśmy zaprzyjaźnieni z bardzo nieśmiałym wcześniej ONkiem, teraz Baster rano czeka pod naszą furtką i czeka, aż wyjdę z czarnulami na spacer, pobiegają sobie razem i potem każdy idzie do swojego domku ale ta zażyłość zdecydowanie rozpoczęła się od bliskiej przyjaźni Bastera z Lusią, która z czasem dopiero przeszła na resztę stada [img]http://images37.fotosik.pl/25/949698d83562c366med.jpg[/img] [img]http://images35.fotosik.pl/25/daf4c0803d055b6amed.jpg[/img] i jeszcze parę fotek z tego lata, burza szła i miałam wrażenie, że zaraz niebo mi spadnie na głowę, niesamowicie było :crazyeye: [img]http://images29.fotosik.pl/289/90f70256cf3ca650.jpg[/img] [img]http://images34.fotosik.pl/390/beee3536688d1edemed.jpg[/img]
-
koty uwielbiają wszelkiego rodzaju pudełka i koszyki, ciągle znajdują nowe miejsca do zasiedzenia ostatnio przeorganizowałam moje biuro, więc teraz największą frajdę ma Kacper, koszyków do wyboru i do każdego się zmieści :lol: [img]http://images33.fotosik.pl/395/9bba84ca16e9efc0.jpg[/img] [img]http://images34.fotosik.pl/390/7b4988872fa94add.jpg[/img] kiedyś wlazł niepostrzeżenie do kartonu na makulaturę, który mam przy biurku,wrzucałam kolejne kartki, wcale go to nie ruszało, spał w najlepsze, zauważyłam go dopiero, jak wstał, otrząsnął się ze sterty papierów i wyszedł sprawdzić, czy coś się w misce nie pojawiło dobrego :evil_lol: Puma ma mniejsze wymagania, jej wystarczy mniejszy kartonik :cool3: [img]http://images27.fotosik.pl/288/a38fa8636b776cb8.jpg[/img] [img]http://images37.fotosik.pl/25/a0a28c7d1b9452bd.jpg[/img]
-
w te deszczowe ponure dni zwierzaki tylko patrzą, gdzie by tu się wygodnie umościć, żeby miękko i ciepło było, no ale u mnie wszystko stoi na głowie, no bo najmniejsza kotka ma do dyspozycji całe łóżko [img]http://images48.fotosik.pl/25/578a3f859f72df56med.jpg[/img] a labrador się próbuje nie skulnąć z fotela [img]http://images25.fotosik.pl/288/badf032c83a4213emed.jpg[/img] :roll:
-
już wyplułam wodę, mogę mówić :evil_lol: zdjęć troszkę mam jeszcze starych, trochę nowych ale z komórki więc słabej jakości, od wczoraj mam na jakiś czas aparat, ale pogoda do ..... więc też pewnie rewelacja nie wyjdzie, ale obiecuję, że będę próbować z nowości: Adze posiwiały brwi :crazyeye: ale poza tym kondycję ma rewelacyjną, biega jak sarenka i przybiega też szybciutko na zawołanie masy nabrała nawet ciut dużawo, nie mam siły jej dźwigać, żeby ważyć, a nie chcę jej wlec do miasta tylko na wagę u weta, ale "na oko" ma dosyć sadełka i nieco jej zmniejszę rację żywieniową, żeby nie przeciążyć stawów, tyle było strachów o jej trzustkę itp, a trzeba jej było z karmą utrafić :roll: Koral za to, ponieważ dostawał taką samą karmę energetyczną co Aga, bo ciągle chudeusz był taki, że żebra można było z kilku metrów policzyć, też się podtuczył i co więcej , przejadł chyba, przestał grzecznie przychodzić na zawołanie ale wystarczyło zmniejszyć rację i zmienić z powrotem na "lighta" i znowu przybiega na każde zawołanie w tempie błyskawicy:evil_lol: przez żołądek do serca mężczyzny, ale też przez żołądek do uszu Korala :evil_lol: Lusia wczoraj wieczorem zaczęła kuleć, nie wiem jak i skąd, ale ona się ostatnio bardzo kumpluje z wilczurem z sąsiedztwa, może w zabawie, jakkolwiek Baster stara się być delikatny, gdzieś ją nadepnął postanowiłam poczekać do rana i zobaczyć, czy będzie kuleć, rano Lusia wygrzebała się spod łóżka i dalej kulała no to chcąc nie chcąc wyciągnęłam kaganiec żeby był przygotowany na później, nakarmiłam stwory i wyprowadziłam na spacerze Lusia galopowała jak strzała bez cienia utykania :p , groźba kagańca chyba podziałała:evil_lol: cały czas ją obserwuję, ale nie widzę żadnych śladów po kuleniu:roll: Darma pięknie wyczesana, świeci włosem i jak zwykle przykładem posłuszeństwa a Wera, no cóż , Wera nie chce się rozstać ze swoim sadełkiem, po kilku tygodniach codziennego biegania przy rowerze po kilka dobrych kilometrów, nie schudła nawet pół kilo, prędzej ja zniknę, a ona będzie dalej jak piłka lekarska na nogach :shake: ech, labrador..... zaraz wygrzebię jakieś zdjątka
-
no i jak to nie widać rogów, no przecież widać jak na dłoni [img]http://images41.fotosik.pl/25/ddfa178a814d85d8med.jpg[/img] ale tempo powrotu ma faktycznie niesamowite :klacz: aha, przy okazji chciałam zameldować, że już "nawiedziłam" Paulinę i już ma swoje powidła :lol: biedna nie umrze z głodu przez zimę :evil_lol::eating:
-
[quote name='Alfa i Zuzia']aaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!! jakie ujęcie!:loveu: [URL="http://www.fotosik.pl/"][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][/URL] [/quote] no właśnie, mnie też to ujęcie rzuciło na kolana, tak jak Colę na tym zdjęciu widać w jej oczach takie czołobitne uwielbienie dla Jaśnie Pani Abisianny, że ..... czapki z głów :p
-
[quote name='PaulinaT'] Chyba ma lęk wysokości... :diabloti:[/quote] kup jej czapkę pilotkę :evil_lol::lol::lol::lol:
-
[quote name='kinga']swan - ale nie będziesz jej, tej Puszczy, wynosić w reklamówkach? :crazyeye: ...bo takiej nie masz u siebie? :diabloti:[/quote] hm, to nie ja a nie powiem kto :eviltong: wyszedł ze sklepu z pamiątkami z pełną reklamówką :evil_lol: pamiątek oczywiście :evil_lol:
-
prędzej czy później MUSI być następny raz, przecież nie weszłyśmy do cerkwi w Sokółce, no i ja po prostu MUSZĘ do Puszczy Białowieskiej :loveu:
-
[quote name='PaulinaT']Jesssu, ja :oops: Znaczy... MY :eviltong:[/quote] taką miałam nadzieję, że to Ty:p do Ciebie mam najbliżej:cool3: przywiozę nowy słoiczek i Cię nawiedzę :cool3:
-
[quote name='karina1002'] Ale i tak wystarczyło, bo został jeden słoik konfitur :p . Znaczy się ktoś nie zabrał :multi:. Znaczy się będę miała więcej :eviltong:[/quote] przyznać się, kto zapomniał??? :mad:
-
ale rewelacja!!!! piękne zdjęcia!!! no i jak to bez współpracy dogoleżanek i dogolegów??? bo przecież ktoś Ci zrobił zdjęcie :cool3: ktoś oświetlił jeden cmentarz a po drugim rozproszyliśmy się po zachaszczonym terenie żeby przeczesując jednak znaleźć jakieś nagrobki :cool3: grupa zwarta i gotowa była :razz:
-
no to już jestem na wątku Anastazji, nie znałam go wcześniej to poznałam powiedzcie więc gdzież jest to domostwo kariny??? jaka to miejscowość??? bo ja to muszę choć przed wyjazdem na mapie znaleźć, żeby dobrze jechać :p mi ten 11-12 jak najbardziej pasuje, mówcie że jedziecie też, please:cool3: a z tymi rydzami to tak, że ja się w tym roku na grzybobraniu zorientowałam, że nie tylko nie jadłam nigdy, ale nawet nie widziałam na oczy na żywo, tylko na obrazkach albo w telewizorni :-( no to byłam u rodzinki w Poznaniu i ... zobaczyłam na Rynku Jeżyckim, na sprzedaż mieli... w sumie się zgapiłam, zobaczyć zobaczyłam, ale trzeba było kupić, to bym też spróbowała od razu :splat:
-
zdaje się, że po zabawach z Abi bordoś musi poprawiać skórę twarzy, żeby oczy wypadały akurat w tych odpowiednich otworach :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
ja mam do Białegostoku 60 km dalej niż z Krakowa, ale normalnie przyjeżdżam :cool3: sprawdziłam połączenie kolejowe i chyba zrezygnuję z tych czterech przesiadek i konieczności dostosowania się do godzin odjazdów, raczej wybiorę się samochodem moja trasa prowadzi przez Poznań i obrzeża Warszawy, a więc PaulinaT, joaaa, możecie się załapać:cool3: zrzuta na benzynę za odpowiednie odcinki i pewnie będzie taniej niż pociągiem a pewnie ten sam czas jazdy jak nie krótszy :p mi termin 11-12 października odpowiada :lol: czy gdzieś indziej ten temat jest rozwijany, na innym wątku? gdzieś to przepisać, przekleić????