-
Posts
1229 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by swan
-
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
swan replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
ooo spóźniłam się na imieniny :placz: już sobie wszyscy poszli :placz: Samoglow, to ja chociaż na odległość życzę nie kołtuniącego się i nie kłaczącego Hipisa:loveu: -
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
swan replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
nienienie, nie trzeba jak mojego zaniedbałam, to ja miałam ciężką charówę a Porter niefajne dwie godziny, ale poza tym ok brałam Portera na stół i czesałam powoli warstwa po warstwie, tak jak u fryzjera odsuwają ci pasma włosów i strzygą jedno, tak tutaj pasmo po paśmie od skóry czeszesz kołtuny jak są nieduże to można gęstym grzebieniem wyczesać, jak są większe to wycinasz i już jest taki spray co ułatwia rozczesywanie splątanych włosów, czasem to też używałam nie wiem jak Twój Hipis reaguje na zabawę z włosami, Porter po jakimś czasie się przyzwyczaił,ale po godzinie to czasem łapał zębami za rękę albo grzebień, bo miał dosyć, czasem go więc czesałam na raty chociaż pokój przy takim czesaniu wyglądał tak, że wolałam zrobić raz do końca i potem zajmowałam się odgruzowywaniem mieszkania:evil_lol: -
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
swan replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
Samoglow, jak miałam pierwszego psa PONa i do tego z wyjątkowo bogatą szatą :diabloti: jak już go raz rozczesałam, to potem codziennie gęstym metalowym grzebieniem (takim że zęby przechodziły przez całą wartstwę włosów więc z nie za krótkimi zębami) tylko przeczesywałam całego, co zajmowało minutkę, i było ok ale jak mi się nie chciało i zaniedbałam to :shake::crazyeye::cool1: -
Ależ ja się nie obrażam, właśnie dlatego pisałam co pisałam i chyba do bólu szczerze. Nie mam wiedzy, umiejętności ani przygotowania na całościowe przygotowanie prawa albo na zmianę mentalności ludności Polski. Natomiast na mniejszym wycinku chcę i będę coś robić.
-
Witam serdecznie Pojawiam się wywołana do tablicy. Z niezmierną przykrością stwierdzam, że zacytowany wyżej post obrazuje, jak mała była moja wiedza na temat prawa i polityki w Polsce i jak byłam zadufana w moje umiejętności . Od czasu napisania powyższego spotkałam się i odbyłam ileś rozmów telefonicznych z osobami z różnych fundacji albo organizacji,z politykami i samorządowcami albo po prostu wolontariuszami ale zaangażowanymi i świadomymi wolontariuszami. Dowiedziałam się, że tzw "dojścia" do ustawodawców nic mi nie są w stanie pomóc, a jak słusznie chyba na tym wątku parę osób zauważyło, a może to poza tym wątkiem, bez lobbingu nic się nie załatwi. Poza tym przegryzając się przez pierwsze przepisy i ustawy wylał mi się kubeł zimnej wody na głowę ukazując mi w całej krasie mój brak przygotowania fachowego w tym kierunku. Zacytowany wyżej tekst napisany przeze mnie wygląda teraz jak sztandar łopoczący na wietrze zagrzewający do boju, ale podniosła go nieodpowiednia osoba. Udało mi się wprowadzić parę trwałych zmian na korzyść zwierząt we własnej rodzinie, wśród sąsiadów oraz dla lokalnego TOZu, udało mi się pomóc paru "obcym" zwierzakom, odchować je i wyadoptować. Cały czas pracuję z moimi pięcioma adoptowanymi psami , a właściwie czterema, bo piąty ciągle jest na etapie przysposobienia do bycia psem. Pracuję dużo, mam rodzinę i stado zwierząt , za które jestem odpowiedzialna. I już znając dogomanię od dwóch lat spodziewam się co na tym wątku się zaraz stanie, ale trudno. Lubię, żeby sprawy były jasne i klarowne. Nie jestem osobą, która pociągnie sprawy legislacyjne, bo się na tym zwyczajnie i po prostu nie znam. Zakładałam ten wątek w euforii i ciągle mam nadzieję, że coś zrobię konkretnego, ale robię od strony lokalnej, na dużo mniejszą skalę niż miałam nadzieję. Podsumowują, robię to co mogę i potrafię zrobić dobrze .
-
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
swan replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
ale ona jest fajnie umaszczona:loveu: z jednej strony czarna cała, a z drugiej ma białą szyję :lol: a jak stoi tym czarnym bokiem , to widać brzegi tej białej łaty i to trochę tak wygląda , jak taka sukienka wyszczuplająca, czarna z białymi wstawkami po bokach w talii:evil_lol: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
dzisiaj Lusia siedziała znowu pół dnia w domu z nami w domu się już swobodniej czuje, Darma ani razu nie zawarczała, Lusia wie gdzie lepiej się nie zbliżać, już się napije z miski wody, bo na początku to się bała no i jak wołam po smakole, to przybiega razem z Darmą i siedzi i zamiata ogonem aż miło:loveu: do tej pory to przychodziła i czekając na nagrodę siedziała "na baczność". teraz na widok nagrody w ręku ma już zdrowy psi odruch ogonowy :p ale i tak większość czasu spędziła pod łóżkiem a jak się tam zamelinuje, to nie wychodzi nawet po smakole ale w sumie nie wiem czy się tym martwić za bardzo;) moja bratowa w posagu do nowego domu wniosła średniego wieku suczkę odchowana w domu od szczeniaka, a i tak strachliwa taka, że właściwie 7/8 życia spędza pod łóżkiem wychodzi żeby coś zjeść i wyjść na spacerek, albo jak ktoś przyjdzie, to jak nie zna gości to obszczeka i zrejteruje pod łóżko, a jak zna to się przywita i odchodzi dalej odpoczywać pod łóżko, więc może Lusia taki typ :evil_lol: -
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
swan replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
ok, alarm odwołany u mnie nie wjeżdża się do lasu, a skręca się przy krzyży a nie przy Matce Boskiej więc jeśli nawet Kinga wybiera się do mnie, to z tymi instrukcjami nie dojedzie :eviltong::evil_lol: -
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
swan replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
o rany, to już patrzę jaki ten opis jest, czy zgadza się jakby co to zarządzę całkowitą ewakuację :eviltong: -
o rany!! na tym pierwszym zdjęciu to Abisia urywa Fidze głowę jednym machnięciem łapy :crazyeye::shake: to już wiadomo, dlaczego Cola wygląda jak wygląda.....:shake:;)
-
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
swan replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
[quote name='mar.gajko']Chyba raczej oczami, bo na elektroluxa np. tak mi nie wygląda, ten Samoglow.[/quote] a czy ktoś się z Was w ogóle zastanawiał jak ten/ta/to (niepotrzebne skreślić) Samoglow wygląda? :razz: bo mnie to pytanie tak nagle uderzyło.....:cool1: -
trafiłam właśnie na fajny tekst, który fajnie by było Usia, żebyś przeczytała za pozwoleniem autora, czyli Jacka z fundacja Alteri, trenera i szkoleniowca, cytuję tutaj fragment z Jego bloga na temat suczki schroniskowej, którą adoptował - fragment dotyczy innego psa z Jego grupy szkoleniowej: "Wróciłem właśnie ze szkolenia, na którym mamy jedną suczkę owczarkę niemiecką, która ma poważne problemy z agresją lękową. Prawdę mówiąc nieczęsto spotyka się psa, który aż tak demonstracyjnie odsłania zęby, szczeka i ostrzega: "ODEJDŻ!" Jak powiedział jej właściciel - suczka była wcześniej "szkolona" przy pomocy kolczatki. Mechanizm powstawania agresji, gdy używa się kolczatki do szkolenia jest banalnie prosty. Jeśli pies napnie smycz - czuje ból. To kojarzy mu się z widokiem np. innego psa. następuje klasyczne warunkowanie inny pies = ból. Pies może wybrać kilka sposobów na uniknięcie bólu, np. "przepędzienie" obcego. ta suczka właśnie taką strategię wybrała. Bardzo mi jej żal, ale mam cichą nadzieję, że uda się od nowa przekonać ją, że zbliżający się ludzie i psy nie stanowią dla niej zagrożenia. Dodatkowo agresja do innych psów skutecznie zniechęca właściciela do ryzykowania spotkań z nimi, więc tworzy się błędne koło związane z frustracją. Suczka pragnie kontaktów z innymi psami, ale jednocześnie się ich obawia i jest agresywna. Takie wewnętrzne psie piekło zafundował jej człowiek. Gdyby ludzie mieli świadomość jak wiele ryzykują ubierając psu kolczatkę - pewnie dobrze by się zastanowili zanim sięgną po ten sprzęt. Pracując metodami pozytywnymi nie można psa skrzywdzić. Używając awersji - można! I to bardzo łatwo. " myślę ,że trafniej nie mogę wyrazić tego, o co mi chodziło, a na pewno nie tak fachowo, bo ja fachowcem nie jestem miałam psa szkolonego kilkanaście lat temu tradycyjnymi metodami, nawet wystartowaliśmy w zawodach krajowych PT, ale też wiem, jak takie szkolenie go zmieniło widzę teraz jak inne metody, bez kolczatki i wieszania psa na smyczy, działają na inne psy, które mam, a nie mam ani jednego "normalnego" odchowanego u mnie od małego, wszystkie starsze i po przejściach
-
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Lusia siedzi z nami w domu to jest fotka sprzed niedawna [IMG]http://images27.fotosik.pl/161/4163d8d44bf6fc6emed.jpg[/IMG] Lusia dzielnie chodziła za mną krok w krok po mieszkaniu, obserwowała wkładanie naczyń do zmywarki, asystowała przy nastawianiu pralki i przy ścieleniu łóżka a jak zasiadłam do pracy przy biurku, Darma wlazła na stałe miejsce pod biurkiem, a Lusia chciała być bliżej i jej i mnie no to usiadła koło biurka Darma jakoś nie protestowała a Puma, widoczna na kanapie, miała trochę "nerwowy ogon" ale jej się po chwili znudziło i zasnęła po jakiejś pół godzince chciałam Lusi podścielić materacyk pod dupsko, ale przeceniłam jej odporność psychiczną , jak machałam jej rękami w JEJ kąciku, zostałam postraszona tak odruchowo, bardziej mnie zdziwiła niż wystraszyła, wystartowała z pyskiem do mojej ręki, ale nawet mordki nie otworzyła , w efekcie po prostu dotknęła mnie nosem w dłoń no ale ja ją tym kombinowaniem wystraszyłam i znowu poszła do sypialni pod łóżko:shake: a teraz, jak to pisałam , przytuptała wreszcie do nas, ale z kolei Darma dała ciała i ledwo Lusia przestąpiła próg pokoju, Darma lekko warknęła i Lusia szybciutko zrejterowała pod łóżko no nic, kroczek po kroczku, i tak jest dobrze Lusia jakoś nie znaczy terenu, a już parę razy była po parę godzin w domu, na razie tuż po spacerze, więc jest ułatwienie, no ale od czegoś trzeba zacząć aha, Kacper przyszedł z dworu i chciał sobie wskoczyć na kserokopiarkę, na której często przysypia, ale na drodze stanął mu jakiś nowy pies, więc się wycofał i śpi na pierzynie , więc nie wyszedł na tym źle :eviltong: PS jak pisałam tego posta to znowu usłyszałam tuptanie Lusi za plecami, ale się nie odważyła i wróciła do sypialni, nie szkodzi, w końcu nabierze odwagi -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Paulina, Ty chyba lubisz kupować akcesoria dla zwierzaków tak samo mocno jak ja artykuły papiernicze :cool3: ja jak chcę sobie poprawić humor, to nie idę kupić ciucha, tylko jakiś ładny papier listowy albo długopis albo zeszyt w przepięknej okładce :p ale z obroży zaciskowej na pewno skorzystam i zrobię jakieś połączenie do smyczy, tak na wszelki wypadek, choć tak jak pisałam Lusia nie ma zapędów uciekinierskich, póki co i na moje szczęście -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
buuu całego posta mi wcięło :angryy: no to jeszcze raz obejrzałam sobie jak wyglądają te szelki zaprzęgowe i jeśli o tym samym mówimy, to mimo że psa dosyć mocno oplatają (przynajmniej jednego typu) to nie zapobiegają przed wyjściem z nich tyłem, a tak właśnie Luśka wyłazi pocieszam się , że ona nie ucieka sama z siebie jak chce gdzieś pójść gdzie ja akurat nie idę, tylko wtedy , jak się zaplącze w coś i wtedy panikuje i organizuje natychmiastową ewakuację tak było w przypadku sąsiadów, tak było jak mi wyszła z szelek no ale rzeczywiscie dodatkowa obroża zaciskowa powinna wzmocnić moje poczucie komfortu psychicznego :p , a póki co szelki typu indiańskiego które teraz nosi, czyli jedna obroża na szyi, druga w pachwinach, połączone dwoma paskami, jest dopasowana tak, że jak z nich będzie chciała wyjść , to wyjdzie ale chyba bez uszu :diabloti: a propos uszu proszę bardzo, oto przegląd aktualny uszy aktywne [img]http://img213.imageshack.us/img213/9470/dsc02502bq8.jpg[/img] uszy radary poszukujące dzików , które na-pewno-dopiero-co-tu-były :evil_lol: [img]http://img143.imageshack.us/img143/7854/dsc02515mu9.jpg[/img] uszy wachlujące - Lusi chyba było trochę za gorąco w domu ;) [img]http://images34.fotosik.pl/146/bb86278305002cbbmed.jpg[/img] a tak w ogóle to chyba zdobyłam już spore zaufanie Lusindy, bo jak Wera na spacerze dostaje tzw "świrka" to znaczy biega jak opętana i depcze wszystko i wszystkich po drodze, to Lusia już nie chowa się za Darmą tylko za moimi nogami a jak wczoraj wyszłam z nimi i okazało się ze jedna zapinka w szelkach Lusi była niedopięta i puściła jak Lusia pociągnęła smycz, to zanim ją zdążyłam zawołać, sama przeszła parę kroków, stwierdziła że coś jest nie tak, podeszła do mnie , usiadła i poczekała, aż zrobię coś z tym "co jej się niekomfortowo fląfra" (przynajmniej taką miała minę ) -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Lusia siedzi z nami teraz w domku byłyśmy na długim spacreku, choć pewnie musiałabym powiedzieć, że byliśmy, bo oprócz nas z Darmą i Werą i Lusią i Pusią na koniec spacerował nawet Kacper, zdjęcia będą później, znowu piękna pogoda i aż się prosiło żeby popstrykać trochę teraz jesteśmy w domu, Darma ani razu nie warknęła, mimo że Lusia zbliżyła się do jej posłania, ale w sumie to nie miała za bardzo okazji, bo Lusia wlazła pod łóżko i tam siedzi w sumie to się wystraszyła kotów,a konkretnie Pumy, która z niezbyt życzliwym zainteresowaniem ją obserwowała, a potem wlazła za nią pod łóżko:mad: więc Lusia zapewne poczuła się nieco osaczona:shake: po paru moich próbach wygonienia Pumy spod łóżka, po których ta niezmiennie wracała na posterunek, została wywalona do drugiego pokoju natomiast na fotelu koło łóżka śpi sobie Pusia, też czarna kocica, nie wiem jak wytłumaczyć Luśce, że to nie ta sama :evil_lol: -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
swan replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='samoglow']Skad wiesz? Mowili? Trudno, zeby choc jesc dali i pic :shake:[/quote] Tobie???? :roll: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
o klatce kennelowej myślałam, ale to jest drogie na razie obserwuję jak się zachowuje póki co w domu jest max 1 godzinę, potem się chowa po kącikach albo pod stołami i widać że stres ją przytłacza , więc powoli ją przyzwyczajam, będziemy to przedłużać tylko nie wiem, czy zostawiona już tam kiedyś w przyszłości sama nie będzie niszczyć na górze w sali rozszarpywała wszsytkie znalezione kartony na kawałeczki i próbowała wygryźć wielką dziurę w przechowywanym tam materacu i rozszarpała materiałową budkę, którą dostała do używania w domu są kable itd dlatego myślałam o klatce kennelowej ale może nie będzie potrzebna, tylko faktycznie jakaś budka w kąciku jako jej azyl i będzie ok zobaczę jak się będzie sytuacja rozwijać z tą obrożą to nie wiem, ona przecież przez porządną skórzaną obrożę raczej ciasno założoną łapkę przełożyła kiedyś :shake: na razie kombinuję z tym co mam, może zadziała i nie wyjdzie z tego więcej -
joaaa, to ja z czymś pozytywnym tutaj wejdę byłaś ostatnio na wątku Luśki, którą ciągle nosisz w podpisie ? :cool3:
-
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
no to jeszcze kilka fotek :cool3: Lusia i Darma [img]http://images30.fotosik.pl/158/f334debb52322170med.jpg[/img] Lusia dzielnie zniosła bliskie spotkanie z obiektywem [img]http://images23.fotosik.pl/157/94b70542031968afmed.jpg[/img] Lusia wodołaz [img]http://images31.fotosik.pl/142/bfd02c2358898111med.jpg[/img] -
Wika - pies który zmienił moje życie! + reszta Psiarni + inne stwory
swan replied to Marta i Wika's topic in Foto Blogi
szczeka ? :cool3: -
Wika - pies który zmienił moje życie! + reszta Psiarni + inne stwory
swan replied to Marta i Wika's topic in Foto Blogi
psika ? :loveu: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
z moich obserwacji , mimo że Lusinda się kamufluje, ma teraz cieczkę :cool1: tak więc pilnuję babulca jak mogę a póki co trochę portrecików [img]http://images28.fotosik.pl/158/94fd0a64907c8601med.jpg[/img] [img]http://images28.fotosik.pl/158/4e56ac8ac144443fmed.jpg[/img] [img]http://images32.fotosik.pl/141/571c88e77cf1e918med.jpg[/img] -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
hm, podpytywałam ludzi o różne szelki i wniosek jest taki, że ludzie mają psy, które wychodzą z każdego rodzaju szelek moja przygoda przydała mi się o tyle, że widziałam, w jaki sposób ona z tych szelek wychodzi po prostu wyskakuje tyłem co oznacza, że jeśli ta przednia obroża będzie na tyle ciasna, że nie przełoży przez nią głowy, to nie wyjdzie na razie eksperymentuję, jak ciasno mogę ją założyć , a nie udusić Lusi :evil_lol: no i tak jak myślałam, jak już z nich wylazła, to faktycznie nie ucieka w długą,a tego się bałam najbardziej już przygoda sąsiadów mi nakreśliła jakiś obraz, a teraz widziałam dokładnie i Lusia po prostu odeszła od obroży i poszła posikać tam gdzie zwykle, a zaraz potem wróciła do mnie i czarnul więc chyba jest nieźle martwi mnie tylko jej ewentualna cieczka, wtedy na ucieczki nie ma rady,ale mam nadzieję, że te kilka tygodni przeczekamy i potem nawet jak się urwie na chwilę spod kontroli, to nie będzie jakichś niechcianych konsekwencji :razz: