-
Posts
1282 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dabrowka
-
Mały jeszcze olbrzym GUCIO - ma już dom!!!!!!!!!!
Dabrowka replied to Marka's topic in Już w nowym domu
Pogrzebałam chwilę w internecie i znalazłam tę karmę po 107 zł za 5 kg. Do tego 10 zł za przesyłkę - wychodzi 23,40 za kg. Powyżej 150 zł przesyłka gratis. Zrzutka? Pytam, chociaż sama mogę wpłacić najwyżej 20 zł... :( -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
Dabrowka replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Coś tu dzisiaj pusto :mad: A ja chciałam Wam przypomnieć, że dzisiaj minął tydzień, odkąd Miś mieszka u mnie :) Przed chwilą byliśmy na wieczornym spacerku... i znowu go spuściłam ze smyczy, tym razem w kompletnych ciemnościach :cool1: Miś niby udaje, że nie reaguje na swoje imię, ale kiedy cmoknęłam i powiedziałam - cicho - Miś, do domu... podreptał ochoczo. A potem z wielkim zainteresowaniem śledził mnie, kiedy niosłam miskę... z żarciem dla kota niestety ;) Wyobraźcie sobie, że nawet przez chwilę stał wyczekująco pod drzwiami, za którymi zniknęła pachnąca miska :cool3: Zjadł dzisiaj pół kociej puszki. Część na leżąco, bardzo szybko, dokładkę postawiłam kawałek od niego... i łaskawie wstał :lol: Pociumkał, zostawił odrobinkę (wiadomo, jaśnie pan hrabia) po czym stanowczo odmówił dalszego jedzenia. Ale 10 kropelek witamin przemyciłam :razz: Teraz pewnie śpi. Miejsce pod tv zamienił na okolice drzwi na taras, palę w kominku i w pokoju zrobiło się cieplej, pod drzwiami ma klimatyzację ;) Oczy ropieją znacznie mniej niż tydzień temu. Dzisiaj zachowywał się tak... jakby miał dobry humor ;) Aha!!! Na wieczorny spacer chciał wyjść, sam wstał kiedy zobaczył, że mam w ręku smycz. Jak na tydzień to chyba niezłe postępy, co? :) -
Spokojny i cichy Oluś o 21 pojechał do nowego domku :)
Dabrowka replied to Folen's topic in Już w nowym domu
Z prawdziwą przyjemnością zdejmę ze swojego podpisu banerek Olusia :) Frędzelku, bądź szczęśliwy. I nie posikuj gdzie popadnie :mad: (chociaż wg niego na pewno jakiś sens w tym jest ;)) -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
Dabrowka replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Poza tym Miś to jest ideał psa. I jeżeli ktoś szuka psa, który nie wymaga organizowania mu zajęć dodatkowych, na spacerze chodzi niespiesznie i nie ma potrzeby nadmiernej eksploracji, lubi pieszczoty, ale nie jest nachalny... a do tego mało je :evil_lol:, to [B]MIŚ JEST IDEALNY!!![/B] -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
Dabrowka replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Rano na spacerze, już po sikaniu, spuściłam Misia ze smyczy. Rozejrzał się. Odeszłam kawałek od niego... A on odwrócił się i uciekł kulawym dyrdaczkiem........ do domu :evil_lol: Pędem wdrapywał się po schodkach na taras, a sekundę później stał pod drzwiami z miną "no wpuszczaj mnie". No i siku dzisiaj było po raz pierwszy z podniesioną łapą :) -
[quote name='kacha_wawa']A ja tak jak Ty jestem przeciwna książkom, jak komuś zależy na poświadczeniu, że brał udział w akcji to niech wyśle stosowny list do Emir, moze chociaż jakiś skromny dyplom dostanie... Nic więcej nie potrzeba...[/quote] I ja też uważam, że pomysł z książką jest kompletnie bezsensowny. Jest szastaniem pieniędzmi, które można by było wykorzystać na pomoc zwierzętom. Po mojej firmie widzę, że w zupełności wystarcza dyplom - wiszą u nas w widocznym miejscu, "na trasie" do sekretariatu, a więc tam, gdzie każdy gość może je zobaczyć. Są różne, od takich z pieczątką ministra po podziękowania od dzieci ze świetlicy środowiskowej. I wszystkie są jednakowo ważne. W przeciwnieństwie do "okazjonalnych" książek, które stoją na półce i pokrywają się kurzem - takie typowe "durnostojki", co parę lat przekładane do nowej szafy. Do zrobienia dyplomów wystarczą komputer i drukarka. Jeżeli jacyś wolontariusze będą chcieli dostać potwierdzenie, że brali udział w akcji także komputer i drukarka wystarczą. Koszty tuszu i papieru są nieporównanie mniejsze od kosztu druku książki. P.s. Cała część przepychankowa tego wątku powinna się zakończyć po poście Emir dotyczącej chodzenia we fraku. Zawsze może się okazać, że spod fraka wystaje samodziałowa koszulina... przekazywana z pokolenia na pokolenie.
-
[quote name='Krzys_KRK']Powiem politycznie, nie wdajac sie w zbedne szczegoly- trzeba sie bardzo starac, aby dorownac rzadowi IV RP. W sprawie Ozziego, w tym jak dzialaja fundacje, jakie maja prawdziwe pobudki itd- widze ze niektorym malo juz brakuje do owego dorownania. Podkreslam jedno, iz do owej grupy nigdy nie zalicze Medara, ktory chyba jako jedyny pamieta o co walczymy(lismy)[/quote] Jest na dogo kilkadziesiąt osób, które pamiętają, kto był zaangażowany w sprawę Ozziego od początku. Większość z nas umie też czytać ze zrozumieniem i wyciągać wnioski... Coraz częściej przewija się tu zdanie "robimy to dla zwierząt"... Powinniśmy ciągle mieć to na uwadze - cała akcja została zainicjowana po to, żeby pomóc. I żeby nadać jakikolwiek sens temu, co musiał przejść Ozzy.
-
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
Dabrowka replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam po południu do laboratorium, pani podyktowała mi część wyników, z których oczywiście nic nie rozumiem ;) Zadzwoniłam do weta, niestety był drugi, który nie widział Misia (jest ich tylko dwóch, więc lada moment obydwaj będą znali temat), powiedziałam mu co zapisałam, pytając czy mam się bardzo martwić. Dowiedziałam się, że nie muszę się, z wszelkimi działaniami możemy poczekać do wyników bakteriologicznych, które będą w poniedziałek-wtorek. Misio zachowuje się normalnie - tzn. tak jak codziennie. Dużo śpi, merda ogonem... Na spacerze porannym zrobił niewielką kupę (ciekawe po czym miałaby być większa :cool3:), ciut za rzadką, ale jeszcze w normie. [B]No i znowu trochę zjadł :multi:[/B] Baton niestety nie został powitany z entuzjazmem... ale za to łaskawie, delikatnie z ręki zjadł troszkę Kitekata. Dwa razy więcej niż wczoraj :) No i był tym jedzeniem duuuużo bardziej zainteresowany niż wczoraj. Uszka stały, wzrok zbystrzał ;) Ale jeszcze najwyraźniej nie zgłodniał na tyle, żeby WSTAĆ, jadł na leżąco. Powolutku, jak jaśnie pan hrabia. A ja skorzystałam z chwilowego zainteresowania jedzeniem i na każdą porcję przemycałam witaminę w kropelkach :razz: -
Dziadzio z Jeleniej szansa na zycie przyszla za pozno [*]
Dabrowka replied to daisy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
['] ['] ['] Patrzyłam wczoraj na zdjęcia tej biednej mordki i tak bardzo chciałam, żeby mu się udało :( -
Spokojny i cichy Oluś o 21 pojechał do nowego domku :)
Dabrowka replied to Folen's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę, że drugi dom okazał się być tym prawdziwym :loveu: [quote name='gamoń']Przed chwilka odebrałam telefon w sprawie Olusia .Dzwoniła nastepna chetna.[/quote] Przepraszam wszystkich (zwłaszcza Olusia ;)) za pakowanie tu innego psa, ale może Kudłaczek by się spodobał?... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30217"][IMG]http://foto.m.onet.pl/_m/c9a50a765d128f1c534e3828fde42004,10,19,0.jpg[/IMG][/URL] -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
Dabrowka replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania-tygrysiczka']eee a ja mysle ze wreszcie sie przelamal.[/QUOTE] Po cichu licze na to... [QUOTE]Martwia mnie tylko te siuski,ten kolor.[/QUOTE] W słoiczku wyglądały lepiej niż wczoraj. Cały czas zastanawiam się nad możliwością podtrucia kroplami na pchły... Mój wet to mocno sugerował, mówił, że po pierwsze w ogóle nie lubi tego środka, po drugie w ogóle ostrożnie stosuje tego typu rzeczy na psach osłabionych. a Miś na pewno nie jest w dobrej formie. Kurcze, nie ma co gdybać. -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
Dabrowka replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Ja też się bardzo martwię - co nie zmienia faktu, że ucieszyłam się, że zjadł cokolwiek. Nie wiem, czy zrobił to z sympatii do mnie - kiedy szłam z kuchni z kocią puszką patrzył zainteresowany. Niestety, więcej pasztetu nie mam, a chyba bardziej mu smakował ;) Zobaczymy, co będzie. Batona jutro kupię. -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
Dabrowka replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Zjadł!!! :multi: Ilości znikome, ale jednak - dwie łyżeczki pasztetu drobiowego i trzy łyżeczki kociej puszki :multi: Tylko z ręki :cool3: Ulicznik, tak? :evil_lol: -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
Dabrowka replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Miś ciągle nie je :( Co gorsza elektrolitu też nie wypił, po prostu odwracał głowę. "Przesuszyłam" go usuwając z jego zasięgu wszystkie inne miski z wodą, ale nic z tego. Pół litra płynu jest "ważne" przez dobę, więc właśnie straciło tę ważność. Drugiego nie będę robić, bo co prawda nie jest drogie, 3,50 zł saszetka, ale po co... Może wodę z cukrem by wypił? Zawsze to coś... Po powrocie do domu zastałam niewielką kupę na podłodze, wydaje mi się, że jego. Nie przyglądałam jej się za bardzo, bo miałabym więcej sprzątania :cool3:, ale kupa jak kupa, nie wyglądała źle. Nawet lepiej niż ta pierwsza... Miś zachowuje się normalnie. Głównie leży i śpi, na mój widok merda, lubi głaskanie, ale się nie naprasza. Na spacer wychodzi bez entuzjazmu, ale bez sprzeciwów, robi siku i wraca do domu. Nie ma gorączki, nos suchy ale chłodny, oczy przestały ropieć... Żeby tylko coś zjadł, cholernik :( Jutro będą pierwsze wyniki, mam dzwonić. Dam Wam znać wieczorem, gdyby wyszło coś bardzo złego to wyślę wcześniej smsa do Ani - w pracy nie będę miała czasu na dogo, niestety. -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
Dabrowka replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Nooo, to na pewno :) Bałam się, jak będą wyglądały nasze spacery (pies z ulicy, nie chodzący na smyczy...), a tymczasem Miś na smyczy chodzi ładnie i spokojnie, na spacerze siku, rundka po podwórku, w tył zwrot i do domu. A tak się spieszy, że czasem wali głową w szybę (wchodzimy przez taras) :cool3: Ale śpi najchętniej na podłodze. Eleganckie posłanie w szkocką kratę leży obok, czyste i nieużywane ;) Podłożyłam mu kawałek chodniczka łazienkowego ("gumowatego", nie dywanik), to się przeniósł w drugi kąt pokoju :evil_lol: A rano spał w kuchni. Co znaczy, że poszerza terytorium - do tej pory siedział w jednym miejscu w pokoju. -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
Dabrowka replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Przyznam Wam, że mnie to jego siusiu dzisiaj skutecznie obudziło na porannym spacerze... Przedtem się nie przyglądałam, dzisiaj zerknęłam z ciekawości, czy on w ogóle sika (bo nie podnosi łapy). No i zobaczyłam. Sama końcówka jest taka ciemna. Wet powiedział, że gdyby to były nerki, sikałby często, a on sika 3 razy dziennie. Nie posikuje na spacerach po psiemu, przy kazdym krzaczku, ale sika raz a dobrze. No właśnie, jakąś chochelkę muszę znaleźć :roll: Aha, oczy jakby mniej ropieją. I bardzo chętnie wrócił do domu :) -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
Dabrowka replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
A my byliśmy dzisiaj u weta. Misio nadal nie je, pije wodę w normalnych ilościach. Niestety zauważyłam dzisiaj, że końcówka sikania ma kolor ciemnobrązowy. Wet Misia obejrzał, dał nam elektrolit do picia i witaminy w kroplach, wcisnął psu tabletkę na robale, zachwycając się przy tym uroczym zapachem z pyska :evil_lol: Stwierdził, że oczy, pomimo tego, że ropieją, nie wyglądają źle. Powieki są trochę zaczerwienione, co może wskazywać na stan zapalny. Teorii jest kilka. Po pierwsze tęsknota za "domem", wiadomo, różnie psy reagują, czytałam już, że Rudi ciągle piszczy..., a Miś może nie chcieć jeść. Po drugie - robale. Po trzecie - podtrucie środkiem na pchły (to dlatego dzwoniłam do Ani). Co prawda dawka była dobra (Miś waży 12 kg), ale pies jest osłabiony, mógł tak zareagować. No i ewentualnie chore nerki... Może być też i tak, że Miś na coś choruje od dłuższego czasu, dopiero w domu to widać. Jutro rano mam zamiar łapać siuśki i zawiozę je do laboratorium. Dobra wiadomość jest taka, że Miś nie ma gorączki i nieźle wygląda. Wet zapytał, czy go czesałam, bo sierść mu całkiem ładnie błyszczy ;) To chyba od głaskania ;) -
[quote name='coztego'][B]Zapewniam wszystkich, że aukcje na rzecz psów, kotów, koni, krów czy słoni są tak samo traktowane, jak dla zwierząt w potrzebie. [/B][/quote] Dziękuję za uspokojenie.
-
Aga, tak mi przykro :-( Ja też straciłam w podobny sposób psa - był piękny i młody, więc pocieszam się, że może ktoś go przygarnął... chociaż tak naprawdę pewna jestem, że nie żyje. Zawsze będą z nami ['][']['] Pomyśl, gdyby nie Dodo... może nie byłoby Cię tu teraz... i tak wielu psom nie mogłabyś pomóc.
-
[quote name='invictus hilaritas']nie wazne jest czy to kot , pies czy kon.. aukcja wystawiona byla na rzecz pomocy zwierzakowi i to sie liczy !!! nie powinna byc usunieta.. powinnismy pomagac kazdemu zwierzakowi !![/quote] Zdecydowanie popieram. Jeżeli bazarek jest ortodoksyjnie psi (wydawało mi się, że nie jest...), wszystkie aukcje na rzecz AFN bez precyzowania konkretnego psa są podejrzane. A jeśli AFN zdecyduje pieniądze z ogólnej kasy przeznaczyć na kota? :diabloti:
-
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
Dabrowka replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania-tygrysiczka']-Misiek nie byl odrobaczany-byc moze dokuczaja mu wlasnie robale[/quote] Właśnie dlatego pytałam, też mi te robale przyszły do głowy - zwłaszcza, że od czasu do czasu dość charakterystycznie pokasłuje. Jutro go odrobaczę, ale chyba pastą dla szczeniaków, bo jak zmusić psa do zjedzenia tabletki, skoro NIC nie chce jeść :roll: [quote name='Ania-tygrysiczka'] -Bardzo duzo spal i lezal,byl u mnie tylko 1 dzien a wczesniej gdy byl jeszcze pod blokiem to nie widzialam zeby sie wylegiwal,raczej lazikowal z kolegami,byl radosny,bawil sie z Rokim.[/quote] U mnie śpi i śpi. Albo leży. Albo włazi na kanapę i złazi z kanapy. Na pewno tęskni za miejscem i kumplami ;), biorę też pod uwagę, że może teraz, skoro ma ciepło i sucho, woli spać niż łazić... [quote name='Ania-tygrysiczka']Misiek nie jadl nic odkad jest u Ciebie?[/quote] Nic. Pije wodę, mnw. miskę dziennie. Inteligentna z niego bestia - wczoraj patrzył jak psy piją na podwórku wodę z wiadra (specjalnie takie stoi), dzisiaj rano pociągnął mnie w tę stronę i też sobie łyknął :) -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
Dabrowka replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
A Miś ciągle nie chce jeść :shake: Teraz postawiłam mu pod nosem miskę z kocią puszką (a nie znam psa, który nie marzy o takiej puszce, wszak to żarcie z kota :cool3:), na co on odwrócił się kuprem. Dopiero jutro będę miała czas, urwę się z pracy i podjadę z nim do wetów. [B]Aniu, napisz mi wszystko co wiesz o Misiu.[/B] Ja mam kilka pytań: - czy był odrobaczany? (szczepiony raczej nie) - czym był odpchlany? - jak się zachowywał? dużo spał? leżał/siedział czy raczej łaził gdzieś? - czy zaropiałe oczy to kwestia ostatnich dni, czy zdarzały się wcześniej? Pytam, bo nie wiem, czym mam się martwić, a co jest u niego normą ;)