Jump to content
Dogomania

bluerat

Members
  • Posts

    512
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bluerat

  1. może mignęła nalepka ze złotym napisem Original Mars Solingen ;pbo właśnie aż poszłam sprawdzić swój :evil_lol: a przy okazji dopadłam z trymerami moje...koty, bo niestety od ponad 3 miesięcy już bez sznaucerki:placz: koty nie były zachwycone, ale sierść bardzo ładnie wychodzi, nawet wystarczy wyczesywać
  2. kilka miesięcy temu koszt kompletu to ok 720zł, a 1szt 140zł
  3. jak pisałam za trymerami, to była możliwość kupna jednego, bądź kompletu, może coś się zmieniło cenowo - prawie cała moja wypłata niestety, dlatego skończyło się na Marsach
  4. najlepiej poczytaj sobie tu : [url]http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html[/url] omówione są zarówno zalety jak i wady chyba o coś takiego ci chodziło, to portal weterynaryjny, ogólnie polecam poczytanie sobie tego co tam umieszczono
  5. bluerat

    Rybnik 2oo6

    i co jeszcze - w dniu wystawy na drodze do kamienia robia się straaaaszne korki :( normalnie dojechanie autem to niecałe 10min ode mnie, a ostatnio jechaliśmy godzinę :( jak mnie przeziębienie nie wykończy to do zobaczenia wszystkim jutro :multi:
  6. bluerat

    Rybnik 2oo6

    ogólnie to Rybnik Paruszowiec, szukałam ale Rybnik-Kamień chyba już nie działa. Do Kamienia jadą autobusy 17, 18, 19 tutaj jest rozkład jazdy autobusów [url]http://www.ztz.rybnik.pl/rj3.php?id=1&prz_id=152[/url] musisz posprawdzać, bo nie wiem o której będziesz w Rybniku
  7. bluerat

    Rybnik 2oo6

    pozdrawiam wszystkich wybierających się do Rybnika - ja też tam będe :) w końcu "moje" miasto;)
  8. Here is the site of "bull-type terriers" adoptions : [URL]http://www.nohau.pl/public/adopcje/[/URL] Those two are amstaff/pitbull forums : [URL]http://amstaff.civ.pl/forum/[/URL] [URL]http://www.amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/[/URL] I think if You search the web for "pitbull" for example on [URL="http://www.wp.pl"]www.wp.pl[/URL] [URL="http://www.google.pl"]www.google.pl[/URL] and search only "strony w jezyku polskim", You will find many matches, I even think too many :shake: Here [URL]http://www.naszepsy.com.pl/regulaminy.asp?Id=694[/URL] is the list of potentially aggressive dog breeds [[B]Wykaz ras psów uznawanych za agresywne] - [/B]the owner has to ask for permission to have a dog of one of those breeds - but this is a dead regulation - it concerns only pedigree dogs, not type-like dogs - and as far as we know these dogs are often a bigger threat. what do You mean by [quote]Factory Farms/factory slaughter houses[/quote]? I think You can write in English :), let's hope all dogomaniacs will understand it;) - if not, they will have to learn and it will be for a greater good:evil_lol: [SIZE=1]ps. sorry for errors:oops:[/SIZE]
  9. a ja niestety nie mam już psa :placz:, wczoraj były 3 miesiące...
  10. wiesz- najrozsądniej zadzwonić do niego i dowiedzieć się ze źródła czy tam będzie :) ale tak na marginesie - nie wiem czy mistrzostwa będa dobrą okazją do pogadania, bo zapewne będzie miał wiele spraw na głowie - polecam zadzwoń wczesniej
  11. ja nie znam osobiście p.Jarka Mielimąki, ale moi klienci bardzo go sobie chwalą więc polecam go innym na pw wyślę Ci numer telefonu
  12. kurczę - na "moim" podwórku rozmnażają "sznaucery" : [url]http://www.allegro.pl/item126855752_sznaucer_olbrzym.html[/url] [QUOTE]"Hodowcami" zostaliśmy tylko po to , aby uszczęśliwić Abrę[/QUOTE] - cudzysłów jest oryginalny. ojcem szczeniąt - bez metryk - ma być Gawain Nergal - ciekawe czy p.Firnys o tym wie, a może to ja jestem aż taką niepoprawną optymistką, żeby wierzyć że licencjonowany reproduktor nie będzie krył "na lewo":roll: A może jednak nie wie i można ją o tym powiadomić?
  13. jak na środku brzuszka to najprawdopodobniej ma przepuklinę pępkową - wet powinien ją zobaczyć i stwierdzić czy jest to sam tłuszczyk czy nie daj boze zawiera jelita Jeżeli chodzi o kwarantannę - to minimum tydzień po ostatnim szczepieniu z serii - czyli jeszcze sporo czasu bo domyślam się że malec został zaszczepiony szczepionką typu puppy, za ok 3 tyg bedzie drugie szczepienie, a po kolejnych 3 tyg ostatnie- i dopiero po tym ostatnim można uwazać że piesek jest zabezpieczony. Do tego czasu ryzyko złapania choróbska jest duże, z racji na niewykształconą odporność. Można malucha wynosić na rękach, w nosidełku-plecaku, żeby go socjalizować, ale żeby nie chodził po ziemi, nie łapał zarazków. Jeżeli macie prywatny dom i ogród, gdzie nie chodzą obce psy, to tam można go spokojnie wypuszczać.
  14. [quote name='Jola_K']Mam problem, prosze o pomoc. Doda - adoptowana przeze mnie sunia z dogomani, dzis dojechala do mnie, jest cudna, ale mama wlasnie pisala do mnie w panice ze ona krwawi z pupy!!!! Ponoc juz w samochodzie Jo37-Asi ktora ja transportowala byly slady, i poziej w naszym samochodzie tez. Teraz Dodzia caly czas sie tam lize. Sterylizowana byla 6.09 czy to normalne? Co mam zrobic? ponizej jej watek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30120[/URL][/quote] [SIZE=4][B]Jak to co zrobić??? Pojechac z suką do weterynarza !!!![/B][/SIZE] Przecież nikt przez internet nie jest w stanie zahamować krwawienia ani stwierdzić czy to coś zagrażajacego życiu czy nie. Ludzie złoci myślenie nie boli. 10 dni po zabiegu suka nie ma prawa krwawić, bez przesady.
  15. [URL=http://img168.imageshack.us/my.php?image=kubekdalmaty324czyk1xy9.jpg][IMG]http://img168.imageshack.us/img168/1756/kubekdalmaty324czyk1xy9.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://img168.imageshack.us/my.php?image=kubekdalmaty324czyk2ik8.jpg][IMG]http://img168.imageshack.us/img168/470/kubekdalmaty324czyk2ik8.th.jpg[/IMG][/URL] Ten cudny kubeczek czeka na bazarku [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2148943#post2148943[/url] Zbieram w ten sposób na klatkę łapkę do wyłapywania bezdomnych kotów, żeby je kastrowac i ograniczać w ten sposób populację niechcianych bied. Zapraszam do udziału w aukcji.
  16. ja mam często takie reakcje u piesków miniaturowych jak szczepię z leptospirozą ja bym nic nie podawała ewentualnie zadzwonić do weta który szczepił i tak OT - szczepicie się na grypę? ja tak i zawsze mam obolałe ramię, czasem stan podgorączkowy, dreszcze, gorsze samopoczucie, w sumie uznałam że to normalne
  17. [quote name='Pauliś']Serdecznie polecam weta w Katowicach Brynowie zwłaszcza doktor Aleksandrę Paczkowską super babeczka i zna sie na psiakach mój szczeniaczek juz ja pokochał naprawdę polecam i raz jeszcze dziekuje za pomoc w znalezieniu weta pozdrawiam Pauliś i Snupi :)[/quote] Ale fajnie :) to moja koleżanka z roku - pochwalę ją że się stara :cool3:
  18. biedactwo :placz: kolejna niepotrzebna śmierć, śpij spokojnie szczeniaczku...
  19. Zdecydowanie polecam konsultację u doktora Hildebranda - z psem, wynikiem histopatologii. Jakies badania dodatkowe - krew - jeżeli jeszcze nie były robione, to się przydadzą. Dr Hildebrand zajmuje sie leczeniem chłoniaków. Chłoniak skóry a chłoniak "ogólny" to trochę inne pojęcia, dlatego trzeba to sprecyzować. Niestety i to i to, to nowotwór złośliwy, więc mozna się spodziewac wszystkiego. Moja Negra miała lymphoma cutis czyli chłoniaka skóry. Niestety dopiero potwierdzonego na AR, po powtórnym badaniu preparatów, jak już była wznowa:placz: - wcześniej ludzki lab HP stwierdził "guza o charakterze zapalnym" :angryy: co nam dało fałszywą nadzieję. Były przerzuty na inne miejsca skóry i na węzły. Guza usuwaliśmy 8 marca tego roku, po 6tyg była wznowa, a 3,5 miesiąca po zabiegu poddaliśmy Negrę eutanazji:placz:. Z racji wieku [14,5] i małych szans na wydłużenie zycia, nie zdecydowaliśmy się na chemię, była tylko na sterydach.
  20. [QUOTE]Czy jakis dobry czlowiek powie mi czy da sie ,,uodpornic" na krew itp[/QUOTE] nie wiem...nigdy nie miałam z tym problemu :roll:, ale na wecie niektórzy rezygnują już po kilku pierwszych zajęciach z anatomii zawsze mozna spróbować poszukać lecznicy w okolicy i zapytać czy przyjmą wolontariuszkę na jakis czas
  21. [QUOTE]no to jak jest w końcu z odstępami czasowymi pomiędzy szczepieniem na wsciekliznę, a wirusowki? bo juz się pogubiłam, myslalam, ze wykonuje sie je po przynajmniej 10 dniach jedna od drugiej.[/QUOTE] moja wersja to 3 tygodnie minimum
  22. tutaj wetowi przyznam rację, nie potrafię w tej chwili odszukać cytatu, ale zmieniły się przepisy juz jakiś czas temu, i jak kiedyś trzeba było zaszczepić do 6mies życia, tak teraz sa to chyba właśnie 3 mies. Ogólnie jak szczepimy szczeniaki to wścieklizna na końcu [zakaźne 8 i 11tydz, wścieklizna ok 14tyg]
  23. Jeżeli szczepisz psa po raz pierwszy, najpierw szczepisz na parwo i nosówkę [w zalezności od zasobności portfela szczepionka może zawierać parwo+nosówka+rubarth albo jest wzbogacona jeszcze o kaszel psi, leptospirozę, koronawirozę] po czym po 3-4tyg doszczepiasz taką samą szczepionką, a wścieklizne szczepisz minimum 3tygodnie po ostatnim szczepieniu. Nie robi się tego ani razem ani w odstępie kilku dni. Jeżeli doszczepiasz psa dorosłego to masz mozliwośc zaszczepienia wszystkich chorób razem ze wscieklizną bo kilka firm na polskim rynku produkuje takie szczepionki "all in one". Podawanie szczepień w odstępach kilkudniowych jest nierozważne, a u szczeniaka może być wręcz niebezpieczne, ze względu na przejściowe osłabienie układu immunologicznego po pierwszej dawce szczepionki.
  24. [quote name='kolka_wet']Nie możecie traktować weterynarii jako pracy. Wybór weterynarii czy medycyny to nie jest po prostu wybór zawodu. Czujesz, że chcesz zwierzakom pomagać, ale nie dlatego, że fajnie Ci sie pracuje z Twoim własnym psem, czy nie dlatego, że Ci żal zwierząt w schroniskach (na przykład). Nie wybiera się wterynarii, dlatego, że dużo sie zarabia, że na medycyne jest trudniej zdać, że mama/tata są weterynarzami, bo bez powołania staniesz się tylko kolejnym konowałem, wyrobnikiem. To trzeba czuć i w tym momencie nie ma znaczenia co się zdaje na maturze, ile trwaja studia (nota bene: weterynaria trwa 5.5 roku, ale dojkształcasz się cały czas, mimo tego, że np właśnie skończyłaś studia), jak monotonne jest czesto życie studenta, bo musi kuć i kuć... Dziwia mnie Wasze dywagacje o przedmiotach i czasie trwania studiów, może dlatego, że ja zawsze chciałam byc wetem. I jestem.[/quote] Kolka - podpisuję się , bo tak właśnie jest i mimo wszystkich ciężkich chwil nie wyobrażam sobie żebym mogła robić co innego.
  25. [quote name='kolka_wet']Weterynaria to nie tylko praca. [B]Tak naprawdę nie da sie oddzielić weterynarii od życia, więc pracujesz na okrągło[/B], jak jest potrzeba. Możesz miec etat osmiogodzinny i zagwarantowane np. wolne weekendy (chociaz rzadko zdarza sie taki etat), ale nie pojedziesz do psa z wypadku w niedzielę, bo masz wolne? Nie zrobisz cesarki w niedzielę, bo masz wolne? To nie zawód, to powołanie i jeśli nie zmienisz podejścia, to nie szykuj się do tego "zawodu". [B]Leczenie zwierzat daje ogromną stysfakcję, ale to nie zawsze jest miła i wdzięczna praca, bo często jest tak, że stykasz się ze zwierzęcym cierpieniem i ludzka głupotą[/B], a to drugie bardziej doskwiera, bo to właściciel decyduje o losie zwierzaka, a często jest źrodłem cierpienia.[/quote] [quote]1.Słyszałam że weterynarze nie mają wolnych weekendów, czy to prawda? 2.Czy to praca w stylu 8 h dziennie i do domu czy może całodobowa?[/quote] Zwierzaki nie zwracjaja uwagi czy jest weekend czy nie, chorują, ulegaja wypadkom, czasami mam wrażenie że podczas weekendów czy świąt nawet częściej. Potem to sprawa twojego sumienia czy pomożesz czy też może stwierdzisz że masz wolne i olewasz wszystko. I licz się z tym że nikt ci za to nie podziękuje. Właściciele często też nie mają litosci i w porze niedzielnego obiadu koniecznie chcą, żeby pieskowi wyciągnąc kleszcza. Czekają cały dzień "bo może będzie lepiej" a potem dzwonią o 22:00 że piesek wymiotuje i ledwo chodzi - odmówisz wiedząc że może to kosztować życie zwierzaka? Tak naprawdę jestes w pracy 24h/dobę, no chyba że nie masz komórki albo ja wyłączysz, choc to nie przeszkoda. Ja miałam taka sytuację - w dzień eutanazji mojego psa [dzień wolny od pracy]wyłączyłam telefon, to pewna pani mając mój adres z pieczątki przyjechała do mojego prywatnego domu[zaznaczam specjalnie że nie mieszkam przy pracy], dobijała się do sąsiadów bo piesek ma biegunke i wymioty, ale ona do całodobowej nie pojedzie bo mają zła opinię. Gdybym była wtedy w domu to wątpię czy miałaby zrozumienie dla mojego cierpienia, że właśnie pożegnałam najlepszą przyjaciółkę. Ile razy właściciele są na mnie źli że kroplówka dożylna tak długo leci...nie obchodzi ich to że przyszli 10min przed zamknięciem lecznicy i ja tak samo z nimi siedzę zamiast byc w domu. Nie wyobrażam sobie jak miałabym prowadzić teraz życie rodzinne, nie mogę mieć psa bo nie mam czasu, nie mogę wyjśc do normalnego sklepu - tylko Tesco czynne 24h. Wiadomo - jak powiedział pewien pan rekrutujacy wetów do znanej kliniki - "młodymi trzeba tyrać". Musisz się liczyć z tym ze siedzisz w lecznicy w weekendy, w święta, przychodzisz pierwsza i wychodzisz ostatnia bo masz nieoficjalny = bo niepłacony etat sprzątaczki, że po godzinach latasz ze szmatą. To nie jest bank, że zamykasz o określonej godzinie i już, zwłaszcza że klienci uwielbiają przychodzić pół godziny, 5min przed zamknieciem i siedzisz do 21 zamiast do 19. A zamiast podziękowania usłyszysz czemu to tak długo trwało. Nie wszyscy klienci są tacy, ale ośmieliłabym się powiedzieć że spora część. Myślą że siedzisz całą dobę pod telefonem i czekasz. Dzwonią właśnie do ciebie bo do kogo innego nie pójdą. Mają pretensje jak mogłaś iść na urodziny i wypić piwo, no i czemu nie chcesz ich przyjąć? Pretensje dlaczego wyjechałaś na weekend poza miasto. Tak jakby wet nie był już normalnym człowiekiem, z normalnym życiem poza pracą. To nie jest praca dla kogoś kto tego nie kocha, nie kocha zwierząt i myśli że to 8h jak w biurze. Do tego nie licz że dobrze zarobisz, no chyba że masz wyjatkowe szczęście. Ja nie miałam i nie mam w dalszym ciągu. Będę uciekać z kraju jak tak dalej pójdzie. To ciężka praca, bardziej psychicznie niż fizycznie, bo mimo że leczysz zwierzęta, to z ludźmi jest największy problem. Lekceważą twoje zalecenia, nie podają leków, nie przychodzą na kontrole, obrażają cię, wiedzą lepiej itp itd Na zachodzie weci są traktowani z odpowiednim szacunkiem, jak LEKARZE. A u nas wet to tylko "weteryniarz", ja przepraszam, ale jak byk na dyplomie mam tytuł lekarza weterynarii. Ech...ale wylałam z siebie tego wszystkiego...ale takie jest właśnie życie:roll: weterynarza
×
×
  • Create New...