Jump to content
Dogomania

bluerat

Members
  • Posts

    512
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bluerat

  1. [quote name='kasiorek85']sacred piranha no my zdecydowani na 100% od miesiąca jak pojawil sie watek Bochunka na allegro (tam pierwszy raz sie z nim zetknelam) no tylko czy do tego czasu ktos nam go nie ''sprzatnie'' :shake: no...ale jesli tak sie stanie, a trafi do szczesliwego domu, gdzie bedzie naprawde kochany to my takze bedziemy szczesliwi :lol: a domek damy innemu wyzelkowi lub bokserkowi w potrzebie. mamy nie wielkie wymagania :p wiek od roku do 6 latek, wazne by byl pozbawiony w 100% agresji, tolerowal psy, umial zostawac w domu i nie niszczyl, uwielbial spacery i pieszczochy :p[/QUOTE] Uwielbia spacery i chyba jest pieszczochem bo podstawia się pod ręce [ze względu na skórę nie tuliliśmy się jeszcze ;)]. Nie wykazuje agresji w stosunku do ludzi. Od samego początku mogłam z nim zrobić wszystko. Na dzień dzisiejszy nie wiem jak zachowuje się w bezpośrednim zetknięciu z innymi psami, bo na spacerze wszystkie są za płotem i szczekają groźnie na nas - najpierw to ignorował, potem próbował z nimi "dyskutować", no ale ja mu na to nie pozwalam. Weekendowy szofer spacerowy donosi że był kontakt pierwszego stopnia z blondyną - labradorką, i było przyjaźnie. Dowiem się czy coś niszczył w domu. Z tym zostawaniem to też nie wiem tak do końca - jak starsza pani poszła do szpitala to pies ponoć wył sam w domu. Na co dzień pies jest prawie cały czas z nią w domu, tzn on na korytarzu, ona w pokoju. Jak ja przychodzę i zostaje zamknięty za drzwiami, to zaczyna szczekać. Może być tak, że trzeba będzie nad tą kwestią popracować. Dzisiaj na spacerze troszkę ćwiczyliśmy "Bochun chodź" - młody biega sobie (na smyczy!) i węszy a na zawołanie przychodzi do mnie i dostaje kulkę suchej karmy :) Wychodziło mu w 98%. Raz złapał trop w trawie i "odleciał", a za drugim razem wystawił coś w krzakach. Prawie perfekcyjna stójka ;) Na koniec wizyty jak zabierałam książeczkę zdrowia żeby uzupełnić wpisy z leczenia, dostałam niespodziankę - odnalazła się metryczka. I tak jak w książeczce jak byk stoi "Bochun", tak w metryczce "BOHUN Herbu Chorzów", ojciec Int.Ch., Ch.PL. ALAN od Dobre Studny, matka AZJA Chytra Sztuka. Nie był szczepiony na zakaźne od szczenięctwa, ostatnia wścieklizna w 2006 [obecnie ze względu na leczenie przesuwam termin szczepienia]. Odrobaczenie też w szczenięctwie. Nie ulega wątpliwości ze ten pies ma w sobie mnóstwo energii mimo wieku, i na spacerkach trzeba go będzie porządnie zmęczyć.
  2. A to zdjęcia z wczorajszego i dzisiejszego spacerku : [url]http://i5.photobucket.com/albums/y190/sun_flower/chubon/IMG_0966.jpg[/url] [url]http://i5.photobucket.com/albums/y190/sun_flower/chubon/IMG_0955.jpg[/url] [url]http://i5.photobucket.com/albums/y190/sun_flower/chubon/IMG_0928.jpg[/url] [url]http://i5.photobucket.com/albums/y190/sun_flower/chubon/IMG_0961.jpg[/url] [url]http://i5.photobucket.com/albums/y190/sun_flower/chubon/IMG_0937.jpg[/url] [url]http://i5.photobucket.com/albums/y190/sun_flower/chubon/IMG_0975.jpg[/url]
  3. Tak, lek.wet się nim zajmuje - ja się nim zajmuję ;) Największe potrzeby to nowy dom ! Ma zapas jedzenia myślę spokojnie na 1,5 miesiąca [suche i puszki]. Ma pieniądze na koncie na leczenie i inne potrzebne rzeczy [rozliczenie w pierwszym poście].
  4. [quote name='kasiorek85']Eski ale ten hotelik to wyglada jak schronisko :-( [B]beton zimno .... buda[/B] :-([/QUOTE] No właśnie, a pies raz że całe życie mieszkał w domu, przy człowieku, dwa że w dalszym ciągu jest w połowie łysy - [B]moim zdaniem nie nadaje się do takiego hoteliku. [/B]Nie o tej porze roku. Na zimę wrzucić takiego psa do budy? Owszem, na początku umawiałam się ze starszą panią, że postaram się psa w ciągu 2 tygodni od niej zabrać, ale teraz ona widzi, że pies zdrowieje, dużo lepiej się czuje, ma jedzenie [ona za nic nie płaci], jest zabierany systematycznie na spacery. Rozmawiałam z nią między innymi dzisiaj - zależy jej żeby trafił w dobre ręce, jest w stanie poczekać=trzymać go u siebie tyle ile będzie trzeba a w zasadzie wyraziła się że tyle na ile pozwoli jej zdrowie [choruje min. na serce, gdyby wylądowała w szpitalu to na rozpieszczonego wnuczka nie ma co liczyć, dzisiaj na nią krzyczał "zamknij się" i podobne teksty]. Oczywiście, że dobrze byłoby zabrać psa z domu gdzie wszędzie są potencjalne pchły, jaja świerzbowców w szparach podłogowych, ale tylko i wyłącznie w lepsze warunki - moim zdaniem buda w boksie to nie są lepsze warunki.
  5. Bochun miał dzisiaj około godzinny spacer z bieganiem, łąki, pola, staw, kaczki, łabędzie. Relacja szofera spacerowego : [QUOTE]zrobić zdjęcie Chubonowi to nie jest taka prosta sprawa.... dlatego większość zdjęć jest rozmazana i poszła do kosza :/ (a pogoda też dzisiaj mroczna więc tryb sportowy szwankował) kupa pastowata, ale jedna!!! na godzinnym spacerze! humor rewelacyjny :) nawet zrobił stójkę jak zobaczył kaczki :) generalnie nie ma czasu na pierdoły i pozowanie do zdjęć bo trzeba niuchać, oglądać, wiercić się i obsikiwać ;) nie zjadł końskiej kupy - o dziwo! bo moje by od razu skonsumowały :P nie wykazuje cienia agresji w stosunku do podchodzących/przechodzących ludzi, na psy za płotem też się nie rzucał, a był tylko na parcianym półzacisku robiliśmy siad i waruj, ale co się przy tym nagadał... najęczał... niecierpliwił.... to jego ;) aha! i do siad jest gratis łapka ;) ciągnie.... no ale wybaczam mu to ze względu na znikomą możliwość wybiegania się w jego wykonaniu, miał dzisiaj bardzo ciepłe uszy i trzepie nimi, wyczyściłam i nic strasznego nie wyszło, ale trzepie[/QUOTE]Ja byłam u Bochunka kilka godzin później, szybko się zregenerował i ochoczo biegał za sznurem z węzłami, przynosił go i wręcz wsadzał mi do ręki żebym rzuciła kolejny raz. Rzeczywiście ciężko mu zrobić zdjęcie :D Na koniec pobawiliśmy się nową piłeczką - też hit, bo się turla i ucieka - ją również aportuje prosto do ręki. Naturalny talent :) Załapał już, że jak mówię siad, to trzeba wykonać polecenie bo nie będzie nagrody. [URL="http://img194.imageshack.us/i/bochunzaportem1.jpg/"][IMG]http://img194.imageshack.us/img194/8251/bochunzaportem1.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img248.imageshack.us/i/bochunzapatrzony.jpg/"][IMG]http://img248.i%3Ca%20href=http://img261.imageshack.us/i/bochunlatajcy.jpg/%20target=_blank%3E%5BIMG%5Dhttp://img261.imageshack.us/img261/5425/bochunlatajcy.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://img248.imageshack.us/i/bochunzapatrzony.jpg/][IMG]http://img248.imageshack.us/img248/3638/bochunzapatrzony.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://img261.imageshack.us/i/bochunlatajcy.jpg/][IMG]http://img261.imageshack.us/img261/5425/bochunlatajcy.th.jpg[/IMG][/URL] Przypominam, że on biegnie do mnie - tzn z jaką pasją to robi, aportuje. Więcej zdjęć jak trochę ogarnę swój pokój, bo mam jak na wysypisku :/
  6. [quote name='xXxMasterkaXxX']Tak dzisiaj w nocy umarł:( Popiszczał troche i zasnał :( Pogłaskałam go i utuliłam :( Dziękuje wam za wszystko co dla mnie zrobiliscie. Za słowa otuchy za wiare może kiedys sie oddwięcze :( Jestem załamana Narazie nie chce żadnego pieska nie mam sił :(( a pani podała mu ,,CONSERM" 5 ML Czy cos takiego nie moge sie doczytac moze to byl jednak caniserim nie wiem trudne pismo ma :( Jeszcze raz wam wszystkim dziękuje ugłaskajcie odemnie swoje pieski :([/QUOTE] Bardzo mi przykro :( WAŻNE!!!! Nie bierz teraz do domu nowego pieska jeżeli nie był szczepiony przynajmniej dwukrotnie na parwowirozę i nosówkę. Wirus parwo potrafi przeżyć nawet 6-12 miesięcy w środowisku, co stanowi dla nieszczepionego psa ogromne ryzyko.
  7. Dzisiaj kupa dla odmiany była nie żółta, a brązowa, kolor jak najbardziej pożądany, konsystencja niestety nadal niezadowalająca [pasta]. Humor dopisuje, jak przyjeżdżam to aż mnie obskakuje z radości że pójdzie wreszcie na spacer. Uczy się że w drzwiach to ja idę przodem, że czasem trzeba chodzić przy nodze, robić stój, siad. To obskakiwanie trzeba wyplenić. Wieczorem będąc na zakupach, kupiłam mu taką "dużą" piłkę z lanej pianko-gumy, będziemy rzucać. Do tego gumowe zgrzebełko do czesania=masowania skóry. Jutro zobaczę go po pracy, dostanie kolejny Biomectin [iwermektyna]. No i może uda mi się wreszcie porobić zdjęcia. Wpadłam na taki pomysł - żeby zrobić mu też filmik na youtube - ze zdjęć przed, w trakcie no i najlepiej jeszcze jakiś film by się przydał ze spaceru - może znalazłby się jakich chętny filmowiec z kamerą?
  8. Zgrabny tekścik to nawet i z mojej głowy wyjdzie mam nadzieję ;) Co do fotek, to zapominam zabrać ze sobą aparat, teraz 2 tygodnie mam na rano, wyjeżdżam do Zabrza ok 8:00, nie wysypiam się, pędem wyskakuję do auta... i w drodze przypominam sobie czego nie zabrałam. Dzisiaj nie było spaceru, bo siedziałam godzinę dłużej w pracy, poza tym zabrałam do domu kotkę znajdę z niewydolnością nerek i wątroby, czekała w transporterku w aucie. Była za to kąpiel lecznicza, ponacierałam go szamponem, wymasowałam gąbkami do masażu i na cellulit :D żeby "zedrzeć" jak najwięcej martwego naskórka. Jutro mam nadzieję nic nie przeszkodzi nam w spacerze. Nie uszyłam jeszcze nowego kubraczka. Mam nadzieję że uda mi się to zrobić jak najszybciej.
  9. Dzisiaj pogoda sprzyjała spacerom. Kupa podstawowa jedna i 2 dokapki zaraz po niej, potem spokój; podstawowa pastowata uformowana, żółta. Apetyt ogromny. Gumową kość od p.Kasi rozmontował już pierwszego wieczoru, jak się dzisiaj dowiedziałam. Na spacerze różnie - raz ciągnie, raz nie. Wydaje mi się, że on kiedyś był uczony podstawowych komend. Tylko potem puszczony samopas zrobił się rozwydrzony. Reaguje na stój, reaguje na siad choć bardzo niechętnie [kto by tam chciał w taką pogodę siadać na gołej .... ;)]. Chodzi przy nodze na luźnej smyczy - choć trzeba mu od czasu do czasu przypomnieć że smycz ma być luźna ;). Zauważa już psy mijane za płotami - próbuje odwarkiwać i rzucać się na ich atak - miał okazję dzisiaj kilka razy się przekonać, że takie zachowanie nie będzie tolerowane. Szliśmy "równaj noga, fe, nie wolno" wzdłuż kilku takich płotów. I tak to sobie Bochunkowe życie płynie. Przypominam że Bochun pilnie szuka nowego domu, może być nawet dom tymczasowy. Koniecznie dom mający czas dla psa pełnego energii, mogący mu zapewnić sporą dawkę ruchu, żeby się zmęczył i spał, zamiast piszczeć i wyć z nudów. Bochun całe swoje życie mieszkał w domu, więc nie można go od razu dać do kojca/na podwórko. Myślę że czas wystawić chłopaka na allegro i inne portale, do wydania. Mijają 2 tygodnie, nie powinien już stanowić takiego ryzyka.
  10. Nie otwiera mi się ten wątek przez linka :( stąd brak relacji wczoraj, bo dopiero dziś weszłam "na piechotę" Kupy uformowane, ale bardziej pasta jeszcze, to i tak zdecydowanie lepiej od musztardy. Apetyt wielki. Sił coraz więcej, pokazuje swój temperament - biega, skacze, ciągnie na smyczy, odżył :) Wczoraj kupiłam ręczniki, koce, polary w ciucholandzie, część już się wyprała, jutro pewnie zrobię mu kolejną kąpiel leczniczą. No i trzeba poszyć nowe kubraczki. CDN wieczorem
  11. [QUOTE]spacer nie był zbyt długi (ok. 30 minut) - pierwsze parę minut radość i szaleństwo, później widać, że zaczyna marznąć i entuzjazm spacerowicza gaśnie; kupa coraz lepsza (bardziej przypominająca kupę a nie budyń] Ma coraz więcej energii i widać, że przypomina sobie, że jest psem -> pięknie dzisiaj przynosił patyk w ogrodzie, ale jakiekolwiek opóźnienie z rzucaniem wiązało się z pyskowaniem i skokami 'a la koza [/QUOTE] to od prywatnego szofera spacerowego ;) A ode mnie jeszcze to, że skóra zaczyna robić się gładka w dotyku, nie taka słoniowata i szorstka, widać poprawę. Bochun nie potrafi zostawać sam - zamknięty w ogródku szczeka, wyje, skacze pod oknem kuchennym żeby go wpuścić. W ogródku zachowywał się jak szczeniak - biegał, skakał, zaczepiał do zabawy, widać różnicę - jak go poznałam był osłabiony, smutny, zrezygnowany, poddał się już. Teraz odzyskuje chęć do życia, zabawy, "uśmiecha się". Mimo że nadal łysy, to już całkiem inny pies. Bochun jest wnętrem - jedno jądro ma w mosznie, drugie pomiędzy kanałem pachwinowym a moszną. Uszy już coraz lepsze. Dzisiaj całe mieszkanie zostało spryskane Ascypem. Kocyki i ręczniki psa poszły do spalenia.
  12. Ja go nie widziałam ale jego prywatny weekendowy szofer spacerowy smsuje, że wczoraj na spacerze jedna kupa normalna i 2 maciupkie luźne a dzisiaj 2 kupy miękkiej konsystencji ale nie tragiczne - cokolwiek to oznacza :D Dziękuję za kolejne zabawki, i gryzaki - choć myślę że te poczekają dłużej - i na unormowanie kupy i na ustabilizowanie skóry [bo wg mnie chorobą podstawową jest mimo wszystko alergia pokarmowa], dostaje teraz Hill's jagnięcina z ryżem, plus puszki Animonda GranCarno z rdzawcem, jeleniem, królikiem i czymś jeszcze. Wyjątek zrobiłam tylko dla "ciasteczek" Cirrus Pro na sierść. Edit : wymiary psa gdyby ktoś chciał/mógł uszyć kubraczek [kubraczki będą systematycznie palone!] : obwod klatki piersiowej 72 cm dlugosc od klebu (moze troche wyzej nawet) do nasady ogona 68 cm obwod szyji 43 cm
  13. Bochun dostał zabawki od p.Kasi, mordował z zapamiętaniem gumową piszczącą kość, bardzo się cieszył. Dostał dzisiaj kolejną dawkę iwermektyny. Poza tym dalej Surolan i Diarsanyl. Nie wiem jakie ma kupy, bo dzisiaj niestety nie miałam czasu żeby go zabrać na spacer. Kolejne sprawozdanie dopiero w poniedziałek wieczorem, bo wyjeżdżam na wesele koleżanki na weekend.
  14. Dziękuję bardzo za każdą pomoc i ofertę pomocy. Podliczenie na pierwszej stronie wątku uzupełnione. 4 miesiące to rzeczywiście dość długi okres czasu, zwłaszcza że coś może się zmienić w planach i co wtedy z psem? Kiedy pies przestanie zarażać - a mam nadzieję że nastąpi to za 2-3 tygodnie, wtedy można myśleć o zmianie domu. Nie pytałam jeszcze ojca czy zgodziłby się na przetrzymanie psa [mieszkam z ojcem], ale są wady tego rozwiązania - mnie nie ma całymi dniami w domu, do pracy też go raczej nie mogę ze sobą wozić, ojciec ma problemy z biodrami, więc spacery tylko rano i wieczorem ze mną jak już. Od śmierci Negry minęły już 3 lata, a ja nie biorę nowego psa ze względu na to że uważam że nie mam warunków [czas!]. Nie wiem też jak on toleruje koty - mam 2, ojciec 1. Dla odmiany byłam dzisiaj na spacerze z Bochunkiem dopiero po pracy, czyli ok 19:30, w sumie spacer zajął nam godzinę. W tym czasie były tylko 2 kupy, luźne, żółte, ale tylko 2. Bochun mniej też się otrzepywał, w ogóle odniosłam wrażenie że mniej się drapie. Zaznaczam że nie dostał żadnych leków wyciszających świąd. Z zainteresowaniem wąchał wszystko na drodze, zostawiał znaki na psich słupach ogłoszeniowych ;) Potem w domu wyczyściłam mu jeszcze uszy i zakropiłam Surolanem - uszy są dużo lepsze i to po 2 dniach, cieszy mnie to bardzo. Babcia nie potrafiła mu podać Diarsanylu więc dostał go ode mnie. Na poniedziałek popołudniu wstępnie planuję dezynsekcję całego domu.
  15. Ofertę spacerkową już mam, więc kamień z serca. W pierwszym poście poprawiłam podliczenie. Dobranoc :)
  16. Dzisiaj będzie bez zdjęć, byliśmy tylko na króciuteńkim spacerze, bo padał śnieg z deszczem. Kupy mają wygląd musztardy, ale po zmianie karmy nie ma się co dziwić. Siedzę jeszcze w pracy, kupiłam mu Diarsanyl na biegunkę, rano już dostał jedną porcję, po pracy zawiozę cały preparat. Ciągle zastanawiam się czy "babcia" podaje mu te wszystkie zalecone rzeczy i czy robi to prawidłowo. Dzisiaj trochę mnie zagrzała :/ bo zaczęła opowiadać że pies w nocy ją budzi bo chce wyjść na kupę, że nawet w domu narobił i że ona myśli że trzeba go zabrać albo uśpić, bo jeszcze wnuczek się rozchoruje. No i że ciągle sie drapie. Powiedziałam że skoro pies jest chory od roku i wnuczek jeszcze się nie zaraził, to już się nie zarazi, a ona i tak już ma paskudztwo więc jej sytuacji to nie zmienia. [wnuczek jest dorosły i w domu tylko nocuje] Ona ciagle trzyma w lodówce realowe dziczyznowe puszki dla psa w nadziei że pozwolę jej mu je dać, chyba będę je musiała zabrać. Jak odważyłam 300g Hill's które pies miałby dostawać w ciagu dnia, to zaczęła lamentować że pies będzie chodził głodny. Ja naprawdę jestem spokojnym i dyplomatycznym człowiekiem, ale chyba będą ją musiała ustawić bo nerwy mi się kończą. Ona usiłuje mnie karmić kanapkami i gorąca herbatą ["bo tak zimno"] i nie chciała mnie dzisiaj wypuścić z psem na spacer. Czyściłam dzisiaj uszy Bochunowi, są strasznie śmierdzące z gęstym "miodem" w środku. Pod nim odleżyny. Mam nadzieję ze Surolan trochę załagodzi stan zapalny. Podałam mu też dzisiaj Advocate. [B]Wyjeżdżam na wesele na weekend i fajnie byłoby gdyby ktoś z okolicy mógł go zabrać na spacer, pooglądać kupy i ewentualnie podać część preparatów.[/B] Co do DT lub DS to nie mam żadnych wiesci. Wczoraj dzwoniła do mnie jakaś pani z Krakowa, miała się odezwać wieczorem po telefon do hodowcy Bochuna, ale nie zadzwoniła.
  17. dziękuję bardzo za banerki, śliczne są, poproszę tylko o instrukcję dla mnie jak mam taki banerek wkleić do podpisu? dziękuję za pieniążki, wpisuję wpłaty na pierwszej stronie, imionami i miastem jak jest w przelewie, żeby wpłacający mogli zidentyfikować swoją wpłatę leczenie świerzbowca - to wszystko zależy - prowadziłam owczarkę która zarosła już po 2 miesiącach, z tym że ona wcześniej była źle zdiagnozowana w innej lecznicy i przez kilka miesięcy leczona na co innego, miała 14 lat, była w dużo gorszym stanie, cała łysa, ale za to była w kochającym domu, dobrze odżywiana pogoda nam dzisiaj nie sprzyja, śnieg z deszczem :(, jadę do niego na ok 10:30 i mam nadzieję że przynajmniej na chwilę przestanie padać, bo spacerek musi być
  18. Ten kubraczek ma jedną zasadniczą zaletę - jaskrawymi kolorami odwraca uwagę od skóry psa, no i przez niedoskonałość wykonania/wycięcia ma za dużo materiału który zasłania łyse miejsca. Gotowy kubraczek jak najbardziej, ale niekoniecznie jakiś nowy wypasiony, bo koniec końców te pierwsze kubraczki i tak raczej lepiej będzie spalić, żeby nie przenosić paskudztwa. Myślę że kolejne kubraczki wyjdą mi już lepiej ;), no i że uda mi się naprawić maszynę do szycia, wtedy mogę szyć i szyć.
  19. [URL=http://img200.imageshack.us/i/bochunekwubrankunaspace.jpg/][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/545/bochunekwubrankunaspace.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://img200.imageshack.us/i/bochunekwubranku1.jpg/][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/9087/bochunekwubranku1.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://img301.imageshack.us/i/bochunekwubrankuspaceru.jpg/][IMG]http://img301.imageshack.us/img301/5362/bochunekwubrankuspaceru.th.jpg[/IMG][/URL] Dzisiaj udało nam się uniknąć deszczu i byliśmy na spacerku :) Bochunek ma taki oto śliczny kubraczek, wykonany własnoręcznie z polarowej bluzy z ciucholandu. Muszę jeszcze doszyć fragment na brzuszek i rzepy, na razie ustrojstwo jest związane gumką do majtek, żeby nie spadało na boki jak fafel się otrzepuje. [B]Czy ktoś z was ma talent do szycia kubraczków?[/B] W dalszym ciągu "nie widzi" psów ujadających za płotem, psiaki na chodniku chciałby powąchać. Kupki po zmianie karmy są jeszcze gorsze ["musztarda"], w nocy też go goniło ponoć, ale powinno się ustabilizować. Na spacerze zrobił ze 4 kupy. Jutro przyjedzie zamówiony Diarsanyl to będziemy stabilizować. Wykąpałam go też w Allermylu. Niestety zepsuta jest słuchawka prysznicowa więc radośnie trzeba było polewać psa kubeczkiem. Był bardzo grzeczny, dał ze sobą wszystko zrobić. Nie ma w nim cienia agresji. Uszy są w fatalnym stanie - w środku bagienko [od jutra dostanie Surolan] ale jeszcze gorsze same małżowiny uszne - obrzękłe, 2x grubsze na końcach niż normalnie, bardzo bolesne, aż zawył jak czyściłam mu uszy. Ropa w oczach - widać na zdjęciach, więc Tobrex do kompletu się przyda. "Babcia" dostała dzisiaj ściągę napisaną dużą czcionką co i jak podawać, w jakiej ilości, włącznie z karmą. Bardzo ważną rzeczą będzie teraz dezynsekcja całego domu. To niesamowite że ta pani z wnukiem żyje od ponad roku z taką ilością pcheł i świerzbowców. "Smrodek" chorego psa też jest wszechobecny i charakterystyczny. Jedna z internautek zadzwoniła do mnie akurat jak tam byłam, pies przytulił się do moich nóg i pchły po nim chodziły w najlepsze. Same młode sztuki, takie dopiero co wylęgnięte. Kusi podać frontline Combo, ale najpierw jednak pójdzie Advoate, tylko odczekam po kąpieli. Najgorsze jest to, że ja uznaję że coś jest dobrze wykonane tylko jak widzę jak ktoś to robi, albo jak robię to osobiście. Ech... Jak mi się coś przypomni, to będę dopisywać.
  20. w pierwszym poście dodałam rozliczenie tego co wpłynęło i na co poszło kolejne sprawozdanie z wizyty u Bochunka już jutro, teraz padam, dobranoc
  21. [URL=http://img61.imageshack.us/i/bochunemzmisiem1.jpg/][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/8000/bochunemzmisiem1.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://img200.imageshack.us/i/bochunekzmisiem2.jpg/][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/7637/bochunekzmisiem2.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://img124.imageshack.us/i/bochunekzmisiem3.jpg/][IMG]http://img124.imageshack.us/img124/7623/bochunekzmisiem3.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://img101.imageshack.us/i/bochunekprzytulaka.jpg/][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/1237/bochunekprzytulaka.th.jpg[/IMG][/URL] Zdjęć spacerkowych nie mam, bo padał deszcz i wolałam nie zamoczyć aparatu. Szkoda, bo uroczo wygląda w kubraczku :D Popatrzcie jak się ucieszył z pluszaka, biedny pies nie miał żadnych zabawek. Rzucałam mu lewka, a on go przynosił. Jak na porządnego psa przystało, od razu wyrwał lewkowi nos ;D Na jednym ze zdjęć widać jego miski. Pani opowiadała mi dzisiaj jak go karmiła - 4 miarki ryżu, 4 miarki makaronu, do tego 3 łyżki [!!!!!] z tej puszki z dziczyzną najtańszej, plus 2 garście suchej karmy z witaminami [Chappi]. Miarką jest plastikowy pojemniczek wielkości jak po serku Bieluch 100g. Taki posiłek dostawał 2x dziennie. Jak powiedziałam że ma biegunkę [na krótkim spacerku w deszczu - ok 10 minut - robił kupę 5-6 razy], to stwierdziła że to pewnie po tych zastrzykach co mu dałam, bo zawsze miał twarde. Jak powiedziałam że jest za chudy to stwierdziła, że przecież to psy myśliwskie, to nie mogą być za grube do polowania. Zapytałam retorycznie czy on poluje... W ogóle poznałam historię całej rodziny prawie ;) Bochun na spacerze zaglądał za innymi psami, ale jak jakieś ujadały na niego przez płot, to udawał że ich nie widzi. Potrafi chodzić na smyczy, choć się zapomina i ciągnie czasami, czemu się nie dziwię, nie wiem kiedy był ostatni raz na spacerze. Mam już miejsce w jego psim serduszku - cieszy się na mój widok, a jak pani zrobiła mi herbatę w pokoju do którego nie miał dostępu, to piszczał pod drzwiami. Cieszy się, że ktoś wreszcie zwraca na niego uwagę. [URL=http://img61.imageshack.us/i/bochunekskra.jpg/][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/4452/bochunekskra.th.jpg[/IMG][/URL] Ciągle się drapie, jak tam byłam to skakała po mnie pchła! Kupiłam dzisiaj dla niego kilka rzeczy i zaczynamy stosować w najbliższym czasie. cdn
  22. [quote name='tanitka']bluerat trafiłam tu przez allegro. Z mojej strony wielkie dzięki za to, ze sie nim zajęłaś. Umieszczę go , jeśli pozwolisz, na wyżłowe fora z prośbą o wsparcie w leczeniu i szukaniu mu domu. Forum e-wyzel zaraz prześle trochę kasy na Bochuna.[/quote] Oczywiście, bardzo dziękuję za umieszczenie na forum e-wyżeł. Jeszcze tam nie byłam. Więcej informacji i zdjęć powinnam mieć dziś wieczorem, suszę włosy i zaraz jadę na pierwszy spacerek przed pracą.
  23. Taki stary to on jeszcze nie jest :) Dziękuję bardzo za oferty pomocy :multi: Jutro wieczorem mam nadzieję mieć nowe zdjęcia Bochunka po pierwszym wspólnym spacerze. pozdrawiam Ewa
  24. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1166/zabrze-wyzel-czeski-fousek-bochun-szuka-domu-pomocy-148491/#post13124895[/url] założyłam mu wątek na psach w potrzebie
  25. Przekopiuję treść wątku jaki umieściłam na wyżłach [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f12/wyzel-czeski-fousek-pies-bohun-6-lat-rodowodowy-szuka-domu-148389/[/URL] [quote]08.10.2009 [B]Wyżeł Czeski Fousek pies Bochun 6 lat rodowodowy szuka domu[/B] Dzisiaj zadzwoniła do lecznicy starsza pani, że ma 76 lat i 6-letniego fouska zostawionego przez jej córkę, z którym sobie nie radzi, i że ona chce psa uśpić. Pies też ponoć się drapie, "był leczony ale to nie pomaga". Ostatni wpis z wizyty jest z grudnia 2007... Wynegocjowałam dla psa 2 tygodnie na szukanie domu. Poruszam niebo i ziemię. Jutro rano pojadę go zobaczyć, zrobię zdjęcia i wstawię. Wystawię go też na allegro. Klientka lecznicy ma brata Bochuna z tego samego miotu ale nie pamięta przydomka. Rodzice ponoć byli polujący. Proszę popytajcie wśród znajomych. 09.10.2009 SZUKAM TANIO DOBREJ/BARDZO DOBREJ KARMY [może być na dacie/po dacie trochę itp] DLA TEGO PSA : [URL="http://img185.imageshack.us/i/bochun1bok.jpg/"][IMG]http://img185.imageshack.us/img185/8616/bochun1bok.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img245.imageshack.us/i/bochun2bok.jpg/"][IMG]http://img245.imageshack.us/img245/9884/bochun2bok.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img207.imageshack.us/i/bochun3zgry.jpg/"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/2095/bochun3zgry.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img185.imageshack.us/i/bochun1bok.jpg/"]Imageshack - dsc01313iv3.jpg[/URL] [URL="http://img245.imageshack.us/i/bochun2bok.jpg/"]Imageshack - bochun2bok[/URL] [URL="http://img207.imageshack.us/i/bochun3zgry.jpg/"]Imageshack - bochun3zgry[/URL] Ten pies to potencjalnie piękny rodowodowy wyżeł czeski fousek, 6-letni. Zaniedbany, z nieleczonym świerzbowcem drążącym i nie wiadomo czym jeszcze. Żywiony makaronem z ryżem, z dodatkiem najtańszej psiej puszki "z dziczyzną", czasem dostaje "suchą karmę z witaminami, taką 3kg z marketu". Właścicielka wyjechała z kraju, zostawiając psa 76-letniej matce, która nie potrafi go nawet utrzymać na smyczy, ponoć ją przewrócił jak zobaczył kota. Pies ciągle się drapie. Starsza pani zadzwoniła wczoraj do lecznicy zapytać ile kosztuje uśpienie psa - trafiła na mnie... Pojechałam dzisiaj zrobić zdjęcia - pies - bieda z nędzą - widać. Pierwszy zastrzyk z iwermektyną podany. Opracowuję strategię walki z dziadostwem=świerzbem i znalezienia psu nowego domu. W przyszłym tygodniu pozabieram go przed/po pracy na spacery i zobaczę jaki ma charakter. Pani nie ma za bardzo pieniędzy, jak to zwykle bywa. Ja też za bardzo nie mam. Poza leczeniem farmakologicznym [na razie wersja najtańsza - iwermektyna, może plus Tactic w przyszłym tygodniu, a chciałabym Advocate, ale mnie nie stać], psu potrzeba witamin i dobrej karmy, bo na makaronie nie wyzdrowieje. Może ktoś widział jakieś promocje w sklepach internetowych itp? Wszelka pomoc mile widziana. [/quote]Pies jest w Zabrzu jeszcze w starym domu, trwają rozmowy z kołem łowieckim i hodowcą Bochuna. Tym niemniej zdaję sobie sprawę że w takim stanie nikt go nie weźmie ze strachu przed zarażeniem [starsza pani ma zmiany na nogach], więc trzeba go doprowadzić do jako takiego stanu, odkarmić. Czyli jeszcze raz wyliczanka - Iwermektyna (10zł/zastrzyk x 6-10), Taktic (15zł), Hexoderm (22zł), Imaverol (20zł), Immodulen (45zł) lub inny beta glukan, Efa olie (33zł) lub Kerabol (36zł) lub Dermafit Dog (42zł), Advocate (40zł), szczepienie na wściekliznę (20zł) !, no i jako bardzo istotny punkt leczenia - dobra karma (około 230zł-15kg). [U]Orientacyjny[/U] koszt razem : 500zł co zabezpieczy psa na około miesiąc. W tej chwili jestem w stanie pokryć koszt tylko części leczenia farmakologicznego. Mogę tylko dać psu najcenniejsze co mam - czas - i pozabierać go na spacery przed/po pracy, wybadać jaki ma charakter, czy łatwo się szkoli [dojeżdżam do Zabrza z Rybnika, 38km w jedną stronę], pomóc w kąpielach leczniczych, poogłaszać tu, na allegro, w innych portalach. Potrzebuję pomocy materialnej - pieniądze na w/w lub w/w, oraz niematerialnej - zrobienie ogłoszenia do wydrukowania w drukarce - najlepiej mały format tzn 4 ogłoszenia na A4. lek.wet. Ewa Zygmunt tel. 506 717 698 [EMAIL="bluerat@wp.pl"]bluerat@wp.pl[/EMAIL] nr konta : 50 1020 5558 1111 1603 8420 0174 PKO BP Inteligo z dopiskiem "pomoc dla Bochuna" edit : allegro [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=774848059[/URL] edit 2 : [B]ROZLICZENIA[/B] [B]WPŁATY I DAROWIZNY[/B] 200zł anonimowy darczyńca na karmę 50zł Forumowiczka z Miau 50zł p.Kuc z Krakowa 250zł p.Tatiana z Warszawy duży worek Hill's Lamb&Rice i 2 puszki Hill's 70zł p.Ewa 50zł p.Katarzyna 100zł przelew z inteligo AZ-IWONA 50zł p.Olaf 40zł p.Magdalena 35zł bazarek Wiedźmy 50zł Eska z Dogo 10zł Antoine2 100zł p.Anna z Warszawy 5zł Bogusia79-1079 100zł p.Danuta i p.Wojciech 20zł p.Jolanta i p.Tadeusz 20zł p.Bartosz 27zł Defetystka 10zł Megi s1 150zł p.Krzysztof z Portosem :) 30zł p.Elżbieta z Warszawy Pani ze sklepu z rzeczami używanymi z Zabrza - ręcznik i poszwa na legowisko 20zł Grażynadb 50zł p.Wiktoria 10zł p.Wioleta 20zł Aniołek30kosmet [B]...............................................RAZEM 1517zł [/B] [B]WYDATKI[/B] 160zł puszki Animonda z allegro 155zł szampon Allermyl, Dermafit Dog, czyścik uszy Otiseptol, Advocate, Dermatisan Antyprurit, Dermatisan Antydermikst, Ascyp do dezynsekcji mieszkania 24zł Immunoglukan syrop 45zł Surolan 64zł Diarsanyl, Cirrus Pro, rękawiczki, 2 puszki Evanger's 40zł spryskiwacz ciśnieniowy do dezynsekcji 37zł Ascyp drugie opakowanie, Diarsanyl 50zł ciucholand Rybnik : ręczniki, koce, polary na kubraczki 21zł piłka z gumy, zgrzebło i grzebień 159zł rozliczenie Biomectin x4, zapas Dermatisan Antyprurit, Antydermikst, Aniprazol odrobaczenie 3x3 tabletki, druga dawka Advocate, piłka na sznurku do nakręcania psa :) 76zł szelki, kantarek, wysyłka 193zł Marbocyl 113zł zabawki, linka treningowa 30zł przygotowanie do kastracji 89zł Aurizon oraz leki po kastracji 30zł Rimadyl tabl, Depedin, Aescin do smarowania obrzęku 200zł wymaz z ucha z antybiogramem, badanie krwi [B]...........................................RAZEM 1486zł[/B] [B]ZOSTAŁO : 31zł [10.12.2009][/B] Do rozliczenia badanie histopatologiczne jądra i węzła chłonnego. [ok 130zł +15zł kurier / Idexx] [B]Brakuje 114zł [/B]
×
×
  • Create New...