Jump to content
Dogomania

bluerat

Members
  • Posts

    512
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bluerat

  1. [URL]http://zkwp.lpk.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=129&Itemid=101[/URL] Kto z Was się wybiera na tą wystawę jako wystawca lub widz? Ja jadę w piątek 28.01 wcześnie rano na yorki (oczywista oczywistość) z Rybnika (G.Śl.). Chętnie bym poznała nowych yorkomaniaków :) No i chętnie bym się do kogoś przytuliła przy ringu (z naszymi rzeczami) bo wystawiam Suzi.
  2. Czy jemu też jest tak zimno w papilotach? Moja Suzi cała drżała i była apatyczna - cały dzień leżała w legowisku, nie chciała nawet smakołyków. Ponieważ jest psem "próbnym" który większych szans na jakieś osiągnięcia wystawowe i lokaty nie ma, to jej odpuściłam i wyciera włosy z radością bez papilotów. Czym papilotujecie, tzn jaki olej? Jak palmowy to jak dokładnie to wygląda, bo on jest konsystencji stałej. Kto się wybiera do Głogowa? Założę temat w dziale Wystawy.
  3. A co z dogomaniaczkami które robią sesje na cele zwierzęce? Na Miau jest też kilka osób, które oferowały sesje, z których dochód szedł na zwierzaki.
  4. Gdzie się kupuje taką nakładkę na wannę? Co do zdjęć - profesjonalna sesja to chyba super sprawa, ale myślę że dopóki z różnych względów nie da się jej zrobić, to należy pokombinować samemu : - zobaczyć jakie zdjęcia nam się najbardziej podobają, - spróbować znaleźć podobne tło, - pokombinować z oświetleniem, - poszukać znajomych z lepszym aparatem i "okiem" do kompozycji zdjęć itp - zaprosić kogoś jako osobę oceniającą z boku naszą pracę=fotografowanie psa - znowu to "oko" W dobie cyfrówek nic nas nie ogranicza w ilości zrobionych zdjęć i efekt widzimy od razu. Jeżeli ciężko z oświetleniem, to można próbować robić zdjęcia w słoneczne przedpołudnia. Bo jak widzę zdjęcia z ogłoszeń na allegro na przykład, to czasem płakać mi się chce, no ale wiele osób "nie widzi", no a zdjęcie to nie tylko aparat ale przede wszystkim fotograf.
  5. ha ha ha :D myślę że od początku czyli porozsyłania wici między znajomymi "yorczarzami", forumowiczami i komu nam jeszcze przyjdzie do głowy, żeby zachęcić ich do wzięcia udziału ja sobie wrzucę info na facebooka
  6. nie własne/nowe/osobne, tylko żeby w miarę możliwości i wiedzy uzupełniać nasze psy i ich przodków i ulepszać tą bazę
  7. [url]http://ingrus.net/york/en/index.php[/url] wczoraj wpadłam na taką stronę, myślę że warto ją uzupełniać o nasze psy, zwłaszcza że można zobaczyć przodków swojego psiaka nawet do 9 pokoleń wstecz jak dla mnie super sprawa, zwłaszcza że dużo psów ma zdjęcia pra, pra, pra, pra, pra-dziadkiem Suzi był ten sam pies :D i podobne niespodzianki
  8. kupowałam ostatnio na allegro od użytkownika sebold - duży wybór kosmetyków dla yorków, doskonałe pakowanie, szybka wysyłka można również kupić to samo w sklepie, tam nawet jeszcze większy wybór : [url]http://www.royaldog.pl/[/url]
  9. ludzie widzą i słyszą tylko to co chcą widzieć i słyszeć... serio! a poza tym tak jak w reklamie Dosi - skoro nie widać różnicy to po co przepłacać, ludzie nie widzą różnicy niestety w pracy zawsze muszę uważać jak ktoś przychodzi z psem, żeby nie strzelić gafy w stylu "jaki ładny kundelek", bo często jak ktoś kupi "ratlerka jako owczarka" to jest święcie przekonany że ma owczarka (specjalnie przejaskrawiam rasy) ps. przyjmowałam raz 6mies suczkę, której właściciel - zootechnik - był przekonany że ma psa :D Jego żona strasznie się z niego nabijała, że facet po studiach a psa od suki nie rozróżni.
  10. bluerat

    Cena yorka

    Myślę, że w tych wyliczeniach które akurat ja podlinkowałam chodziło o to, żeby uzmysłowić "przyszłym hodowcom" że to wcale nie jest taki dochodowy interes jak by się mogło wydawać i że dużo trzeba "włożyć" zanim się cokolwiek wyjmie. To nie tylko przeliczanie zwrotu utrzymania suki. Ciężko mi wyobrazić sobie ten złoty interes na hodowli. Nie wiem ile musiałabym mieć tych suk i ile miotów wypuszczać rocznie żeby spokojnie utrzymać siebie i psy. Jako osoba samotna na spokojne miesięczne utrzymanie (opłaty mieszkanie, media, jedzenie, leki itp) musiałabym mieć spokojnie 2x tyle niż obecnie zarabiam (mieszkam z ojcem bo sama nie mam szans się utrzymać) czyli ok 4tys. Daje to 48tys rocznie czyli przynajmniej 24 szczeniaki rocznie - zakładając ze suka urodzi i odchowa po 4 szczeniaki to daje mi 6 suk. Plus pewnie ze 2 w rezerwie. No i przynajmniej jeden dobry pies żeby taniej wyszło z kryciami. Dla mnie przerażająca wizja. Na razie nie mam ani hodowli ani suki hodowlanej choć pracuję nad tym, nie wypuściłam jeszcze żadnego miotu. Czas pokaże co będzie dalej. Ale w dalszym ciągu jakoś nie wyobrażam sobie utrzymywania się z psów. Znam panią, która jest pseudo, nie wie już ile ma psów, ostatnio wiedziała tylko że 4 suki będą rodzić jednocześnie, ale nie pamiętała nawet ich imion... Ja tak nie chcę.
  11. bluerat

    Cena yorka

    [url]http://hodowla.york.xlx.pl/psy/mysliszohodowli.htm[/url] to ten tekst
  12. bluerat

    Cena yorka

    Pasjonuję się zwierzętami a w szczególności psami od wczesnego dzieciństwa, dużo czytałam i czytam. W pamięci zapadły mi słowa, że hodowla psów rasowych to hobby, drogie hobby do którego często trzeba dokładać, a w żadnym wypadku nie można go traktować jako źródła utrzymania. I tej wersji się trzymam :D Jedna z hodowli YT na swojej stronie miała zrobione wyliczenie, że pierwszy miot będzie kosztował ok 6-8tys bodajże tzn tyle trzeba wyłożyć przed spodziewanym zyskiem - kupić suczkę, jeździć na wystawy (zgłoszenia, dojazdy, noclegi itp), żywić, pielęgnować włos (kosmetyki, suplementy), zapłacić za krycie, koszt opieki wet, ewentualnej cesarki, odrobaczeń, szczepień itp. W tych okolicznościach może przy drugim miocie wyjdzie się na zero. Dlatego ja nie traktuję swojej ewentualnej hodowli jako źródła utrzymania, tylko jako realizację wielkiego marzenia jeszcze z dzieciństwa. Ps. w ciągu niespełna roku wydałam na kosmetyki psa więcej niż na swoje przez ostatnie 5 lat :D (wliczając urodzinową sesję z wizażystką za 250zł 2 lata temu :p )
  13. Oglądałam sędziowanie tej pani w Katowicach 2010 - yorkshire terrier - stałam przy ringu/stanowisku sędziego praktycznie całą ocenę - około 4 godzin. Moje wrażenia - sędzina bardzo kulturalna, uśmiechnięta, spokojna. Uspokajała i wystawców i psy. Bardzo dokładnie macała każdego psa - sprawdzała budowę kośćca/klatki piersiowej, umięśnienie, kondycję (tłuszczyk). Bardzo surowo oceniała jakość włosa, kolor, dotykała, przeczesywała. Kilka psów zasłużenie dostało opis "too wooly" (zbyt wełnisty), zbyt ciemne podpalanie, za ciemny grzbiet itp. Sprawdzała ciemiączka. Wypytywała każdego o wiek wystawianego psiaka. Oceny/opisy były dosyć szczegółowe i długie. Ja chciałabym być oceniana przez nią. Poświęcała ocenianemu psu swoją uwagę, a nie rozbieganym wzrokiem omiatała wszystko dookoła jak niektórzy sędziowie. Co do filmiku z FB - nie pochwalam - ale...na filmie ze Sweety Blue o przygotowaniu yorka na wystawę bodajże p. Kirsten McGregor pokazuje taki sposób nauki pozycji wystawowej - właśnie takie wieszanie nad krawędzią stołu jakie zrobiła p.Martin na filmiku. Przerażenie psiaka to oczywiście już inna sprawa.
  14. bluerat

    Cena yorka

    pa-ttti Prawie w każdym ogłoszeniu czytam ostatnio "wybitnie rokujący wystawowo" - nawet jak jest to pierwszy miot - a jakoś nie umiem sobie wyobrazić jak taki zielony hodowca jest w stanie określić który szczeniak rokuje wystawowo a który nie, skoro nawet hodowcy z wieloletnim doświadczeniem wolą zostawić psa dłużej w hodowli i poobserwować, a potem najwyżej sprzedają podrostka jeżeli okazuje się że jednak taki wybitny nie jest. Psy z metryką można kupić już od 800-1000zł, suczki od 1200. Przeciętna cena szczeniaka wystawowego z przeciętnej hodowli to ok 2000-2500. W zeszłym roku o mało co nie kupiłabym wełnianej suczki za 2500 po wełnianym i czarnym championie Bułgarii itp ;). Jak go zobaczyłam na żywo to padłam z wrażenia, ale nie było ono pozytywne. Szczeniak wystawowy z dobrej hodowli kosztuje średnio 2x tyle co z przeciętnej. A zagraniczny np z hod. Stribrne Prani - suczka wystawowa od 1700 Euro, ale nie wiem jaka górna granica - to z korespondencji z p.Bystrianską. Na Śląsku bezpapierowe chodzą od 650-750 pieski i 750-900 suczki, ale niektórzy potrafią i 1000 za pieska a 1200-1300 za suczkę wyciągnąć (dużo zależy od ładnych zdjęć w ogłoszeniu i ogólnego podejścia). Nie mamy chyba klientów pseudohodowców typowo klatkowych, ale przynajmniej 2-3 osoby z tego się utrzymują, a mniejszych jest spokojnie z 15 albo i lepiej. Z rodowodem nie wiem po ile chodzą - znajoma sprzedawała po 1800-2500, ale wydaje mi się że to kwestia tego że w okolicy rodowodowych jest znacznie mniej niż w okolicach Warszawy stąd i ceny mogą być wyższe. Yorki nadal są modne ale rynek bezpapierowy jest już wysycony. Papierowy też wysycony, co gorsza rozpleniła się czarna wełna i czarne pasemka. I gdzie ja teraz kupie ładnego psa? Na razie szukam i nie umiem się zdecydować.
  15. Ja nic nie zakładam ;), napisałam tylko o swojej pracy hasłowo że takich klientów mamy i dużo cesarek. W necie jest dużo nieporozumień, gdyż ze względu na skróty myślowe nigdy nie wiadomo czy to co autor miał na myśli, będzie tak odczytane przez czytającego.
  16. Podczas naturalnego porodu przy silnych skurczach/parciach może dojść do wypchnięcia przez otwór przepukliny np jelit, ich uwięźnięcia i martwicy, a co dalej to pewnie się domyślasz. Jeżeli to ma być ostatnia ciąża suki, rozważ tą cesarkę ale tzw sectio cesarea radlicalis - tzn z równoczesną sterylizacją, oraz dodatkowo opracowaniem przepukliny (o tym powinien zadecydować Twój wet). Pracuję w gabinecie gdzie jest mnóstwo "hodowców" bezpapierowych, no i mnóstwo cesarek. Większość zabiegów przebiega bez powikłań i niespodzianek, a suki ładnie odchowują szczeniaki, a jak trzeba to właściciel karmi maluchy . Przy naturalnym porodzie też zdarzają się komplikacje.
  17. Chętnie odsprzedam szampon Espree Silky Show Shampoo użyty raz, Suzi akurat nie podpasował. Gdyby ktoś był zainteresowany zrobię zdjęcie zawartości i na maila podeślę. [email]bluerat@wp.pl[/email] Używałam Vulpes przez 3 miesiące : YV2, L5 i Y5 polecone przez p.Ilonę. (kwiecień, maj, czerwiec) Potem czyli od lipca do teraz Laser Lites Lanolin Shampoo, Drape, Silk. Jutro znowu wracamy do Vulpesa, bo włos bardzo przy tej pogodzie (zimno vs kaloryfery) się pogorszył, więc opiszę jak po Vulpesie (ten sam zestaw jw).
  18. Ja wiem że dobre szczenięta idą za 3-5tys zł (a może i lepiej) a zagraniczne np z hodowli Stribrne Prani od 1700 euro, nie wiem jak francuzy czy niemieckie. pa-ttti kojarzysz może z jakiej hodowli był tamten piesek? jaki nick sprzedającego?
  19. W ostatnim czasie zaczęłam szukać "prawdziwego yorka" czy też "yorka starego typu" a mówiąc jeszcze prościej - zgodnego z wzorcem złotogłowego psa ze stalowociemnoniebieskim (a nie czarnym! lub niewybarwionym) grzbietem, o prawidłowej strukturze włosa. I wiecie co? Znalezienie takiego yorka graniczy wręcz z cudem :( Szukam więc dalej :( To były yorki.... : [url]http://www.majalis.ru/millmoor-1.php[/url]
  20. Bardzo ładnie opisane i pokazane. Gratuluję owoców ciężkiej pracy :) Na polskim rynku pojawiło się ustrojstwo HAPPY LEGS - jest to taki zestaw do nauki postawy - drewniana skrzynka i 4 "hantelki" na których ustawia się psa. Hantelki ustawia się w skrzynce na magnesach coś jak szachy - żeby się nie przesuwały i nie ruszały jak ustawimy na nich psa. Pies próbując zestawić nogę trafia w próżnię, więc woli się nie ruszać. Powstaje wtedy bardzo ważna rzecz - pamięć mięśniowa - ciało zapamiętuje daną postawę i po przeniesieniu ćwiczeń na podłogę, pies nadal ładnie stoi. Przynajmniej tak to opisuje producent. Wg mnie ma to sens - to tak jak nasze ciało przyzwyczaja się do pewnych czynności/ruchów/postaw. Zobaczcie zdjęcia i filmik. Jak dla mnie super pomoc w nauce postawy. W Polsce przedstawicielem/importerem jest Plush Puppy. Cena niestety jest zaporowa jak dla mnie. [url]http://www.happylegs.com/[/url] [url]http://www.plushpuppy.pl/[/url]
  21. bluerat

    Laser Lites

    Ja używam, a właściwie to Suzi ;) Protein treatment jest w założeniu cięższą odżywką niż Drape, taką do regeneracji na okres międzywystawowy. Na wystawy najlepiej ponoć sprawdza się Drape.
  22. A którzy sędziowie są pasjonatami w yorkach? Przydałaby mi się taka wiedza bo chętnie usłyszę rzeczową opinię o swoim psie :)
  23. [quote name='sacred PIRANHA'][B]tylko naprawde dobre psy nadaja sie do hodowli-rozmnazania...jeśli nie będziemy sie tego trzymac rasa straci swoje cechy, pojawia sie inne, i powoli powoli zaniknie lub zmieni sie w calkiem inną...[/B] niestety jesli jakas hodowla dba o dobro rasy to nie bedzie rozmnazac psow ktore nie sa wybitnie ładne...i to sie tyczy kazdej rays nie tylko yorkow jesli zaczniemy rozmnazac wszystkie psy z rodowodwem bo maja rodowod i kazdy piesek zasluguje na "danie mu szansy" to rasy sie pozmieniaja calkowicie a co do oddawania tychze psow nie wybitnych, lub wrecz z wadami...jesli hodowla liczy sobie 3 psy to moze sobie pozwolic na zostawienie psa niehodowlanego ale jesli liczy 15 psow to kazdy kolejney niewystawowy zostawiany u siebie to jest juz po prostu glupota...w koncu dojdzie do sytuacji ze czlowiek bedzie mial 50spwo w ttym 4 hodowlane a reszta to przecietne psy w rasie...[B]hodowle zaklada sie dla pasji, milosci do rasy, dbania o rase, dokładania wszelkich staran by sie zachowała w niezmienionej formie[/B], pieskom niewystawowym trzeba poszkac domow w ktorych beda kochane i nigdy nie beda rozmnazane i tyle nie kazdy nadaje sie na hodowce prawdziwego ktory dba o dobro rasy[/QUOTE] Ośmieliłabym się powiedzieć, że ta zmiana już w yorkach zaszła czy też zachodzi. Psów z wzorcową złotą głową jak na lekarstwo, królują osmolenia zwane przeze mnie pasemkami i czarna/ciemna wełna :( Wystarczy wejść na Yorkland i zobaczyć wyniki wystaw czy galerie championów. [QUOTE][B]WŁOS[/B] : na tułowiu jest średniej długości, [B]zupełnie prosty (nie falowany)[/B], błyszczący, [B]w dotyku delikatny i jedwabisty, nie może być wełnisty[/B]. Obrost głowy długi, [B]w soczysto płowozłotym odcieniu[/B], na bokach głowy ciemniejszy, tak jak i u nasady uszu i na kufie, gdzie włos ma być bardzo długi. Podpalanie głowy nie powinno zachodzić na szyję. [B]Z płowo-złotą okrywą głowy nie mogą się mieszać żadne włosy ciemne lub szare, tzw. osmolenia.[/B] ...[B]WADY[/B] : [I]Wszelkie odstępstwa od powyższego wzorca powinny być traktowane jako wady[/I] i oceniane w zależności od ich stopnia oraz wpływu na stan zdrowia i dobre samopoczucie psa.[/QUOTE] Wystawy są dla mnie nowością, ale po zobaczeniu niektórych psów na żywo widzę, że mając dużo uporu i pieniędzy (wystawy kosztują - dojazd, zakwaterowanie, zgłoszenia itp) można tytuły w końcu wyjeździć. Jak nie w Polsce to w Serbii, Macedonii, Czarnogórze itp. Zrobienie hodowlanki też nie nastręcza większych kłopotów. A jak już jest hodowlanka to przecież jasne, że zakłada się hodowlę, wypuszcza pierwszy miocik i pisze w ogłoszeniach "szczenięta wybitnie rokujące wystawowo/z potencjałem wystawowym, w modnym obecnie ciemnym umaszczeniu" :) a zwykły człowiek to łyknie bez problemu (a przecież nawet największe hodowle mają problem z określeniem potencjału wystawowego malucha a co dopiero hodowca jednego miotu? - i właśnie stąd biorą się podrośnięte psiaki do sprzedaży - miały zostać w hodowli ale rozwijają się niezadowalająco, więc są sprzedawane, oczywiście inna sprawa to szczeniaki które się po prostu nie sprzedały). Wiem, bo sama jestem zwykłym człowiekiem i dopiero niedawno przejrzałam na oczy, przynajmniej częściowo. Chciałam szczeniaka po psie który ma bardzo ładne zdjęcia w necie, i oczywiście wygrywa, mimo że jest niezgodny z przytoczonym fragmentem wzorca. Tak samo jeżeli ktoś inwestuje w szczeniaka z "zagrabanicznej" znanej hodowli grube tysiące euro, to jak szczeniak wyrasta przeciętny, to i tak idzie do hodowli bo musi się zwrócić, tak? No chyba że jednak york ma ewoluować dalej w pasemkowego wełnianego pieska, no to w porzo. Wiadomo, że nie ma hodowli wypuszczającej same championy. Ale na naszej polskiej prowincji taki trochę gorszy ( ale za to z jakiej hodowli !) przekazuje swoje geny dalej, mimo że dobry hodowca by do tego nie dopuścił. Ale przecież szczenięta mają w rodowodzie same najlepsze linie.... Jeżeli Mercedesowi czasem zdarzy się wpadka i zrobi Daewoo, to szczęśliwy nabywca okazyjnego autka i tak będzie się chwalił że kupił w Mercedesie przecież. Głupie porównanie bo Daewoo nie rozmnoży ;p późno już. W 98% ta hodowla z pasji, miłości do rasy i chęci doskonalenia to wg mnie utopia.
  24. To ja po swoją jechałam ok 600km, z G.Śląska do Gdańska, właściwie w ciemno, miałam tylko jakieś zdjęcia z netu. Też dorosła suczka, można powiedzieć po przejściach, z allegro. Ale to była miłość od pierwszego wejrzenia :) Suzi jest cudowna i kochana :)
  25. już podałam i napisałam maila, miau to moje "główne" forum
×
×
  • Create New...