Jump to content
Dogomania

konisia

Members
  • Posts

    1017
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by konisia

  1. Jak już będzie ustalony termin dajcie mi znać, jeśli tylko będziemy mogli przyjechać to pomożemy.
  2. Witamy wszystkich po świętach:) Przepraszamy za tak długie milczenie spowodowane awarią sprzętu komputerowego. Dziękujemy cioteczkom za opiekę nad wątkiem i Oleńką. Tekścik ułożyłam krótki, tak żeby pasował do większości rubryk z ogłoszeniami: [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Koteczka szuka domu![/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Ok. 3 letnia, szaro-srebrno-biała kotka szuka odpowiedzialnego domku. Kotka została porzucona przez właścicieli kiedy okazało się, że jest nosicielką wirusa FIV. Choroba ta jest całkowicie niegroźna dla innych gatunków (np. psów czy ludzi). Kicia bardzo potrzebuje własnego człowieka. Uwielbia przytulanie, głaskanie, drapanie za uszkiem. Jest zupełnie bezproblemowa. Potrafi bardzo ładnie korzystać z kuwety. Nie wybrzydza podczas jedzenia. Bardzo lubi przesiadywać w kuchni i pomagać w przygotowywaniu posiłków;) Lubi się bawić, najchętniej w asyście człowieka. Zgadza się z psami. Poszukuje odpowiedzialnego domku u spokojnej osoby. [/FONT][/SIZE] Ale jakiś taki...no nie wiem...jakby "bez serca" mi wyszedł, chociaż w sumie chciałam skupić się na przekazaniu danych. Jeśli coś popraić to oczywiście proszę o sugestię. Jeśli chodzi o aparat, z tym mam większy problem. Mój jest zepsuty i jestem w trakcie szukania jakiegoś taniego serwisu w którym mogliby go naprawić (bo w serwisie Minolty zażyczyli sobie, ze ho,ho;)) Co do naszej małej bohaterki wątku to można określić ją jednym słowem: PRZECUDOWNA:loveu: Sama słodycz. Nie wiedziałam, że koty mogą być aż tak "psie", tak garnąć się do ludzi i tak pragnąć z nimi kontaktu.
  3. No i kolejne dobre wieści od Dzwoneczka:cool3: Malutka już wychodzi spod łóżka na powitanie jak wchodzę do pokoju. No i oczywiście chce się przytulać itd. Jak weszłam po nocy cała miseczka była ładnie wyczyszczona, więc apetyt wrócił:) Ale najważniejsze co się wydarzyło to koopa i siuśki:multi: Bardzo się z tych "prezentów" ucieszyłam, bo to oznacza, że kicia zaczyna czuć się bezpiecznie. P.S. Oczywiście wszytsko do kuwetki (mimo, że jej tam nie wkładałam-sama znalazła):loveu:
  4. Ojej Romenko!!! To cudownie:) Dwie świetne wiadomości w jednym poście:crazyeye: :multi: Mam nadzieję, że wkrótce przeczytamy ostateczną decyzję po konsultacji z TZem:evil_lol: Buziaki dla Ciebie i mizianko dla Puni i Romy:loveu:
  5. Dawno nie było mnie u Kwazia a tu takie wieści...Jakieś domki itd. Paola! Przecież on już ma domek;) :evil_lol: :eviltong:
  6. [quote name='daga_27'] a kto wymizia Konisie??:loveu: :lol: za to co zrobila:multi:[/quote] Konisia jest codziennie miziana przez resztę zwierzyńca:cool3: A więc zdaje relację: Niunia ładnie przespała całą noc (mimo, że zaglądałam do niej i pewnie tym samym wybudzałam ją ze snu, ale wolałam sprawdzić jak się miewa). Jest bardzo grzeczniutka. Siedzi przecież sama w tym pokoju (no nie zupełnie sama bo z królikiem, ale co to za towarzysz dla kota;)) a jest tak cichutka, w ogóle nie piszczy. Śpi sobie, a kiedy przychodzę: bach! na boczek i pokazuje brzusio, a potem nagle wstaje przewraca się na drugi i znów to samo:cool3: I już sama nie wie czy woli po brzuszku czy po pyszczku i za uszkiem, bo jak pokazuje brzuszek to ją miziam po brzuszku, ale wtedy podkłada łepek pod rękę i aż tak mocno napiera, żeby ją drapać po główce, a kiedy drapię po główce to jest znów hop! na plecki i brzusio:lol: Rano jak tylko weszłam do pokoju i nachyliłam się na jej kryjówką od razu włączyła traktorek:loveu: chociaż sama jeszcze do mnie nie wychodzi. A! i zapomniałam dodać, że jak ją tak miziam a ona leży na boczku to tak łapkami sobie przebiera i delikatnie pazurkami zaczepia o wykładzinę (nie wiem jak to się fachowo u kociarzy nazywa, ale mam nadzieję, że wiecie o co chodzi;)) Siku i koopki jeszcze nie było:( Chciałam ją włożyć do kuwety, ale jak tylko wzięłam na ręce to już jej nie było:evil_lol: Na razie zjadła trochę chrupek, ale tak z ręki, bo od miseczki bardziej interesowały ją głaski.
  7. Dzwoneczek już w domku:) Wydzieliłam jej pokój, żeby na początku nie musiała stresować się psami. Dzielnie opuściła transporterek, pochodziła po łóżku:cool3: , przeszła pod biurko, zaszyła się tam i cichutko siedzi na polarkowym kocyku. Nawet sobie przysypia. Nie jestem zbyt nachalna, zostawiłam ją samą, żeby sobie zwiedzała. Zaglądam tylko co jakiś czas zobaczyć co robi, ale siedzi cały czas pod biurkiem. Nawet już drapałam ją za uszkiem:loveu: Traktorek był:multi: ! To tyle na szybko. Czekamy na rozwój sytuacji.
  8. Biedactwo...tak jak ludzie zajada swoje smutki:(
  9. A ja mam jeszcze jedno pytanie. Czy wiadomo jak Dzwoneczek zachowuje się w stosunku do psów? Wiem, że pewnie nie wiadomo, ale stwierdziłam, że spytać nie zaszkodzi;)
  10. Bardzo, bardzo się cieszę:bigcool: Wszytskie najlepszego Igusiu:loveu:
  11. Wysłałam pw do Erii nt. propozycji ARKI.
  12. Byłoby cudownie. Justyna chyba coś pisała, że będzie nieobecna przy kompie przez weekend,ale może coś pomyliłam. Chyba można też do Erii w tej sparwie pisać. Oby się udało:happy1:
  13. Justyno a czy jeśli nie znajdzie się żaden tymczas to będziecie szukać hotelu? Czy raczej schron? Erio czy jeździsz jakoś w miarę regularnie do Warszawy? Czy to tylko jednorazowy wyjazd? Koszi jest wielkości ONka czy mniejsza?
  14. [quote name='coztego'] Dziewczyny, jeśli [B]konisia[/B] może zabrać sunię, chociaż na próbę, to moze warto spróbować? Do schroniska pies zawsze zdąży wrócić... [B]konisia[/B], a masz warunki na to, zeby przetrzymać Koszi choć kilka dni, jeśli nie bedzie się zgadzała z Twoim stadem?[/quote] Niestety nie mam warunków żeby w razie niezgody jakoś ją odizolować. Mam 53 mk mieszkania i wcześniejsze próby izolowania psów, które się nie zgadzały nie wypaliły. Musiałaby się zgadzać i znać mieszkanie w bloku np. windę (nie wiem jakie były wcześniejsze losy Koszi).
  15. Myślę, że tydzień, dwa max. Zaznacza, że nie jest to pewne na 100%.
  16. Co do mojego tymczasu to dodam jeszcze, że jest to blok (9 piętro), więc niestety nie żaden luksus:( I zgadzam się całkowicie z Justyną. Oddała psa dorosłej kobiecie, świadomej (chyba?) swoich słów i czynów.
  17. To ja też podniosę Mopulkę. Najwyżej mi się oberwie.
  18. Koszeńka jest mi bardzo bliska ze względu na podobieństwo choroby do mojego Oscara. Kibicowałam jej cały czas i tak cieszyłam się, że znalazła domek. Podobnie jak pidżej mogę zaoferować kilka dni (chyba, że zaakceptuje psy,złapie za serducho moją mamę to może pomyślimy o dłuższym czasie). Poza tym u mnie z kasą krucho ostatnio:( A w jakiej dzielnicy jest Koszi?
  19. [quote name='Tweety']Ciekawe czy gdyby wyglądała tak jak kotka Sońka albo była rasowym psem (dla odmiany) takim jak Tosa Inu to też by było w jej sprawie kilka telefonów dziennie?[/quote] Tweety, prawodpodobnie by tak było:( Ech...:shake: Co do mojego tymczasu to sprawy finansowe się ciut skomplikowały i wszytsko musi odwlec się w czasie, ale pamiętam wciąż o Dzwoneczku
×
×
  • Create New...