-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Madziek
-
Gibson z uszkodzonym ukł. nerwowym... mój kochany za TM...
Madziek replied to Madziek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a tak przy okazji zapraszam na bazarek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118524, część pieniążków oczywiście będzie przeznaczona na leki dla Gibsona i karmę -
Gibson z uszkodzonym ukł. nerwowym... mój kochany za TM...
Madziek replied to Madziek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Myślę, że Gibsonek czuje się już lepiej. Przyzwyczaił się do mieszkania, coraz rzadziej załatwia się w domu, zrobił się znacznie bardziej kontaktowy. Przychodzi na wołanie (a przynajmniej bardzo stara się trafić na tego, kto go woła ;-) ), polubił trochę głaskanie, daje nawet buziaczki :loveu: Ale co najważniejsze dla mnie to chce się bawić, jest naprawdę radosny! Co prawda jego zabawy wyglądają pokracznie, często wtedy wpada na różne przedmioty i obija się o meble, ale cudownie jest widzieć, że się cieszy. Zwykle po spacerze wpada w szał radości. Wczoraj byłam z Gibsonem u znajomej weterynarki, która potwierdziła wcześniejszą diagnozę. Wszystkie problemy Gibsona wynikają z uszkodzenia centralnego układu nerwowego - chodzenie w kółko, klinowanie się w kątach, dziwne podnoszenie łap no i znaczne niedowidzenie. Powiedziała, że warto spróbować podawać mu leki, bo może akurat uda mu się pomóc. Tak więc od dzisiaj Gibson dostaje neotropil i hydroksyzynę, a za kilka dni dołączymy encorton. Griniu dziękuję serdecznie, że kontaktowałaś się z dr Garncarzem, ale myślę, że nie ma sensu Gibsona zabierać na kolejne badania. Wczorajsza wizyta u weta, który ma gabinet 15 min ode mnie była tak stresująca dla małego, że w drodze powrotnej dwa razy wymiotował, a w domu jeszcze długo nie mógł się uspokoić. Szliśmy tam oczywiście na piechotę, bo Gibson bardzo źle znosi jazdę samochodem. Naprawdę nie chciałabym go już więcej męczyć -
Gibson z uszkodzonym ukł. nerwowym... mój kochany za TM...
Madziek replied to Madziek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gibsonek już czuje się u mnie ciut lepiej, takie mam wrażenie. Chociaż ciężko mi jeszcze interpretować niektóre jego zachowania. Wczoraj i dzisiaj zachowywał się tak jakby chciał się chyba bawić. Wyglądało to tak jakby chciał biegać do tyłu, skakał, kręcił się w kółko ale w nieco inny sposób niż zwykle. Później lekko tracił równowagę tak jakby zakręciło mu się od tego w głowie. Mój Dżajfik go zaczepia do zabawy, ale trudno im znaleźć wspólnu język, bo Dżajf jest za szybki. Gibson musi najpierw powąchać, posłuchać i dopiero zdecydować co dalej. Noce mamy już spokojniejsze, ale niestety rano zawsze znajdujemy rozdeptaną kupkę albo siusiu - nie zawsze załatwia się na dworze. Myślę, że z czasem to minie. Często chodzi w kółko. Nie wiem czy jest to spowodowane stresem czy uszkodzeniem tego układu nerwowego. Nie potrafię odgadnąć czy on to kontroluje i czy jest tego świadomy. Mam zamiar zabrać go jeszcze do mojej wetki, może poradzi coś mądrego. Poza tym bardzo cenne były by wskazówki jak zajmować się niewidomym pieskiem: czy np. spacery zawsze powinny być w to amo miejsce czy urozmaicać? czy kiedy się gdzieś zablokuje to biec mu od razu na ratunek czy zostawić go przez chwilę samego, żeby sam znalezł wyjście? itp itd. Jakby ktoś z Was miał chwilę, żeby poszukać w internecie coś a propo uszkodzenia układu nerwowego u psów albo zna kogoś kto opiekował się takim pieskiem to już w ogóle było by cudownie. Ja niestety nie miałam do tej pory czasu, żeby przeszukać strony internetowe i fora -
Gibson z uszkodzonym ukł. nerwowym... mój kochany za TM...
Madziek replied to Madziek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ogłoszenia ma, allegro też. Kilka stron wcześniej podawałam strony, gdzie zrobiłam mu ogłoszenia, zmierzchnica też kilka zrobiła. Jeśli jeszcze masz pomysł gdzie można dać to śmiało. Kontakt do mnie 696 446 924 i mail magda@schronisko.opole.pl -
Jakby Was było wtedy więcej to było by super :-) Czy możecie Poketa zaszczepić też przeciwko wirusówkom? A możesz spytać kierownika co myśli o tych spacerach, jeśli wszystkie psy z danego boksu pójdą na raz? Bo jeśli nie zgodzi się i kropka to nie wiem czy wtedy zostaniemy w Tomaszowie na dwa dni. Może wtedy byśmy wracały do Opola jeszcze tego samego dnia. Poza tym one mają przyjechać większym autem, spytam się ich czy damy radę Wam przywieźć chociaż jedną mniejszą budę.
-
Gibson z uszkodzonym ukł. nerwowym... mój kochany za TM...
Madziek replied to Madziek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gibsonkowi właśnie się coś śni i kwiczy przez sen :) -
Starsza malamutka Czajka z chorą skórą; Opole - ma dom :-)
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
jeeeeejjjj masienko a mi się w związku z Czajkąprzypomniało, że ja przecież tych pieniążków jeszcze nie wysłałam. Proszę o wybaczenie :mdleje: możesz mi jeszcze raz podać numer konta? -
Basterek cudowny pies ma arytmię serca (opole) - ma dom.
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
[quote name='irysek']super, czy juz zaczal kuracje tableteczkami ode mnie. smakolyki oczywiscie dla niego jak i dla innych, dac tylu ile sie zalapie, najlepiej tym najbiedniejszym :) ciesze sie ze doszlo, super. szczesliwa jestem, ze moglam pomoc.[/QUOTE] jeszcze ma trochę tabletek z poprzedniego opakowania, więc Twoje stoi w kolejce ;-) smakołyki już oczywiście zjedzone przez Bastera i jego sąsiadów. Ale ogony merdały :) -
Starsza malamutka Czajka z chorą skórą; Opole - ma dom :-)
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
ocelotku naprawdę poznałaś naszą Czajkę?? :):) -
Basterek cudowny pies ma arytmię serca (opole) - ma dom.
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
owszem owszem, byłam za granicą i rozmów nie odbierałam w ogóle. Irysku tabletki i smakołyki doszły - dzięki serdeczne w imieniu Basterka! :loveu: -
Edi wybacz, że nie mogłaś się do mnie dodzwonić, ale byłam za granicą, nie odbierałam w ogołe telefonu, a przez większość czasu miałam wyłączony. Z tego co mi wiadomo to szczeniaczki już bezpieczne? zmierzchnico mam dobrą wiadomość, Corsa znalazła nowy dom :) gdzieś nie daleko mnie, więc lada dzień ją odwiedzę. Zaraz poczytam Twój wątek justynak
-
Gibson z uszkodzonym ukł. nerwowym... mój kochany za TM...
Madziek replied to Madziek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
hello dzięki, że pamiętaliście o Gibsonku i że został wrzucony na wątek ogólny niewidomych piesków. Gibson on wczorajszego wieczoru jest u mnie. Wciąż jeszcze czuje się zagubiony i przestraszony. Najpierw przez prawie dwie godziny zwiedzał mieszkanie, trochę się poobijał bidulek. Wyszliśmy na spacer, na którym nie chciał się załatwić i po spacerze wreszcie zasnął. Po 12 wzięłam go jeszcze raz na dwór i później wpadł w małą panikę. Znowu nie mógł się odnaleźć w mieszkaniu, wpadał na różne rzeczy i do 2 nad ranem nie mógł się uspokoić. Póżniej już poszedł spać i po 5 zaczęło się dreptanie. Na spacer i wreszcie siku. Dzisiaj pozagradzałam mu wszystkie kąty, w które jak wszedł to nie mógł sie wydostać. Jeśli nie może obrócić się ani w prawo ani w lewo to zaczyna płakać, bo nie wie co zrobić, nie umie się wycofać. Moje mieszkaniu nie jest dla niego najlepsze, bo jest za dużo zakamarków i gratów tu i tam. Generalnie jeśli nie śpi to chodzi w kółko, co jakiś czas przechodzi z jednego pomieszczenia do drugiego, ale praktycznie bez przerwy robi kółeczka. Powolutku ucze go przychodzić na wołanie, jest łasy na smakołyki i ma duży apetyt ( na szczęście). Moje psy tolerują go dopóki na nie nie wpada. Kari okropnie warczy kiedy się do niej zbliża. Astra na pewno by go ugryzła, gdyby po niej przeszedł. Jive jedyny wyrozumiały usuwa mu się po prostu z drogi. Trzeba mieć na niego oko praktycznie cały czas. Teraz, kiedy jest ze mną przez cały czas, jest mi go jeszcze bardziej żal, bo dopiero teraz naprawdę widzę jak jest mu ciężko... -
Gibson z uszkodzonym ukł. nerwowym... mój kochany za TM...
Madziek replied to Madziek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja jutro wyjeżdżam i przez dwa tygodnie nie będę mogła zaglądać do Gibsonka, proszę pamiętajcie o nim, ja już za nim tęsknię i martwię się strasznie... -
Basterek cudowny pies ma arytmię serca (opole) - ma dom.
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
Basterku dwa tygodnie nie będę Cię widzieć...i innych psiaków. Jak ja to wytrzymam?! Pamiętajcie proszę o Basterku -
[quote name='zmierzchnica']Podniosę wątek, może ktoś zauważy... Dziś byłam w schronisku i widziałam śliczną suczkę imieniem Korsa. Chciałabym się coś o niej dowiedzieć. Myślałam o tym, żeby dać jej dom, jednak w moim domu jest już suczka. Moja Luka jest łagodna i pozytywnie nastawiona do innych psów, dlatego szukałabym dla niej towarzysza/towarzyszki także raczej łagodnej i chętnej do zabawy... Dlatego nie wiem, czy Korsa by ją zaakceptowała i nie próbowała zdominować? Z moich obserwacji wynika, że Korsa to słodka, spragniona kontaktu sunia, jednak zauważyłam, że ma tendencje do np. bronienia swojego jedzenia przed ludźmi (ale może była po prostu głodna ;)). Czy możecie mi coś o niej powiedzieć? :)[/QUOTE] już prawdopodobnie masz numer do mnie, bo kierowniczka Ci dawała - to ja oswajałam Korsę ;-) Miałam jej założyć wątek tutaj, ale nie starczyło już czasu... Korsa jest niezwykłym pieskiem, ale niestety ktoś nie zadbał o jej odpowiednie wychowanie. Owszem mała zna komendy, chętnie je wykonuje, zawsze wraca na wołanie (mogę ją bez strachu puszczać na spacerach bez smyczy), ale myślę, że Korsa bardzo skutecznie potrafiła wymuszać swoje zachcianki, a w związku z tym czuła się w poprzedniej rodzinie zbyt ważna. Co przerodziło się pewnie w agresję i z tym już sobie ludzie nie dali rady. Myślę, że jedzenia przed ludźmi by nie broniła, ja osobiście wkładałam jej ręce do miski i nic. Fakt, że z rąk jedzenie bierze dość łapczywie i mam trochę poobgryzane paluszki. Natomiast przed psami na pewno by broniła. Jest bardzo zazdrosna i zaborcza, jeśli chodzi o inne psy. To jest naturalnie do oduczenia, ale wymaga dużo pracy i zależy też od charakteru drugiego psa. Ja ją raz wziełam z młodym mieszańcem boksera razem na spacer. On był bardzo nachalny i namolny, a ona się na niego piekielnie złościła i w ten sposób mniej lub bardziej skutecznie go odganiała. On na to może trochę się dziwił, może traktował to jako część zabawy, w każdym razie nie próbował jej się odgryźć - trudno mi powiedzieć co by było gdyby jej się postawił. Kiedy zaczynałam głaskać jego, ona momentalnie była przy mnie i dosłownie wpychała mi głowę pod ręce. Korsa na pewno musi się nauczyć, że nie można poświęcać jej maximum czasu i uwagi. Trzeba ją ignorować, zwłaszcza wtedy, kiedy ona czegoś się domaga. Kiedy np chcę wziąć ją na spacer to ona wpada w szał takiej radości, że czasem nie sposób przypiąć jej smyczy - skacze, kręci się w kółko, biega jak szalona. Otwieram wtedy kojec i nieruchomo czekam aż przestanie świrować. Czasem trwa to doobre 5 minut. Ale w końcu siada obok i grzecznie czeka, wtedy przypinam jej smycz. Próbuję ją też oduczyć tego skakania na ludzi. Po każdym zawołaniu karzę jej usiąść i pomaga :) Inna sprawa to taka, że ona jest istnym wulkanem energii, jest po prostu nie do zdarcia. Kocha aprotować patyki, puste butelki, lubi bawić się zabawkami. Biega niesamowicie szybko. Więc trzeba jej poświęcić sporo czasu na długie i ciekawe spacery i wspólne zabawy. Jest to niewątpliwie suczka, która wymaga dużo pracy. Trzeba jej pokazać miejsce w rodzinie i ona musi wiedzieć, że jest to miejsce na samym końcu. Nie może czuć się najważniejsza. I nie znaczy to, że nie można okazywać jej miłości. Ona tego bardzo potrzebuje, jest bardzo miluśińska, lubi się przytulać, wystawia brzuszk do głaskania. Dobrym pomysłem jest, abyście przyjechali kilka razy ze swoją suczką do schroniska, żeby panienki miały okazję się poznać. Najlepiej zaopatrzcie się w książkę pt "Zwierzaki mają głos" - bardzo Wam pomoże , jeśli zdecydujecie się na adopcję Korsy czy jakiegokolwiek innego pieska :) Do jutra rana mogę odpowiedzieć jeszcze na wszsytkie pytania, później niestety może nie być ze mną regularnego kontaktu, bo wyjeżdżam. Bardzo mi zależy, żeby Korsunia znalazła jak najlepszy dom i żeby już nigdy nie musiała wracać do schroniska. Bardzo cieszy mnie, że odpwiedzialnie podchodzicie do adopcji zwierzaka. Jeśli nie zdecydujecie się na Korsę, to zapytajcie o Bingo ;-) Pozdrawiam
-
Gibson z uszkodzonym ukł. nerwowym... mój kochany za TM...
Madziek replied to Madziek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzięki zmierzchnica! Gibsonek ma też allegro: http://allegro.pl/item405299221_pomoz_mu_zobaczyc_swiat_twoimi_oczami_.html