Jump to content
Dogomania

Madziek

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Madziek

  1. dane kontaktowe: tel. 664 332 220 lub mail [email]fundacja@fioletowypies.pl[/email] psiaki są w opolskim schronisku
  2. a czy Wy możecie dziewczyny wziąć wyniki tych zeskrobin? dziwi mnie trochę, że tak szybko mają te wyniki i że nie ma w nich nic o grzybach. Jeżeli Skrytek nie miał zrobionego badania mykolofgicznego, to moim zdaniem jest ono konieczne. Po co trzymać Skrytka w lecznicy, jeżeli okaże się, że tak naprawdę nie ma takiej potrzeby? Jeśli jest to rzeczywiście grzyb to trzeba wiedzieć jaki rodzaj. Przecież różne grzyby chyba różnie się leczy. Jeszcze raz bardzo proszę spróbujcie dowiedzieć się o nazwy leków i preparatów jakie Skrytek ma podawane. Czy jeden lekarz go tam prowadzi czy kilku? który z nich jest najlepiej zorientowany w jego leczeniu? i kto jest tam szefem? Jak na razie to co lekarz to mówi co innego... a tak nie powinno być. Czeka z niecierpliwością na wieści z dzisiejszego dnia. Dzięki Wam dziewczyny Skrytek zrobił takie postępy w tak krótkim czasie - jest to naprawdę niesamowite! Opieka weterynaryjna trochę mnie niepokoi, ale Wy zapewniacie mu świetną opiekę :loveu:
  3. [quote name='Anja2201']Ja przelałam od siebie 50 zł , a te od mamy przeznaczyłam na rachunek u weta , sory że nie spytałam, nie pomyślałam :oops: , ale trzeba było zapłacić . A jak wcześniej pisałam TOZ nie mógł bo nie było faktury ( tak mi się wydaje)[/QUOTE] Aniu no to wszystko gra w takim razie! bardzo dobrze zrobiłaś. Skrytek dzięki Wam dziewczyny otwiera się na ludzi coraz bardziej. Ogromnie mnie to cieszy!
  4. [quote name='Anja2201']A wogóle to spojżałam teraz na deklaracje na pierwszej stronie i mi się przypomniała , moja mama deklarowała 20 zł i dała te pieniądze i z tego zostało opłacone leczenie u Tomaszowskiego weta ( 30 zł) , nie dostałam żadnej faktury (bo podobno nie mogą wystawiać) więc nie mogę iść do TOZu po zwrot , chociaż oni mieli finansować leczenie . Zeby TOZ mógł za coś zapłacić to musi mieć na to fakturę z tego co wiem .[/QUOTE] Aha, Aniu a Ty potem przelałaś te pieniążki na fundację? my tak jak i TOZ, żeby móc wypłacić pieniążki musimy mieć fakturę. Hmm jakby to teraz zrobić...
  5. [quote name='ocelot']Dziękujemy. A w tomaszowskiej gazecie ukazał się apel o pomoc dla Skrytka:loveu: Dziękujemy jednemu miłemu dziennikarzowi bardzo.;)[/QUOTE] o jak fajnie :-) kolejne wpłaty na Skrytka: Dominka B. 5 zł madziula259 10 zł Anna R.-S. 30 zł Łukasz K. 50 zł Grażyna P. 30 zł Aneta S. 15 zł Helen W. 35 zł pingwinPOL 30 zł Mariola H. 5 zł GrzegorzSz. 8 zł Paulina S. 100 zł Lilianna P. 50 zł Ala123 100 zł sindbad64 15 zł [B]razem [COLOR="Red"]1347,67 !!![/COLOR][/B] :multi::loveu::multi:
  6. Dziewczyny - bardzo ważne! - dowiedzcie sie proszę dokładnie co weterynrze mówią o tej skórze i na jakiej podstawie. Mi powiedzieli przez tel, że Skrytek nie miał robionych zeskrobin. Spytajcie o wszystkie leki jakie na tą skórę dostaje. I jak Wy oceniacie jego stan? (mówię o samej skórze) I nie podejmujcie proszę na razie decyzji, żeby operować go w tamtej lecznicy, jeśli będzie taka potrzeba.
  7. tak, wykastrowany jest Kontakt do mnie: 664 332 220 lub mailowy: [email]fundacja@fioletowypies.pl[/email] Ja pozniej sprobuje skrobnac tekst, ale to nie bedzie nic nadzwyczajnego, bo nie mam talentu do pisania... wiec jak ktos ma ochote i czas to prosimy...
  8. Kiedy u nas szczeniaki zaczęły chorować na parvo podaliśmy surowicę wszystkim: tym, które już miały objawy i tym, które nie miały. Nikt nam wtedy nie powiedział o ryzyku związanym z podaniem surowicy, a teraz już wiedząc też bym się nie wahała - surowica na pewno uratowała życie niektórym z tych szczaniąt. Trzy, które dostały surowicę mając już objawy nie przeżyły. Następne trzy z objawami przeżyły. Pamiętajcie, że jeśli pies już dostanie surowicę dawkę trzeba powtórzyć po jakimś czasie (z tego co pamiętam po 3 dniach). Transfuzja krwi, o której wspominała ulv, też uratowała życie jednemu pieskowi. Byłato już ostatni deska ratuknu dla maleństwa, które teraz jest szczęśliwe i zdrowe
  9. co tam u naszego Skrytka dzisiaj słychać?
  10. po dzisiejszych obserwacjach obawiam się, że Rinki jednak nie dogaduje się z innymi psami dobrze. Nawet gdyby miało by to być z jego strony zaproszenie do zabawy, to Rinki jest tak gwałtowny i niedelikatny, że psy się bo boją, a gdyby trafił na dominującego psa to mogło by to się źle skończyć. Poza tym chyba nasz marszczak broni jedzenia przed ludźmi. Dziś po spacerze gdy wróciliśmy do boksu Rinki trochę zwymiotował na koc, później (osoby delikatne niech nie czytają;-) ) chciał to wylizać, ja stwierdziłam że fuuuuj i chciałam nakryć to kocem i zabrać - Rinki warknął i capnął. Na szczęście trafił w koc, nie w rękę. Odcągnęłam go za obrożę, zabrałam koc i później już był znowu cacy.
  11. [B]mikag[/B] jest szansa na lepsze zdjęcia? Patrzyłam u nas w schronisku i nikt nie zgłaszał nam zaginięcia takiego pieska
  12. [quote name='asik007']Też byłam dzisiaj u Skrytka dwa razy. Jak mnie widzi to się cieszy a potem opowiada ale takim tonem jakby się żalił. Nagrałam go na kamerę ale nie potrafię jeszcze tego wstawić. Może jutro. Dzisiaj tak delikatnie zasugerowałam żeby mu może pod narkozą usg tylnich łapek zrobili i paznokcie obcieli, bo mam wrażenie że ma bardzo długie. Nie wiem czy dobrze myślę? Ale jak już tam jest to może to zrobić bo z nóżkami nie jest najlepiej.[/QUOTE] Asik jesteś boska, że go tak często odwiedzasz. Wszystkie jesteście! A jak Twoje zdrówko? USG łapek? nie RTG?
  13. [quote name='ponka1'] Pytanie do Madziek, założycielki wątku: proszę napisz jaki on ma stosunek do innych psów (do ludzi wiemy że dobry)-czy irytują go inne psy, czy wykazuje agresję, np.: przy jedzeniu-jak to wygląda z Twoich obserwacji-czy spędziłaś z nim tyle czasu by zaobserowac te rzeczy-istotne. Może uda mi się coś wymyślec-płatny dom tymczasowy:cool1:nie chcę nic obiecywac ale postaram się lecz trzeba zacząc już działac i zbierac fundusze na DT płatny. Co w razie transportu-czy byłaby osoba która by go przywiozła? Zakładamy oczywiście że nie wykazuje agresji:razz:[/QUOTE] no więc na chwilę obecną jest mi trochę trudno określić jego stosunek do psów. Byłyśmy ostatnio wdwie osoby na spacerze z nim, małą suczką i psem. Psa, który biegał z nami luzem ignorował, a w tej suczce chyba się "zakochał". Strasznie do niej ciągnął (nie spdziewałam się, że jest tak szybki i tak silny! :crazyeye:), kwiczał jak świnka (bo szczekanie to to nie było) i niestety był wobec niej bardzo gwałtowny. Nie potrafiłsię spokojnie przywitać, powąchąc tylko chyba chciał na nią skoczyć, może ugryźć - trudno mi powiedzieć, bo nie mogłyśmy narażać tej suńki na to, żeby jej coś zrobił. Ona i tak już była nim przerażona, pokazywała mu zęby i chciała uciekać. Postaram się jeszcze poobserwować go w reakacjach z psami, ale na tą chwilę sądzę, że mógłby być problem. Do ludzi się garnie, lubi być głskany i drpany, pozwala zajrzeć sobie do uszy, zębów itp. można go unieść i nie ma nić przeciwko. Dziękuję wszystkim za zaangażowanie :-) PS i nasze schronisko nie jest cuchnące :mad: myślę, że to jedno z najlepszych schronisk w Polsce. To oczywiście nie zmienia faktu, że Rinki tam cierpi. Ale ma czysto, ma swój kojec z wyjściem na zewnątrz, dobrą opiekę.
  14. mamy nadzieję :-)
  15. Aniu dziewczyny z Holandii przyjeżdżają 22 września :-) tak więc 23 lub 24 szykujcie się na naszą wizytę ;-)
  16. Boże dziewczyny jak to dobrze czytać, że Skrytek czuje sie lepiej, że chodzi i że Wy tam jesteście :loveu: bez Was to byłby koniec świata! No i jaki on jest piękny! uszy ma nieziemskie! :loveu:
  17. [quote name='ponka1']Madziek-sprawdż czy on ma tatuaż-możnaby wtedy zobaczyc jaki właściciel go wyrzucił powiadom grupę Sharpejowców dobrze by było gdyby przed adopcją został wykastrowany. i banery by się przydały dla niego.[/QUOTE] tatuażu nie ma. Rinki jest już wykastrowany ;-) również zaszczepiony i zachipowany. dałam znać na wątku Sharpeiów w potrzebie a bannerków nie umiem robić ...
  18. Ryba nie prawda... zabraliśmy go z Tomaszowa wspólnymi siłami kilku osób, ale sama niestety nie mam wystarczająco dużo czasu, żeby się nim lepiej zająć.
  19. Ale cudne!!! Gisic dzięki za te zdjęcia :loveu: Kola ma ucha jak netoperek ;-) PS. a tak przy okazji... co z umowami?
  20. trudno powiedzieć czy właśnie dlatego, ale można przypuszczać, że rzeczywiście ktoś się go pozbył z powodu jego "ułomności" ...
  21. [quote name='asik007']No to mamy kłopot bo jestem chora i mam gorączkę. Jutro mnie czeka lekarz i nie wiem czy będę miała siłę. A ktoś musi pójść bo Skrytek musi pochodzić i się załatwić. Proszę niech ktoś pójdzie może pojutrze już dam radę ale jutro :placz:.[/QUOTE] asik życzymy Ci zdrówka! zaraz powysyłam jeszcze privy do osówb z łodzi z prośbą o pomoc
  22. [quote name='__Lara']Ciotki, dlaczego zdecydowałyście się na taki drogi tymczas? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/QUOTE] Lara niestety nie miałyśmy wyboru. Kiedy Skrytek będzie już do końca zdiagnozowany i będzie wiadomo czy może przebywać z innymi zwierzętami poszukamy mu czegoś innego
×
×
  • Create New...