Jump to content
Dogomania

Madziek

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Madziek

  1. Skryteczku ale Ci tam dobrze u Donki :loveu: a tak się przedstawia rozliczenie Skrytkowe: kolejne wpłaty: Anna Ł. 10 Lidan 10 Anja2201 (bazarek) 56 -------------------- razem [B]3 309,17 zł [/b] wydatki: FV z lecznicy 1529,66 druga FV z lecznicy 171,02 ----------------------- zostało: [COLOR="#9932cc"][B]1 608,49 zł[/B][/COLOR] czekam na fakurę za zakupy, które zrobiła Asik, a jutro kupuję karmę dla Skrytka, żeby pojechała do Donki. Asiku czy Skrytek jest już zaszczepiony?
  2. Dzwoniła do mnie pani od Mkroba i mam złe wieści. Pani mówiła, że Mikrob w nocy miał dwa ataki padaczkowe (które wcześniej się nie zdażały), po których był bardzo agresywny. Podczas dzisiejszej wizyty weterynarz nic nie stwierdził i nic nie pomógł. Pani nie chce mieć dalej Mikroba uzasadniając to troską o psa (rodziny przez większą część dnia nie ma w domu, pani boi się, że Mikrob podczas ataku zrobi sobie krzywdę). To tak w dużym skrócie. [B][COLOR="Red"]Pilnie jest potrzebny tymczas dla Mikroba[/COLOR][/B] jeśli ktoś ma jakiś pomysł to bardzo proszę o kontakt
  3. czy ktoś potrafi napisać ładny wzruszający tekst? ja wtedy zrobię jej allegro
  4. Rubin rzeczywiście trochę rozrabia w DT, bo satwia sie do rezydentów, ''nieco" od niego większych i w końcu krzywda mu się stanie. A w opolskim schronisku nie jest tak źle - prawda Ada-jeje? ;-) w hoteliku przy schronisku będzie miał dobrą opiekę. Wiadomo - nie będzie mu tak dobrze jak w domu i znowu przeżyje stres, ale może na tą chwilę lepsze to. Oby tylko okazało się, że nie jest mordercą kotków to będzie miał dobry domek u miłośniczki pinczerków - wredotków ;-)
  5. [quote name=':: FiGa ::']Co się z nią stanie jeśli nic się szybko nie znajdzie?[/QUOTE] nie wiem. Jak sama o to zapytałam pani też nie potrafiła powiedzieć. Pewie trafi do schroniska, tylko nie wiem którego. Do naszego opolaskiego nie może, a tu by na pewno była bezpieczna
  6. Rubinek jest pod opieką Fioletowego Psa i ma już zapewnione miejsce w hoteliku przy schronisku w opolu. Kiedy już tam będzie zostanie wykastrowany. Poza tym mam już całkiem sensowną chętną na niego, ale warunek jest taki, że musi tolerować kota. Jak już będzie w hoteliku to sprawdzimy jaki ma stosunek do kotów.
  7. do badania został wysłany ten guz z tylnej łapy (ten otwarty, który wyglądał najgorzej). Nasz wet powiedział, że jest to rak najgorszy z najgorszych, bo najbardziej złośliwy. Przerzuty, jeśli jeszcze ich nie ma, będą na pewno. Wet powiedział, że za jakiś czas zrobimy prześwietlenie płuc, żeby zobaczyć czy tam rak doszedł już czy jeszcze nie. Nie da się powiedzieć ile Holy jeszcze pożyje i jak długo będzie czuła się dobrze. Mogą to być 2 tygodnie, 2 miesiące, 2 lata. Holy narazie jest w naprawdę dobrej kondycji jak na jej wiek, stan i operację którą przeszła. Ma apetyt, chętnie chodzi na spacery. Jest trochę smętna, ale raczej z powodu sytuacji w jakiej się znalazła niż z powodów zdrowotnych. Ja jestem załamana... kto weźmie taką bide z wyrokiem... a ona jest taka kochana. Cierpliwa. Spokojna. Ach...
  8. [quote name='Ra_dunia']Dokładnie - co będzie z finansami zebranymi na Skrytka, skoro nie będzie można przeznaczyc ich na DT (takie, które nie wystawia rachunków)[/QUOTE] najpierw i tak musimy zobaczyć ile zostanie jak już będzie zapłacony rachunek za lecznicę no a co z tym tymczasem??? pani już sprawdzona???
  9. [quote name='GrubbaRybba']Ja zrobiłam [url=http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=3406590&cid=161]Zaloguj - Bezpłatne Ogłoszenia KupSprzedaj[/url] [url=http://animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=24116]Animalia.pl :: Ogłoszenia :: terrier pies czany podpalany Opole[/url][/QUOTE] dzięki Rybko :-)
  10. przyszły wyniki histopatologii niestety... rak bardzo złośliwy............
  11. na razie nie mam infromacji z Warszawy na temat konsultacji. Czekam :-) Rinki trochę spuścił z tonu jeśli chodzi o inne psy. Ostatnio byliśmy w trójkę na spacerze z suczka i psem i nic takiego się nie działo :-)
  12. [quote name=':: FiGa ::']To w Opolu? Jak blisko :placz:[/QUOTE] pod opolem, dokładnie Łubniany
  13. chcieli uśpić pewni dlatego, że stara i chora... no przecież tak się robi, nie prawdaż? powiedzcie czy jest szansa i sens, żeby trafic do jej hodowcy? czy możliwe jest, że jakoś jej pomoże?
  14. [quote name='Isadora7'][B]Madziek da się trochę nowych zdjęc samego Faficzka uzyskać?[/B] [B]Wezmę się "na ostro" za chłopaka.[/B] [SIZE=1]Sorry cioteczki ostatnio ciut niedomagam i nie zawsze wszędzie dotrę.[/SIZE][/QUOTE] jasne Isadorko, do końca tygodnia powinno mi się udać popstrykać coś nowego. I oszczędzaj się kochana
  15. w Opolu mamy kolejną asmtaffkę - biedną porzuconą babulkę, która miała pełno guzów. Ma rodowód. Jest taka biedna... zupełnie nie wie co się stało, dlaczego jest w schronisku... [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1162/holy-girl-amstaffka-z-rodowodem-wyrzucona-jak-stary-mebel-opole-146100/[/url] [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/8622/obraz200resize.jpg[/IMG]
  16. Update: Holy od 18 października jest u Doddy na tymczasie. Nadal szukmay dla niej domu. Ale teraz Holisia już nie marznie, wyleguje sie na kanapach i włazi ciotce Doddy na głowę ;-) ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Do opolskiego schroniska została dowieziona stareńka amstaffka z mnóstwem guzów na całym ciele. Miała chipa, znaleźliśmy właściciela. Kierowniczka schroniska zadzwoniła i co usłyszała? A to: "dobrze to my po nią przyjdziemy i weźmiemy, żeby ją uśpić" :angryy: na szczęście babka zgodziła się podpisać oświadczenie o oddaniu psa do schroniska i Holy już jest bezpieczna. Bezpieczna, ale strasznie przybita... została porzucona jak stary mebel, jak popsuty telewizor, jak pluszak, który po latach się znudził. Nigdy nie zrozumiem jak można zrobić coś takiego psu po 13-stu latach. Nigdy nie zrozumiem jak w ogóle można porzucić przyjaciela, obojętnie w jakim wieku by nie był. Holy chyba też nigdy tego nie zrozumie... Jej rodowodowe imię to : HOLY GIRL Dyśkowate. urodziła się 18 grudnia 1996 jej rodzice to: Woods Forest i Amphetamina Blue nr tatuażu P095 Od urodzenia była regularnie szczepiona, jest wysterylizowana. Z książeczki zdrowia wynika, że do 2000 r. mieszkała w Niemczech. Holy po tym jak trafiła do schroniska wyglądała strasznie- ze względu na te liczne guzy i brodawki. "Pod pachą" miała ogromnego tłuszczaka. Na tylnej łapie otwartego paskudnego guza. Jest już po operacji, ma usunięte co się dało usunąć. Czekamy na wyniki histopatologi, jednak nasz weterynarz mówi, że ten guz na łapie wyglądał naprawdę paskudnie. Holy operację zniosła dobrze, po zabiegu też dość szybko doszła do siebie. Teraz, gdyby nie liczne szwy, nie można było by poznać, że była tak strasznie pocięta. Holy jest cudownym, łagodnym, przyjaznym i zrównoważonym psem. Wszelkie zabiegi przy niej znosi ze stoickim spokojem. Jest spokojna i wycioszona. Zawsze patrzy trochę nieobecnym wzrokiem... może wspomina "stare dobre czasy", kiedy była młoda, piękna i "wartościowa". Bo teraz nie jest? bo jest już tylko chorym wrakiem psa? Na pewno nie dla nas! my będziemy o nią walczyć. I o to, żeby miała życie jeszcze sto razy lepsze od tego poprzedniego. Pomóżcie nam w tym... proszę...
  17. [B]Jest do oddania 4-letnia suczka dalmatynka SABA. [/B] Małżeństwo się rozchodzi, oboje wyprowadzają się z domu, w którym dotychczas mieszkali i żadne z nich nie może zabrać ze sobą Saby. Suczka jest wesoła, łagodna w stosunku do obcych, na dzieci które zwykle witają się z nią przez płot reaguje dobrze. Jej właścicielce trudno jest określić jej stosunek do innych psów bo... Saba nigdy nie wychodziła poza teren ich ogródka! Nigdy nie chodziła na spacery, nie potrafi chodzić na smyczy... Tak więc obce psy przechodzące blisko obszczekuje, psa sąsiada którego zna - toleruje. Ma skłonności do ucieczek, bo źle znosi samotność. Jest zdrowa, niewysterylizowana. Mam jedno kiepskie zdjęcie, które dostałam mmsem - mogę komuś wysłać, bo ja nie mam jak podłączyć telefonu do komputera. Sprawa jest dosyć pilna, bo ludzie muszą opuścić dom do końca września.
  18. King miał rany na uszach, które się nie goiły, a nawet stawały się gorsze, bo King szorował nimi o kraty boksu. Weterynarz zalecił dawanie karsivanu- leku na rozszerzenie naczyć krwionośnych. Zobaczymy jak podziała
  19. [quote name='monika_wiki']Ludziki bierzcie ją jest przeeeeeeeekochana sama bym ją wzięła ale przede wszystkim moją miłością są roty ale od kiedy bywam w schronisku zawsze do niej zaglądam wpadła mi w oko ale na razie nie mam warunków:-( bo mam już dwa roty[/QUOTE] no ! słuchajcie Moniki i bierzcie Tojkę do kochania :-) i ona już nie kuleje Monika, przynajmniej na spacerach tego nie widać :-)
  20. no Emirku hopaj. Czy ktoś zdołał porobić mu jakieś ogłoszenia?
  21. ja też mooocno trzymam kciuki za tymczasik dla Skrytka!! rozmawiałam już o tym z Asik telefonicznie i napiszę także na wątku żeby nie było wątpliwości. Otóż, jeśli ten tymczas dojdzie do skutku (a chyba wszyscy mamy nadzieję, że tak :-) ), a jest to tymczas u osoby prywatnej, która zapewne nie wystawia faktur to nie będzie ten tymczas (czyli sam pobyt Skrytka tam) mógł być opłacany z pieniędzy, które znajdują się na koncie Fundacji. Natomiast zakup karmy, czy ewentualna dalsza opieka weterynaryjna, czy też zakup czegokolwiek co Skrytkowi będzie potrzebne - jak najbardziej tak.
×
×
  • Create New...