-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Madziek
-
Moja ukochana tymczasowiczka Rafa (11 lat) chora na nerki gaśnie (walczymy od ponad pół roku). Weterynarz mówi, że to już tylko kwestia dni. Dopóki jeszcze ma apetyt i sama je będziemy walczyć dalej. Weterynarz mówi, że jak przestanie jeść to nie będziemy mogli podać już kroplówek, ze względu na słabe serce (szmery 5-tego stopnia). Jeszcze wczoraj Rafa z apetytem jedła puszki Troveta RID wymieszane z suchym Royalem Renalem. Dziś już nie chce tego jeść. Kupiłam jej Hill's u/d, którego też zawsze bardzo lubiła. Też nie je. Co z domowego jedzenia mogę jej dać ? Nie mogę się pogodzić z tym, że już nie długo może Rafy nie być...
-
Pixi z Tomaszowa Maz.jest u mnie ale czy jej tu dobrze?
Madziek replied to gina5511's topic in Już w nowym domu
[quote name='karjo2']Madziek, a do czego moze prowadzic ignorowanie suki, najwyzej uzna, ze osiagnela cel. To co proponujesz, moze sie skonczyc szyciem na chirurgii... [/QUOTE] Już piszę do czego: o ignorowaniu pisałam w kotekście przychodzenia Pixi do właścicieli i domagania się np. pieszczot lub czegokolwiek innego (no może oprócz spaceru). Pies przychodzi, bo coś chce --> my go ignorujemy --> pies NIE osiąga swojego celu --> pies uznaje, że to nie on dyktuje warunki, tylko my. Proste i logiczne No i co może skończyć się szyciem na chorurgii? W życiu nie spotkałam się z sytuacją, w której pies ugryzłby kogokolwiek w momencie kiedy ta osoba nie zwraca na niego uwagi. A wyprowadzanie psa z pokoju, kiedy próbuje zgonić właściciela z kanapy, po to odbywa się na smyczy, aby nie narażać swoich rąk na pogryzienie, aby mieć kontrolę nad psem i aby pies nie kojarzył tego bezpośrednio z nami. Ryba dała Ci gina najważniejsze wskazówki. Musisz się trzymać ustalonych zasad i nie robić wyjątków, bo tylko namieszasz wtedy psu w głowie. Ja bym proponowała znowu ignorowanie jej kiedy wracasz do domu i ona takszaleje z radości. Nie zwracaj na to uwagi, zajmim się czymś innym albo po prostu stój nie ruszając się i czekaj aż ona się uspokoi. Jeśli już to zrobi wtedy ją zawołaj, pochwal i przywitaj się, ale niezbyt wylewnie. -
Pixi z Tomaszowa Maz.jest u mnie ale czy jej tu dobrze?
Madziek replied to gina5511's topic in Już w nowym domu
a czy Pixi przychodzi do Was sama na pieszczoty, głaskanie itd? Jeśli tak to opisz prosze jak to wygląda? Pixi ma chyba więcej z jamnika niż nam wszystkim się wydaje ;-) Charakterna bestia, ale nie można jej pozwolić na to, żeby Wami rządziła, bo będzie katastrofa, a już teraz nie jest dobrze, jeśli ugryzła Twojego chłopa. Na TVN Style jest fajny program "ja albo mój pies" - gdyby udało Wam się dotrzeć do niego i oglądnąc jaknajwięcej odcinków to duzo by Wam to pomogło. Przede wszystkim musicie wykazać się stanowczością i konsekwencją. I Ty i Twój chłopak - Wy jesteście najważniejsi w domu i Pixi musi o tym wiedzieć. Musicie odzyskać kanapę, bo Pixi ją sobie przywłaszczyła i gdyby mogła to by pewnie sobie jeszcze wokół niej fosę wykopała, żebyście nie mieli do niej dostępu. Przypnijcie do niej smycz i jedno z Was niech ją trzyma na smyczy - normalnie, luźno - będąc w okolicach kanapy. Gdy drugie z Was zbliży się do kanapy, żeby na niej uściąść, a Pixi zareaguje negatywnie (warczeniem,szczekaniem, kłapaniem zębami, pokazywaniem zębów itp.) osoba, która ją trzyma powinna powiedzieć np. "A-a!" (krótki, ostry dźwięk) i natychmiast wyprowadzić ją z pokoju. Odczekać chwilę i wrócić. I powtarzać to w kółko aż Pixi zrozumie, że negatywne zachowanie skutkuje wyprowadzenim z pokoju. Natomiast za każdym razem, gdy ktoś zbliży się do kanapy, a ona nie zareaguje negatywnie - pochwalić i dać coś dobrego. Niech Twój chłop (Ty z resztą też nie) nie drapie i głaszcze jej wtedy kiedy ona sama przychodzi po pieszczoty (np. jak wtedy kiedy opisałaś, że przyszła i mu brzuch wystawiła do głaskania). Wtedy należy ją zignorować, nie patrzeć, nie zwracać uwagi. Kiedy będzie nachalna, będzie próbowała wejść na kolana, zacznie szczekać, piszczeć itp. trzeba dosłownie się na nią obrazić, wstać i się czymś innym zająć. Natomiast gdy zawołana przyjdzie to wtedy poświęcić jej czas na pieszczoty i pochwały. Tak jak NusiaiJa pisała - gdy psy są razem Pixi pierwszej dawajcie smakołyki, pierwszą głaskajcie (ale zawsze na Waszych warunkach). Nie możecie traktować ich na równi. Musicie znaleźć tyle czasu, żeby poświęcić go na osobne zabawy z Pixi i Quikiem. Gdy Quik dorośnie koniecznie go wykastrujcie, bo oprócz prób zdominowania Pixi pojawią się też próby molestowania jej. Na razie tyle, bo więcej pisać już nie mam sił. Poza tym, jeśli zdecydujecie się na wykorzystanie moich rad, to jednak powinnieście skonsultować to z jakimś behawiorystą, bo ja jakieś tam doświadczenie mam i więdzę teoretyczną też, ale nie uważam, aby wystarczające. -
Pixi z Tomaszowa Maz.jest u mnie ale czy jej tu dobrze?
Madziek replied to gina5511's topic in Już w nowym domu
gina a czy Pixi reaguje warczeniem i szczerzeniem zębów w jakichś innych sytuacjach czy tylko na tej jednej kanapie? Jak zachowuje sie przy jedzeniu? Czy ma swoje miejsce, legowisko, które jest tylko jej? Gdzie śpi? Czy wyleguje się też na innych meblach czy tylko na wspomnianej kanapie? Jak zachowuje się szczeniak, kiedy Pixi go odgania? Jakie są ich relacje poza kanapą? Czy zdarza im się razem bawić? Jak wygląda u Was pora ich karmienia? Generalnie jeśli chodzi o szczeniaka to one muszą między sobą ustalić kto jest ważniejszy. Zwykle dorosły pies dominuje i pokazuje młodemu, gdzie jego miejsce. Problem w tym, że szczeniak z czasem zapewne będzie próbował swoich sił i wtedy on będzie walczył o dominację. Nie znam się na owczarkach collie, więc nie wiem czy rzeczywiscie to nastąpi i kiedy (zwykle jest to okres między 6-7 a 12 miesiącem życia). NusiaiJa zadała ważne pytanie - kto był w domu pierwszy? No i w jakim wieku jest teraz szczeniak i czy jest to piesek czy suczka? -
witajcie przepraszam za brak wiadomości. [B][B]beatka-sp [/B][/B] - jeśli chodzi Ci o wizytę o której pisała Livka to nie dotyczyła ona niestety Rinkiego, był to mały off z jej strony...:roll: Jest już bardzo zimno, Rinki niestety marznie w schronisku. Z konsultacji u dr Sterny nic nie wyszło, pan Michał, który miał się tym zająć nie odzywa się... Pani Ewa z Warszawy poprosiła o opinię swojego weterynarza i pokryła sie ona z tym co mówił nasz. Na dniach otrzymam od pani Ewy zalecenia dotyczące opieki nad Rinkim (zalecenia weterynarza oczywiście). Mailuję z osobą zainteresowaną Rinkim, zobaczymy co z tego wyjdzie. Miłośników rasy bardzo proszę o podsunięcie mi na co mam szczególnie zwróić uwagę przy rozmowach z potencjalnymi zainteresowanymi, o co pytać, na jakie "wady" i "zalety"
-
Domków szukają 2 dobkowate szczeniaki: mają ok. 9 tygodni, dwóch chłopców Vigo i Hubert. Ktoś przerzucił ich przez prawie 3- metrowy płot schroniska.... na szczęście chłopcom nic się nie stało. [IMG]http://www.tom_foto.republika.pl/al/szcz11/IMG_9063.JPG[/IMG] [IMG]http://www.tom_foto.republika.pl/al/szcz11/IMG_9064.JPG[/IMG] [IMG]http://www.tom_foto.republika.pl/al/szcz11/IMG_9071.JPG[/IMG] [IMG]http://www.tom_foto.republika.pl/al/szcz11/IMG_9072.JPG[/IMG] [IMG]http://www.tom_foto.republika.pl/al/szcz11/IMG_9176.JPG[/IMG] [IMG]http://www.tom_foto.republika.pl/al/szcz11/IMG_9179.JPG[/IMG]
-
Gibson z uszkodzonym ukł. nerwowym... mój kochany za TM...
Madziek replied to Madziek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
madcat dziękuję Ci za pamięć o Gibsonku.... -
Kokos w najlepszym domku pod słońcem:) Dziękuję wszystkim bardzo:)
Madziek replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny uda Wam się zorganizować tą wizytę? Im prędzej tym lepiej. Trochę osób oferowało pomoc finansową, więc można ją wykorzystać na zwrot paliwa za dojechanie do tej Moszczenicy. Wrazie czego [B]Kokos ma zapewniony DT u IraKa we Wrocławiu[/B] do 20 listopada. [B][COLOR="Red"]Proszę pomóżcie już teraz na wszelki wypadek rozglądać się za transportem dla niego do Wrocławia. [/COLOR][/B] -
Prosimy,błagamy o deklaracje stałe! Brak 50 zł.
Madziek replied to asik007's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnest']O kasę to chyba Madzie trzeba pytać, ja wiem tylko tyle że w piątek będzie miał robione badania krwi i kału. Też niestety płatne.[/QUOTE] rozliczenie jest w moim poprzednim poście, od tamtego czasu nic się nie zmianiło. To dziewczyny, które opiekują sie Toffinem muszą powiedzieć czyon potrzebuje więcej funduszy czy nie :) -
Kokos w najlepszym domku pod słońcem:) Dziękuję wszystkim bardzo:)
Madziek replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
To ja może dodam jeszcze od siebie krótko, żeby rzeczywiście nie zaśmiecać wątku. Nie jestem specjalistką od tego co dzieje się w Holandii, ale rzeczywiście byłam tam i mogę powiedzieć co widziałam. A widziałam nasze psy w cudownych domach. Psy, które w Polsce często nie miały szans na adopcję, które miesiącami, a nawet latami czekały w opolskim i tomaszowskim schronisku na adopcję. Mają tam cudowną opiekę, ciepłe legowiska, pełne miski, są szczęśliwe, zadowolone, zrelaksowane i beztroskie. W Holandii byłam nie całe 2 tygodnie, przez duże miasta jedynie przejeżdżałam, ale nigdzie- ani w mieście, ani w miasteczkach, ani na wsiach nie widziałam ani jednego błąkającego się psa. Byłam w jednym schronisku. Było tam 15 psów. Fundacja Vagabond Pets pomaga zwierzętom w Polsce bo zna sytuację polskich schronisk. U nich problem bezdomności nie jest aż tak duży jak u nas. Są tam organizacje, które zajmują się zwierzętami w kraju. Vagabond Pets postanowiło pomagać w Polsce i w ciągu 2 lat naszej współpracy po nowe życie pojechało już ponad 50 psów. Wracając do Kokosika. Jeśli jest zainteresowanie nim tu na miejscu, jeśli znajdzie się odpowiedzialna, świadoma osoba, która go przygarnie to lepiej dla niego. Podróż do Holandii jest długa i, nie da się ukryć, męcząca (mimo tego, że pieski podróżuja w klatkach transportowych dostosowanych do ich wielkości i są przez całą podróż doglądane). Natomiast jeśli w ciągu tych 3 tygodni nie znajdzie się dom w Polsce to Kokosik ma zapewniony dom tymczasowy w Holandii, u ludzi których poznałam, a którzy adoptowali pieska z Tomaszowa - staruszka wyłowionego z rzeki, z chorym serduszkiem. Obojętnie jednak gdzie miałby on znaleźć dom trzeba go czym prędzej wyciągnąć ze schroniska. My jako funadacja zobowiązujemy się do opieki nad nim. Jak na razie są opcje dla niego: 1. oferowana przez Inez de Villaro, 2. IraKa tu na wątku zaproponowała tymczas we Wrocławiu, 3. ja telefonicznie dostałam propozycję tymczasu w Białej Podlaskiej. Myślę, że najwygodniejszą opcją jest DT we Wrocławiu, bo gdyby Kokosik miał jechać do Holandii to wyjazd jest z Opola, a z Wrocławia do Opola to rzut beretem. Tak więc zabieram się do posania priva do IraKa :-) PS: jestem pod wielkim wrażeniem jak dużo osób i jak szybko zaangażowało się w pomoc Kokoskowi. Wielkie wyrazy szacunku dla Was wszystkich :) -
Oryginalny, zwariowany rudo-biały Homer w typie wyżła OPOLE - ma dom
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
Pewnie, że się przydadzą! Nie ma jeszcze ogłoszeń Dane kontaktowe mogą być do mnie: tel 664 332 220 mail [email]fundacja@fioletowypies.pl[/email] -
Oryginalny, zwariowany rudo-biały Homer w typie wyżła OPOLE - ma dom
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
zmierzchnica jesteś wielka! :) dzięki -
Oryginalny, zwariowany rudo-biały Homer w typie wyżła OPOLE - ma dom
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
[quote name='bejb']A jaki jest w stosunku do innych psów?:) Piękny pies...[/QUOTE] Z reguły dogaduje się dobrze. Na wszelki wypadek jeszcze sie upewnię i dam znać. Zmierzchnica - ogłoszeń nie ma, ja od kilku dni wystawiam mu allegro, ale coś ono do skutku dojść nie może. Gdybym miała gotowy tekst-opis było by raz dwa. Więc jeśli umiesz i masz ochotę, kochana, coś łądnego naskrobać to będę wdzięczna :-) -
Czaruś - Ast - pod opieką Fundacji Ast. Ma dom - za TM
Madziek replied to ocelot's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O rany, taka prawie powtórka z Kinga.... :( -
Oryginalny, zwariowany rudo-biały Homer w typie wyżła OPOLE - ma dom
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
zmierzchnica dziękuję za banerek :loveu: nie mając porównania wydaje mi się, że on jest większy jednak trochę od wyżła. Homer jest cudownym psem - przyjaznym , otwartym na ludzi, wesołym i mądrym. Dom musi być wyjątkowy, szczególnie pod względem tego ile czasu może poświęcić na spacery, zabawy, ew. jakies psie sporty -
Te epiedemie to jednak szeroki zasięg mają. Mnie np dotyczy ta odnośnie niesłyszenia. Bo, dajmy na to, stoję sobie z moimi sierściuchami na trawniczku, wąchamy sobie to i tamto i dziad zaczyna mi z okna z 4 piętra nawijać "ty #@*&%$ wyp*^^@ z tego trawnika, bo ..." itp. to ja najczęściej jednak tego nie słyszę.Chyba, że dziad trafi na mój gorszy dzień, to wtedy życzę mu, aby i jego choroba niesłyszenia dopadła :p