Jump to content
Dogomania

Tundra

Members
  • Posts

    779
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tundra

  1. Sa trzy warianty transportu - do Poznania w przyszlym tygodniu, dalej zalatwione,- -do Szczecina na 15/16 grudn., dalej zalatwione, -do Koszalina, dalej zalatwione Macie jakis pomysl?
  2. To swietnie! Mamy zapewniona kontrole poadopcyjna!!
  3. Nie ma nie potrzebnych watpliwosci- sa sprawy, ktore koniecznie trzeba wyjasnic! I tylko wtedy watpliwosci moga okazac sie na zapas.
  4. Oczywiscie, ze sprawa tego pana musi byc wyjasniona. Nie wiemy co to znaczy, ze sie nie zgadza/jest niechetny/ nieprzychlny/ ma watpliwosci- czy dlatego, ze pies jest stary, czy dlatego, ze mialby to byc drugi pies. a moze przeraza go po prostu niewiadome i ta odleglosc a moze...... Mam nadzieje, ze poniedzialkowa " kontrola" nam co nieco wyjasni. Wiem, ze ten pan mial wczesniej dobermana/ lub cos dobermanopodobnego- wiec tak calkiem " zwierzonielubny" nie moze byc. Dobrze, ze p. Magda o takich rzeczach mowi. Bandi chyba nie czuje antypati do mezczyzn?
  5. To jeszcze lepiej jak to mozec zrobic na miejscu.
  6. A moze mozemy poszukac jakiejs zaangazowanej dogomaniaczki, ktora jezdzi na tej trasie? Chetnie przylacze sie do poszukiwan takowej osoby.
  7. Agnieszko, jesli bedziesz z nim jutro na spacerze, to poszukaj jakichs schodow, ale nie kilku stopni tylko moze jakas klatke schodowa, i wejdz z nim na pierwsze pietro i spowrotem. Te schody sa naprawde wazne ( choc oczywiscie nie najwazniejsze), bo schody u p. Magdy sa do tego jeszcze podobno wyjatkowo strome, a Bandi jest przeciez psem o niemalych gabarytach! Ja miewalam u siebiepieski mlode i sprawne, ktore po prostu sie schodow baly. Trzeba sobie wyjasniac rzezy juz nazwane, bo nienazwane i neznane przyjda i tak same- a moze i nie!
  8. Osobie, ktora chciala w naszym imieniu odwiedzic wczoraj zainteresowana pania z Hannoweru, nie udalo sie z nia wczoraj skontaktowac. Bedzie probowac dalej, zostawila tam rowniez informacje na sekretarce. Wzbudzono tu wielkie nadzieje, tym wieksze, ze przypadek jest szczegolny. Pani Magda, aczkolwiek i na mnie zrobila wrazenie "osoby powaznej", stawia sobie wiele krytycznych pytan i to chyby tez jest dobrze. Wyczekajmy cierpliwie i pocichotku- vhociazby po to by nie zapeszyc.
  9. Sama do Hannoveru mam za daleko. Ale 2 lata temu wyadoptowalam tam jednego ze swych podopiecznych. Czlowiek, ktory robil dla mnie wtedy kontrole przedadoptacyjna- polecony mi przez moja kolezanke- wypisal mi wtedy epistoly A4, super precyzyjnire. Wielismy z mezem duzo radosci, czytajac jego zrobiona z niem. precyzja kontrole. Ale bardzo mi to wtedy pomoglo- moglam sobie wyobrazic dokad moj Brat sie wyprowadzi, a i obserwacje tego pana byly dosyc krytyczne. Na wszelki wypadek gdyby on nie mogl poprosilam jeszcze jedna osobe. Do jutra musimy odczekac z ich odpowiedzia 8 rozni ludzie roznie odczytuja poczte) Bede Was informowac na biezaco. Podoba mi sie u tej Pani, ze jest taka wytrwala i chyba dosyc komunikatywna!!!
  10. Prosze poprosic o kod poczt. i numer telefonu tej pani, i przeslac mi to poczta priw. No i uprzedzic ta pania, ze ktos sie do niej zglosi. A ja jutro do.gram ta sprawe. Mysle, ze do konca tygodnia ( najpozniej) bedzie zalatwione.
  11. Z jakich stron Niemiec jest ta pani? Sluze pomoca przy kontroli przedadoptacyjnej.
  12. To jak to z nim w koncu jest? Dogaduje sie z innymi psami, czy raczej nie? Czy on jest wykastrowany?
  13. U mojego psa Incurin zadzialal. Dostala cale opakowanie i wtedy bylo w porzadku. A potem wyjechalismy na krotki urlop i nie zadbalam o zapas lekarstwa. Po 1 dniu przerwy " lanie" powrocilo b. intensywnie. Czy pies jest wtedy skazany na to lekarstwo stale? To sa przeciez, jesli nawet minimalne, ale hormony. Nie jestem tym zachwycona. Przyjmujac propalin moja sunia traci apetyt, a dzialanie nie jest rewelacyjne. Moj pies tez jest bardzo wrazliwy i po przejsciach, ale moje sugestie w tym kierunku weterynarz ignoruje. Jak wyglada leczenie w takim przypadku?
  14. Alez psy pomiedzy soba tez maja takie delikatne objawy pieszczoty- iskanie lub lizanie, np. suka wobec szczeniaka. Takie cos ona musi znac z czasow kiedy byla szczeniakiem i kiedy zachowywal sie tak wobec niej ktos komu ona ufala, jej matka. To oswajanie ( tu prawie ujarzmianie) tej dzikiej natury to chyba tez przywolywanie tych prainstynktow i przenoszenie ich na inne relacje: pies-czlowiek.
  15. Jesli ktos odpada juz w "przedbiegach"- tym lepiej dla psa. Taka osoba nie sprawdza sie w naprawde trudnych chwilach. Lisiczka jest mloda sunia, i choc to teraz smutne rozczarowanie- ten wlasciwy czlowiek przyjdzie, trzeba niestety jeszcze troche poczekac.
  16. [quote name='Ludek']Widzę, że pełen sukces :) Śliczne zdjęcia i widać jaki Lolek jest szczęśliwy.[/quote] Podpisuje sie pod powyzszym. Prosze pszcie czesto- warto opowiadac o tym, te takie psy daja rownie duzo radosci ( jesli nawet czasem nie wiecej)
  17. Tez uwazam,ze zabiegami medycznymi u seniorow baaardzo trzeba uwazac. Oczywiscie, ze wiem o mlodym, tylko nie wiem dlaczego jego zdjecia mi sie nie otwieraja. Ciesze sie, ze ten super domek znalaz sie jednak w Polsce. Pozdrawiam
  18. Co slychac u Starowinki?
  19. [URL]http://members.westnet.com.au/b-m/index.html[/URL] O klikierze!!!
  20. Zajrzyjcie moze do Mysi z dobra rada. Ona tez chce pomoc takiej malej dzikusce. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33014[/URL]
  21. Wydaje mi sie, ze wlasciciele tego goldena byli tez na dogo? Nie wiem czy wlasnie nie w watku Lusi- [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2346714#post2346714[/URL] Mozna zaczac czytac od konca.
  22. [URL]http://www.szkoleniepsow.fora.pl/[/URL] Polecam ta stone= forum
  23. Mysiu, czy znasz watek Lusi, ktora jest u Swen? Ona mozolnie pracuje juz ponad pol roku. Warto poczytac o jej doswiadczeniach, choc pies psu niepodobny.
  24. [quote name='Olga132']tak, tak - zaszczepi. tak jak podała surowicę, która była specjalnie sprowadzana dla chorych szczeniaków z innego miasta.......ciekawe gdzie ta surowica teraz jest - bo skoro kierowniczka tak bardzo chce sie rozliczać - to może ona sie rozliczy z kilku rzeczy. W końcu działa jako organizacja pozytku publicznego- więc wszystkie wpłaty musza być jawne. Tak jak i wypłaty. Na wszystko musi być potwierzdenie. A o jakich intrygach ty kobieto mówisz??? to ty zawracałaś nam głowe swoimi mailami żeby ci pomóc w zakupie szczepionek - skoro miałaś takie zaufanue do kierownictwa w węgrowie to trzeba było od razu wpłacic jej pieniądze. Jesli chcesz wiedzieć to kierowniczka nie miała zamiaru wogóle szczepić tych psów....i tylko my zaczeliśmy naciskać, że skoro Ty dałaś pieniądze na szczepienia to na szczepienia powinny być wydane[/quote] Olga, chyba nie sadzisz, ze xxxx52 chce placic kierowniczce, jej tez raczej chodzi o psy. Przekonuj do swoich racji, nie atakuj, nawet jesli jestes teraz tak rozgoryczona. Ja to rozumiem, ale to nie pomaga.
×
×
  • Create New...