Jump to content
Dogomania

Majaa

Members
  • Posts

    5922
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Majaa

  1. Wstępnie zaznaczam, że za ok 3-5 tygodni będziemy organizowali w Kielcach szkolenie z/z prawa: celem szkolenia jest wprowadzenie grupy ludzi poddających się szkoleniu do świata zagadnień prawnych innych niz te, nawet po nowelizacji ogólnie znane. Założeniem naszym jest wyszkolenie grupy ludzi, którzy w efekcie tego szkolenia będą umieli w miarę sprawnie posługując się zapisami ustawy o ochronie zwierząt (nieprecyzyjnej wciąż) i ustawami współistniejącymi, szybko i sprawnie ocenić zastaną sytuację w sensie prawnym, konkretnie rozmawiać z policją lub strażą gminną, nie dając się zwieść argumentacji nie doinformowanej "władzy", napisać zawiadomienie do prokuratury, występować w imieniu stowarzyszenia, które reprezentują, jako oskarżyciel posiłkowy, jak zachować się w sądzie, kiedy już się nim jest. Celem szkolenia jest zdobycie informacji praktycznych, oprócz wiedzy na temat interpretacji zapisów nowelizacji ustawy obowiązujcej od 1 stycznia 2012. Wykładowcami będą doświadczeni praktycy oraz Sędzia - karnista Szkolenie będzie podzielone na 3-4 bloki tematyczne z panelami dyskusyjnymi po ok 5-6 godzin każdy. Zajęcia soboty, niedziele - realnie dwa weekendy, w godzinach 12 - do oporu codziennie Ewentualna odpłatność do 20 zł za dzień. Lunch i przerwy kawowe w cenie. Proszę zgłaszać chęć uczestnictwa na mail [EMAIL="starachowice.stoz@wp.pl"][COLOR=#4444ff]starachowice.stoz@wp.pl[/COLOR][/EMAIL]
  2. Wstępnie zaznaczam, że za ok 3-5 tygodni będziemy organizowali w Kielcach szkolenie z/z prawa: celem szkolenia jest wprowadzenie grupy ludzi poddających się szkoleniu do świata zagadnień prawnych innych niz te, nawet po nowelizacji ogólnie znane. Założeniem naszym jest wyszkolenie grupy ludzi, którzy w efekcie tego szkolenia będą umieli w miarę sprawnie posługując się zapisami ustawy o ochronie zwierząt (nieprecyzyjnej wciąż) i ustawami współistniejącymi, szybko i sprawnie ocenić zastaną sytuację w sensie prawnym, konkretnie rozmawiać z policją lub strażą gminną, nie dając się zwieść argumentacji nie doinformowanej "władzy", napisać zawiadomienie do prokuratury, występować w imieniu stowarzyszenia, które reprezentują, jako oskarżyciel posiłkowy, jak zachować się w sądzie, kiedy już jest się nim jest. Celem szkolenia jest zdobycie informacji praktycznych, oprócz wiedzy na temat interpretacji zapisów nowelizacji ustawy obowiązujcej od 1 stycznia 2012. Wykładowcami będą doświadczeni praktycy oraz Sędzia - karnista Szkolenie będzie podzielone na 3-4 bloki tematyczne z panelami dyskusyjnymi po ok 5-6 godzin każdy. Zajęcia soboty, niedziele - realnie dwa weekendy, w godzinach 12 - do oporu codziennie Ewentualna odpłatność do 20 zł za dzień. Lunch i przerwy kawowe w cenie. Proszę zgłaszać chęć uczestnictwa na mail [EMAIL="starachowice.stoz@wp.pl"][COLOR=#4444ff]starachowice.stoz@wp.pl[/COLOR][/EMAIL]
  3. [quote name='Viris']Mam to samo :)[/QUOTE] Dziewczyny nie walczyć z kluchem w gardle, przełknąć i się cieszyć z takiego, a nie innego obrotu sprawy! Autoreklama, chyba może być mi wybaczona: Wstępnie zaznaczam, że za ok 3-5 tygodni będziemy organizowali w Kielcach szkolenie z/z prawa: celem szkolenia jest wprowadzenie grupy ludzi poddających się szkoleniu do świata zagadnień prawnych innych niz te, nawet po nowelizacji ogólnie znane. Założeniem naszym jest wyszkolenie grupy ludzi, którzy w efekcie tego szkolenia będą umieli w miarę sprawnie posługując się zapisami ustawy o ochronie zwierząt (nieprecyzyjnej wciąż) i ustawami współistniejącymi, szybko i sprawnie ocenić zastaną sytuację w sensie prawnym, konkretnie rozmawiać z policją lub strażą gminną, nie dając się zwieść argumentacji nie doinformowanej "władzy", napisać zawiadomienie do prokuratury, występować w imieniu stowarzyszenia, które reprezentują, jako oskarżyciel posiłkowy, jak zachować się w sądzie, kiedy już jest się nim . Celem szkolenia jest zdobycie informacji praktycznych, oprócz wiedzy na temat interpretacji zapisów nowelizacji ustawy obowiązujcej od 1 stycznia 2012. Wykładowcami będą soświadczeni praktycy oraz Sędzia - karnista Szkolenie będzie podzielone na 3-4 bloki tematyczne z panelami dyskusyjnymi po ok 5-6 godzin każdy. Zajęcia soboty, niedziele - realnie dwa weekendy, w godzinach 12 - do oporu codziennie Ewentualna odpłatność do 20 zł za dzień. Lunch i przerwy kawowe w cenie. Proszę zgłaszać chęć uczestnictwa na mail [EMAIL="starachowice.stoz@wp.pl"]starachowice.stoz@wp.pl[/EMAIL]
  4. [quote name='Viris']Ciocia od fryzuuurek :)[/QUOTE] Chcialaś chyba napisać, że to ciocia od potworów ;) Kelpie87 piękności zrobilyście z tego cudaczka.. :) Viris nie wspominaj mi o tym, że pieski się mają wybiegać i wrócić, bo tętno mi rośnie do 140 Mam nadzieję, że w Starachowicach (i wszędzie indziej) uda się to ograniczyć w końcu
  5. Jak tam mała w DT? Dzisiaj rano pusto było w domu ;( Viris transporter i ubranko podeślę w czwartek do Ostrowca.
  6. Hehehe, czarne myśli! a fuj! ;) Apropos łabądków i innych zapraszam do postu 114 [URL]http://www.dogomania.pl/threads/221908-Cztery-psy-zabrane-z-interwencji-ze-skandalicznych-warunków-potrzebujemy-wsparcia.?p=18541273[/URL] Niebawem pojawi się wątek z pytaniem, jakie my mamy pytania w sprawie ochrony zwierząt?
  7. [quote name='Gosiapk']To bardzo ciekawe, dziękuję że się ze mną podzieliłaś tymi informacjami i wątpliwościami. Mnie 'zaciekawiło' dlaczego mają się wypowiadać obwody łowieckie. Przeciez ich nie interesuje ochrona zwierząt tylko mozliwość ich zabijania.[/QUOTE] to muszę dokładniej rozkminić, dlaczego obwody łowieckie mają opiniować. Ale też nie jest do końca tak, jak piszesz, a to już jakiś czas temu przerabiałam w Starachowicach (postaram się odszukać odpowiednie posty) Gosiapk - czasy się niestety zmieniły, ale ja zawsze pamiętałam o takich momentach, kiedy jako córka myśliwego (stare pokolenie myśliwych), który to właśnie nauczył mnie szacunku do przyrody, zwierząt, chciałam i musialam zaiwaniać przy sadzeniu lasu, karmieniu zimą zwierząt. Nie było przeproś dla mojego Ojca -5,-10,-30, pakował się i jechał do lasu karmić zwierzęta, a ja razem z Nim. Co do szadzenia lasów faktycznie musiałam, co mnie nie przeszkadzało - takie były kilkadziesiąt lat temu zasady w kole łowieckim - sadzenie lasu, to był rytuał wręcz. Wiele się zmieniło przez te lata ..... i jakie było moje zaskoczenie, kiedy na terenie Constaru wpadły do wybetonowanego basenu niezabezpieczonego dwa psy. Straż Pożarna uczestniczyła w wyciąganiu ich. Ale przy okazji okazało się, że w bagnie na dnie basenu leżą zwłoki sarny lub saren. Po zawiadomieniu Powiatowego weta popołudniu,rano podjął interwencję i kazał mi się natychmiast skontaktować z kołem łowieckim. Trochę czasu mi zajęło ustalenie, które to koło zawiaduje na granicy Staracowic i Brodów, ale co się okazało zadzwoniłam do czlowieka odpowiedzialnego za dane koło i usłyszałam coś, czego się nie spodziewałam ~"Na podstawie takiego zawiadomienia, odejmujemy kolejną sarnę z odstrzału w tym sezonie. Dziękuję." Wniosek - należy zawsze zawiadamiać koła łowieckie, w przypadkach zabicia sarny, jelenia itp. , bo one są odpowiedzialne za dobrostan dzikich zwierząt na danym terenie i oczekując, że świadomie tym dobrostanem zarządzają, można mieć nadzieję, że kolejna sarna, dzik ma ocalone przez to życie. Osobiście widzę problem np.: w całkowitym zakazie odstrzału lisów, które tak jak u nas w województwie całkowicie nie mają wrogów naturalnych, szczepionki p/wściekliźnie znacznie podwyższyły liczebność populacji i dochodzi do tego, że po 1. zaburzona zostaje liczebność "ofiar" lisów, 2. lisy stają się na tyle gęsto osadzone, że stają się (m.in. z braku pożywienia naturalnego) szkodnikami. Się rozklekotałam znowu na temat swoich przemyśleń. Przepraszam I tylko 1 zdanie na finał: nie rozumiem opiniowania programów w kwestii obwodów łowieckich, gdzie zwierzętami pod całkowitą ochroną nie ma się kto zająć i wiecznie jest problem, kto za te zwierzęta odpowiada (osobiście przerabiałam bobry, łabędzie, zresztą temat łabędzi przerabiamy po dziś dzień, co trochę) Planujemy w najbliższym czasie zorganizować szkolenie z/z prawa dot. praw zwierząt, szczególnie w świetle zmian ustawy. Wykładowcami mają być prawnicy (praktycy) zorientowani w tych kwestiach. Podawajcie tematy, które Was interesują na mail: [EMAIL="starachowice.stoz@wp.pl"]starachowice.stoz@wp.pl[/EMAIL] A jak widać, jeśli każdy się zastanowi, to możemy ich zamęczyć pytaniami i wątpliwościami
  8. Viris ja się meldowałam, jak wiesz, ale chyba nigdy w życiu nie nauczę się wstawiać bannerków do podpisu .... ;( Ancyk znamy to miejsce i niestety bardzo różnie oceniamy w kwestii porad i zaangażowania, ale dzięki za podpowiedź. Anndudek81 - dzięki za podpowiedź i propozycję. Zobaczymy - na razie trwa walka o doprowadzenie dolnych kończyn do ładu na tyle, aby zaczął ptaszyna chodzić. Jest dzikusowaty, więc ma szanse do powrotu do natury. Dzisiaj były kolejne zgłoszenia o łabędziach zamarzniętych, ale na szczęście, ptaki miały się całkiem dobrze, tylko chodzić im się po lodzie nie chciało. Dzisiaj odebrałam zbiórkę karmy dla zwierząt starachowickich oraz zwierząt w schronisku w kieleckich Dyminach przeprowadzonej w SP nr 10 w Starachowicach Dzieci zebrały dla zwierząt: Całe opakowania: Karma sucha dla psów: Tesco Complete 3 kg – 1 szt. = 3 kg Brunos 2 kg – 1 szt. = 2 kg Chappi 500 g – 5 szt = 2,5 kg Carrefour 500 g – 1 szt. = 0,5 kg Butcher's 500 g – 1 szt. = 0,5 kg Winner 3 kg – 2 szt. = 6 kg [B]Razem = 14,5 kg[/B] Karma w puszkach dla psów: Puffi 1240 g – 6 szt. = 7,44 kg Chaps 1250 g – 4 szt. = 1,25 kg Rokus 1250 g – 1 szt = 1,25 kg Winston 1240 g – 1 szt. = 1,24 kg Brunos 1240g – 1 szt = 1,24 kg Pedigree 400 g – 2 szt. = 0,8 kg Pretender 410 g – 1 szt. = 0,41 kg Rafi mini dog 125 g – 1 szt. = 0,125 kg [B]Razem = 13,755 kg[/B] Karma sucha dla kotów: Kitty 2 kg – 2 szt = 4 kg Schlecker As 1 kg – 1 szt = 1 kg Claude 1 kg – 1 szt. = 1 kg [B]Razem = 6 kg[/B] Karma dla kotów w puszkach: Kitty 415 g – 5 szt. = 2,075 kg [B]Razem = 2,075 kg[/B] Ponadto ze zbiórki dzieci z SP 10 odebraliśmy dzisiaj: Puszki 800 g (z pomocy UE dla ludzi) 8 szt. Kasza ok. 14 kg (w tym 11 kg oryginalnie zapakowanej) Makaron ok 14 kg (w tym 8,15 kg zapakowanego oryginalnie, reszta na wagę, i odsypane z domowego gospodarstwa) Ryż ok 12 kg (w tym zapakowanego oryginalnie 9 kg) Mieszanki karmy suchej na wagę ok. 20 – 25 op. o różnej gramaturze [B]Razem ok 55 kg[/B] [I][U][B]Łącznie ok 91,33 kg[/B][/U][/I] Nie mieliśmy okazji tego wszystkiego niepopakowanego poważyć, a że za dosłownie 30 minut miał jechać mój współpracownik do Kielc, który zresztą pomagał mi odbierać tą karmę, to na szybko ustaliliśmy, że wszystko, co do gotowania się nadaje lub jest rozszczelnione (typu mieszanki karmy, karma na wagę) jedzie do schroniska, bo zostanie od razu zużyte. Reszta zostanie dla zwierząt starachowickich. Tak więc do Kielc pojechało wszystko „ponadto” oraz bodajże 6 kg karmy suchej dla psów. Reszta została dostarczona do jednej z karmicielek psów i kotów, na co mam stosowne potwierdzenie.
  9. Przykro mi majqa Faktycznie podobne trochę
  10. [quote name='majqa']Mało powiedziane, a z takimi fotkami nie opędzi się od chętnych. :-) Obłędna jest. :-)[/QUOTE] Nie mówiąc o charakterze. TZ-ta właśnie parę minut temu obszczekała jak wracał do domu. Ale jak ja ją zaprowadziłam do niego, to już jest przyjacielem, bo jest w domu ........ No i co zrobila parę chwil później, jak rozmawialiśmy o jej transporcie? - zaprezentowala "zdechł pies" sama, byle na nią patrzeć i się nią zajmować. TZ rozpalał nam w kominku, abyśmy nie zmarzły tej nocy, więc jak ogień się rozpalił też nieufnie podchodziła, ale jak buchnął nagle wpasowała się TZtowi na kolanka. Jest przeufna (ale w określonych sytuacjach) i przezabawna. Co do SM, to po raz kolejny [B]podkreślam pozytywne zachowanie naszej starachowickiej[/B]. Nie byłoby opcji takiej, o której pisze Viris. Dzisiaj jeździli chyba 4 - 5 razy na zgłoszenie do domu prywatnego. Nim ja się dowiedziałam o tym, to już próbowali podjąć interwencję. Wieczorem zgodnie z umową sprzed 8 - 10 godzin, czyli poprzedniej zmiany, dostałam relację telefoniczną, co zastali, co zrobili, co ustalili. Propozycje na przyszłość.
  11. Trzymam kciuki za piesa! A miasto, jak miasto takie samo jak Starachowice, Skarżysko, tylko trochę większe, ale mentalność podobna !
  12. "Zdechł pies" [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1300/8d644560d313ca99med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1337/cb3af7b8cead5205med.jpg[/IMG][/URL] No i pies kanapowy [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1348/ca9b2ad58dd135damed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1300/25ca03f3b3289cb6med.jpg[/IMG][/URL] I tak kanapowiec umieścił się w miejscu odpowiednim, nim kolejny raz wyszłyśmy razem z pokoju i weszłyśmy - znaczy się weszła Fifi na kanapę, bo ja zdążyłam zrobić krok ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1356/9bab7c86c3b9d38dmed.jpg[/IMG][/URL]
  13. [quote name='majqa']Oj, zabrzmiało kiepsko...[/QUOTE] Faktycznie, brzmi to źle [quote name='majqa']Majaa, a że tak dopytam, udało się pomóc łabędziom?[/QUOTE] Na szczęście tylko ludzie spanikowali twierdząc, że "nie podpływają" do jedzenia. Na szczęście znalazałam stadko i okazało się, że dwa faktycznie oporne w ruszaniu się były. A ja już oczami wyobraźni po doświadczeniu z tego tygodnia - jeden łabądek zajmuje wannę u jednego z wetów - gdzie je pomieścimy .......... Ale jest OK. Ludzie dostali instrukcje czym karmić łabędzie i jak - to doświadczenie weta się przydało .... Swoją drogą kocham zgłoszenia nie przypływają do jedzenia - cały zalew zamarznięty! [quote name='majqa']Plizzz też, wycałuj ode mnie mądrego kwiatuszka, podoba mi się jak diabli, bo... cwaniara jest (akcja z ręcznikami).[/QUOTE] Wycałowany wedle życzenia. Właśnie byłyśmy na spacerku na podwórku, a że szczelnie ogrodzone panna poszła bez smyczy. Pięknie się pilnuje. zajrzałyśmy się przedstawić mojemu TZtowi, który grzebie w drugim garażu przy samochodzie i się okazało, że panienka boi się facetów. Za nic do niego nie chciała podejść. W końcu musi znać psa, którego wiezie, a przynajmniej go rozróżnić. Mógł nawet wywalić się brzuchem przed nią - nie i już! Na rękach jak ją próbowałam do niego przynieść, to z odległości 1,5 metra to małe ciałko dygotało tak, że drżenia się przenosiły nawet na podeszwy moich butów. Powoli, powoli, dala się pogłaskać, polizała mu rękę i uciekła za moje nogi. Nie wiem, co ona przeżyła, ale krótkie zagwizdanie przez faceta działało na nią traumatycznie. Natomiast po spacerku, trafiła ze mną do pokoju w którym pracuję. Minęło może (?!) 2 minuty, jak za plecami usłyszałam znany mi dźwięk psa wskakującego na kanapę. Zaraz wstawię fotki.
  14. Mała u mnie od ~17.30, ale że nim wysiadłam z samochodu zaczął się alarm pt. "dwa zamarznięte łabędzie na zalewie w Brodach", to szybko wstawiłam małą do łazienki z ogrzewaniem podłogowym, zeby było jej jak najcieplej, rozbroiłam z szelek i ubranka i pojechałam (mam bliziutko) Fifi uznała że dywaniki łazienkowe nie są odpowiednie dla jej ogolonego ciałka i w między czasie sama sobie pościeliła ściągając kilka ręczników i układając jeden na drugim, jak wróciłam zastałam ją śpiącą niczym księżniczkę na ziarnku grochu. Oczywiście tulenie, pieszczenie - Fifi nie ma żadnych zahamowań. Dopomina się o uwagę jej poświęconą, ale grzecznie. Widzę, ze Viris napisała, że zna komendę siad i chętnie wskakuje na kolanka. Przez czysty przypadek, żartując z niej, kiedy ja ustawiałam jej miski, zdesperowana kładła się kołami do góry, zauważyłam, że "pytana" czy pies zdechł - nieruchomieje, zamyka oczy. Później sprawdziłam kilkanaście razy już w normalnej zabawie - wie o co chodzi. Nie zawsze, ale to chyba jest kwestia tonu wypowiedzi. Ten psiak napewno był w domu, z ludźmi, pewnie kiedyś wyniuńkany do granic możliwości, a skończył, jak skończył. [B]Na szczęscie nowe życie przed Fifi. [/B]Udało mi się chyba kilka fotek trafić, ale zaraz robimy podmiankę Mój złośliwiec na spacer, kolacja i "do wyrka" z Panem spać, a ja z malutką idziemy na kolejny spacerek i reszta wieczoru, to my we dwie ............. Jutro ok. 7 panna wyjeżdża w pewnie podróż swojego nowego życia.
  15. [quote name='Viris']Ten kontener jest na drugim końcu miasta - ale podjadę tam, już rozmawiałam z mrs.ka :)[/QUOTE] Takie miałam obawy, znając orientację w terenie mrs.ka - dlatego napisałam "podobno" Musi być z dziewczynką dobrze i już Napewno się trochę uspokoi, wyciszy, zagrzeje ........... Będzie ok! Musi być i już ;)
  16. [quote name='Viris']Majaaa dzięki bo kapie mi z nosa i łzy mi same lecą z oczu. Daj znać o której. Aha ja mam niestety tylko koci/szczenięcy transporter. Miałam mieć dzisiaj lepszą klatkę, żeby komfortowo się Fifi jechało - ale nie udało mi się załatwić. Nie wiem skąd załatwić większy, czy na taką trasę ten nie będzie za mały (Fifi się tam mieści bez problemu, ale raczej na leżąco niż na stojąco).[/QUOTE] W sumie to wszystko jedno, byle po 14tej. Chyba że wcześniej do pracy mi dowieziesz. Dobrze by tylko było, żebyś zabrała po drodze kontener mrs.ka z Ostrowca (dogadajcie się, co i jak, kontener jest podobno kilkaset metrów od Twojego domu). Drugi postaram się załatwić, a jak się nie uda to mój koci (spory) wysłużony jest gotowy do podróży. Ok. 1,5 h drogi nie tragedia
  17. [quote name='Roszpunka']Istnieje obowiązek utworzenia planu dot. rozwiązywania problemu bezdomnych zwierząt na terenie gminy - muszą być wskazane wszelkie działania tzn: gdzie przetrzymują, umowa z jakim schroniskiem, gdzie zgłaszać itp. Wszystko jest potem do sprawdzenia i można zweryfikować, co taki pan urzędas, co w Kielcach bywa, robi w danej kwestii. Rozwiązanie ma być systemowe, gmina nie może stwierdzić, że nie mają co z bezdomnym psem zrobić, bo od tego mają plan, żeby wiedzieć. Jeżeli pragniesz dokładnej i szczegółowej info - Majaa jest oblatana :)[/QUOTE] Majaa nie jest oblatana, tylko Majaa się ciągle uczy. Wiedzą może się pochwalić potter,odi i kilka innych osób zgromadzonych na dogomanii, choć de facto, dopóki nie zaczną się pojawiać ruchy mądrzejsze lub głupsze ze strony gmin, to nikt nie wie, jak te zmiany w ustawodawstwie będą funkcjonować. Roszpunka, pisząc o planie miała z pewnoscią art 11a ust.1 ustawy po nowelizacji, który zobowiązuje gminy do opracowania programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt. Ust 7 tegoz artykułu mówi rownież o obowiązku przekazania przez gminy do zaoopiniowania takiego programu do dnia 1 lutego powiatowemu wetowi, obwodom łowieckim oraz organizacjom społecznym, ktorych statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, działającym na obszarze gminy. I tu zaczyna się jazda, jak dla mnie z tysiącem znaków zapytania. Ale w każdym razie o tym programie pisałam "zastanawiając się", co mądrego wymyśliła gmina NS Wyjaśniam dlaczego ten zapis jest dla mnie niejasny - co oznacza: organizacjom ...., działającym na terenie gminy. są organizacje ogólnopolskie, np. TOZ, są organizacje działające lokalnie, choć zapisy w statucie mają dotyzące działań na terenie calego kraju (np.: ŚTOZ - woj. świętokrzyskie) i to, że gminie się wydaje, że tam nie działają jest absurdalne. Rozmawiałam niedawno z Gminą Czarnocin w efekcie interwencji do ŚTOZu w sprawie konkretnego psa na ich terenie. Zapytani o program stwierdzili, że opracowali, wysłali, więc pytam do której organizacji wyslali. Odp krótka - nie mają gdzie wysłać, bo na ich terenie nie działa żadna organizacja. Człek, z którym rozmawiałam był przekonany o swojej racji, ale nie doszukał się nigdzie informacji o SOZ Jędrzejów, ŚTOZ, Vivie, nie mówiąc o tym że "Koalicja Świętokrzyska" to był dla niego jeden wielki "?" co dało się dosłownie "zauważyć" w rozmowie telefonicznej. Ciekawa jestem, jak będą wyglądać statystyki skladania programów do gmin. Dalsze moje rozważania - może zaśmiecam wątek, ale to moze dotyczyć każdego i może warto się zastanowić - ja jeszcze tych swoich wątpliwości nie konsultowałam z prawnikami. Ust. 8 art. 11a mówi o wydaniu opinii o pprojekcie programu Ja np. w porozumieniu z innymi członkami ŚTOZ nie zamierzam zaopiniować ani jednego projektu przysłanego całkowicie pozytywnie bez zastrzeżeń? I co dalej? Myślę, że czas nas nauczy tego co będzie dalej
  18. Piekności ta mała !!! [quote name='Viris']Wytrzymać muszę, nie mam wyjścia. Biała odpicowana śpi mi właśnie na stopach ;D[/QUOTE] Masz wyjście i może w sumie łatwiej będzie to wszystko zgrać. Dawaj jutro do mnie do domu suczynę, a nie do firmy, jak było w pierwszej opcji DT. My jedną noc przetrwamy bez problemu z rozdzielonymi sukami, a TZ w sobotę będzie miał o jeden problem pakowania transportera mniej
  19. [quote name='necianeta89']Ja się zastanawiam co jest nie tak z moimi psami... termometr pokazuje -20 st a one ochoczo biegają, skaczą, gonią się, bawią zamarzniętymi zabawkami... hmm.. a to dwa szczeniaki. Plus jeden pan w wielku średnim. Dziwne mam te psy ;) [/QUOTE] Nie są dziwne. To naprawdę kwestia rozpusty ;( Wiem to po sobie. Moja terierowata, cwana sucz 10 razy wygląda za drzwi, czy ma wyjść na spacer, bo albo zimno, albo wieje, czasami pada i nagle się okazuje, że ona wcale nie chciała iść na spacer, a Pancia głupa z niej robi. Czasami łaskawie wyjdzie dwa kroki za taras, szybkie siku i piłuje, żeby wpuścić. Po czym przychodzi taki moment, jak parenaście minut temu - jest psia afera na wsi i kto jak kto, ale terier musi swoje dodać. Nie dała mi nawet szansy na wysmarowanie poduszek wazeliną. I nagle - 22st nie stanowią żadnego problemu!
  20. SYTUACJA OPANOWANA!!!! Uprzejmię donoszę ja w sprawie małej, ponieważ Viris jest teraz na strzyżeniu z małą:crazyeye:, a to oznacza nie mniej nie więcej, tylko że została dzisiaj bezproblemowo złapana :multi::multi: Jest grzeczna, nie stawia oporu przy strzyżeniu. Niedługo będzie zmierzona i zważona. Na 99,9% jedzie do Warszawy z moim TZ w sobotę do DT mikropsów.
  21. [quote name='Gosiapk']Skoro nikt nic nie wie w UG NS o sprawie ciągnącej się od kilku ładnych lat, to widać, że 'pan, który się zajmuje problemem' pojechał do Kielc kilka lat temu ... i nie wrócił.[/QUOTE] do takich wniosków już dawno doszłam ................ tylko co to zmienia, oprócz krótkiego uśmiechu na twarzy? Jestem cholernie ciekawa jaki to program przyjęła gmina NS .............. (A jakie koncepcje mieli to słyszałam przy okazji łapania psow na Iłżeckiej w Starachowicach)
  22. Ja też akurat do klubu nienoszących dołączę! Niestety poniedziałkowa sterylka z powódów organizacyjnyh jest odsunięta. Reszty sytuacji: organisty, proboszcza i innych nie chce mi się już komentować! ZENADA i już, w imię boga?, kościoła? Nijak nie pasuje do doktryny! Mogę natomiast podać fakt, iż w dniu interwencji przed spotkaniem z resztą (z nudów, czekając aż dojadą, przyznaję) bylam w UG Nowa Słupia usłyszałam, że nikt nic nie wie o bezdomnych zwierzętach, bo ... "pan, który się zajmje problemem" wyjechał do Kielc - a to brzmiało jak świętość. Czekając na policję powtórzyłam manewr, czyli już z konkretem pojechałam do gminy, oczywiście nie ujawniając personaliów kontrolowanego (wówczas taki status miał) Dalej zero zainteresowania - dzisiaj mija termin wysłyania programów walki z bezdomnością do zaopiniowania .... ciekawe jaki ma Nowa Słupia
  23. Viris, tak jak rozmawiałyśmy - wet, strzyżenie i do mnie na bardzo szybki DT biorę bidulę. Mam również pomysł na trochę dłuższy DT, ale to na razie pomysł, jutro postaram się wyjaśnić szczegóły
  24. Łabądek dochodzi do siebie. Zaczął jeść, a to już sukces! Niestety myślę, że przy tak dużym zaangażowaniu ludzi i jego przyzwyczajeniu do "człowieków", jego powrót do natury, o ile w ogóle będzie możliwy, grozi jemu rychłym końcem żywota. Teraz chyba rola człowieków, aby mu znaleźli bezpieczną przystań, bo ptaszyna jest "niesamowicie wdzięczny, grzeczny i układny" - to słowa TZ weta, która jest zootechnikiem z wykształcenia i bardzo wrażliwą osobą, i de facto pod jej opieką codzienną znajduje się ptak. Siedzi godzinami z nim, żeby "mu się nie nudziło w wannie", masuje łapy, aby zaczął chodzić. Ale jeśli Ania go wzięla pod swoje skrzydła (za co Jej chwała), to napewno jest oswojony, aż ponad to, na ile powinien być, choć miał z założenia skłonności do przyjaźni "ludzko - łabędziej"
  25. [quote name='Awit'] i jestem w szoku bo w gnieździe bocianim siedział bocian. Strasznie mi go szkoda, bo chyba nie przeżyje tych mrozów.[/QUOTE] Może trzeba zawiadomić odpowiednie służby? To nie jest jednak normalne, że bocian nie odleciał!
×
×
  • Create New...