-
Posts
5922 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Majaa
-
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Megi345 o berneńczyku wiemy od piątku rano, ale bardzo fajnie, że tą informację przekopiowałaś tutaj. Gwoli informacji tatuaż jest zawsze w pachwinie, czyli po wewnętrznej stronie nogi. Znając ludzi, oczywiście nie z dogo, ale mogą szukać od pazurów do biodra, bo noga to noga w końcu ;) Niestety, mam podobne obawy, jak właściciele - mogla być skradziona. Choć nie bardzo wiem, po co ktoś by miał ją kraść. A z drugiej strony to kolejne dziwne zaginięcie psa rasowego lub bardzo w typie rasy, który nie opuszczał samopas posesji. Max - bokser się nie odnalazł do dziś, a to już kilka dobrych tygodni minęło. Wiesz coś więcej o yorku? Jakiś kontakt do ludzi, którzy podjęli się oieki nad nim? Edit: wracając do berneńczyka i boksera - hmmm dziwne, że jakimś trafem giną kolejne psy rasowe lub w typie rasy na tym samym osiedlu, gdzie już to kiedyś przerabialiśmy -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1439/eb68da3cc1d9018dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1573/11c96c630766931amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1589/b716e555547b4b9bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1589/e99ec5fc13e748a3med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1439/053d54dc5276c69bmed.jpg[/IMG][/URL] -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
No i szczenior Cezar dowieziony przez Straż Miejską: Ma ok. 4 miesiące. Jest kilka razy dłuższy niż wyższy. Przesympatyczne dziecię, które chyba (na szczęście) nie zauważyło krzywdy, jaką zrobili mu ludzie, wyrzucając go na ulicę. Docelowo będzie niskopodwoziowym psem, choć nie pozbawionym masy. Jeżeli ktoś podtrzyma jego wyjątkową radość życia i non – stop uśmiechnięty pychol, zyska wiecznie uśmiechniętego i radosnego przyjaciela na wiele lat. Naprawdę rzadko zdarzają się nam takie radosne podrostki, którym wszystko pasuje, odwagi przy poznawaniu świata mają za kilka dorosłych psów. Ja jestem zakochana w nim, choć od opieki nad szczeniorami się odzwyczaiłam kilka lat temu [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1618/cb0710c6438b21cemed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/413/24f85f1c11009be2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1589/296ebdfdb0b80cb5med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/413/3c016b3978dca104med.jpg[/IMG][/URL] -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']Majaa - przydalyby się jakieś nowe zdjęcia astki - najlepiej takie przy człowieku, w zabawie itd - jak się da;) czy jakieś imię już dostała? bo chciałam prosić o ogloszenia...ale ciągle mi czegoś brakuje:) [/QUOTE] Cioteczko Andziu69, masz rację. Wiem, wiem, czego trzeba,ale mnie by się przydał pracownik na co najmniej pół etatu. Biurokracji w ciul. Interwencji mądrzejszych albo głupszych w cholerę, ale nie można ich nie sprawdzić, a jest nas raptem kilka osób. Szczerze to chyba było łatwiej, jak sobie działaliśmy na własną rękę. Ale Tobie tego nie będę tlumaczyć. [quote name='andzia69']co do "faszystów"...widać sądzi po sobie! babsko wstrętne!!!:angryy:[/QUOTE] Ano tak ma! Poczekamy na opinie biegłych psychiatrów.... Jestem pewna, że Ameryki /jak dla nas/ nie odkryją ;) . Dzisiaj mi się przypomniała sytuacja i tekst z sali sądowej, na który merytorycznie nie zwróciłam uwagi, a jednak podświadomie odnotowałam i mam ubaw przez pół dnia z tego. Oskarżona opisuje swoje zwierzęta, choć to hucznie nazwałam, bo opisuje charakterystyczne, wybrane 4-5 psów. Tłumaczy Wysokiemu Sądowi, że psy są teraz w dobrych warunkach. Brzmiało to tak wg niej, jakoby sama psy tam umieściła. Opisuje Luisa vel Oczko. Mówi, że także ten pies jest u mrs.ka (oczywiście na sali sądowej padło imię, nazwisko i adres) i nagle zwrot sytuacji - patrzy na mnie i mówi ni z tego, ni z owego "chcem Pani powiedzieć, że pani Dominika ma pięknęgo męża" - to chyba miał być dowód na to, że była w hotelu, gdzie część psów przebywa. Współczuję sędziom ich roboty, bo mnie kosztowało dużo, żeby się powstrzymać od rechotu, a dzisiaj odreagowuje i rechoczę kiedy mi się tylko przypomni ta scena. Prezentacja kotów z interwencji: Mamy bardzo mało ich zdjęć tylko robione na szybko w gabinecie Ruda kociczka zwana przez nas roboczo Drobinką: (przypominam ma ok. 8 miesięcy) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1584/3be370155a7bb284med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1572/49c2d5ae32ceffd3med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1573/aadb582f2a66b212med.jpg[/IMG][/URL] Tricolorka: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1617/1e5f32e58a12f07dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1584/9ddca541b30185fcmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1620/7647b0ff36480d57med.jpg[/IMG][/URL] Kocurek biało – czarny: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1584/0caa82a5c9b03b25med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1620/8fdfbcfc300c6726med.jpg[/IMG][/URL] -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
a tak się prezentują razem z Babcią [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1571/f530b857f8bad4a9med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1570/2aff53bbaf6e090dmed.jpg[/IMG][/URL] Koty zaprezentuję pewnie jutro, podobnie jak najnowszy nabytek - kolejnego szczeniora - wywalony pod sklepem Biedronki. Straż Miejska dowiozła tego goofniarza do gabinetu dyżurnego - no i mamy prześmiesznego i przesympatycznego rodzynka, o wiele dłuższego niż wyższego pod opieką Edit: Dzisiaj, a właściwie już wczoraj odbyła się sprawa karna p/ko kobiecie z Iłżeckiej Prokuratura zdążyła dostarczyć prawie cudem dokumenty z kolejnego naszego marcowego zawiadomienia Proces jest jeden, o czym nas nie zawiadomiono, ale akurat w tej sprawie to nie jest problem. Wysoki Sąd wysłuchał wyjaśnień oskarżonej i ... zaskoczył mnie troszeczkę, bo podjął kroki, jakich spodziawałam się wcześniej, na etapie postępowania przygotowawczego = badanie przez dwóch biegłych psychiatrów. Przyznał również p. Ś. obrońcę z urzędu J. Kozerę Nie chcę opowiadać w szczegółach przebiegu tej sprawy, bo w sumie nie ma o czym Ale nie mogę nie napomknąć o jednym stwierdzeniu, które mnie rozbawiło (choć przez łzy) Jesteśmy gorsi niż faszyści, bo jak polowali na ludzi, to nie mieli tylu siatek. Zaprotokołowane jest trochę w innej wersji, bo Sędzia się dopytywał trzykrotnie o co chodzi, ale przyjmijmy wersję, chyba zaprotokołowaną, iż jesteśmy "gorsi niż faszyści" -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Przerośnięty jamnik z „towarzystwa od pani z eksmisji” Zwany jest Guciem lub Edkiem. Jedyny pies, z którym pani wychodziła na spacery. Suk nie widział nikt na spacerze ;( Pies ma ok. 4 lat. I z tego co wiemy trafił pod opiekę starszej pani stosunkowo nie dawno, bo ok 1,5 – 2 lata temu. Jest trochę charakternym psem, ale przede wszystkim dlatego, że czepia się każdego dźwięku i ruchu. Zagubiony ewidentnie, bo nie wie jakie jest jego terytorium. Mając przy sobie suki reaguje warczeniem albo szczekaniem na wszystko, nawet na muchę. Ale już pierwsze godziny opieki nad nim wykazały, że poukładanie relacji między psami a „człowiekami” daje mu poczucie stabilizacji, bo ewidentnie „zastanawia” się na swoją reakcją patrząc na to co co zrobią „człowieki”. A „człowieki” tylko nie pozwalają mu być agresywnym. Jak najbardziej nadaje się do adopcji i to od razu. Otworzył się i pokazał swoje oblicze pieszczocha, podobnie jak „lemur” i „Babcia” i tylko patrzy, jak się podpiąć pod rękę. Która może go akurat pogłaszcze. Jest i pozostanie czujnym pyskaczem, jak na jamnika przystało [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1587/75f85037fe38dc1fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1437/718230f1c7233ac4med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/411/b017a0836d48a119med.jpg[/IMG][/URL] -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Babcia – pieszczocha. Jej prawdziwe imię poznamy jutro, podobnie jak „lemura”. Ma ok. 12 -13 lat. Na pierwszy rzut oka zdystansowana i nie zainteresowana niczym i nikim. To jest jednak twardzielka. Umie wymusić na pozostałych psach, aby poszły w tym kierunku, w którym ona idzie. Do ludzi także ma podejście, któremu trudno się nie poddać. Niepozorna, wystraszona, ale bystry obserwator. Jeśli człowiek kucnie, nachyli się, niekoniecznie do niej, od razu wykorzystuje moment, aby podejść do głaskania i …... dobrze się podstawić do tego głaskania. W zakresie zabiegania o względy „człowieków”, jest przeciwieństwem „Lemura”, ale jest przy tym tak słodka i elegancka, że nie sposób jej się oprzeć [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1615/c3fcff9ba645b0c1med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1437/1f0800ca21af9f7fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1571/526179f540bd3f36med.jpg[/IMG][/URL] -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewab']Zgodnie z prawem zwierze bezdomne, to takie, które nie ma właściciela/opiekuna lub w danej chwili nie można ustalić kto nim jest. Myślę jednak, że wszędzie takie przypadki jak opisałaś wrzucane są do worka "bezdomne". A czy właścicielka zrzekła się prawa do zwierząt?[/QUOTE] A ja się nie zgadzam własnie z tym, żeby były wrzucane do "worka bezdomnych"! Oczywiście, że się nie zrzekła praw do zwierząt i na 100 % nikt jej oto nie pytał, ale w sumie chyba nie o to chodzi. Moim zdaniem Sąd dając nakaz doprowadzenia osoby do DPS (osoby podlegającej teoretycznie od lat pod pomoc MOPS-u) i mając świadomość, że decyzja ta jest wydawana także, a może przede wszystkim dlatego, iż osoba ta miała kilka zwierząt, nad którymi nie panowała, powinnien orzec status prawny tych zwierząt. Jakby nie było w rozstrzygnięciu urzędowo - sądowym, za chwilę wstawię zdjęcia tego "towarzystwa' Te leciwe psiaki, przyjazne i pakujące się na kolana, aż nader upierdliwie, nie zasługują na czekanie na prawne rozstrzygnięcie tego problemu. Suńkom zostało statystycznie, przy dobrym układzie, może? max 3-4 lata życia. Powinny mieć swoje dobre miejscena ziemi Konkretne psy Suczka zwana przez nas na początku Maleństwem. Podobno jutro dowiemy się jak była zwana przez „właścicielkę”. Jej wiek to ogólnie zagadka dla kilku weterynarzy. Nie ma mniej niż 8 lat, ale raczej wszyscy, kierujemy się do wieku powyżej 10 lat. Przesympatyczny zwierz. Choć przy dłuższym poznaniu nader upierdliwy. Ciągle tylko chce na kolana albo być noszona, ewentualnie głaskana ;) . A niech ktoś spróbuje na nią nie zwrócić uwagi – potrafi skutecznie o sobie przypomnieć! Dostała ksywkę „lemur” - przypomina tak w wyglądzie, jak i zachowaniu „króla” Juliana z „Madagaskaru” [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1587/968f5d7a9c0a6354med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1571/4a71d909d065a116med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1571/e181d66ac0e83ea4med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1617/70437c4556422050med.jpg[/IMG][/URL] -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
I znów problem od wczoraj i znów uświadamiam urzędnikom absurd sytuacji .... Póki w tym siedzę, to uświadamiam. Sytuacja w skrócie wygląda tak, że sąd wydał nakaz doprowadzenia pani do dps = EKSMISJA, zostały zwierzęta. Um dzwoni: weźmiecie dwa psy i 2 koty z tego miejsca? Od słowa do słowa .... I wszystko było jasne - zwierząt jest więcej. Były 3 psy i 5 kotów. Wzięliśmy zwierzęta pod opiekę i oczywiście zajął się nimi dyżurny weterynarz. Miejsca tymczasowe czekają na zwierzaki. Ciągle jednak nie zgadzam się z faktem, że te zwierzęta mają obciążać pulę pieniędzy przeznaczonej na zwierzęta bezdomne. Doszliśmy już do etapu, kiedy UM będzie próbował odzyskać pieniądze, ale jak? Tego nie wie nikt! Podejrzewam, że ja się prędzej tego dowiem, ale to tak na marginesie. Doszły więc nam 3 psy - przerośnięty jamnikowaty samiec, rudy, ok 4-5 lat - staruszka suka wielkości przerośniętego jamnika czarna podpalana - wiek ok. 11-12 lat - maleństwo, suka w wieku ok. 3? lat wielkości podpasionego ratlerka, biało ruda, tak koszmarnie spragniona kontaktu z człowiekiem, że stojąc na tylnych łapach dokonuje "oberków", aby tylko człowiek się nią zainteresował I koty z tego miejsca: - ruda pręgowana "piękniocha" w wieku ok 8 miesięcy - tricolorka (ciekawie umaszczona - zdecydowana przewaga białego) w wieku ok 2 lat - bialo - czarny kocur w wieku ok 10 - 12 miesięcy - bury, prawdopodobnie kocur, największy dzikus, złapany dpiero na klatkę łapkę (szczegóły będą jutro) - piąta kocica została uśpiona przez wet. - miała ok. 10 - 12 lat, a jej stan wskazywał na fakt, że kocica była skrajnie odwodniona, wychudzona, nie była wsparta w długotrwałej chorobie farmakologicznie. Została dostarczona do gabinetu prawie w stanie agonalnym. Wszystkie zwierzęta z tego miejsca zostały dzisiaj wysterylizowane, zaczipowane i miały zaaplikowane środki p/ pasożytom zewnętrznym. za kilka dni zaczną być sukcesywnie odrobaczane i szczepione -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewab']Drogie Dogociotki uspokujmy emocje. Bardzo dziękujemy dr Maszewskiemu za bezinteresowne działania na rzecz bezdomnych zwierząt. Dziękujemy również innym wetom, bo większość z nich też tak postępuje. Trzeba powiedzieć, że nam też zdarza się pomagać potrzebującym zwierzakom i, że też robimy to bezinteresownie. Majaa w ostatnim czasie była atakowana przez UM i osoby, które zaczipowały zwierzęta "poza programem", że nie wywiązuje się z ustaleń i nie zgłasza psów do Gminy. Chcąc wyjaśnić sytuację dowiedziała się, że w jednym z gabinetów, który brał udział w programie, zwierzęta były chipowane w takiej samej promocyjnej cenie, choć te działania były wykonywane przez weta "na własną rękę". Chyba właściciele psów nie byli do końca informowania o sprawie, bo potem kierowali uwagi pod adresem Stowarzyszenia, że nie robi tego co ustaliło. [/QUOTE] Masz rację -za mało jadu było w tym poście, aby był prawidłowo zrozumiany. Tinnucha nic nie zrozumiała. Cała sytuacja to policzek z otwartej ręki dla ŚTOZ-u, który oficjalnie ja tutaj reprezentuję. Ewab, nie przemilczę tego i już, choć bardzo bym chciała (wybacz, ale nie jestem typem czlowieka, który wszystko na siebie przyjmie i załagodzi). Zazwyczaj to ja jestem i byłam buforem spokoju i współpracy. [I]"Są granice, których przekraczać nie wolno"[/I] Zostałam spoliczkowana i ja, i STOZ raz przez lek.wet. Maszewskiego, drugi raz tutaj na forum przez Jego Córkę. Może pora nie bawić się w kurtuazję i elegancję ..... ale nie umiem i nie chcę naprawdę uświadomić dziecka, że poziom jego Ojca sprowadza się do nazwijmy to minimum A co się działo dzisiaj ? Moja Mama próbowała mieć pretensje do mnie, bo wysłuchała w gabinecie wspomnianym, jaka to jestem zła, choć Ona nie zna sczegółów tego co robię Wysłuchała na spokojnie tylko tego czego i w jakiej formie problem dotyczy. Obiektywny, niezależny i zawsze cholernie krytyczny obserwator. Powiedziala "to nie jest fair zagranie, ale pamiętaj wszystko co podpisujesz miejcie na piśmie" Mrs.ka - dziekuję za to, że nie atakowalaś lek. wet., przemilczałaś na razie wiele faktów. Poczekamy, pożyjemy ! Podkreślam, iż mnie szkoda zwierząt. Dorastam jednak do faktu, by STOZ zaczął rozliczać, a nie pełnić funkcje bufora - negocjatora. Za dużo mnie to kosztowało czasu, energii i nerwów, przepłakanych nocy i jeszcze być obrażaną. Poczekam do Walnego, gdzie oficjalnie zrezygnuję z funkcji Wolę sprawdzanie niż robienie za bufor bezpieczeństwa, zwłaszcza tam, gdzie mnie nie chcą -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kasia 85']I jako milosniczka zwierzat i jako starachowiczanka nie takie podejscie chcialabym wiedziec w naszym miescie. Kasia[/QUOTE] Oczekujemy na pomysły i uzasadnione pretensje, a także informacje co, oprócz "bycia miłosniczką zwierząt" Kasiu 85 zrobiłaś. Edit Straciłam kupę czasu na to, żeby wdawac się w dyskusje bezprzedmiotowe, a mam fotki kolejnych naszych podopiecznych ze Starachowic, gm. Pawłów (amsafka) i gm Brody. -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Miałam ochotę to skomentować dwoma zdaniami. Miałam być spokojna. Ale się nie da – w każdym prawie akapicie są kłamstwa [quote name='tinnucha']Wiem ile pracy i czasu mój tato poświęcił ratując bezdomne i potrzebujące zwierzęta. Całe życie wpajano mi jak to jest ważne żeby pomagać. Rozmawiamy bardzo często na tematy bezdomnych zwierząt w Starachowicach i powiem jedno. Określenie postępowania mojego taty jako "nieetyczne, nieeleganckie i nieuczciwe" na forum publicznym jest w moim mniemaniu i przy mojej znajomości sprawy, po prostu zniesławieniem . Co z tym zrobić, jeszcze się zastanawiam, ale ja osobiście czytając ten wątek dostałam cios poniżej pasa, nie wspomnę już o lekarzu weterynarii, od którego nauczyłam się empatii i miłości do zwierząt. [/QUOTE] Witam tinnucha na forum! (Tutaj jesteśmy wszyscy na Ty) Na forum publicznym skopiowana jest treść pierwszego pisma oficjalnego, jakie poszło do Gminy, a to jest korespondencja dostępna publicznie, więc nie widzę problemu. [B]Czekamy[/B] więc na pozew za zniesławienie. O ciosach poniżej pasa nie wspominaj, bo to dla naszej organizacji, lekarzy i UM był i jest to cios poniżej pasa, co zrobił Twój ojciec. To my jesteśmy stawiani i oceniani przez ludzi w kategorii [B]oszustów[/B]! Nie każ mi pisać o szczegółach. I od razu zastrzegam wycofujemy się z tego, że upublicznimy treść oficjalnej korespondencji w sprawie wycofania się ze współpracy. Przeforsuję to dlatego, że jest to Twój Ojciec i [B]tego [/B]nie chciałabyś publicznie przeczytać, co, jak i w jakiej formie, na co dzień prezentuje. [quote name='tinnucha'] Dla jasności. Z naszej strony sytuacja wygląda w następujący sposób: umowa na czipowanie pomiędzy ŚTOZ a Gabinetem Weterynaryjnym Andrzeja Maszewskiego podpisana była od stycznia do marca 2012. Usługa znakowania zwierząt była w ofercie gabinetu dużo wcześniej niż działalność konsorcjum. Podobnie z usługami sterylizacji, kastracji czy jakimikolwiek innymi. Czy w związku z tym lekarz nie ma prawa wysterylizować czy zaczipować zwierząt na własną rękę ? I proszę bardzo wybaczyć ale jak obniżając cenę o 5 zł aby koszt był wszędzie taki sam, można być nieuczciwym?? Z naszego punktu widzenia miało to na celu dobro klienta i całej akcji czipowania, nieważne czy przez fundację czy nie, zwierzęta są oznakowane taniej i o to chyba w akcji chodziło..czy może o pieniądze??? Czy w związku z działalnością stowarzyszenia lekarz ma wyrzucić swoje, kupione wcześniej czipy?[/QUOTE] Tinnucha, nie pal za sobą mostów, bo ewidentnie nie masz pojęcia o umowach i ustaleniach. Na szczęście były publiczne! [quote name='tinnucha']W styczniu został zaczipowany jeden pies, w lutym dwa a w marcu 7 - tyle zwierząt zostało oznakowanych czipami kupionymi przez gabinet, a nie przez stowarzyszenie. Dodam, że w większość właścicieli tych zwierząt była dobrymi znajomymi lekarza, a nie przypadkowymi ludźmi z ulicy. W kwietniu umowy na czipowanie nie było, przywiozła pani co prawda swoje czipy, bez umowy i były zużyte cztery, pewnie byłoby ich w przyszłości więcej, niestety pani zamiast wyjaśnić sytuację osobiście w cztery oczy, postanowiła oczernić dobre imię mojego taty na forum publicznym.[/QUOTE] Bez komentarza – po prostu jak wyżej. Co do zakupów znam fakty. [quote name='tinnucha']Mało tego. lek. wet. Andrzej Maszewski znakując zwierzęta wprowadza je do bazy danych safe animal. Wypełniając formularz, właściciel zwierzęcia podpisuje się pod informacją, że zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych zezwala tylko i wyłącznie firmie Genlinx Poland sp. z.o.o na przetwarzanie swoich danych osobowych. Jest tam rubryka w którą wpisywane jest albo Towarzystwo - jeśli to Wasze czipy albo Gabinet Weterynaryjny. Niestety zgodnie zobowiązującym prawem, przekazywanie tych danych do UM jest wykroczeniem. Wiadomo że działamy dla dobrej sprawy, ale niejako niezgodnie z prawem, dlatego lekarz, chroniąc dane osobowe swoich klientów, nie ma prawa przesłać danych do UM. Może to zrobić tylko właściciel zwierzęcia. [/QUOTE] Jesteście niedoinformowani. Będzie następny pozew? [/QUOTE] [quote name='tinnucha']W kwestii telefonów: 26 maj- nieodebrany jeden telefon- weterynarz jest tylko człowiekiem! Po 5 minutach ta osoba dodzwoniła się do doktora na prywatny tel. i pies był już w Gabinecie otoczony odpowiednią opieką. [/QUOTE] „Ta osoba” to nie jest ta osoba, tylko służba mundurowa. Potwierdziliśmy informację zawartą w piśmie. Znamy fakty, a Ty tinnucha, jak widać nie znasz! [quote name='tinnucha']27 maja- doktor nie odebrał, ale kiedy zobaczył połączenie, oddzwonił na ten numer. Pies potrącony, nawet go chyba nie znaleziono, więc nie było kogo leczyć.[/QUOTE] Uuuups.... chyba nie o tego psa chodziło! Pomijam kwestię dyżuru i dyspozycyjności! Rozumiem jednak z tego postu, że pies potrącony przez samochód może czekać dwie godziny, bo lekarz nie widział połączenia! [quote name='tinnucha']Ten wpis nie ma na celu oczerniania innych ale sama byłam świadkiem podobnych problemów i wydzwaniania na 3 różne numery aby dodzwonić się do jednej osoby, która także powinna odebrać. [/QUOTE] Czyli kto? Nie ŚTOZ, na pewno! [quote name='tinnucha'] Dlaczego cała wina zrzucana jest na mojego tatę, kiedy takie sytuacje mają miejsce u każdego lekarza, do nas też skarżą się klienci, że ktoś inny nie odbiera, ale jesteśmy tylko ludźmi i najczęściej to nieodbieranie wygląda tak jak opisałam powyżej. [/QUOTE] Nie prowokuj mnie, proszę do napisania faktów. [quote name='tinnucha'] Tak wygląda sprawa z naszej strony. Państwo sami ocenią, czy warto było oczerniać człowieka na forum publicznym, zamiast najpierw przyjść i porozmawiać, wyjaśnić sprawę. Tyle razy pomagaliśmy potrzebującym zwierzętom. Ja osobiście, jako tegoroczna absolwentka weterynarii, planuję wrócić do Starachowic. Nie wybrałam tych studiów dla pieniędzy. Wiem, ze mój tato też nie tym się kierował. Jesteśmy tylko ludźmi, każdy popełnia błędy, ale myślałam że zna nas pani na tyle żeby wiedzieć, że jesteśmy ostatnimi osobami, które chciałyby się dorobić kosztem potrzebujących zwierząt. [/QUOTE] „Pomagaliście” to jest odpowiednie słowo....już cały czas znów wstrzymuję ataki poparte faktami. Wiele osób liczyło na Twój powrót do Starachowic, abyś mogła”odłaskawić” Ojca. Nie znasz faktów, zachowań..... [quote name='tinnucha']Zwykle unikam wypowiedzi na forach internetowych. Wiem jak łatwo jest kogoś obrazić, oczernić, przedstawić swoją wersję wydarzeń. Dużo łatwiej niż przyjść i powiedzieć w twarz co nas gryzie. Prawda pani Maju? ( i wypisywanie e- maili to też nie jest droga porozumiewania się osób profesjonalnie podchodzących do sprawy) [/QUOTE] Znów brak przepływu informacji. Przez dwa dni bębniłam o tym telefonicznie [quote name='tinnucha']Ja z chęcią porozmawiam na ten temat osobiście kiedy tylko pojawię się w Starachowicach. Wiem, że mój tato ma czyste sumienie i dlatego nigdy nie napisałby nic sam w swojej obronie na forum. Mnie to wszystko bardzo dotknęło, tym bardziej, że pomimo tego, że tak wiele osób odradzało mi powrót do Starachowic, postanowiłam jednak w tym mieście pracować. Cieszyłam się że jest stowarzyszenie, że to wszystko zaczyna sprawnie funkcjonować.[/QUOTE] Zapraszam do dyskusji merytorycznej. Przyjmij do wiadomości, że to właśnie swoją butą i odzywkami Twój Ojciec właśnie rozwalił wszystko co zudowaliśmy Łatwiej było i robić nas oszustów i naciągaczy [quote name='tinnucha']Obawiam się pani Maju, że z takim podejściem może pani w przyszłości stracić więcej niż tylko jednego lekarza. Kolejnego(mnie) już pani na pewno nie zyska. My i tak będziemy pomagać potrzebującym zwierzętom, w miarę swoich możliwości finansowych i nie będziemy na pewno stawać na drodze innym, którzy pomagają [/QUOTE]. Pani Tato był uwzględniony w naszej wojnie, tylko dlatego, aby było sprawiedliwie, choć robiliśmy to na przekór większości zainteresowanych. Nikt od latnie chce nim współpracować [quote name='tinnucha']Życzę wytrwałości w walczeniu o sprawę, a także trochę wiary w ludzi. Wiem , że w Waszej dziedzinie to trudne ale może zanim zniszczy się komuś reputację warto pomyśleć i dowiedzieć się najpierw co to za człowiek i czy na pewno zasłużył[/QUOTE] Nad tym akurat panuję, bo wiele mnie kosztowało, żeby przez wiele miesięcy „pracować” jako bufor bezpieczeństwa dla wspomnianego lek. wet., bo zarzutów ogromnie dużo musiałam odpychać, dlaczego w ogóle podjęłam współpracę A i przypominam nie ma "waszej" dzedziny - są bezdomne potrzebujące zwierzęta [quote name='tinnucha']Nie trzeba daleko szukać - piesek shih tzu [COLOR=#000000][FONT=arial][SIZE=2]ze zdjęc powyżej - dostał szampon, miski obrożę, smycz i wstępną pielęgnację pomiędzy umówionymi klientami w salonie groomerskim mojej mamy wszystko bezpłatnie. W Gabinecie został zaczipowany i zaszczepiony - NIEODPŁATNIE! ZA NASZE PRYWATNE PIENIĄDZE! Nie będę mnożyć takich przykładów, bo nie muszę, świadomość tego, że mamy czyste sumienie mi wystarczy. [/SIZE][/FONT][/COLOR][/QUOTE] Wierz w to dalej i powielaj takie informacje. Jako ŚTOZ właśnie dzięki działalności Twojego Ojca wycofaliśmy się ze sprawy, bo obrażając właścicieli, nie wziął pod uwagę faktów. REASUMUJĄC! NIE POZWOLIMY ROBIĆ Z SIEBIE OSZUSTÓW, A TAK NIESTETY WYGLĄDA OBECNIE TA SYTUACJA Z PUNKTU WIDZENIA MIESZKAŃCA!!!!!! Uwielbiam posty nr 1 i 2 użytkowników tak wybitnie mnie i innych pouczające (jeszcze tylko ja mam cierpliwość, aby tu zaglądać) -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mrs.ka']raczej nie :shake: psiak miał złamaną przednią łapkę , niestety właścicielka się znalazła i jest dużooo wątpliwości co do oceny dotychczasowej opieki nad psiakiem :cool3:[/QUOTE] I po takim czasie nic niepisania tutaj (brak czasu) poznaniu faktów, oglądaniu książeczki dyskutowałabym, czy tych wątpliwości jest duuużo. Ale z tym shi tzu będzie dym, ale to zupełnie inna bajka - jak zacznie się toczyć naprawdę, dam znać. [B]A w Starachowicach problemów, co nie miara.[/B] Od paru dni nie wiem od czego zacząć i przede wszystkim nie mam kiedy! Zacznimy od najprostszych i najszybszych do przekazania: I. [B]Iłżecka.[/B] Wznowiony proces karny przeciwko pani M. z Iłżeckiej - sprawa 6 czerwca 12.30. Zawiadomienie nasze ponowne o znęcaniu się (6 marca) szło i szlo na policji, pod górę ale podobno dzisiaj miało być zakończone. II. [B]PILNE!!! [/B]Poszukujemy DT dla kota po amputacji łapy tylnej prawej i znacznej części ogona. Kot prawdopodobnie uwolnił się z wnyków. Rudy kocur, wiek ok. 3 lat, wykastrowany dzisiaj podczas operacji. Jutro będzie miał wykonane testy. III. [B]Psów przybywa w niebotycznym tempie![/B] Mam delikatną nadzieję, że to jest odzew czasowy na działalność naszą i liczba zwierząt na ulicach zacznie maleć. (przybywają nam głównie szczenięta, matki ze szczeniętami, ale już głównie podrośniętymi). Niestety matki ze szczeniętami to domena podstarachowickich gmin. Podobnie jak zgłoszony wychudzony ON na terenie gm. Mirzec, suka AST na terenie gm. Pawłów, czy też suka ze szczeniakami na terenie gm. Brody. Odpukać, [B]ale w samych Starachowicach [/B]są głównie zgłaszane szczenięta, które juz zawija od razu SM, a potem się wspólnie martwimy, co i jak z nimi zrobić - vide pkt V. IV. Ludzie sterylizują psy i koty. Świadomość rośnie! - to tak w skrócie. Mają za darmo (gminy Wąchock, Pawłów, Brody) lub za pół ceny(Starachowice) Martwi mnie brak przekazu informacji z gmin podmiejskich w sprawie uwarunkowań sterylizacji bezpłatnej (np. szczepienie p/wściekliźnie) Liczba szczepień p/wściekliźnie maleje w tych okolicach z roku na rok. Obecnie, oberwując mieszkańców gm. Brody od lat, śmiem twierdzić, iż zaszczepionych p/wściekliźnie jest ok. 15 - 20 % zwierząt V. [B]Zrodził się problem w Starachowicach we współpracy ŚTOZ z Konsorcjum lekarzy[/B], a konkretnie z jednym z Nich. Ci, którzy czytają ten wątek pamiętają, jak i o co walczyliśmy. Nie udało się do końca tak jak proponowaliśmy, a więc był odzew - promocja. Ile się napracowaliśmy, nie tylko my. Jak reagował na to UM i SM też wszyscy śledzący ten wątek wiedzą A tu mamy taki numer, jak opisany w oficjalnym piśmie poniżej! pozostawiam każdemu do oceny [quote] [CENTER][B]Wydział Gospodarki Komunalnej[/B][B]Urzędu Miejskiego[/B][B]ul. Radomska 45[/B][B]27-200 Starachowice[/B][/CENTER] W związku z Państwa pytaniami związanymi z przekazywaniem informacji na temat zwalniania właścicieli oznakowanych zwierząt z opłat z tytułu posiadania psa wyjaśniamy, co następuje. Po otrzymaniu niepokojących sygnałów od Państwa, iż właściciele zwierząt oznakowywanych w ramach akcji ŚTOZ są kierowani przez lekarza weterynarii do UM prześledziliśmy tą sprawę. Okazuje się, że [B]lek. wet. Andrzej Maszewski w miesiącach min. marcu i kwietniu 2012 roku, korzystając z rozgłosu medialnego akcji ŚTOZ – owskiej, jaki wypracowaliśmy wspólnie z Pracownikami Urzędu Miejskiego oraz lekarzami weterynarii, obniżył cenę trwałego oznakowywania zwierząt swoimi mikroczipami (a nie dostarczonymi przez ŚTOZ) do naszej ceny promocyjnej 35 zł. [/B] Równocześnie otrzymywaliśmy sygnały od osób, które skorzystały według nich z oferty promocyjnej dla mieszkańców, iż ich dane nie są przekazane przez nas do UM. Po sprawdzeniu w dokumentacji osoby te nie widnieją na listach właścicieli korzystających z promocji. Wszyscy jednak korzystali z usług lek. wet. A. Maszewskiego. Pragniemy zaznaczyć, iż ubolewamy nad zaistniałą sytuacją, która przede wszystkim stawia ŚTOZ „Zwierzak” w niezręcznej sytuacji, tak w stosunku do Państwa, jak i przede wszystkim, mieszkańców miasta. Zapewniamy, iż jesteśmy organizacją uczciwą, o charakterze non-profit, wypełniającą zadania, których się podjęliśmy, w miarę naszych sił i możliwości, czego chyba nikt z pracowników UM nie może nam zarzucić. [B]Nie jesteśmy jednak w stanie odpowiadać za postępowanie jednego z lekarzy[/B], należącego do Konsorcjum lekarzy weterynarii, z którym UM zawarł umowę – [B]postępowanie nieetyczne, nieeleganckie, nieuczciwe i poprzez zaburzenie wiarygodności działalności w zakresie zwalczania bezdomności zwierząt tak ŚTOZ, jak i UM Starachowice oraz pozostałych lekarzy weterynarii, działające na szkodę zwierząt mieszkających[/B] na terenie gminy Starachowice i ich właścicieli,. Ze swojej strony, aby uprościć Państwa procedury zobowiązaliśmy telefonicznie lek. wet. A. Maszewskiego do dostarczenia w dniu dzisiejszym do UM kopii wszystkich dokumentów psów zaczipowanych przez niego prywatnie w trakcie trwania akcji promocyjnej ŚTOZ. Nie ponosimy jednak odpowiedzialności za wykonanie tego zobowiązania. Postaramy się również umieścić w lokalnej prasie stosowny apel do mieszkańców, którzy korzystali z możliwości trwałego oznakowania zwierząt w cenie 35 zł w tym gabinecie, aby zwracali się do nas pisemnie podając swoje dane, które zostaną przekazane do UM. Przy okazji zwracamy Państwa uwagę również na powtarzający się notorycznie problem nie odbierania telefonu dyżurnego lekarzy Konsorcjum. Dla przykładu tylko wydarzenia z ostatnich dwóch dni: w sobotę, tj. 26 maja 2012 Dyżurny Straży Miejskiej, nie mógł się dodzwonić na telefon Konsorcjum w sprawie zgłoszonego, bezdomnego szczeniaka, a w dniu wczorajszym, tj. 27 maja 2012, ok. godz. 14.30 wolontariusz ŚTOZ, pełniący dyżur pod telefonem alarmowym, również miał podobny problem. Lekarz dyżurny oddzwonił w tym przypadku po niespełna 2 godzinach!!! Z przykrością stwierdzamy, iż takie sytuacje zdarzają się zazwyczaj wtedy, kiedy dyżur pełni lek. wet. A. Maszewski. [/quote] Po konsultacjach z prawie wszystkimi członkami ŚTOZ ze Starachowic, Zarządem ŚTOZ, wolontariuszami i osobami niezdeklarowanymi, ale współpracującymi z nami od jutra odmawiamy oficjalnie jakiejkolwiek współpracy z tym lekarzem. Oczywiście przekopiuję tu treść pisma złozonego w tej sprawie. -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Ciotka Qrdemole! Bez takich numerów proszę. Ja mam sobie miniaturki gdzie usytuować? Nie wspomnę o ogłaszających? Dobrze że są foty, ale ten pies nie jest wirtualny! Potrzebuje domu i to w jego sytuacji dobrego, nazwijmy go specyficznym - niewidomy pies, ok.3 lata, przyjazny do ludzi i przekochany do dzieci. Spokojny, grzeczny, zachowujący czystość w mieszkaniu. Shi - tzu w pelnym wydaniu ;) Z ciężką przeszłością, niestety -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Ciekawe jak proces będzie przebiegał ..... ??????????? W końcu udało mi się zalogować, jakimś cudem, po kolejnych interwencjach Viris, której za pomoc bardzo dziękuję A więc myślę, że trzeba podumować ostatnie nabytki - postaram się zrobić to za chwilę. Do adopcji są -shi - tzu niewidomy, biało - czarny, ok 3 lata (pierwsze zdjęcia ma qrdemole i pewnie wstawi niebawem), pies jest zaniedbany, albowiem jego ślepota spowodowana jest owrzodzeniem rogówki, a to można bylo leczyć od początku i na 100% nie doprowadzić do takiego stanu, kiedy obecnie pies ma zanik gałki ocznej -Wacek, którego zdjęcia są powyżej, -Hienek z interwencji policji z 28 kwietnia ze złamaną łapą - jego nowe zdjęcia mam - wstawię jutro - ma ok. 9 miesięcy, w miarę wyleczoną łapę po złamaniu, budowę i zachowanie prawie - charta -szczeniorka, która dzisiaj przy skrzyżowaniu Długa i Iłżecka wparowała mi wraz z pewnie swoją matką prosto pod koła samochodu(matki nie złapałam, dzięki "przychylności" ludzi), 8 tygodni, zapowiada się na długiego "niskopodwoziowca" - na razie zdjęć nie ma! - dwie suczki z interwencji UM z 17 kwietnia - w czwartek mają sterylki, a nowe zdjęcia mają być jutro to tak na razie szczeniaczkowo / rasowo Po uzupełnieniu zdjęć i opisów wrzucę starsze psy A w ramach najgorszych koszmarów: czekamy na wyniki sekcji psa z ZHW Kielce, który był zastrzelony przez myśliwego najprawdopodobniej I dla tych co pamiętają akcje z królikami, kotami i psami w Sanktuarium w Kałkowie [URL]http://tygodnik.net.pl/index.php/pawlow/2068-tupolew-w-kalkowie-godowie[/URL] Bez komentarza to pozostawię, ale przedstawię fakty aktualne. Negocjuję ze świeckim misjonarzem do kontaktów ze mną wskazanym, aby pozwolili wysterylizować psy i koty z tego terenu, na podstawie obowiązującego programu Tierschutzbund na terenie gminy Pawłów, czyli bezpłatnie. Od akcji z królikami de facto negocjuję i podsumuję to tak: UM Starachowice, to "pikuś". Ok 20 lat temu pewien bardzo rozsądny ksiądz - profesor, wykładowca (starej daty) wraz z zaprzyjaźnionym cywilnym profesorem (Sandomierz AD 1991 lub 1992) powiedzieli mi, że "na najbardziej twardy i nieokiełznany materiał trafia się wtedy, gdy jest on bliżej Boga, a Boga nie rozumie!" Czy to nie jest właśnie ten przypadek? -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Potter']Chyba z mojej ogólnej niewiedzy. Tak czy siak, pytałam na poważnie.[/QUOTE] Ja od początku jestem przeciwna "wejściu" gminy Starachowice w budowę schroniska w spółce Janik na takich zasadach, jakie były preferowane. Moje podstawowe obawy to: 1. Za duża liczba gmin ma być przez to schronisko obsługiwanych Edit: Janik obsługuje ok 20 gmin i nie jest prawdą, że schronisko budowane jest tylko dla gmin mających udziały w spółce 2. Zamknięcie się na wolontariat z założenia - w świetle przepisów prawa takowy nie jest możliwy w firmie, która ma osobowość prawną, choćby nie wiem, jakie miała cele, a poza tym z tego co mi wiadomo, to nie ma tam chętnych do współpracy 3. Obyście nie wspominali moich słów sprzed miesięcy wywalonych po Prezydentowi Starachowic: "Zrobicie kolejne kieleckie PUKowskie schronisko" Nie chcę wspominać o tym, że informacje ze spółki są non stop przekazywane kłamliwe, także gminom - co udowodniłam nie raz i nie dwa już dawno naszym urzędnikom, a powyższy link jest tylko potwierdzeniem moich słów sprzed miesięcy i tygodni. Prosiłam, tłumaczyłam - jak już to zastrzeżcie nadzór nad schroniskiem prowadzony przez wyznaczoną organizację, proponowałam nawet, żeby to był np. SOZ, a nie ŚTOZ, aby nie nie było, że ............ cokolwiek kto wymyśli! Niestety stało się - uchwała w Starachowicach (z zawirowaniami) została zatwierdzona przez RM. -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewab']Czy już pisałam, że zazdroszczę Wam SM (i nie chodzi mi bynajmniej o stwardnienie rozsiane:cool3:)[/QUOTE] Stwardnienia rozsianego nie życzę nikomu, nawet najwięksemu wrogowi! Nie wiem, czy pisałaś, ale jest czego zazdroscić, po tym co widzę w innych miastach. Ja zawsze mówiłam do parunastu miesięcy wstesz, że SM to najbardziej niepotrzebna istytucja w tym kraju. Zmieniłam zdanie! Najbardziej mnie martwi teraz fakt, że Ci ludzie się wypalą szybciej niż my, bo na każdym kroku ktoś (UM) próbuje z nich robić debili i stójkowych. -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Wiewiórka miała rozległe obrażenia wewnętrzne. Była bez kontaktu przedwczoraj. Mimo podjętych prób ratowania jej życia, niestety nie przynoszących efektu, weterynarz postanowił skrócić jej cierpienie. Ponieważ okazało się, że to maleństwo ugryzło wcześniej ludzi, zwłoki są przekazane do ZHW celem zrobienia badań w kierunku wykluczenia wściekliźny. Jeśli chodzi o Sandomierz - to dla mnie te informacje, ktore są przekazane na stronie nie wiele wnoszą. Przede wszystkim trzeba mieć program, jaki RM ustaliła ........... jakoś nie ogarniam tych wszystkich informacji na tyle, żeby połączyć je w całość - w sensie źródła, przyczyn konfliktu ... Może się uda mi dzisiaj dogrzebać do czegoś więcej ............ A my dzisiaj znów mamy kolejnego podopiecznego - szczeniak 7 tygodni zabrany z ulicy przez SM. Przy okazji tego szczeniaka, to znów był dzisiaj dym w UM i tym razem sama go rozpętałam, ale długo by opowiadać. W każdym razie chodziło o brak koordynacji pracy, ustalenia procedur i trwonienie budżetu przeznaczonego na bezdomne psy, który się kończy, a jest maj. Ja się stawiam okoniem, bo jak widzę takie akcje (kto ma jechać, przyjedzie, nie przyjedzie, co ma zrobić, kto podejmie decyzje), to mnie szlag trafia, a tu było podobnie było jak z miotem ślepych szczeniąt sprzed ok. 1,5 tygodnia. Ale dzisiaj mamy kolejny dowód na to, że SM mamy "pozytywnie odjechaną" . Poza tym dzisiaj dotarłam w końcu na ich stronę i poczytałam o tym, co się działo ostatnio, a o czym mi opowiadano. Takie to oto linki mogę podesłać - warto poczytać, bo jak widać SM może działać inaczej niż np.: w Kielcach [URL]http://sm.starachowice.eu/archives/3873[/URL] [URL]http://sm.starachowice.eu/archives/3896[/URL] I właśnie dlatego szlag mnie trafia, że mając taką SM, UM ignoruje ich zaangażowanie i chęć pomocy, ale z tym sobie poradzę .... po dzisiejszym dniu zacięłam się okrutnie ................ !!!!!!!!!!! Edit: Qrdemole posnęłaś z tym maluchem? Takie fajne fotki zrobiłaś mu dzisiaj ............... Psiak jest już zaczipowany, odrobaczony i odpchlony. -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania102']mrs.ka ten pies o którym pisałam był znacznie chudszy i bardziej rudy, ale tak mi się skojarzyło z Pisiorem. Dobrze, że to nie on.[/QUOTE] Obawiam się, że "pisiorowatych" klonów w tym mieście jest multum w odcieniach czerni i rudości. Nawet nie chcę myśleć o tych, ktore nie przeżyły. Dlatego też będę wojować z tą chorą kobietą i jej "wielką miłością" do zwierząt. Przy okazji innej interwencji wypłynął też kolejny świadek w sprawie Iłżeckiej. A tych nigdy nie brakuje! I jeszcze dzisiaj kolejna dyskusja przypadkowa wskazała mi kolejne dowody w tej sprawie (połączyłam fakty z przeszłości), ale muszę to dokładnie posprawdzać. Jak wyjdzie "na moje", to badania DNA pójdą w ruch. -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='qrdemole']wiewiórkę?? Super!! A można z nią chodzić do pracy? :D[/QUOTE] Nie bardzo się nadaje na wędrówki, bo zagipsowana jest -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Potter']Jest tutaj sporo nieścisłości i ogólnego bełkotu, ale generalnie idea słuszna, więc zachęcam do podpisywania: [B]Zmuśmy posłów do wprowadzenia obowiązku sterylizacji i chipowania psów[/B] [URL="http://www.petycje.pl/petycja/8642/przekonajmy_nasze_panstwo_do_finansowania_sterylizacji_psow..html"]http://www.petycje.pl/petycja/8642/p...cji_psow..html[/URL] [/QUOTE] Fakt idea słuszna, tekst trochę zagubiony, jak dla mnie, ale podpisałam Mamy nową podopieczną: kilkunastodniową wiewiórkę ze złamaną łapką - skierowana do nas via Schronisko w Dyminach. Może ktoś ma trochę czasu i chęci, żeby się nią zaopiekować w warunkach domowych? Docelowo trafi do Ośrodka Rehabilitacji dzikich zwierząt, albo w dobre, rozsądne ręce, gdzie odchowana będzie mogła hasać na wolności, nie zapominając o tym, że to człowiek uratował jej życie. Drugi przypadek znam z autopsji, ale to długa historia. -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mrs.ka']też sie zgadzam , wiara nie ma nic z tym wspólnego , powinnam napisać "pseudokatolików" ,pisałam pod wpływem chwili ,niedziela godź.11 ,błoga cisza na brodowskiej wsi została zakłócona przez przejazd...kościelnego busa rozwożącego nawróconych w czasie mszy parfian ,którzy za chwile wrócą i owszem do życia ,które łamie wszystkie chrześcijańskie przykazania . A na marginesie gmina zlikwidowała dzieciom z mojej wsi bus do szkoły podstawowej ,bo odległość wynośi o kilkaset metrów mniej niż wymagana i nie ważne ,że to odległość do granicy wsi ,a dzieci z końca maja km więcej i że droga jest przez las oczywiście bez pobocza. A taki piękny,kościelny bus używany jest tylko raz w tygodniu. No ale i tak wszystkiemu winne są PSY!!![/QUOTE] I cóż tu komentować dalej ..... Swoje napisałam przy okazji królików z sanktuarium Nasza sunieczka husky przejęta pod opiekę z miasta ma się świetnie To Kira i jej wątek na forum husky [URL]http://forum.soshusky.pl/viewtopic.php?f=52&t=611[/URL] Zaryzykowałam z przejęciem psa na koszty ŚTOZ na podstawie umowy zawartej z miastem, ale chyba się opłacało. W końcu mamy info na bieżąco, wiemy, jaki pies jest, jak się zachowuje, jakiego domu szukać dla Kiry! A miasto oszczędza. Muszę to napisać: MIRON wielkie [B]dziękuję[/B] za wszystko, co robisz dla tej suni! -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mrs.ka']] ja to już nie moge patrzeć ,słuchać i czytać jakie to "mądrości" w rozwązywaniu problemów mają [B]WIEŚNIOKI [/B]bo inaczej ich nie można okreslić i to ze wzgledu oczywiście nie na miejce zamieszkania tylko sposób myślenia. Niech sobie wyliczą ci wszyscy sołtysi ile kosztuje podatników utrzymanie tej bandy nierobów,pijaków,bachorów których rodzice nie pracują ale maja ich nawet dziesiecioro ,90% ludzi na wsiach to śmierdzace lenie ,które dostają KRUS i zasiłki socjalne ,patologia albo pijacy,nikomu nie chce sie pracować. Ja też nie mam ochoty ze swoich podatków utrzymywać tej bandy pasożytów społecznych tylko wolałaby przeznaczyć je na opiekę nad psami. Poprostu świętokrzyska wieś to jedno wielkie bagno ,mam nadzieje ,że pochłonie kiedyś tych antyzwierzecych katolików. [/QUOTE] Od kwadransu zastanawiam się, czy jestem w jakimś malutkim stopniu chociaż obalić powyższą ostrą wypowiedź. Ale każdy przykład, który przychodził mi do głowy, sama byłam w stanie wyśmiać. TAKA JEST PRAWDA!!!! Mogę się tylko czepić kwestii antyzwierzęcych katolików - bo dana wiara z prostacwem nie ma nic wspólnego Bo ani ten kraj i jego społeczeństwo, mimo deklaracji, nie jest katolicki, a śmiem twierdzić, iż 50 % tzw. "ludzi wierzących" kompletnie nie rozumie przesłań wiary, na czele z księżmi i .... jak to "szło"...... świeckim misjonarzem? - vide Kałków i króliki przez nas stamtąd zabierane [quote name='mrs.ka'] a to znów temat tamtych wyrzuconych na smietnik szczeniaków :angryy:,nic nowego tylko zwróciłam uwagę ,że jest to najczęściej czytany temat w echu [URL]http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120505/POWIAT0111/120509526[/URL][/QUOTE] Komentarze są OK pod tym artykułem, oprócz jednego głupawego. W artykule brakuje informacji na temat możliwości sterylizacji Jak edukować, to edukować, bo sam artykuł w tej formie nie zmieni nic w podejściu WIEŚNIAKA, jak to mrs.ka dobrze nazwała -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewab']Zszokowałam się [URL]http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120430/POWIAT0111/120428815[/URL]. Jeśli prawdziwe są wyliczenia pana wójta i jego urzędnika, i tyle wydaje na utrzymanie bezdomnych psów, to powinien odpowiadać za niegospodarność.[/QUOTE] Ależ to genialne wyliczenie, ciekawe na jakiej podstawie? Się napisze odpowiednie pisemko z prośbą o wykazanie danych za lata 2010 i 2011, tym bardziej, że część była fakturowana przez nas i jeszcze jakiś protokolik z tej sesji i wypowiedzi sołtysa się poprosi ;) EDIT: A ja jeszcze im nie wystawiłam faktury za Lunę ;) [quote name='mrs.ka'] , na Iłżeckiej zostały dwa psy : jeden średni ,kudłaty biało-czarny i ZUZKA -mała czarna-podpalana. Wiecej psów tam nie ma .[/QUOTE] Niestety, prostuję zostały trzy psy. Kudłaty biało - czarny staruszek i czarna kudłata suńka wysterylizowana - taka była umowa i Zuzka, o której piszesz, którą nie wiem, jak złapiemy ;( -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']dlaczego u nas jakoś nie chcą się szkolić...:cool3: widaś siakieś tępogłowi som:diabloti: i myślom, że wszystko wiedzom:evil_lol:[/QUOTE] W życiu nie powiem tego o naszej SM. Nas to ominęło, ale napewno często jest to kwestia rozmowy z Komendantem - wówczas można zawsze określić, czy de facto wydział UM, zwany SM jest decyzyjny (w zakresie prawa lub nie) i czy jest w założonej przez ustawodawcę formie faktycznie niezależny. Mamy to szczęście współpracować z ludźmi ze SM godnymi zaufania (chyba mogę tak to określić i chyba nikt ze ŚTOZ-u temu nie zaprzeczy) Kolejne przykłady przytoczone przeze mnie potwierdzają ten fakt! Choćby to szkolenie! Najzabawiejsze w tym jest to, że my - ŚTOZ, lekarze weterynarii, SM widzimy absurd dyslokowania finansów. UM tego nie robi, a to przecież pieniądze UM!! No ale są tez takie absurdalne sytuacje [URL]http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019385,title,Psy-zagryzly-5-latka-z-Katlewa-Wlasciciele-uslyszeli-wyroki,wid,14447992,wiadomosc.html?ticaid=1e592[/URL] Moja prywatna opinia: Sąd wymierzył za niską karę tylko czemu ucierpialy zwierzęta i jak brzmi umowa wspomniana w artykule? Oto nasza nowa/stara podopieczna Sonia – suka w typie husky Ma ok. 1 roku. Jest wysterylizowana, zaczipowana i zaszczepiona. Sunię osobiście zgłaszałam do SM i rakarza. Wyrwałam ją dosłownie spod kół TIR-ów na przelotówce Skarżysko – Ostrowiec, w pobliżu stacji Bliska, bo właśnie tam się znalazłam przez czysty przypadek. Suka była przyjazna ogromnie, ale nie miała ochoty zatrzymać się na dłuższą „pogawędkę” ze mną,wiec ganiałam ją przez prawie dwie godziny. Rakarz nie miał czasu dojechać. Ja nie mogłam na niego czekać. Została w klatce (zresztą mojej prywatnej) stacjonującej ;) w SM. Stamtąd została odebrana przez rakarza. Wróciła ponownie z adopcji gminnej/rakarza. W poniedziałek mamy dopełnić formalności - suka ma zostać przekazana pod opiekę ŚTOZ, a my już wiemy, gdzie trafi na PDT i wiemy również, że domu dla niej mają szukać przede wszystkim osoby wyspecjalizowane w adopcji psów „ras pierwotnych”. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1492/05fe008c926ccb3cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1544/b0d207d7998acf42med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1481/2013f02bb5be5a5bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1525/d72189562a501526med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1347/42c516995dfdb87emed.jpg[/IMG][/URL] I kolejna sprawa: ARIK wstawiony przez aagaataa podobno się odnalazł - taką informację mam dzisiaj od Ani102 (ani Ania102, ani Aagaataa, nie umieściły tej informacji o odnalezieniu - szczyt elegancji, resztę przemilczę) Wyszło to wówczas, kiedy kolejny niewielki pies był dzisiaj zgłoszony przez policję do lekarza dyżurnego jako potrącony przez samochód - to nie był Arik, a to się równa kolejny nasz podopieczny. Czekamy na zdjęcia tego psiaka przesłane przez weta.