-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Jasne, a prawie łysy, dwukilogramowy pinczerek jest naturalny, że hej!!!!! Wilk po prostu jak nic ;) Zlitujcież się i zacznijcie myśleć, przecież nie chodzi o ubieranie w fantazyjne wdzianka duzych, włochatych "naturalnych" psów, tylko o mikrusy i łysolki. I po raz stutysięczny napiszę: [B]MAŁE PSY MAJĄ O WIELE WIĘKSZĄ POWIERZCHNIĘ CIAŁA W STOSUNKU DO OBJĘTOŚCI/WAGI NIŻ DUŻE!!!!!!!! STĄD STRATY CIEPŁA SĄ O WIELE WIĘKSZE I MAŁE PSY MARZNĄ BARDZIEJ. W NASZYCH WARUNKACH KLIMATYCZNYCH DRAPIEŻNIKI NA ZIMĘ MAJĄ GRUBAŚNY PODSZERSTEK, CZEGO O WIELU RASACH NIE DA SIĘ POWIEDZIEĆ. [/B]Oba te powody wyjaśniają dlaczego niektóre psy potrzebują ubranek, jak i to, że nasze psiaki mają guzik wspólnego z naturą i używanie argumenty "naturalne/nienaturalne" jest całkowicie absurdalne.
-
Ja tez chetnie dolączę do grupy ćwiczącej, potrzebuje motywacji.... [COLOR=#ff0000]Poza tym wklejam ostrzeżenie: [/COLOR][B][COLOR=#ff0000]UWAGA OSZUŚCI! Data: 25/02/2013 UWAGA WROCŁAWIANIE[/COLOR]! Dostaliśmy informację, iż po wrocławskich osiedlach oraz domach grasuje grupa ludzi, która informuje, iż jest wolontariuszami wrocławskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt TOZ we Wrocławiu. Osoby te, informują napotkane osoby o tym, że zbierają fundusze na rzecz bezdomnych zwierząt. JEST TO KŁAMSTWO! Zarówno wolontariusze Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział we Wrocławiu jak i wolontariusze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt TOZ we Wrocławiu nie przeprowadzają tego rodzaju akcji! JAK NIE DAĆ SIĘ OSZUKAĆ? W pierwszej kolejności należy poprosić o okazanie legitymacji oraz zgody ZARZĄDU bądź DYREKCJI upoważniającą daną osobę do przeprowadzenia zbiórki, dodatkowo należy poprosić o okazanie zgody na przeprowadzenie zbiórki publicznej wydanej przez Prezydenta Miasta Wrocławia. Zgodnie z Ustawą o zbiórkach publicznych, wszelkie darowizny gotówkowe muszą być umieszczane w zaplombowanych puszkach, na których widnieje: nazwa organizacji, logo, adres, nr KRS, nr telefonu, nr zgody Prezydenta Miasta oraz informacja na co zbierane są pieniądze. PROSIMY ZWRACAĆ NA TO SZCZEGÓLNĄ UWAGĘ! A WSZELKIE PRZYPADKI PRÓBY WYŁUDZENIA PIENIĘDZY MOŻNA ZGŁASZAĆ POD NR TELEFONU: Mateusz Czmiel, tel.: 794 741 100.[/B]
-
Musi stara suka szczeniaków pilnować :diabloti:
-
Zapiszcie mnie wstępnie z bandą, z tym, że chyba nie dam rady na cały zlot, bo pracuję.....
-
Słuchajcie, szukam bardzo pilnie transportu PRALKI z okolic Legionowa do Wrocka.... od ponad pół roku piorę w rękach wszystko, a przy mojej bandzie pranie jest codziennie....
-
Może być dwunasta ;)
-
Ja bardzo chętnie, tyle, że wyłącznie z ekipą kurdupli i z młodym (młody MUSI się socjalizować głupek), chyba, że Kra stwierdzi, że 25 km w dzikich zaspach i snieżycy to mało i będzie bardzo kwiczeć.....
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Niedługo wychodzę, jeśli trzeba zgarnąć kogos po drodze to mój nr 695 320 659. Misia podobno się kręci w okolicy. -
Los starego psa w schronisku zazwyczaj jest przesądzony- smutna egzystencja bez nadziei na odmianę, bo młodsi może jeszcze opuszczą boks, ale stare psy najczęściej do końca swoich dni widzą jedynie kraty, bo kto chciałby swoją miłość ofiarować takiemu zgredkowi, wygryzionemu jak przez mole, ze sztywnymi ruchami, z "krótkim terminem ważności".... No kto? No .... czasem są takie ktosie. Ludzie widzacy piękno w zniszczonym ciałku, miłość w zamglonych oczach, doceniający czas podarowany na wspólne życie ze starym psem. Bruno miał szczęście - nie odszedł zapomniany w schronisku, trafił do DT do Kikou.... Razem z innymi Kasinymi "skarbami" moze się cieszyć domem, ma kochającego człowieka i troskliwą opiekę......... :) Bruno w podróży: [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/20/dsc0187va.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/3866/dsc0188xr.jpg[/IMG] Cóż.... zapraszamy :) Wsparcie mile widziane, tym bardziej, że podopieczni DT Kikou to całkiem spore stadko staruszków, brakuszków i "sierotek najbiedniejszych", a więc wymagających troskliwszej opieki niż zdrowe, młode psiaki.
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Byłyśmy z Krą. Nie dam głowy, czy w pewnym momencie nie widziałyśmy Miśki, bo mignął nam na działkach nieduży cień, a Kra kwiczała inaczej niż do saren (których spotkałyśmy dwa stada). Ogólnie Kra sie nakręciła, a że jest ciekawska i lubi meldowac o tym, co ją zainteresuje, to latała po tropach Miski, pokazała mi jej kryjówkę (ewidentnie, były ślady starsze i świeże, a kryjówka po prostu super). Były tez ślady WRACAJĄCE po własnym tropie w kierunku domu, dzisiejsze, więc nie dam głowy, czy ona się nie przemieszcza pomiędzy blokiem, a Kłokoczycami. Ślad pokrywał slad wcześniejszy, moje i młodego ślady i prowadził w odwrotnym kierunku. Niestety pod blokiem tez jej nie było. Obleciałyśmy też teren nad rzeczką, kawałek łąki, basen i chaszcze w kierunku torów i raczej nie ma śladów, z wyjątkiem tych wracających. Wnioski- suka WCALE nie panikuje, wie gdzie biega i czemu; radzi sobie świetnie, o zamarznięcie czy coś tym stylu można sie nie martwić, pokazana kryjówka była wybrana koncertowo. Kra oczywiście zrobiła mi taki trening kondycyjny, ze czuję wszystkie mięśnie, paskuda ma energię komandosa na speedzie i w terenie leci jak torpeda, jednak nawet pies na wózku jest lepszy niż dwunogi człowiek, eeech...... P.S. Dodatkową atrakcją wieczoru był koleś który poleciał trasą pod prąd i kawałek przed wiaduktem pirzgnął bryką w barierkę oddzielającą kierunki ruchu. ;) -
Chora łapa+silny charakter=eutanazja. BENIU ZNALAZŁ DOM
ulvhedinn replied to LILUtosi's topic in Już w nowym domu
Smutno :( Pamiętam chłopaka, jak już dał się przekonać do człowieka, to był naprawdę fajnym psem..... -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Chaszcze po drugiej stronie trasy i torów (czyli po tej gdzie Biedronka). Tak, chyba to były Kłokoczyce. Klucze zgubiłam gdzieś po drodze...... a zrobiłam ładnych parę kilometrów :shake: -
Korek bez dziury już nie malutki ;) MA DOM!!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Coś tam wyprodukuję :) -
To może podpowiem. Hodowla powinna byc zarejestrowana w ZKwP. Tylko i wyłacznie, a to mozna sprawdzić. To po pierwsze. Po drugie, cóż, warto poszukać psów z danym przydomkiem, zobaczyć, jakie one są - w tej chwli net dużo pokazuje, w wielu rasach istnieją bazy rodowodów. Poszukać forum danej rasy (o chi są dwa). Potem podzwonić po hodowlach, popytać, ceny bywają rózne, w zalezności od wieku pieska, jego przeznaczenia itd. . No i obejrzec dobrze daną hodowlę,jakie sa warunki zycia psów itd.
-
Korek bez dziury już nie malutki ;) MA DOM!!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Korecki chyba się zapatrzył na resztę stada i postanowił też mieć radary :) uchole mu stają :) przekomicznie, bo wygląda to tak, jakby same nie wiedziały co robić, stają, kłapią, powiewają.... Poza tym ważyliśmy się dziś i młody waży 6,3 kg, a chudy jest, do tego łapska ma zacne, więc chyba jednak będzie większy niż zakładałam. Zęby mu rosną, siekacze ma stałe, kiełki jeszcze dziecinne. Wcina za trzech. Najlepiej mu wchodzi RC (tzn zezreć to on zezre wszystko, ale royalu ma najlepsze kupska), więc niech mu będzie. Do tego dostaje Flawitol na fuferko. Młody bardzo ładnie chodzi na smyczy, coraz lepiej przy nodze. Ciągle walczymy ze straszkami, ale powoli idzie do przodu. No i najlepsza wiadomość- Korku nie ma już dziury !!!!! :) Łepulek jest cały, chłopak rozwija się prawidłowo. Doktor go dziś obmacał, obadał i ... opukał, ku wielkiemu niezadowoloniu delikwenta. Jutro postaram się cyknąć jakieś ładniejsze fotki oddające urodę chłopaka i zaczynamy szukaćdomu :) -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Byłam, oblazłam teren (szeroko pojęty). Po drugiej stronie trasy i torów znalazłam świeży trop wg mnie Misi- niezbyt wielkie łapki i ślady smyczy, bez towarzyszących śladów ludzkich. Polazłam za nimi, ślady kręciły się po nieużytkach i chaszczach, aż znikneły mi w okolicy takich niskich starych domów (tego terenu nie znam)...... Poza tym zgubiłam kluczyki i tylko dzięki Terierfance dotarłam do domu. Jakby ktoś z poszukujacych znalazł, to moje..... Aha, mam nadzieję, że Misia nie gania zwierzyny, tam są dziki. -
Tulcia, z tego co wstawiłaś- chili-peeper to pseudo. Za 2,5 tysiąca można dostać bardzo fajnego psa z hodowli ZKwP.
-
A skąd wiesz, że pies, którego kupujesz będzie "zdrowy genetycznie"? Pewne rzeczy wychodzą po czasie.... a osoba niedoświadczona wielu rzeczy po prostu nie zauważy. Popatrz na to co napisałam wczesniej o Pi. A jeśli trafiłby Ci się taki piesek? Wydasz lekką ręką 2 razy po 2 tysiące na operację? A gdyby taki Ci sie urodził? Wciśniesz komuś i niech się martwi, czy jako osoba odpowiedzialna będziesz się nim opiekować do końca życia? A taki właśnie "niedoróbek" może się urodzić, jeśli rozmnażasz psa o któreho pochodzeniu tak naprawdę nic nie wiesz. Przy nastepnym psiaku na spokojnie poczytaj o wybranej rasie, poszukaj jakie są hodowle, popatrz co wyrosło z psów z poprezednich miotów i psów spokrewnionych z psami z hodowli- to zaleta psów rasowych z porządnymi rodowodami, że można ocenić przodków, pozostałe psy z tej samej linii, przekonac się jak wygląda i żyje starsze rodzeństwo wybranego psa itd. A to szczególnie ważne jeśli chcesz mieć psa hodowlanego. P.S. Odpowiedzialne schroniska wydają psy w typie rasy tylko po kastracjach, a sprzedaż psa adoptowanego ze schroniska jest naruszeniem umowy adopcyjnej.
-
Popatrz popatrz, nie ma ratlerków w schroniskach..... a ja mam właśnie w domu takiego ratlerka, śliczny jest jak marzenie, kochany, cichy, zdrowy, waży 2,2 kg, zbudowany bez zarzutu. Wiesz skąd? Z naszego schroniska. Czterolatek oddany przez rodzinę, bo kupili babci, a babci sie piesk znudził i sobie nie radziła. Nie, dzieci mieć nie będzie bo go wykastrowałam. w czasie mojego wolontariatu widziałam w naszym tylko schronisku chyba z dwadzieścia "ratlerków" i mówię tylko o psach mocno w typie pinmina, albo praskiego ratlera, nie o mikrostworkach ogólnie, bo takich jest w schronach na pęczki. Sama miałam do tej pory na domu tymczasowym sześć takich malizn, w tym dwa cudowne porzucone staruszki. Oprócz tego trafiła mi się RODOWODOWA suka pinczera miniaturowego, rodowodowa chi i suczka w typie chi. Śliczną "ratlerkę" ma też nasza Gosia z biura. Ale wisz co? mam też moja Pikulinkę. Pi MIAŁA BYĆ ratlerkiem. Coś niezupełnie wyszło. Pi waży ok 3 kg, jest malutka. I jest psem głeboko upośledzonym fizycznie i psychicznie. Ma źle zbudowane stawy, cudem chodzi. Niedorozwiniętą szczękę, wady kręgosłupa (i dwie kosztowne operacje za sobą). Nieprawidłowo zbudowane nerki i śledzionę. Do tego jest alergikiem, ma niedorozwój móżdżku (co skutkuje zaburzeniami neurologicznymi), jest psem nadpobudliwym, a zarazem lękowym. Oczywiście ludzie, którzy ją kupili kiedy okazało się, że jest chora, szybko się jej pozbyli. Leczenie Pi kosztowało sumę, za którą można by kurcze kupić gwiazdę wystaw ;)
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
To że jest śnieg to bardzo dobrze, jest cieplej, a pies potrafi sobie zrobić norę w śniegu i dodatkowo się dogrzać. Ona wygląda na psa z podszerstkiem, na pewno nie zamarznie, bardziej się boję aut..... -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, ja do piątku włącznie mam czas, jutro zresztą znów będę w tamtej części miasta (jeżdżę do weta z kotem). Ok, ulotki jutro odbiorę z Ruskiej, a są potrzebne-jeździłam dziś i połaziłam po okolicy, spotkałam kilku psiarzy, NIKT nie słyszał o zaginięciu suczki. Skoro lubi psy, mogę zabrać któregoś ze swoich, Mańka, albo Żubra, obaj to chłopaki i do suczki będą się przymilać, może akurat...? -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Będę wieczorem w okolicy, mogę się porozglądać. Przydałby się plakat, albo jeszcze lepiej ulotki zostawiłabym na Krzywoustego w klinice, tam teraz przychodzą stada ludzi z psami.....