Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Bo ja mam niemal wyłącznie inwalidów-akrobatów :evil_lol: A KrA co z wanny wyłazi? A Pałek..? Klawiaturę zresztą mam od ciotki z dogo otrzymaną, poprzednią załatwiła Kraksa;)
  2. Tylko jeden film, na swoje szczęście... :angryy:ja nie mam odtwarzacza jako takiego, bo nie mam TV... ;) I tak dobrze, że nie wylała np. kawy na klawiaturę do kompa.
  3. Szycha jak sadzę nie czyta tematów i mam nadzieje, że sie tym terminem nie zamierza przejmować... :eviltong: Ale puchy to by sie zdały, fakt....
  4. Bo ciocia ulv aparatu nie ma to i chwalic się nie chwali rudą... bo czym? że mi zeżarła kocie jedzenie? że ukradła psztet i nie oddała? że wlazła na biurko i myszkując za smakołykami zrzuciła kubek z kawą na buty i w to jeszcze nowiutki film na dvd...? :mad: ...aha, nie wiem, czy już pisałam- Ru bardzo ładnie prosi o spacerek. tylko, że jak jej sie nie wyprowadzi NATYCHMIAST- to staje jak najbliżej nogi "wyrodnej cioci", robi siku i pędem wieje pod łóżko....
  5. Met, czy doszło do Ciebie PW?? Bardzo Cie proszę napisz, ile Ci "wiszę" na dzień dzisiejszy za Kongę, za leczenie, żarło, hotel itd.. ;) I jak jej futro, poprawiło się?
  6. Może być 14 :lol:
  7. KrA lubi wszystkie psy, niezależnie od płci ;)
  8. Korenia nie kłam, najmniej to było 15 minut... a raz to ja na was czekałam :mad:
  9. Psu, który jest po przejściach, nieufny- nie narzucać się, po prostu być obok. Z miłym słowem, smakołykiem, chęcia spaceru. Nie odganiać nie odsyłac psa, kiedy wreszcie do nas podejdzie, nagrodzić chociaż krótką pieszczotą, pochwałą (nawet jak akurat czytamy dogo :eviltong:)... Pokazywać psu, że może nam zaufać, np. proste zabiegio pielęgnacyjne robimy nie trzymając psa, nic na siłę, niech ma mozliwośc odejścia, zabrania łapy. Cały czas jeśli mówimy, to zrównoważonym, uspokajającym tonem. Bez przymusu, szarpania, jeśli juz cos MUSIMY zrobić trochę na siłę to spokojnie, chociaż stanowczo. Nagrody smakołykowe zawsze pożądane :lol: A żeby nawiązać prawdziwą wieź z psem- zabawa i szkolenie. Ogólnie rzecz biorąc- współpraca :lol: Mogą to być i proste zabawy w chowanie smakołyków i szkolenie w szkole, ale tak, czy siak, kiedy robi sie coś WSPÓLNIE z psem, to właśnie nawiązuje się z nim więź... Oczywiście to dotyczy pozytywnego szkolenia, a nie zastraszania i szarpania kolcami ;) Ja bym jeszcze w przypadku psów zrównoważonych i spokojnych dorzuciła zabieranie psa w najróżniejsze miejsca, niech nam towarzyszy w nowych sytuacjach, podczas różnorakich czynności.
  10. [quote name='majqa']I po kiego grzyba ja ten wątek śledzę:evil_lol:...Niekłopotliwa, nie robi rabanu, załatwia potrzeby na zewnątrz, nie sieje zniszczenia i nie zjada kotów. Pies moich marzeń, tylko jak urobić TZ :shake:...4te zwierzę w łóżku, hm...[/quote] Majga hmm.... na to jest taki jeden sposób.... kiedys nawet zapobiegł wojnie ;) metoda [B]"kochanie,[/B] [B]boli mnie dziś głowa"[/B] - oczywiście ze zmartwienia o tego psa... :diabloti:
  11. Wet mówi, ze nawet gdyby to była zmaina rakowa 'wredna", to jest o tyle nieźle, że jest umiejscowiona neutralnie i da sie dalej działać chirurgicznie. Tzn- jeśli byłby to tfu!!! nowotwór złośliwy i odrósł, to można go bedzie wyciąć głębiej, bo ta zmiana jest na żuchwie, z przodu i z boku, koło kła, po zewnętrznej stronie.. I wtedy trzebaby sie obawiać tylko przerzutów... Na razie łobuz obudzony, ale przymulony leży sobie w moim łóżku i wzdycha na ciężki los;) a trzeba było słyszeć, jak narzekał, kiedy się wybudził :evil_lol:
  12. "Lepiej się mile rozczarowac niż niemile zdziwić", tak? No więc- Pałek sie wybudza, ładnie :lol: Oczywiście byłam przy operacji (no w życiu bym nie zniosła czekania), a dr Kamil wie, że mu nie padnę i jak trzeba to szczypce potrzymam ;) Nadziąślak był bardzo duży, ale nic nie wrosło w kość, reszta paszczy czysta. Teraz mnie czeka jeszcze jakiś tydzień nerwówki, zanim będą wyniki badań histopatologicznych... Jakby co, tfu, odpukać, to będziemy myślec nad dalszymi badaniami i leczeniem. Ja mam tym większego stracha, że jedną sunię- Zuzię straciłam na wyjątkowo złośliwego, nieoperacyjnego czerniaka podniebienia i gardła :shake: W ciągu kilku tygodni rozwinął się tak, że psica nie mogła ani przełykać, ani oddychać....
  13. KrAksa mnie gryzie, z wzajemnością :eviltong::evil_lol:
  14. [quote name='oktawia6']a jeszcze dodaj Pit Bulla R.Nose'a z ADBA:siara::evil_lol: czy nie ma kącika dla niego? DT chociaż? ja mam full: 5 psów w kawalerce-proszę w drogę i psa zabierac bo zamarźnie-z domów ludzie szybciej adoptują niż ze schroniska-z tymczasu łatwiej wydac P.S. czy maluszek ma allegro?[/quote] O Guciu mówisz? Toż to on jest mix asta z sharpkiem, a wiec rasowy bandog jak nic :diabloti:
  15. 4 schodki do klatki i potem tak śmiesznie, 4, zakręt, 11 podest, 1 i drzwi ;) A i w dodatku schody sa zupełnie nie-strome, wręcz plackate :evil_lol: Nie to co u mnie- 50 stromych schodów :mad:
  16. Atak na serio także u innych psów jest bardzo często cichy. Bo co innego "pokazówka", gdzie psy bawią się w gesty grożące, groźne ryki itp, taki teatr, a co innego, kiedy zwierz ma zamiar po prostu zrobic krzywdę. W pierwszym przypadku zazwyczaj chodzi o ustalenie kto tu rzadzi i kto zacz i najczęściej awantura (o ile do niej dojdzie) kończy się na przepychance i obślinieniu, co najwyżej na lekkich skaleczeniach. A atak "zabić" bądź "zranić naprawdę"to inna bajka, tu szkoda czasu i wysiłku na gesty grożące, skoro pies i tak nie oczekuje po przeciwniku poddania się. Przerobiłam to z Misią- atak na dworze (oczywiście powstrzymywany), na obcego psa, a więc taki na poważnie- był poprzedzony jedynie lekkim opuszczeniem łba i zmarszczeniem czoła. Zero szczerzenia zębów, warkotu itp. A z kolei ustalenie w stadku czegoś (ot wytłumaczenie KrA że miska z wodą jest dostępna dla wszystkich), to był raczej konkretny warkot z całym asortymentem (jeżenie, zeby na wierzchu), za to kompletnie bezkrwawy. A walka zabawowo-pozorowana to już w ogóle charakteryzuje się totalną teatralnością, przeciez widać jak psy się na wpół śmieją, na wpół udają dziko-groźne :evil_lol: A jakie strrrrrasznie grrrroźne warrrkoty są :evil_lol: Ja mam takie walki na codzień, jak Gucio i Kra szaleją z piłką albo sznurem; ciekawe co myślą sąsiedzi....:cool3:
  17. Hanah, napisz cos więcej o suczce, łatwiej ją będzie reklamować.. tzn, czy załatwia się na dworze czy prosi o spacer etc, jak się odnosi do innych zwierząt. Czy piszczy zostawiona...
  18. A ile Sikoreczka waży? Bo Brutek tak lekko z 14 kg ;) Na szczęscie ciocia mieszka na niskim pierwszym piętrze, dokładnie 4+4+11+1 schodów :evil_lol:
  19. Ja się pisze na "wszystkojednogdzie" bo z KrA poruszanie komunikacją miejska mamy w pełni opanowane :lol: Księżyc... hmmm... nieeee, odpada- tam nie ma patyczków :eviltong:
  20. Super :lol: Brutusowi znowu wróciły problemy skórne- chyba alergia... Poza tym czuje sie nieźle, jak teraz jest słońce za dnia, to rwie się na spacery, troche gorzej jest z wchodzeniem [po schodach, ale daje radę ;) Niestety ciocia ma spore zmartwienie. Jej ukochany kot, stary bandyta Maciek jest ciężko chory... :-( To bardzo wiekowy kot, zmaltertowany życiem, był kociskiem dzikim przez ponad 12 lat. A teraz jest kochanym pupilkiem. No i własnie, siadły mu nerki, ogólnie wygląda coraz gorzej, przyplątało się zapalenie przy zębie. Zębów się nie da zrobić, bo Macio nie przeżyje narkozy :shake: Jest leczony, ale poprawy nie widać. Boję się że dopadła go po prostu starość.... :-(
  21. To się nazywa pocieszenie :shake: :evil_lol: Kurde, nie zasnę dziś tak się martwię o Pałka :-(
  22. Nie sugeruję oddania ;) tylko chciałabym czuć się bezpieczna i nie tylko ja, ale moje i nie moje psy; a nadwrażliwa owszem jestem, bo kocham psy jako takie i żal mi, kiedy niewinne zwierzę cierpi nie ze swojej winy. Po prostu pozwolenie żeby ( nawet w samoobronie) pies zabił innego, słabszego uważam za... "przekroczenie granic obrony koniecznej". w końcu jak ktoś nam nawymyśla to nie znaczy że mamy prawo go zastrzelić, prawda? I jakoś wyczuwałam pewną pogardę w sposobie w jaki użyłaś słowa "kundel". P.S. żeby nie było- TTB uwielbiam, jak zresztą w ogóle duże mocne psy, o silnej psychice...
  23. To jeszcze ją naucz panowania nad psem, bo skoro dopuściła do zagryzienia, to znaczy że nie potrafi go opanować wystarczająco szybko. Niestety taka jest rzeczywistość że trzeba myśleć nie tylko za siebie i nasze psy. A najbardziej nie podoba mi się Twoja postawa "jakiś tam kundel". Czyli co- kundel, znaczy gorszy, tak? :mad:
×
×
  • Create New...