-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
[quote name='MARS']LALUNA, tak jak są przeciwnicy kopiowania ogonów, tak i sa przeciwnicy sterylizacji, również ze względów moralno-etycznych. Zreszta to i tak dyskusja o doopie Maryni bo [B]nikt nie wyłoży takich środków finansowych by wysterylizowac wszystkie burki na wsi.[/B] Po za tym jakoś nie wyobrażam sobie by rolnik kupił psa z rodowodem za kilkaset/kilka tysięcy złotych po to by go potem przy budzie uwiązac. Już prędzej bym widział czipowanie wszechpolskie.[/quote] A czemu? W wielu niemieckich landach tak własnie załatwiono sprawę. Po wiochach jeździł ambulans sterylizacyjny i ciachali wsio. A wiesz czemu? Bo tam potrafią liczyć i wolą zapłacić wetowi stawkę mniejszą niz potem wiele więcej wydac na bezdomne zwierzęta. Na polskie realia, to by było pewnie 80-120 zł/sterylke suki, może mniej, skoro hurtowo. Suki która może potencjalnie dać kupe potemstwa (potencjalnie bezdomnego). A za przyjęcie bezdomnego psa do schroniska np. Krzyczki dostaja 900 zł.... O tym, że to pozwoli uniknąć dodatkowego okrucieństwa wobec zwierząt też warto pamiętać, w końcu chyba wszscy wiemy, jak na wsiach pozbywa się nadprogramowych szczeniat? A i rolnik z reguły szybko sie przekonuje do sterylki, kiedy się zorientuje, o ile wygodniej jest mieć suczkę, co nie ma cieczek, amantów w obejściu itp. Martens, ja jestem zwolenniczką sterylizacji, m. in. własnie ze względów zdrowotnych, mam paskudne doświadczenia z ropomaciczem u suk. O guzach nie mówię. A co do "dyskryminacji" podatkowej właścicieli zwierząt niewysterylizowanych- dla mnie posiadanie psa powinno być luksusem. Tym większym, jesli świadomie ryzykujemy sprowadzenie na świat kolejnych, nadprogramowych zwierząt... Bo w tekst "ale ja NA PEWNO jej dopilnuję" to niestety srednio wierzę, suczka w cieczce potrafi robic rzeczy, które by się właścicielowi nie przyśniły w koszmarach ;)
-
Przede wszystkim wybilismy pchły. Poza tym Brutus dostaje do żarełka dodatki, np. tran z oliwą, a że ma łojotok, to jest tez kąpany w specjalnym szamponie, a w najgorszym momencie był dodatkowo pryskany preparatem na łojotok. A kiedys w przypadku innego psiaka (Matu), który wogóle nie poddawał sie leczeniu weterynaryjnemu, w rozpaczy zastosowałysmy urynoterapię- kilkakrotnie został posmarowany w chorych miejscach własnym moczem :oops: Pomogło niewiarygodnie szybko... wiem, że metoda iście średniowieczna, ale pies wyglądał i czuł sie strasznie, wet sugerował nawet uśpienie, a skoro pomogło...
-
Eurydyko, trzymamy kciuki, łapki i co tam mamy :p Wiesz, ja mam bardzo pozytywne doświadczenia z chemią- dzięki takiemu leczeniu moja Mi żyła 8 miesięcy z chłoniakiem, a zabiło ja coś innego - słabiutkie bernardyńskie serduszko... W dodatku naprawdę żyła dobrze, chemia jej nie szkodziła, tak, że mam nadzieję, że Twoje maleństwo też się będzie czuło doobrze :lol: A za nas kciuki trzymaj, żebyśmy [B]nie[/B] potrzebowali konsultacji dr Jagielskiegio.... P.S. Taaa... po furosemidzie sika się wręcz koncertowo :diabloti: wiecie jak to wyglada w wykonaniu bernardyna? Szczególnie jak nie zdąży na schodach...
-
6 -5 tyg. szczeniąt + 2 z Krzyczek .Wszystkie w nowych domkach .
ulvhedinn replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Przywalili mi za zadłużenie, w dodatku zrobione autentycznie niechcący z niedopatrzenia- nie zauważyłam, że mam rachunki ze zniżką, której już nie powinno być (po śmierci babci) i teraz muszę spłacić różnicę :shake: -
6 -5 tyg. szczeniąt + 2 z Krzyczek .Wszystkie w nowych domkach .
ulvhedinn replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Ano. Ciocia też radio puszcza Piesi, zeby się lepiej czuła :evil_lol: Moje na szczęscie obywają się bez tego, ale bywały i dni, że pralka była puszczana 3 razy tylko dla zwierząt, jak było 11 kociat, Bulinka, co lała pod siebie i krA ... Ja mam gorzej- licznik przedpłatowy, jak sie prąd skończy, to muszę lecieć i kupić... :shake: A jak jeszcze Bianka musiała mieć poduszkę elektryczną, to mi większość kasy szła na prąd :mad: -
6 -5 tyg. szczeniąt + 2 z Krzyczek .Wszystkie w nowych domkach .
ulvhedinn replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
To zalezy czy goowniarzeria żre gazety, czy nie-, jak nie ma skłonności, to mi sie bardzo dobrze sprawdzały jako podkładka pod co inne żeby wchłaniało- np na posłanko: gazety, a na to złożony polar, działa jak dry-bed, a tańsze i szybciutko schnie po upraniu ;) A do nauki sikania gazety nawet bardzo dobre, bo od razu wywalasz.... Oktawia, ty wiesz, ile przy takich malcach jest prania? Jak u nas było 12 kociejków, to pralka chodziła na okrągło... Dlatego trzeba trochę ograniczać ilość prań, coby się nie zajechać- no i prąd też kosztuje... -
6 -5 tyg. szczeniąt + 2 z Krzyczek .Wszystkie w nowych domkach .
ulvhedinn replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Można by dać pieluchę- moze wtedy załapia że wszystko sie robi na nią? Potem mozna by zlikwidować w ogóle zlikwidowac kuwetę... albo gazety... -
6 -5 tyg. szczeniąt + 2 z Krzyczek .Wszystkie w nowych domkach .
ulvhedinn replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Kuweta ogólnie nie jest złym pomysłem, bo ułatwia zycie i naukę czystości, tylko nie ze żwirkiem. Co ciekawe- na miau był wątek na temat jedzenia żwirku i okazało się, że wśród kotów jedzenie żwirku najczęściej oznacza problemy zdrowotne, przede wszystkim anemię i niedobory witaminowo-mineralne. co się sprawdziło u nas, bo żwirek podjadała Bianka, kota chora na wszystko i z anemią. -
Niestety przestrzeganie prawa w naszym kraju jest oglednie mówiąc.... niepopularne. i nie mam na mysli nawet jednostek, typu "przejscie na czerwonym swietle". Chodzi mi raczej o władze lokalne, czy wręcz organy powołane do pilnowanie tegoż prawa. Sprawe Ozzy'ego znacie? Krzyczki? Mordownia, w której giną psy, a powiatowy wet nie widzi nic złego? Olkusz? Chrcynne? Gminy, uchylajace się od podpisania umowy z jakimkolwiek schroniskiem "bo u nas nie ma bezdomnych psów"? Niestety. Prawda jest taka, że faktycznie jak piszą poprzednicy, obecne prawo łowieckie to błędne koło. Myśliwi zabijają wsiowe burki, chłopi biorą nowe. Rozwiązaniem byłaby zmiana prawa w zakresie ustawy o ochronie zwierząt. a dokładnie powszechny nakaz sterylizacji zwierzat nierasowych, znakowania psów (ale tu znowu jest podstawowy problem, czyli, żeby ktoś tego pilnował- niech straz miejska sprawdza chociazby chipy i wali mandaty). Kiedy pies przestanie być łatwo dostępnym przedmiotem, a stanie się trudno dostepnym luksusem, to zniknie i sprawa z wywalanymi do lasu niechcianymi zwierzętami i z latającymi luzem boorkami. Bo po pierwsze wtedy nie byłoby łatwo o następcę, po drugie łatwo mozna by ustalić właściciela szkodnika. I o to powinniśmy walczyć. Staramy sie walczyć. Tylko, że nikomu poza miłosnikami zwierzat nie zależy na zmianie prawa, bo zepchnięcie problemu na schroniska-mordownie, które przyjmą każdą ilośc zwierząt za najniższą stawke, na myśliwych, którzy wszak rozwiązują częśc problemu bezdomnych zwierzaków, lub udawanie że problemu nie ma- to znacznie wygodniejsza droga, prawda? A jesli chodzi o przepis pozwalający na strzelanie do "zdziczałych", psów i kotów, to uważam go za bezsensowny (nie rozwiązuje problemu) i obrzydliwy. P.S. "Dzięki" strzelaniu do zdziczałych kotów diabli biorą resztkę i tak osłabionych populacji żbika. Nie wierzę, że jakikolwiek myśliwy potrafi odróżnić kota domowego od niedorostka żbika.... No, ale jeden drapieżnik mniej )co że chroniony), to mniejsza konkurencja dla panów ze strzelbami.
-
6 -5 tyg. szczeniąt + 2 z Krzyczek .Wszystkie w nowych domkach .
ulvhedinn replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Bianka ja mam witaminy dla gówniarzy, od znajomego weta (wiedzą ile u nas się pląta nieszczęść, to dają ;)). Przyda się? Względnie mamy flawitol i gammolenR, nie wiem, czy się nada.... -
Ja się mogę zgłosić z KrAksą albo Rudą albo Pao :diabloti: Baaardzo jestem ciekawa co pani wymysli dla Kra (inteligentna demolka), albo dla Pałka (a najbardziej chciałabym zobaczyć jak go na plecki kładzie- pod warunkiem, że podpisze że robi to na własną odpwiedzialność :diabloti:)... Oooo.... i niech mi pomoże oduczyc KrA ganiania kotów...
-
Żeby było "śmieszniej", to kiedyś zabierali do Legnicy- absurd, raz, że to była wyjątkowej klasy mordownia (teraz tez dobrze nie jestm ale już AŻ tak masowo nie usypiają), dwa, kto ze Żmigrodu będzie szukał zaginionego psa w Legnicy? :shake: Własnego przytuliska gmina nie ma a od podpisania umowy miga się jak może...