-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
ulvhedinn replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Władczyni, i jej krwiożercze psy jeszcze żyją? :cool3::diabloti: -
No to tylko pomyśl, kiedy możesz.. Kra do przejeżdżania bardzo chętna :cool3:
-
My byli wczoraj w lesie kilka godzin, zimno nam niestraszne :cool3:
-
Myślę, że około 450-500 zł. I warto, bo naprawde wózek fajny, a p. Piotr daje gwarancję. No i jeszcze jedna zaleta- w tych wózkach, jeśli jakiś element nie daj Boże pęknie (co może się zdażyć przy bardzo żywiołowym psie), to sie go wymienia i już. Ja mam też inny model wózka i tam peknięcie wymaga spawania...
-
No to czas na Puńka: A ja mam sznurek!!!! Dawaj sznurek!!!! Wiszę i nie puszczę!!!!! A nie mówiłem??? Puniasty po zabawie Niestety fotka nie oddaje natury wiszenia puńkowego, bo on nie dość, że wisi i trzyma jak pirania, to jeszcze potrafi wisząć w powietrzu szarpać sznurek- wygląda to absolutnie przekomicznie ;)
-
Jaka Sunia jest piękna.... :loveu:
-
Jeszcze raz proszę, nie róbcie przepychanki. 5 lat to wstępna ocena schroniskowego weta, ja osobiście uznałam, że to górna granica mozliwego wieku. Po drugie- pisałam już chyba ze trzy razy, że stan oczu i wątroby Kiki poprawia się i jest szansa na normalne życie. Życie które ma przed soba, a wy piszecie o 5- letnim zwierzaku, jakby stał nad grobem. Toż to maleństwo, nie bernardyn!!!! Ona może żyć nawet naście lat. Co do dziecka. Ja akurat nie jestem przeciwniczką posiadania psów przez dzieci, jeśli tylko dziecko jest rozsądne, a pies dzieci lubi. Może dlatego, że jak już pisałam, swoją sunię dostała w wieku lat niespełna siedmiu, Koralia mnie wychowała na psiarza, przeżyłam z nią całe dzieciństwo i nastolatkowość, kiedy odeszła, byłam już dorosła. Miała wtedy 23 lata... Boże jak ja za nią tęsknię do dziś... Kiki, jesli trafi do "pana od koni", nie będzie mieszkała w poblizu stajni, no co Wy- wyobrażacie sobie, że takie maleństwo będzie luzem puszczane w okolice kopyt? A może w budzie, jak myslicie? ;)
-
Kiki maluśka zostanie na kilka dni u Ewy, bo zaziębiła się podczas podróży, mimo ogrzewanego samochodu :shake: Bardzo Was prosze o nie robienie z tego wątku kolejnego bagna pomówień, podejrzeń i awantur. Ja zaufałam Ewie i Alpinie, uważam, że zajmą się Kiki naprawdę dobrze; a jeśli zdecydują, że drugi dostępny dom będzie dla małej lepszy, to myślę, że wiedzą dlaczego... Na pewno Kiki nie trafi Bardzo łatwo jest kogoś napaść, nakręcić spiralę nieufności- a bardzo trudno sie wytłumaczyć, że nie jest się wielbłądem.
-
Taaa.... wpadła ciocia ulv, objadła Biankę, wymęczyła stado, powycierała podłogę i zwiała :eviltong: "Zdechł" sobie pies i podśmierduje pod szafą... ;) Potwór!!!!! Straszny ze mnie groźny potwór!!!!!! A to juz naprawdę groźny pies. Właśnie domaga sie zabawki... Biedny, zagłodzony pies. Ogólnie towarzystwo wybitnie zabawowe, dobcio męczył Biankę o kółko, Puniek pół wieczoru szalał ze sznurem, a "zjadliwy" Kobiś intensywnie domagał się rzucania piszczka. I jakoś wyszłam ze wszystkimi palcami..... Za to Frytka cały czas przespała. Jutro wrzucę ciąg dalszy sesji- Puńka świniorki i białego szczylka.
-
Nie strasz :eviltong: Kochane ciocie..... zrobiłam wstępne rozliczenia i wyszło mi, że wszystkie psiaki mają okropne dziury w skarpetach... :-( a zadłużenie za ratowane kocięta u weta sięgnęło kilkuset złotych.... :-( Na dokładkę mam okropne kłopoty z kompem, więc jakbym zniknęła, to sie prosze nie dziwić. Z pozytywów- dziś byli goście z Uciechowa, wpadli, wymiziali stado, przywieźli sporo spyży dla towarzystwa (więc głód stadu na razie nie grozi ;)). Dziękuję kochani :multi: P.S. Do tego mam na DT kociczkę, śliczną, łaciatą, niestarą, kochaną i miziastą jak rzadko. Niestety- panienka ma niedowład łapek, zatacza ją. nie czuje ogonka i co najgorsze- nie trzyma si, ani koopki :-( Potrzebne jest diagnozowanie i leczenie. A na to- kasa....
-
Ano Piesiasta spędziła u mnie ostatnie dwa tygodnie, bo jej Pani jest w szpitalu... jest baaardzo grzeczna i wzbudza ogólny entuzjazm gości ;) I nawet usłyszałysmy na dworze juz trzy razy "o jaka śliczna psina"... :eviltong: A w takich nieprzystojnych konfiguracjach śpię sobie z Pałkiem (bez obawy, miłośc Pałka i Piesi, acz gorąca i trwała, jest całkowicie platoniczna :lol:) [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/4171/agf00014fp6.jpg[/IMG]
-
6 -5 tyg. szczeniąt + 2 z Krzyczek .Wszystkie w nowych domkach .
ulvhedinn replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Bianka mam dla ciebie 5 książeczek... tylko ze mieszkasz na końcu swiata, to i dojechać trudno :shake: Może dziś? Tylko jak bym wpadła z kotem w transporterku, to można? Bo o 17.00 będę z kicią u lSzczypki na Mickiewicza. -
Kra poczatkowo nie trzymała wogóle, tzna cały czas kropelkowała i miała niezwarty odbyt. Po trzech miesiącach zaczęło być na tyle dobrze, że trzymała, ale wystarczył szybszy ruch i... Teraz trzyma, ale- trzeba ją na czas odsikać i odkupkać, bo będzie wpadka. Jak sie podziębi- posikuje. Jak ma biegunkę, to kupka... Czasem zdaża jej się zrobić, ze szczęścia, bo ktos przyszedł. Z tym, że w ciągu ostatniego pół roku (czyli dobrze ponad rok od wypadku) pojawiła się u niej orientacja, kiedy jej się chce- i leci wtedy do łazienki... Myślę, ze warto by zorganizowac Kostusiowi kampanię "oskarkową"- tym bardziej, że jest w zdecydowanie lepszym stanie, zarówno, jesli idzie o sprawnośc, jaki i stan ogólny- Oskar ma dodatkowe problemy z ciężkimi, zaniedbanymi na początku odlezynami (a to i dodatkowa robota i ... zapaszek..)..