-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
ulvhedinn replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobra, to sie umówimy na "wieczorek zapoznawczy", może zaskoczy na mojego ;) -
My (to znaczy KrAksa i ja) się przymierzamy nieśmiało ;) Czy do Pawełek (Pawełków?) to nie wiem, bo równocześnie mamy szkolenie....
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
ulvhedinn replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Asia, była podobno u ciebie jedna kobita oglądać któregoś psiaka do adopcji, ale podobno "nie przypadli sobie do serca". Babeczce umarł jakis czas temu jamnik. Powiedz mi, jak wrażenia na jej temat? -
Cholera. Nie jest dobrze. Co prawda nie ma biegunki ani wymiotów, ale przyplątało się przeziębienie (w najlepszym razie), mały paskudnie kaszle, słychać że zajęte są też oskrzela i oby to nie były początki zapalenia płuc. Wszystkie maluchy miały katar, Pirek i Reksi zielony i ohydny, teraz pogarsza się też Barusiowi... padło przypuszczenie, czy to aby nie nosówka do kompletu....
-
Szczeniorki mix collie, wszystkie w swoich DOMKACH!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Powiedziałam, dobrze powiem jeszcze raz. Zadzwoniła też druga pani, zdecydowanie sensowniejsza, chyba sie umówimy na przyszły tydzień na spotkanie. Chciałby poznać Seana i zobaczymy czy na siebie "zaskoczą". -
Kompletnie powariowałyście, 9 rano.......
-
Szczeniorki mix collie, wszystkie w swoich DOMKACH!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Nie. Cały czas dzwoni ta babka, której już mówiłam, że dla mnie nie spełnia wymogów adopcji. Przestałam faktycznie odbierać, bo mi sie tłumaczyc nie chce.... -
A czemu nie kuweta? Małe pieski często chętnie kuwetkują...... P.S. Mucha kojarzy mi się, hmm..... powiedzmy nienajlepiej. Była u nas taka rezydentka, też pinczerka, ulubienica dyrektorki. Mała, ślepa, stara i z guzami. I wszystkich gryzła. Jedyny pies, któremu zdarzało sie chodzic w kagańcu i na temat którego padały okrzyki "nie dotykać, gryzie!!!!" :diabloti:
-
Jak się doładuję to odpiszę. Przez chorobe malców leże i kwicżę finansowo. Na spacer bardzo chętnie pójdziemy, ale na wszelki wypadek, tylko jesli inne psy są szczepione. Niby maluch jest osobno, niby jest odkażane, ale nie chciałabym narazić nikogo...
-
Juz nie łysa Balbinka we wspaniałym domu u Amici!!!
ulvhedinn replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Aśka, zadusić? Fakt, na nużycę nie wyglada, ona zaczyna sie od pyszczka... Mała potrzebuje tymczasu i wtedy można kombinowac, co też tam jest, tym bardziej, że choroby skówry lubią się powikłać np. grzybem... Za wiele w tej chwili nie pomogę, wziąć nieszczepionego psiak nie mogę- mam szczeniaka z parwo, a finansowo leżę.... :( -
Horpyna :diabloti: Ona jest NORMALNYM pinczerkiem. Moja Piki dokładnie instruuje otoczenie, że: -trzeba ją wstawić na kanapę, -trzeba ją zestawić z kanapy, -trzeba ją wziąć do łóżka, -kołderka, psu jest zimno, -odkryć kołderkę, psu jest gorąco, -pies musi na rączki, -.... W łózku mam miske z wodą, a na łózko jest zrobione wejście wyłozone baranicą, bo wczesniej byłam regularnie budzona w nocy, kiedy księżniczka zapragnęła się napić ;)
-
Koper, moje nie dość, że przyniosły parwo, to jeszcze zasmarkane.... trzymajcie kciuki za ostatniego, który walczy- Barry'ego... Bros. Jak masz szczepionego, to mogę Ci pozyczyć każdy rozmiar (niby maluchy, teraz maluch- izolowane, ale lepiej nie ryzykować, mogę go jeszcze przed pożyczeniem odkazić)
-
Koper, w zeszłą środę wzięłam trzy szczeniaki. W sobotę zachorowały, dzisiaj dwa nie żyją. Parwo potwierdzone testem.
-
Kasy. Każda wizyta kosztuje jak diabli.... Karmę na razie mam dzięki Krakvetowi (tylko niech ten maluch zacznie jeść suche, bo mokre idzie jak woda...). Cholera, jestem załamana..... Byłam niemal pewna, że przynajmniej Reksio przezyje- już nie wymiotował, i nie lało sie tak z niego..... Maluszki odeszły spokojnie, zasnęły.... za to Baruś.... nigdy nie widziałam, żeby szczeniak, czy kociak tak świadomie przeżywał śmierć rodzeństwa :(
-
Jesli nie można sie dodzwonić, to znaczy że akurat rozmawiam i dlatego włącza sie poczta. Trzeba zadzwonić jeszcze raz. Mam nadzieję że to nie ta pani co dzwoniła kilka dni temu i "chce psa na wieś, bo poprzednie dwa CHYBA zabiło auto"? Bo od tej miałam znów nieodebrane (byłam u weta) i nawet nie oddzwoniłam, no chyba jasne czemu. Poza tym- tak jak pisała Bianka test zrobiony na początku potwierdził parwo. Dwa maluszki są w złym stanie, czarny (Piruś) ma kryzys..... Bardzo słaby i chudziutki jest też biały łaciatek (Reksio). Podpalany (dostał imię Barry) jest w miare silny, je, robi normalne kupy i chce się bawić. Wszystkie mają wenflony (większe od łapek) i są intensywnie leczone, dostają kroplówki, witaminy, antybiotyk, stagloban..... koszta, cóż- poniedziałek 139 zł wtorek 122 zł dziś 122 zł. Około 200 zł wydała na maluszki DOrotka i jej TŻ. Razem- 583 zł. A jutro kolejna wizyta, oby w komplecie. Jedzenie- convalescence i intestinal jeszcze mam.... dwa maluszki nie chcą jeść, znajdując zadziwiające siły do protestów.....
-
Szczeniorki mix collie, wszystkie w swoich DOMKACH!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Nic strasznie strasznego, po prostu ukradła paczkę karmy...... tylko w wykonaniu kry efekty wygladają bardziej dramatycznie (za to nigdy jej dłużej nic nie jest).