Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Dobra, to sie umówimy na "wieczorek zapoznawczy", może zaskoczy na mojego ;)
  2. My (to znaczy KrAksa i ja) się przymierzamy nieśmiało ;) Czy do Pawełek (Pawełków?) to nie wiem, bo równocześnie mamy szkolenie....
  3. Asia, była podobno u ciebie jedna kobita oglądać któregoś psiaka do adopcji, ale podobno "nie przypadli sobie do serca". Babeczce umarł jakis czas temu jamnik. Powiedz mi, jak wrażenia na jej temat?
  4. Barry czuje się bez większych zmian.... biedulek maleńki, strasznie popłakuje, kiedy muszę go zostawić samego :( ale nie chce go wypuszczać na mieszkanie, żeby jak najmniej je zwirusowywać.... Finansowo leżymy.
  5. Cholera. Nie jest dobrze. Co prawda nie ma biegunki ani wymiotów, ale przyplątało się przeziębienie (w najlepszym razie), mały paskudnie kaszle, słychać że zajęte są też oskrzela i oby to nie były początki zapalenia płuc. Wszystkie maluchy miały katar, Pirek i Reksi zielony i ohydny, teraz pogarsza się też Barusiowi... padło przypuszczenie, czy to aby nie nosówka do kompletu....
  6. Powiedziałam, dobrze powiem jeszcze raz. Zadzwoniła też druga pani, zdecydowanie sensowniejsza, chyba sie umówimy na przyszły tydzień na spotkanie. Chciałby poznać Seana i zobaczymy czy na siebie "zaskoczą".
  7. Kompletnie powariowałyście, 9 rano.......
  8. Nie. Cały czas dzwoni ta babka, której już mówiłam, że dla mnie nie spełnia wymogów adopcji. Przestałam faktycznie odbierać, bo mi sie tłumaczyc nie chce....
  9. [quote name='BIANKA1']No ..............chyba jeszcze czymś się różnią :cool3::evil_lol:[/QUOTE] Taa.... tylko trzeba się dobrze przyjrzeć ;) Bo za duże to ich "atrybuty" na razie nie są...
  10. Nie najgorzej, chociaż wolałabym, żeby miał większy apetyt....
  11. Wczoraj w lecznicy spotkałam doktora, który operował małą. Byłam z chorym na parwo Barrym i okazało się że wygląda jak brat-bliźniak malutkiej, doktor w pierwszej chwili się pomylił, ale zaraz zobaczył różnicę- Barry ma ogon.
  12. A czemu nie kuweta? Małe pieski często chętnie kuwetkują...... P.S. Mucha kojarzy mi się, hmm..... powiedzmy nienajlepiej. Była u nas taka rezydentka, też pinczerka, ulubienica dyrektorki. Mała, ślepa, stara i z guzami. I wszystkich gryzła. Jedyny pies, któremu zdarzało sie chodzic w kagańcu i na temat którego padały okrzyki "nie dotykać, gryzie!!!!" :diabloti:
  13. Jak się doładuję to odpiszę. Przez chorobe malców leże i kwicżę finansowo. Na spacer bardzo chętnie pójdziemy, ale na wszelki wypadek, tylko jesli inne psy są szczepione. Niby maluch jest osobno, niby jest odkażane, ale nie chciałabym narazić nikogo...
  14. Aśka, zadusić? Fakt, na nużycę nie wyglada, ona zaczyna sie od pyszczka... Mała potrzebuje tymczasu i wtedy można kombinowac, co też tam jest, tym bardziej, że choroby skówry lubią się powikłać np. grzybem... Za wiele w tej chwili nie pomogę, wziąć nieszczepionego psiak nie mogę- mam szczeniaka z parwo, a finansowo leżę.... :(
  15. Wyrzućcie dywan.... większość mikro-mikro-piesków zalicza "wpadki". cóż, uroki posiadani amalutkiego pęcherzyka ;)
  16. Barry jak na razie trzyma się dzielnie- ma w miarę normalne kupki i apetyt. Psychicznie- widac, ze jest rozbity i osamotniony, marudzi, wrzaskiem domaga się mojej obecności i jedzenia... po wizycie u weta obraził się na całego. Dzisiejsza wizyta- 80 zł, wprowadziliśmy Zylexis....
  17. Horpyna :diabloti: Ona jest NORMALNYM pinczerkiem. Moja Piki dokładnie instruuje otoczenie, że: -trzeba ją wstawić na kanapę, -trzeba ją zestawić z kanapy, -trzeba ją wziąć do łóżka, -kołderka, psu jest zimno, -odkryć kołderkę, psu jest gorąco, -pies musi na rączki, -.... W łózku mam miske z wodą, a na łózko jest zrobione wejście wyłozone baranicą, bo wczesniej byłam regularnie budzona w nocy, kiedy księżniczka zapragnęła się napić ;)
  18. Koper, moje nie dość, że przyniosły parwo, to jeszcze zasmarkane.... trzymajcie kciuki za ostatniego, który walczy- Barry'ego... Bros. Jak masz szczepionego, to mogę Ci pozyczyć każdy rozmiar (niby maluchy, teraz maluch- izolowane, ale lepiej nie ryzykować, mogę go jeszcze przed pożyczeniem odkazić)
  19. Koper, w zeszłą środę wzięłam trzy szczeniaki. W sobotę zachorowały, dzisiaj dwa nie żyją. Parwo potwierdzone testem.
  20. Kasy. Każda wizyta kosztuje jak diabli.... Karmę na razie mam dzięki Krakvetowi (tylko niech ten maluch zacznie jeść suche, bo mokre idzie jak woda...). Cholera, jestem załamana..... Byłam niemal pewna, że przynajmniej Reksio przezyje- już nie wymiotował, i nie lało sie tak z niego..... Maluszki odeszły spokojnie, zasnęły.... za to Baruś.... nigdy nie widziałam, żeby szczeniak, czy kociak tak świadomie przeżywał śmierć rodzeństwa :(
  21. Jesli nie można sie dodzwonić, to znaczy że akurat rozmawiam i dlatego włącza sie poczta. Trzeba zadzwonić jeszcze raz. Mam nadzieję że to nie ta pani co dzwoniła kilka dni temu i "chce psa na wieś, bo poprzednie dwa CHYBA zabiło auto"? Bo od tej miałam znów nieodebrane (byłam u weta) i nawet nie oddzwoniłam, no chyba jasne czemu. Poza tym- tak jak pisała Bianka test zrobiony na początku potwierdził parwo. Dwa maluszki są w złym stanie, czarny (Piruś) ma kryzys..... Bardzo słaby i chudziutki jest też biały łaciatek (Reksio). Podpalany (dostał imię Barry) jest w miare silny, je, robi normalne kupy i chce się bawić. Wszystkie mają wenflony (większe od łapek) i są intensywnie leczone, dostają kroplówki, witaminy, antybiotyk, stagloban..... koszta, cóż- poniedziałek 139 zł wtorek 122 zł dziś 122 zł. Około 200 zł wydała na maluszki DOrotka i jej TŻ. Razem- 583 zł. A jutro kolejna wizyta, oby w komplecie. Jedzenie- convalescence i intestinal jeszcze mam.... dwa maluszki nie chcą jeść, znajdując zadziwiające siły do protestów.....
  22. Mamy problem. Maluszki dostały biegunki, najgorzej czarnuszek..... leje się z niego, Dorota z TŻ byli już dwa razy u weta :( trzymajcie kciuki, żeby to było tylko coś przejściowego, a nie jakieś paskudne choróbsko....
  23. Nic strasznie strasznego, po prostu ukradła paczkę karmy...... tylko w wykonaniu kry efekty wygladają bardziej dramatycznie (za to nigdy jej dłużej nic nie jest).
×
×
  • Create New...