Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. ...........nie kusić!!!!!!!!!!!!!, ona jest no... taka [I]ładna inaczej[/I], że wg mojego gustu stanowi psa idealnego :) Pasowałaby nam do Piesiulki- Łyseczki. Aha, ja u naszej łysolki stosuję Dermosan, bo i natłuszcza i chroni od zbyt mocnego słońca, myślę że i tej małej by sie przydało?
  2. No z tymi "dwomakilami" to leciutka przesada, ale fakt, ona waży może ze 3-4. Więcej nie. O dziwo mimo koszmarnego zagłodzenia jest psieskiem dość zywiutkim, energicznie biega po schodach, jest bardzo kontaktowa i proludzka. Niestety zagłodzenie i wątroba to nie wszystko, mała ma fatalny stan zapalny pyszczka i uszkodzoną przednią łapkę. Uwielbia kanapę, a za to nie lubi być sama, przeciwko czemu głośno protestuje.... ...no juz zgadłyście? Tak jamnisia jest u mnie. W związku z tym strasznie prosze o wsparcie- bedzie potrzebne na specjalistyczną karmę i leki!!!!!!!!!!!!! DT ma bezpłatny, nie potrzeba kasy na hotelik, ale pieniądze sa potrzebne żeby ratowac jej życie i zdrowie........
  3. Bogowie, zakochałam się................. :)
  4. [INDENT]Sisi po sterylce [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Kosztowało to 100 zł, domek pokrył [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Sisi czuje się znakomicie, tylko jest leciutko obrażona za obszycie jej w koszulkę i za kołnierz.... Czyli- w przyszłym tygodniu dziewczyna wedruje do swojego własnego domu. A ja mam nieśmiałą prośbe- może któraś z cioć mogłaby sie dorzucić chociaż parę złotych do tych 60, które wyszły za badania? niestety zwierzaków tłum, wydatków też, i zaczyna sie robić niefajnie [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] [/INDENT]
  5. Cholera, niedobrze.... Dla maluszków idealny byłby RC babydog/junior, ale to drogie jest.... możesz tez kupic np. brit puppy, albo Purine Pro plan Puppy. No i wydaje mi się że bardzo by było dobrze ostrożnie odrobaczyc maluchy, na bank, jesli sunia ni ebyła odrobaczana, to mają "życie wewnetrzne"....
  6. Oj, jest. Dodam jeszcze, że u mnie strasznie przydałyby się wszelkie rzeczy kocie- karma, dla kotów w każdym wieku, żwirek itp.... Natomiast nie zapominajcie, że w schronie przyda sie każda ilość zwykłych gazet (nie kolorowych), np wyborczej- dla kotów.
  7. Tak ;) podaj mi na PW nr konta bo zapodziałam...
  8. Pozwoliłam sobie wrzucić na szwajcary.....
  9. Pewnie że kochana :) Fakt, na fotkach wyszła jasna, w realu jest czarna, a ja NIE jestem blondynką ;) Postaram się jutro (dziś) wstawić jakies fotki reszty bandy, chociaz w sobote wyjeżdża Pepinek, na całe szczęście, bo szykuje sie nowy tymczas (a może i tymczasy). A jutro Sisi ma sterylkę.
  10. Kto śpi ten śpi. Niestety, póki Bianka siedziała we Wrocku, to jeszcze dało sie czasem zorganizować pomoc "fizyczną" ale tak jak pisała- teraz jest daleko, wyjazd do Niej to cała wyprawa, w dodatku wymagająca auta, bo oczywiscie żaden PKS tam nie dojeżdża.... Trzeba by liczyc najmarniej 6 godzin.
  11. Niestety u paralitków pęcherz to problem nr 1. Szczególnie jeśli nie sa absolutnie regularnie odsikiwane, albo odsikiwanie wymaga przyłożenia sporej siły... Może poza antybiotykami warto wprowadzić dodatkowo coś na bazie wyciągu z żurawiny? Żuravit, Urinal itp?
  12. Wpisz co masz, na pewno się przyda np. w domkach tymczasowych dla zdechlaczków (chociazby u Kikou)....
  13. Do wanny to sika Conan. Kra twardo udaje niewiniątko, nieważne, że ukradła mój serek, nieważne, ze obsikała cały przedpokój i swoje posłanko i musiałm je w nocy prać. Niewazne, ze zanim uprałam posłanko i dałam jej coś do leżenia, ściągnęła sobie z łóżka moją kołdrę, żeby się na niej uwalić- ciapiąc ją krwią. A jak na nią ryknę, to robi nabzdyczoną minę "na chorego krzyczysz?" :stop: Niestety rana wygląda fatalnie, razem z wetem zastanawialiśmy się wczoraj, co zrobić, żeby ograniczyć aktywność Kry- tak, żeby nie pogarszała sprawy ani ganiając z dzurą jak głupia, ani- co gorsza- próbując ją lizać. Niestety poprzednim razem po operacji wszelkie środki uspokajające okazały sie nieskuteczne, a fizyczna pacyfikacja Kry niemożliwa.... :mdleje:
  14. Do Kubcia w sobote jadą rzeczy z Wrocka (pieluszki, plastry żelowe), wysyłam sweterek też, ale nie mam pewności, czy będzie pasował, to sie okaże.
  15. Bianka, u mne czeka ponad pół puszki mixolu od Hitoshi.
  16. Choleraaaa!!!!!!!!!!!! Odkryłam, że Kra oderwała klapę od sedesu i "siedzenie" i wrzuciła do wanny pełnej wody.... Przyczepić się nie da.
  17. Równie optymistyczne jest to, ze jednak szczenięta są o niebo "twardsze" od kociąt. Kociakom starczy byle co, żeby umrzeć, szczeniaki łatwiej wyciągnąć nawet z ciężkiego stanu. Bianka pochwal sie tez tutaj, jak wystraszyłaś śmiertelnie waszego wiejskiego weta :)
  18. Kra pokazał dzisiaj co potrafi... Najpierw mimo kołnierza, po cichutku postanowiła sobie zdjąć resztę szwów, co niestety odkryłam rano, a co skończyło się dokładnym upapraniem krwia wszystkiego- siebie, posłania, koców, podłogi, szafy.... i zamiast jechać z Lalą do weta opatrywałam Krę i czyściłam pokój. A teraz po powrocie do domu zobaczyłam, że Kra co prawda nie dała rady zdjąć ciasno zapietego kołnierz, ale mimo niego- dobrała sie do puszek z żarciem. Dwie puszki wygladaja jak po starciu z czołgiem, a to takie wielkie solidne puchy, nie jakieś tam puszeczki kocie. Kolejny koc wylądował w praniu. Wrrrrrr.......
  19. [quote name='3 x']no, jedna chętna ;) ale zdjęcia wstawię dopiero wieczorkiem w pracy ich nie mam z tego co pamiętam z opisu którym się tez oczywiście podzielę Igor dązy do doskonałego :) kształtu, czyli kuli :evil_lol:[/QUOTE] I z tego co widać, to całkiem skutecznie dąży..... ;)
  20. Pownnam być, tak spokojnie do 16.40. Malgos nie denerwuj się, wózeczek dotrze ;) (no w kazdym razie powinien)- zaraz Ci wysle maila. A co do choroby, to niestety obawiam się że jest nieuleczalna i tyle :) moi sąsiedzi patrzą ostatnio z lekką zgrozą, że noszę Kraksę na rękach, no bo jak to tak? A spacery z czterema kurdupelkami na raz wogóle wywołują popłoch i- mniej lub bardzej dyskretnie- rysowane na czole kółka. Dla wyjasnienia- w tej chwili mam cztery psidła- Piku, Lalkę, pekinkę Sisi i małego smisznego psiaka Pepinka, którego awaryjnie przejęłam od Xmartix, która nie mogła sie nim dłużej zajmować.... Kraksa ogólnie czuje się dobrze, niestety rana wygląda absolutnie makabrycznie, jest ogromna i krwawa. Jednoczesnie pozytywne jest to, ze nie ma już tego "dołka", który tworzył sie uparcie nad zmartwiała koscia, co wróży szansę wyleczenia. Kra jest wybitnie nabzdyczona, bo cały czas spędza w ogromnym kołnierzu, a jak wychodzę, to na dokładkę w kagańcu fizjologicznym, bo próba zostawienia jej przynajmniej do spania bez zabezpieczeń natychmiast skończyła sie zeżarciem opatrunku. Oczywiście póki na nią patrzę to udaje aniołka i ideał. W ramach zemsty wygryzła mi dziurę w kieszeni ulubionych bojówek, wyżerając zapomniane po spacerze smaki.
  21. Bros, czy w ogłoszeniach mozna by podawać numer do Ciebie jako drugi? Zawsze lepiej, jesli jest więcej niż jeden kontakt, a Ty znasz Ksenię.... Aga co ty na to?
  22. No i trzeba zapewnić babe ze na bank jej pomożmy w wyszukaniu domów dla malców, tak, zeby była pewna ze nie zostanie ze stadem niepotrzebnych psów.
×
×
  • Create New...