Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Nie zdążytłam napisać, bo zniknęłyście mi z forum, ale w razie kolejnego pobytu we Wro zapraszam na kawę (tą mam ZAWSZE ;) )! Jutro będę w lecznicy ze swoimi tymczasowymi pociechami- Słowikiem i Arystotelesem, moze mi sie uda zobaczyć Tinkę :)
  2. Tweety, gdyby dziewczyny potrzebowały czegos we Wro, pilotażu czy coś, to daj im mój nr ;)
  3. A ja na pampersiki..... ?
  4. A ja bym mogła ją odwiedzać, bo mam rzut beretem ;)
  5. Borysus, w której części Wro mieszkasz?
  6. No ja z Grzegorzem miałam kontakt telefoniczny i bardzo mi sie podobało jak mówi o suni, ile moze powiedzieć na jej temat i czuło sie, że jst przejety jej losem :)
  7. To go pozdrów od beni teraz Heli ;)
  8. Aescin chyba nie ma znanych interakcji, jest bez recepty. Piku dostawała 2 x dzień po jednej tabletce, a chyba gabaryty podobne. P.S. Grzegorz ze schronu w Krotoszynie?
  9. Możliwe. No i gdyby miała niezarośnięte ciemiączko, przy niezbyt wielkiej zmianie, to mogłaby sobie z tym żyć, ale wcale nieduży uraz mógłby się okazać fatalny w skutkach. Tak, czy siak, potrzebna porządna diagnostyka. aha, ja bym niezaleznie od przyczyny wprowadziła aescin (wyciąg z kasztanowca), jesli tam jest jakis obrzęk pourazowy, to pomoże, a zaszkodzic nie zaszkodzi.
  10. Niekoniecznie za dużo, Poker, to równie dobrze moze być wada wrodzona. Suczka to mikrus, z fotek wynika że ma głowę typu "jabłko", jak cziłka- one miewaja wrodzone niezarośnięte ciemiączko. Jeśli chodzi o badania obrazowe typu RTG, to faktycznie Atamaniuk, u Wrzoska też warto skonsultować- to świetny neurolog. RM ma Niedzielski i ... no cóż, jesli operacja "być albo nie być", to ja bym uderzała do niego. Nie ma co udawać, doktor często idzie na duże ryzyko, ale też często podejmuje się "naprawy" psów przy których inni rozkładaja ręce- i często mu się udaje. Uratował mi Pikulca ;) Jesli chodzi o chirurgów w trudnych sprawach, to ja jeszcze ufam dr Rajczakowskiemu i dr Szczypce. Nie bardzo moge zaoferować tymczas, chyba, że krótkoterminowy (i nie następny tydzień, bo wtedy pracuję). Mogę pomóc z wetami, w tym tygodniu i za-nastepnym podjechać z małą, ew pokombonować z konsultacjami, jak bedą juz jakieś wyniki badań.
  11. http://www.salon24.pl/news/70254,niemcy-26-zwierzat-zginelo-w-pozarze-zoo-w-karlsruhe [']
  12. http://www.matopat24.pl/pieluchomajtki_super_seni_extra_small_-_10_sztuk.html,325_298,1111,1
  13. Najlepiej chyba sie sprawdzają SENI XS (zerówki) ;) DZIĘKI!!!!!!
  14. Zabrzmiało to niestety tak, jakby DOTYCZYŁO Kikou i myslę, że sporo osób mogło to własnie tak odebrać. Tym bardziej patrząc na nastepny post z wydźwiękiem "ciekawe czy Kikou maczała palce w złamaniu łapki żuka"- post zgłoszony do moda. No niestety ale wystarczy kilka takich insynuacji i za chwile sie "okaże", że Kikou ma wogóle ubojnię psów..... I o ile nie mam zamiaru nikogo prowokować, to do nagonki nie zamierzam dopuścić. I nie, nie "czepiam się wszystkiego", tylko zwracam uwagę na niejakie absurdy i potencjalnie szkodliwe działania. Nie personalnie zresztą, bo wiem, że np przepis był wstawiany w dobrej wierze, ale głupio by było zaopiekować psa na amen. No fakt, furosemidu się czepiam, bo gdyby mi któryś wet cos takiego zalecił, to podchodziłabym od tej pory z ogromną ostrożnością do leczenia u niego.
  15. [quote name='andegawenka']Ktoś wspomniał żeby kikou założyła jeden wspólny watek dla wszystkich podopiecznych, ależ jest.....nikt się nie zorientował w pędzie wyciagania psów ze schronu,że praktycznie tam też nie ma żadnej informacji...no ale może jest więcej na watkach poszczególnych podopiecznych:shake: jeśli tak jest, to przepraszam... http://www.dogomania.pl/threads/175373-Psi-domek-spokojnej-staro%C5%9Bci.../page2:shake: szukałam jakiejś instrukcji jak przeprowadzić rozmowę przed adopcją, na co zwrócić uwagę i natknęłam się przypadkowo... Matko jedyna tyle psów w męczarniach żyje...:roll: W JAKICH DO CHOLERY MĘCZARNIACH?????!!!!!!!!!! Byłas u Kikou? Widziałaś cokolwiek? NIE?? Szukasz taniej sensacji, czy co? Aha- tak, ja byłam, widziałam. I ostatnia rzecz jaka mogłabym powiedzieć, to ze są tam złe warunki, zaniedbane psy, czy że Kikou robi im krzywdę. BZDURA. O ile powiedzmy, że Kaśka głupio robi nie wyjaśniając sobie dokładnie ze Stowarzyszeniem sprawy Żuczka, o tyle wypisywanie kretyńskich andronów o pozostałych psach u Kikou - bez jakichkolwiek sprawdzonych informacji, czy tez snucie radosnych spiskowych teorii uważam za niesmaczne, ale i naruszajace dobre imię Kikou. A posty w rodzaju domysłów "ciekawe kto mu złamał łapę" powinny być podpisywane imieniem i nazwiskiem, inaczej kwalifikują sie jako naruszenie regulaminu (a w zasadzie także naruszenie prawa). -------------- Poza wszystkim włos mi się z lekka jeży jak widzę terapie jakiej jest poddawany Żuczek. Furosemid u- podobno- odwodnionego psa (tak, tak, juz czytałam, ze to z powodu niewydolności serca, tylko, ze furosemid nie jest lekiem stricte nasercowym, ale służy do "odwodnienia" przy np obrzęku płuc, wodobrzuszu itp, nie podaje się leku moczopędnego odwodnionemu psu!) , kolejne ostre zmiany diety, zalecanie bardzo tłustego jedzenia u zwierzaka z chora wątrobą..... Nie piszę tego w "odwecie" (uprzedzając krytykę), tylko z takim staruszkiem trzeba jednak uważać, żeby nie przeszarżować....
  16. Synowi Agnieszki. "bo jest późno i wyjeżdżamy tylko do zagrożeń życia". Młody nie mógł psa w tamtym momencie odwieźć, bo był w pracy (McDonald) Na szczęście podobno psa dwa dni temu udało się złapać jakiejś pani ktora go odwiozła do schroniska
  17. Niestety strasznie daleko do Kielc, pozostaje mi kibicować wirtualnie.....
  18. Cholera. A byłam na dobrej drodze do przekonania cioci...... [']
  19. Nie jest dobrze. Kuba miał wylew.... Początkowo wyglądało to bardzo groźnie, bo nie działała prawidłowo jedna przednia łapka, na szczęście juz sie poprawiło. Niestety Kubcio "cofnął się" też psychicznie, jest mniej kontaktowy i wylewny, ale ogólnakondycja jest zadowalajaca i istnieje duża szansa na pełne odzyskanie sprawności. Póki co Kikou znowu zdechł net (uroki życia na zadupiu).........
  20. Witaj! Benia, pora się pochwalić, zaczyna przybierać na wadze - a że zagłodzone wielkopsy niełatwo odpaść, to wiedzą miłosnicy i posiadacze takich olbrzymków ;) Poza tym prawie całkiem udało się uporządkować fuferko- niestety nie wszystko dało sie rozczesać i miejscami musiałam uzyć nożyczek, szczególnie na wewnętrznej stronie ud i za uszami był ciasno zbity filc. Jednoczesnie cały czas wyczesuję jeszcze codziennie tony martwego, szarego podszerstka, pozostaje tylko piękne, barwne futro i odrastający świeży podszerstek :) Na szczęście Hela jest cierpliwa i znosi grzecznie wszelkie zabiegi. Jak do tego dodać jeszcze niesamowicie dynamiczny i elastyczny ruch - to Hela jest chyba jednym z najładniejszych benków jakie poznałam :) Jedyne co można zganić, to fakt, ze niestety ślini się solidnie, a ponieważ lubi opierać głowe na łapach, wiec utrzymanie czystej bieli na nóżkach wymaga nieco zachodu. Ale mam fajny szampon "suchy" i jakoś dajemy radę. Jeśli chodzi o psychike, to Hela jest bardzo kontaktowa, wobec mnie super uległa i posłuszna, umie "siad" i "na miejsce", pracujemy nad "łapą" i "waruj". Na smyczy chodzi koncertowo. Jeździ autem i komunikacją miejską. Nie boi sie tłoku, umie poruszać sie w miejskim tłumie. Przy tym co ciekawe, wobec ludzi fajnie nastawionych jest super- merdanko, boczki do głaskania itp, ale postawa wobec "podejrzanych" osób wskazuje, że w razie ataku stanie w obronie, szczególnie widać to w nocy- myslę, że przyszły opiekun musi zdawać sobie sprawę, że musi byc dla psa autorytetem, tak, żeby psica nie odczuwała potrzeby obrony stada ;) No ale fakt, jakoś na nocnych spacerach człek sie pewniej czuje, niż w towarzystwie samych pinczerków ;) No dobra, czas przyznać, że jestem zakochana po uszy :)
  21. Chodniki we Wrocławiu sa ogólnie agresywne i podstępne...... moja ciocia w zeszłym roku zerwała sobie ścięgno przez taki złosliwy, dziurawy chodnik (na ul Ruskiej, ścisłe centrum, natężony ruch turystyczny).
  22. Acha- Lala straciła swój "rasowy" tatuaż w pachwinie, niestety trzeba było ciąć z zapasem. Za to ma sliczne zielone S w uchu ;)
  23. Ma wrażenie, ze jest jak gdyby minimalna poprawa stanu Słowisi, ale może to moje pobożne życzenia.... Będziemy u weta, to ja zważę.
  24. Ha, wypatrzyłam Julka na stronie Krotoszyńskiego schroniska i byłam ciekawa, czy ma wątek na dogo - i jest! :)
×
×
  • Create New...