jnk
Members-
Posts
1468 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jnk
-
BETON - ma dom tymczasowy, szuka domu w Słowacji :)
jnk replied to Azyl_Cichy_Kąt's topic in Już w nowym domu
Betoniku, uciekaj na górę, bo tu nie ma szans na domek. -
I nowa pani przyjechała taki szmat świata po Sułtana! Wygląda na to, że istotnie jej zależy na psiaku i nie powtórzy się historia Borderki Ybotów i Fionki. Trzymam kciuki za szczęśliwe pierwsze dni Sułtana w nowym domu. A dla nowej pani - :loveu:
-
Kochany, wracaj na górę.
-
Zagłodzone chart i dog z lasu - nie przeżyły gehenny :(
jnk replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale to matka, pedagog i nauczyciel biologii, zgadza się na trzymanie w domu dubeltówki. I to ona poniosła klęskę wychowując własnego syna, zatem jakim cudem ma wychowywać obce dzieci. Skoro jako nauczyciel biologii nie nauczyła syna szacunku dla zwierząt, to czego uczy swoich uczniów? Krojenia "na żywca" dżdżownicy i przygotowywania z niej preparatu pod mikroskop? -
Kraków sunia Pola bez nóżki już w swoim domku u Zuzi świeżutkie fotki s. 52
jnk replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, gdzie jest domek dla bidy, ale mam nadzieję, że się szybko ujawni. -
Zagłodzone chart i dog z lasu - nie przeżyły gehenny :(
jnk replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poniższą tragedię poznałam na forum schroniska w Wieluniu. Niestety, nie pamiętam już w którym wątku :oops:. Występują: - matka, dyrektorka jednej z wieluńskich szkół, a tak przy okazji nauczycielka biologii; - syn, dwudziestokilkuletni; - Ewa, kierowniczka schroniska; - suka na podwórku domu matki i syna, z cieczką; - pies za ogrodzeniem domu, na ulicy; - dubeltówka. Akt pierwszy: syn strzela z dubeltówki do psa próbującego się dostać do suki znajdującej się na podwórku. Ktoś powiadamia Ewę - kierowniczkę schroniska. Akt drugi i ostatni: Ewa przyjeżdża, pies kona na jej rękach. Gdyby to ode mnie zależało szanowna pani mama dostałaby wilczy bilet w oświacie - w szkole mogłaby co najwyżej sprzedawać na przerwach kanapki, ale wyłącznie w asyście szkolnego pedagoga. Nie sądzę, żeby zostały wobec niej wyciągnięte jakiekolwiek konsekwencje. -
Zagłodzone chart i dog z lasu - nie przeżyły gehenny :(
jnk replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ice, trzymaj się i zdrowiej! I wracaj tutaj, bo szykuje się pospolite ruszenie w sprawie suczek. -
Może tego uroczego, pełnego nieodpartego wdzięku pana też ktoś zupełnie charytatywnie postrzeli, czego mu ze szczerego serca życzę.
-
BETON - ma dom tymczasowy, szuka domu w Słowacji :)
jnk replied to Azyl_Cichy_Kąt's topic in Już w nowym domu
Betoniku kochany, wracaj na górę, bo tu nic nie zwojujesz. -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
jnk replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bandi, gdzie w takich dołach się chowasz? -
BeZłApkI Mielec-Czarus pojechal do Niemiec, Bezlapcia za TM
jnk replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Nikogo nie obchodzi los psiaków bezłapkowych :shake:? :-( :-( :-( -
Dziewczyny, powodzenia!
-
[BULLOWATY] Popisali mnie SPRAYEM i wyrzucili - JUŻ W NOWYM DOMKU !
jnk replied to Azyl_Cichy_Kąt's topic in Już w nowym domu
Shit! Żeby tego właściciela... Żeby zdechł! -
Kraków sunia Pola bez nóżki już w swoim domku u Zuzi świeżutkie fotki s. 52
jnk replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Trzyłapko, wracaj na 1. stronę. -
Bajka z ruin w domku .Dług spłacony, wszyscy szczęśliwi
jnk replied to rybon36's topic in Już w nowym domu
Podnoszę bidulkę. -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
jnk replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Azzie, tydzień już trzymam kciuki - w domu burdel, w pracy robota leży, czy Ty nie masz sumienia? -
"PRZEPRASZM,ŻE ŻYJĘ"Staruszek zwany UCHATKIEM już za TM
jnk replied to bunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:multi: :loveu: :multi: :loveu: :multi: :loveu: :multi: :loveu: :multi: :loveu: :multi: :loveu: :multi: :loveu: :multi: :loveu: -
Staruszek Bary - ratujmy jego życie! (str.5) / za TM :(
jnk replied to MałGośka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli nikt go nie adoptuje, to skończy się tylko w jeden sposób - odejściem Barego za TM w samotności. Bo pomimo fantastycznej opieki, jaką mają psy w Wieluniu, każdy pies w schronisku umiera przeraźliwie samotny.