Jump to content
Dogomania

jnk

Members
  • Posts

    1468
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jnk

  1. Jak tam korespondencja z panią z Katowic? Odpisała?
  2. Drapiemy się na samą górę.
  3. I znowu podnoszę, i pewnie nie po raz ostatni...
  4. No i znowu Cię zaniedbałam, Betoniku! Wstyd!!!!!!!!!!!!
  5. A ja się już przestałam dziwić, że tyle psów nie znajduje domków. Tylko mi strasznie smutno.
  6. Lisku, wracamy powolutku (bo jesteś już starszym panem przecież) na 1. stronę.
  7. Ojojojoj! Trzeba bidusia podnosić, bo się wykończy w schronie.
  8. Zgadzam się z przedmówcą! Niepełnosprawni mają przywileje ;) !
  9. Do góry, do góry malizno!
  10. Podnoszę apel, bo czasu jest mało, a potrzeb dużo.
  11. Dziewczyny, jeśli to może ułatwić negocjacje z panią z Katowic, to wzięłam psa ze schroniska oddalonego od wawy o jakieś 200 km. A w domu czekała na nas kotka - z charakteru taka raczej wrednawa, a ze zwierząt lubiąca tylko siebie samą :lol:. Jakby trzeba było pani coś wytłumaczyć w kwestii oswajania kota z psem i wyjaśnienia psu, że kot jest nietykalnym, paskudnym, małym bogiem domowym - to ja chętnie służę pomocą mailową, telefoniczną i na gg.
  12. Marmar, Aniu - wawa jest duża, więc ludzi na dogo też odpowiednio dużo. Poza tym sytuacja na przykład na Śląsku jest o tyle trudniejsza, że bezrobocie bez wątpienia jest większe tam, niż tutaj. A im większa bida, tym mniej myśli się o bezdomnych psach, bezpańskich kotach, molestowanych dzieciach, bo całą energię życiową skupia się na tym, żeby mieć co włożyć do własnego garnka. Niestety, w takim kraju żyjemy :-( i obawiam się, że nieprędko się ta sytuacja poprawi.
  13. Monika, myślę, że sprawa psów z posesji jest o tyle prosta, że trzeba zrobić jakiś wywiad wśród sąsiadów (jeśli są, i do tego jeśli są sensowni) i powiadomić TOZ - może tym razem nie zawiodą i zadziałają skutecznie :angryy:. W sprawie samej pani karmicielki - musimy podzielić się zadaniami: dyżury i kursy z panią oraz zbiórka pieniędzy, karmy, może też jakichś produktów dla samej pani, a nie tylko dla zwierzaków. Co Wy na to?
  14. Marmar, owszem, info o pani z Katowic wysłałam też do Anillki, ale o domku z ogródkiem i kotami pisałam tylko do Ciebie. :oops: Sorry!
  15. Gdzie jest ta Olszynka Grochowska, w którym kierunku? W końcu warszawscy dogomaniacy z autami mogą się podzielić dyżurami i jeździć z tą panią dokarmiać zwierzyniec. Trzeba by też zainwestować w doustne środki antykoncepcyjne dla panienek suczek. Może z czasem uda się towarzystwo oswoić na tyle, żeby dało się wyłapać i odtransportować na sterylizację?
  16. Dogomaniaczki z Żor - jest dom dla pieska lub dwóch. Tyle tylko, że w tym domu jest kilka kotów żyjących sobie na zewnątrz w ogródku. Pomyślałam o Szczotce i Łatku (bo Diablica może nie tolerować nie tylko psów, ale i w ogóle czworonożnej konkurencji - ale mogę się przecież mylić). Trzeba koniecznie sprawdzić stosunek Waszych psiątek do kotów!!! Sprawa pilna. Namiary na człowieka oferującego domek psom są u Supergogi - jakby co ścigajcie ją na priv. Trzymam kciuki za powodzenie Waszych wszystkich psiaków!
  17. Po południu wyślę Wam trzy dychy na psinkę. Przelew już sobie przygotowałam :)
  18. Napisałam historią Szczotki dla celów wystawienniczych na allegro :lol:. Przeczytajcie i oceńcie, czy się nadaje. Wszelkie uwagi mile widziane. Jeśli jest ok, to czekamy na Supergogę, żeby wstawiła psinkę na allegro. "Mam na imię Szczotka - wystarczy na mnie spojrzeć, żeby zrozumieć dlaczego. Ale tutaj nikt na mnie nie patrzy. Tutaj nawet ja sama nie chcę spoglądać na siebie i na to, co mnie otacza. Bo to jest azyl dla psów, a ja wciąż jeszcze pamiętam, jak wyglądał mój dom. Mieszkałam tam 4 lata, więc nie zapomnę tak szybko i tym trudniej jest mi się pogodzić z tym, co mnie spotkało i co mnie otacza. Mój pan oddał mnie tutaj i zupełnie nie rozumiem czemu. Przecież było nam tak dobrze - lubiłam się bawić, uwielbiałam dzieci, kochałam pieszczoty. Nawet jestem wysterylizowana, żeby nie było problemów z cieczkami i ze szczeniakami. Wydawało mi się, że będziemy żyli długo i szczęśliwie - tak, jak żyliśmy przez cztery lata. I nagle to - azyl! Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego? Siedzę tu i czekam. Nie, nie na mojego pana, nie na nowego opiekuna. Ja czekam na wyjazd do schroniska, o którym wszyscy wiedzą, że jest straszne i że tam będzie mi o wiele trudniej przetrwać, niż tutaj. Ale ja nie chcę już dłużej trwać. Ani tutaj, w azylu, ani tam, w schronisku. Nie umiem żyć bez mojego domu, bez ludzi, których mogę kochać. Ja nie chcę już tak żyć!"
  19. [quote name='MGOSIA'][IMG]http://naszesprawy.ovh.org/ciapek/f4.jpg[/IMG][/quote] Nadal brak chętnych na to śliczne maleństwo?
  20. I podajcie namiary na osobę, z którą można się w sprawie adopcji kontaktować. A do Supergogi już napisałam :lol:.
×
×
  • Create New...