-
Posts
3652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jayo
-
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
jayo replied to ronja's topic in Już w nowym domu
[quote name='ma_ruda']Wszyscy zapomnieli o Mopci? Czy wiadomo jak jej sie wiedzie w nowym domku?[/quote] O niej sie nie da zapomniec :-) Taka byla: [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/mopcia05.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/mopcia09.jpg[/IMG] A taka jest: [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/moopcia1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/moopcia2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/moopcia3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/moopcia4.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/moopcia5.jpg[/IMG] -
[quote name='esperanza'] Jest młoda, bardzo przyjacielska i duża :p Fotki będą jutro.[/quote] Juz udalo mi sie przerobic. Roboczo nazwalam ja Romka, bo jakos trzeba.. szukam ogloszen na sieci o zaginionym psie w okolicach - pomozcie.. Wydaje mi sie, ze trzeba w schronie zostawic info o niej, jesli ja przywieziemy do wawy. [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/Romka.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/Romka1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/Romka2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/Romka3.jpg[/IMG]
-
Co u Pralinki? Bylyscie u wetki?
-
Niestety, boje sie teraz postawic, bo nie wiem co zrobilabym z psiakami... Po Swietach chcialabym suke wziac na sterylke, a chce miec gdzie ja z powrotem zawiezc - moze dom sie znajdzie do tej pory.... buuu..
-
A tu wiesc lepsza: [B][SIZE=3]Groszek/Dzeki vel Zadzior MA DOM !!!! [/SIZE][/B][SIZE=3][SIZE=2]Dzis pojechalam z chetna Pania i Groszek od razu pojechal z nia do domu... Nawet nie chciala slyszec, ze przywioze jej jutro psiaka razem z ksiazeczka :-) Jutro jade do nich, psiak pojedzie do weta na oglad od razu, ustala termin kolejnego szczepienia, i najpewniej bedzie spal w lozku :-) W domu czekala juz 7-letnia corka Pani na przyjazd psiaka. Pani przepytana na wszystkie strony przez mnie (odszedl im ukochany kot i po stracie musza odczekac, zeby przyjac nastepnego - ale musza kochac jakiegos zwierzaka od zaraz). Mieli zwierzeta od zawsze w rodzinie (odchodzily ze starosci). Pani miala jechac na Palucha (schron warszawski), ale bala sie troche, ze nie bedzie umiala wziac tylko jednego zwierzaka.. [/SIZE][/SIZE] I druga wiesc: Jedna sunia zarezerwowana do po Swietach, Pani zalalo mieszkanie, wiec musi je odremontowac lekko.. Licze na to, ze to nie jakies dluzsze komplikacje, bo juz juz mialysmy jechac po mala..
-
Jestem, jestem... Musialam sie w kocu pochylic nad rozliczeniem finansowym.. Bo az mi slabo... Zaczne od gorszych wiesci. Za Ingrid mamy zaplacone do 25 marca wlacznie. Facet pyta kiedy dostanie pieniadze za szczeniaki. Nie wiem nawet ile mu zaproponowac, zeby wystarczylo.. W koncu pieniadze nie mnoza sie na drezwach, a ja juz mam slabawo w portfelu. Chcialam jeszcze pomagac innym zwierzakom, a tu sie szykuje, ze Ingrid bede miala na utrzymaniu.. Suka dziczeje nieco i wypuszczona z kojca ucieka przez siatke i biega po okolicy. Nie wiem czy sterylizowac ja przed wydaniem szczeniakow - boje sie, ze zrobia jej krzywde. Sterylke bede miala za 350pln (prawdopodobnie) z piecioma dniami pobytu w lecznicy. Ona jest bardzo sliczna - przy nastepnej wizycie wyszczotkuje ja, bo siersc jej zimowa wylazi. Ale lazega z niej straszna. Rozliczenie (jak mam skanowac dokumenty - to powiedzcie): [B]Wpłaty (WSZYSTKIM BARDZO DZIEKUJE!!):[/B] 525 pln Fiona (pewnie zbiorcze, ale nie wiem od kogo) 100 pln brucio 50 pln maggiejan 100 pln athlonea 150 pln miska 79 40 pln gem 300 pln (pierwszy miesiac pobytu -ja) 360 pln (na pierwsza karme - tyz ja) Suma wplat: [B]1625 pln[/B] [B]Koszty:[/B] Platnosc za pobyt Ingrid (juz zaplacone): 300 pln (26.12-25.01) 300 pln (26.01.25.02) 300 pln (26.02-25.03) karma: Mastery Puppy First Age 13.5 kg - 180plnx2=360pln Dog Chow puppy/junior 15kg 3x125pln=375pln Dog Chow adult 124 pln Brit adult 15kg 80pln odrobaczenie - 11pln szczepienie szczeniakow i odrobaczenie Ingrid - 273 pln Suma wydatkow: [B]2123 pln[/B] Roznica: [B]-498 pln Dom dla INGRID potrzebny !! :shake: [/B]
-
Sorki, ale jestem w niedoczasie, wie nie pisalam. Krotko: Sunia na skutek urazu (uderzenia) miala uszkodzona naczyniowke i w wyniku tego powstala zacma na jedenym (lewym) oku - co oznacza, ze na nie nie widzi w ogole. Drugie jest w porzadku. Nie ma potrzeby robic operacji, chyba ze bedzie sie cos dzialo z drugim okiem - wtedy mozna usunac soczewke i troche poprawic stan widzenia. Sunia nie ma zadnych problemow lokomocyjnych, lezala spokojnie w jedna strone, z powrotem siedziala obok mnie, ale niespokojnie "ryla" mi pyszczek do glaskania wiec mialam utrudniona zmiane biegow :evil_lol: Jest okrutnie spragniona czulosci, w lecznicy natychmiast wskoczyla na sofe i na kolanka i nie zamierzala z nich schodzic :-) Musiala byc domowa, tak jak Fela mowi. Ma sliczna czekoladowa sierc, lekko falujaca w dziwnych miejscach, ogonek jeszcze sie chowa od czasu do czasu.
-
2 roczne suczki w typie ON - obie mają fajne domki - hurra!
jayo replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
wesprzemy z transportem.. -
Maleńka sunia,bez oczka,bez szansy(Ostrów Maz.).Aniołek ma swój dom :-)))
jayo replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Fela, imiona moze myle, ale psow i watkow nie. -
[quote name='maggiejan']:multi: :multi: :multi: :kciuki: Szkoda, że o Groszka taki bzdurny domek pytał...[/quote] Na Groszka to szykuje niespodzianke.. zobaczymy czy sie uda...
-
[quote name='martik b'] tak ratowałaś Amelke a teraz tu nam pomagasz..dziękuję...cudownieee:loveu: Za transport też :loveu::loveu:będzie z sensem, dostosujemy się;)[/quote] Amelka to jest moj znak :-) To nam sie miala napatoczyc i dzieki niej Was poznalam :-) Od czasu jej znalezienia mam oczy dookola glowy ;) A malutką to nawet wzielibysmy na czas leczenia do nas - ale ona bedzie potrzebowac spokoju, a u nas piec duzych potworow - tracanie nosami przez wielkoludy nie sluzy rehabilitacji... Ale kto wie - dyskusje juz zaczelam :cool3: A Fundacje AST mozna prosic o szukanie domu - bo maja doswiadczenie z adopcjami bullowatych. Kasa nie ma z tym wiele wspolnego.
-
[quote name='ewelinka_m']miałam pytanko na meila o Groszka, jayo podałam Twój nr telefonu mają się odezwać :roll:[/quote] Super, juz mialam pare telefonow. Z tego dwa wygladaja sensownie !!! Trzymajcie kciuki ! Jeden dom dla piesa, jeden dla suni. Ten dla piesa jutro ze mna jedzie ogladac, sunia zarezerwowana do po swietach. Zadzwonil tez dom po Groszka, ale na podworko do szczekania i z absolutnym sprzeciwem dla kastracji - bo "szczeniak nie moze byc wybrakowany" :angryy:
-
Maleńka sunia,bez oczka,bez szansy(Ostrów Maz.).Aniołek ma swój dom :-)))
jayo replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Sunia ma niedorozwoj rogowki - nigdy nie widziala na lewe oczko. Justyna napisze wiecej. Ale prawe jest w porzadku. Mozna usunac galke oczna przy sterylizacji, ale nie jest to niezbedne. Jest chuda, siersc to tylko kryje. Zrobila nieladna kupe, z krwia...ale to moze po odrobaczeniu. W lecznicy usilowala sie nam tak przypodobac, ze nie wiedzialysmy do kogo ogonek macha :-) Ale inne pieski niekoniecznie lubiane, choc bez nadmiaru agresji. Sunia jest bardzo slodka.. -
Niestety, zgadzam sie, ze robia niewiele... Ale nie wiem jak znalezc im tymczasy kolejne.. HELP!!! Zmiana tytulu by sie przydala...
-
SARA->terierkowaty dzieciak. ZNALAZŁA DOM!!!
jayo replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
W piatek moj TZ jedzie raniutko do Sosonowca przez Czestochowe. Mamy transporter koci duzy albo klatke nieco wieksza. Oplat nie pobieramy :-) Ale - ktos musi sie podjac lekkich negocjacji z TZem.. szanse sa zawsze wieksze - jesli ktos w Czestochowie przy trasie odbierze psa od niego, TZ jest zwykle "krotko z czasem". I blagam, nie piszcie na priv, bo mam permanentnie skrzynke zapchana - albo [email]jayo.motylek@gmail.com[/email] albo 601420789. -
Ze soba jak najbardziej, ale wydaje mi sie, ze bez tymczasu u ludzi w domu bedzie slabo... Zreszta przestaje mi sie ten tymczas podobac :( Glodne nie chodza, ale zainteresowania zero.
-
[quote name='maggiejan']Taniej by wyszło dowiedziec się tych szczegółów przez telefon...:roll: Biedne maluchy, chyba coś lepszego się trafi...[/quote] Przez telefon brzmialo inaczej.... Jak sie siedzi w aucie i rozmawia lekko o pogodzie, to i chmury inne :-)
-
Nikt. Prawie nikt. Wczoraj dostalam piany z powodu laski, z ktora sie umowilam, ze ja z miasta odbiore i zawioze do obejrzenia szczeniaka. Chciala wziac od zaraz, bo jej sunia umarla.. Najpierw odczekalam 40min pod stacja metra (komorka jej sie "podobno rozladowala", wiec gdzies tam byla, ale mnie nie widziala), potem zalatwialam sprawy z umowa innego psiaka, karma, i takie tam , potem zadzwonila, ze juz sie znalazla, ponownie wiec jechalam na zlamanie karku po nia. A w drodze do szczeniakow sie dowiedzialam : ze jej sunia zeszla bo "miala guza", po wypadku jak byla szczenna... samochod ja potracil jak uciekla za podworka.... po wypadku trafila do schronu na Paluch, odebrali ja stamtad.. i nawet kobita nie potafila powiedziec jaka byla diagnoza, a ze suki nie chciala usypiac - zeszla w domu... Dojechalam do szczeniakow - bo i tak musialam zawiezc karme, ale co mi sie w srodku robilo, to moje//:angryy: No i takie domy chetne mam na maluchy.
-
[quote name='maggiejan']A takie śliczne maluchy, zdrowe, wesołe... Może poprawić te ogłoszenia, żeby ludzie którzy szukają dużych piesków odpowiadali...?[/quote] Najlepiej, ze owczarkowate - to wtedy sa wieksze szanse, ze sobie wielkosc wyobraza :-)
-
Jutro kolejna wizyta u maluchow - podobno rosna jak na drozdzach. Zrobie nowe fotki. Moze jedna sunia pojdzie do domu, ale ludzie dzwonia tez z ogloszen, w ktorych nie ma informacji o wielkosci psow jak dorosna...:( Ale telefonow bylo malo :-(