-
Posts
3652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jayo
-
Oleńka ma dom - zostaje u Konisi!!! Konisia, wielkie dzięki!!
jayo replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
podnosimy, bo wazne!!!!!!!!!!! u nas osemka, nie damy rady... bedziemy sie rozpytywac o domek -
podnosimy!!! Baltazar sie pieknie prezentowal na spotkaniu w Jadlodajni Filozoficznej, ale nie znalazl domu.... Cierpliwie znosil gwar i zamieszanie, w koncu zmeczony zasnal.. Maluszek jest sliczny. rozbraja swoimi malymi slepkami. Komu malenstwo, komu?? (Nie to duze, tylko to male.. :evil_lol:) [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/9775/jf10iz3.jpg[/IMG]
-
Baltazar i Gabka to dwa z poprzedniej puli szczeniakow (poza tymi szesnastoma), ktore sa u nas na tymczasie. Baltazar bedzie tak do kolana, puchaty i sliczny - bardzo lagodny i leniuch (jak Toffik :p ). Ma teraz ok.7 tygodni. Ciezko cos wicej o jego charakterze powiedziec - bo ciagle spi, a jak nie spi to sika ;) Gabka to przebojowe stworzenie, ustawila sobie nawet nasza Rakiete i wyzera jej z miski. Nie wspomne o zawisaniu Tofikowi na ogonie, co ten oststni przyjmuje z duza niechecia i odstrasza warkaniem. Ale nie na dlugo to dziala. Aa, i sika w wyznaczonym miejscu na gazete. Po dwoch instruktazach pojęła... jest baaardzo inteligentna i odwazna. Nie boi sie ani psow, ani kotow. Apetyt maja olbrzymi, zwlaszcza po usuniecieu z przewodu pokarmowego resztek slomy... Dzis przedstawialam Baltazara potencjalnym chetnym, ale na razie nici. Szukamy dalej. A to Baltazar: [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/4466/kopiadsc01552ww5.jpg[/IMG] Jutro beda swieze zdjecia nie ze schronu.
-
Lara, mamy koty. Do wyboru, do koloru.. Wysle zdjecia na maila. Informacja z dzis z Ksiazecej: Luna vel. Negra ;-), czarna wychudzona suka przywieziona w niedziele, zostala przebadana i stwierdzono, ze jest.. zdrowa! Konkluzja weta: psy sa zywione prawdopodobnie nieregularnie i rozna karma. Po zjedzeniu mokrego zarcia, Lune przegonilo. Dzis dostala suche i jest w porzadku. Psy moga nie tolerowac zbyt dobrze karmy mokrej w schronie, jesli dostaja ja tylko od czasu do czasu, a przyswajanie wtedy suchej jest gorsze. Tylko nie krzyczcie na mnie - tak to tlumaczy wet. Jak pies jest niedozywiony - jest oslabiony i pojawiaja sie problemy innego rodzaju. Coby mnoc te tezy potwierdzic - Fela uzgodnila z wlascicielem wersje probna - przestawienie tych wychudzonych tylko na sucha karme. Na ile regularnie ja dostaja i sa jeszcze w stanie wywalczyc sobie do niej dostep, tego to pewnie nie stwierdzimy. A przy okazji - Lune trzeba z lecznicy odebrac jak najszybciej... I znow szukamy kolejnego tymczasu, przynajmniej do niedzieli, kiedy to pokazemy sunie na imprezie. Jak nic sie nie uda, wraca do Ostrowii :-( Szczeniaki, ktore zabralismy w niedziele, przebadane i sa poczatki infekcji i oslabienia. Baltazar sie trzyma lepiej, Gabka zostala dzis zaszczepiona. Watek zalozymy, chociaz chetnie bysmy je zatrzymali ;-) A co do malego pieska, ktorego mozemy jeszcze zaproponowac do domku - jest taki w pomieszczeniu ze szczeniakami. Malutki, kudlaty czarnulek. Fela ma zdjecia z niedzieli. Jest slodki, przypomina shi-tzu ciutciut.
-
Rooda, co do stosunku Heksy do kotow - raczej obojetny. Nie napadala na nie i nie atakowala. I nie jest powiedziane, ze Heksa bedzie sie chciala z kotem bawic :-) Ale jesli juz to obserwujac to co jest u nas z calym towarzystwem: 1. kot powinen raczej miec wczesniej kontakt z psem 2. nie moze byc za maly - bo jak sie beda bawic - Heksa moze lapa niechcacy zrobic krzywde A tak przy okazji - w przypadku psa - najczesciej nie uczula raczej siersc tylko kurz, ktory w niej sie osadza. Za to koty uczulaja potwornie i bez sprawdzenia jak Twoja cora reaguje na obecnosc kota (mozecie przyjechac do nas - wrazen nie zabraknie :eviltong: ) - nie ryzykuj. Reakcje alergiczne moga byc bardzo nieciekawe (ja sie z alergii wyciagnelam, ale co sie nacierpialam to moje..) A moze drugi maly pies... ? :diabloti:
-
No dobra, kobity i facety... Powiem jak bylo.... W poniedzialek smy mieli sie stawic z Toffim na imprezie "WybierzMiska". A ja zachorzalam troche. I chyba tak mialo byc, bo jak zaczelismy sie z Tomkiem zastanawiac ... jaki to moze sie dla Toffika znalezc dom; i ze Rakieta jest po operacji swiezo i potrzebuje biegac; i ze Marcel jest czesciowo sparalizowany i potrzebuje rehabilitacji; i ze maly Kacper tez bedzie mial usuwane oczko; i ze Toffik juz nie potrzebuje operacji, rehabilitacji, miejsce po oku sie wygoilo, i chociaz zjada koty .... to na pewno bedzie plakal za Rakieta i za nami i ze juz wrosl w nasza rzeczywistosc (zreszta juz jakis czas temu :evil_lol:) i ZE GO NIE ODDAMY JUZ! uffff... troche nam to czasu zajelo :p Nie gniewajcie sie, ze az tyle. Ale przy aktualnie 10ciu kotach i dwoch dzieciach - i dwa psy to sie zdaje za duzo. Bedziemy go miziac od Was wszystkich. I juz nie jest taki calkiem stlumiony, lagodny i nieruchawy:eviltong: Pozdrawiamy Ciotki - i bedziemy sie baaaardzo powaznie zastanawiac nad kolejnym tymczasem dla jakiegokolwiek psa, cobysmy umieli go potem oddac ;-)
-
Toffi nareszcie zaszczepiony - ciagle cos stalo na przeszkodzie.. Czasem mamy wrazenie, ze niedzwiedz mial z nim cos wspolnego :-) tyle ma sily jak sie zaprze na tych krotkich lapach. I broni Rakiety jak nikt inny :-) Pozwala jej sie gryzc, zabierac jedzenie i zabawki - jednym slowem - pantoflarz. I na haslo - usiluje zjesc koty. Przytulny jak zawsze, leb wpycha w reke jak tylko mu sie uda oszukac Szefowa Rakiete i wywala na grzbiet zeby miziac po brzuchu. Zęby pokazal tylko wtedy, kiedy chcial postraszyc konkurenta, zreszta zza plotu szczeka donosnie jak tylko jakis samiec przechodzi nieopodal :-) Najlagodniejsze spojrzenie jednookie jakie u psa widzialam...
-
Uff, udalo sie wlezc na siec.... Rooda, jestes wielka - juz przy pierwszym naszym spotkaniu z Toba stwiedzilam, ze jak Ty sobie nie poradzisz z zalekniona, ale w gruncie rzeczy spragniona czlowieka (az w nadmiarze) Waska vel Heksa, to juz pewnie nikt inny :-) :multi: Nie zaluje decyzji, ze po sterylce nie odwiozlam Waskiej do schronu, chociaz cale nasze zwierzece towarzystwo w kupie dalo nam okrutnie popalic z nia na czele... [B]Ciotki, [/B]to w ogole szczesliwe zakonczenie akcji z wielka niewiadoma... nieprawdaz? Rooda, Heksa bedzie bardzo wdziecznym stworzeniem, ale nie powiem nic nowego jesli stwierdze, ze musisz sie uzbroic w cierpliwosc - i mam troche inne zdanie niz inne cioteczki :eviltong: na temat rozpieszczania, jesli pozwolicie, zwlaszcza w towarzystwie dziecka. Nie mozna jej na wszystko pozwalac, bo potem juz sie nie da tego odwrocic, a nie zawsze mamy cierpliwosc zeby znosic wlazenie na glowe. Ale nie bede madrowac, Heksa ma swietny dom, oby wszytskie nasze zwierzaki tak trafialy !!! Trzymamy za Was!
-
A jasminowiec posadzony na Jej grobie wypuscil nowe pedy chociaz wygladalo juz na to, ze nie przezyl suszy ... Jasminka spi spokojnie..
-
Czy gdzies tam jest domek dla Tofika????? Pilnie szukamy, Tofik jest taki biedny z tym calym towarzystwem zwierzecym, o nas zreszta nie wspomne.. Czy jakis kawalek wolnej przestrzeni sie dla niego znajdzie? Psiak nie jest nadmiernie ruchliwy, spokojny, duzo spi i tylko pcha sie do ludzkich rak po odrobine glaskow. Dajcie mu szanse!
-
Dzis zrobimy nowe zdjecia, Waska jest fotogeniczna :-) I postanowila zrobic sobie bude z kociej kuwety :-) Usiluje ja przekonac, ze lepszy jest kontener - umoscilismy jej tam poslanie i mam nadzieje, ze bedzie miala dzieki temu wieksze poczucie bezpieczenstwa w domu pelnym zwierzat.. Waska jest bardzo wdziecznym przytulasem - bdzie dobrym towarzyszem dla kazdej rodziny i samotnych tez - [B]byle juz na stale... :question: [/B] [B]Czy macie jakies pomysly gdzie umieszczac ogloszenia poza siecia?[/B]
-
Toffi juz po operacji. Wszystko jest na razie w porzadku i mam nadzieje ze tak pozostanie :-) Jest bardzo grzeczny, chodzi w kolnierzu - znowu... tak jak na poczatku naszej historii.:multi: Nie zostawiamy go juz na zewnatrz - dopoki ranka po zabiegu sie calkiem nie wygoi. Dom jest bardzo potrzebny!!:placz: Mozemy go dowiezc gdziekolwiek trzeba, byle w dobre rece.