Jump to content
Dogomania

jayo

Members
  • Posts

    3652
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jayo

  1. Podnosze, bo zaczyna sie robic nerwowo... szczeniaki moga w kazdej chwili odejsc na parwo !! nosowka tez jeszcze nie zniknela ze schronu Ludzie, domki tymczasowe chociaz, pliiiiiis !!!!!!!!!!!
  2. Sliczne maluchy do uratowania przed smiercia....
  3. Macka, jestescie niesamowici..........:loveu: szukamy transportu - moze sie dogadam z chlopem...
  4. podnosimy, bo wazne!!!!!!!!!!! u nas osemka, nie damy rady... bedziemy sie rozpytywac o domek
  5. A ja zalozylam osobny dla Baltazara i Gabki, bo czas juz poszukac domkow docelowych - maluchy przebadane, sprawdzone, dogrzane - znaczy beda zdrowe. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35674[/url]
  6. podnosimy!!! Baltazar sie pieknie prezentowal na spotkaniu w Jadlodajni Filozoficznej, ale nie znalazl domu.... Cierpliwie znosil gwar i zamieszanie, w koncu zmeczony zasnal.. Maluszek jest sliczny. rozbraja swoimi malymi slepkami. Komu malenstwo, komu?? (Nie to duze, tylko to male.. :evil_lol:) [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/9775/jf10iz3.jpg[/IMG]
  7. Jeszcze nie wystawione - ale poczekajmy moze do jutra.:evil_lol:
  8. Baltazar i Gabka to dwa z poprzedniej puli szczeniakow (poza tymi szesnastoma), ktore sa u nas na tymczasie. Baltazar bedzie tak do kolana, puchaty i sliczny - bardzo lagodny i leniuch (jak Toffik :p ). Ma teraz ok.7 tygodni. Ciezko cos wicej o jego charakterze powiedziec - bo ciagle spi, a jak nie spi to sika ;) Gabka to przebojowe stworzenie, ustawila sobie nawet nasza Rakiete i wyzera jej z miski. Nie wspomne o zawisaniu Tofikowi na ogonie, co ten oststni przyjmuje z duza niechecia i odstrasza warkaniem. Ale nie na dlugo to dziala. Aa, i sika w wyznaczonym miejscu na gazete. Po dwoch instruktazach pojęła... jest baaardzo inteligentna i odwazna. Nie boi sie ani psow, ani kotow. Apetyt maja olbrzymi, zwlaszcza po usuniecieu z przewodu pokarmowego resztek slomy... Dzis przedstawialam Baltazara potencjalnym chetnym, ale na razie nici. Szukamy dalej. A to Baltazar: [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/4466/kopiadsc01552ww5.jpg[/IMG] Jutro beda swieze zdjecia nie ze schronu.
  9. Ronja, tel do lecznicy Felis (dr Wojciechowska) na Grochowie, ul. Osowska - 6105172. Dzis jest chyba popoludniu. Malagos - Fela jest tak zakrecona, ze pewnie dopiero dzis zrzuci zdjecia z niedzieli.. Przypomne jej - bo piesiu jest cudny.
  10. Lara, mamy koty. Do wyboru, do koloru.. Wysle zdjecia na maila. Informacja z dzis z Ksiazecej: Luna vel. Negra ;-), czarna wychudzona suka przywieziona w niedziele, zostala przebadana i stwierdzono, ze jest.. zdrowa! Konkluzja weta: psy sa zywione prawdopodobnie nieregularnie i rozna karma. Po zjedzeniu mokrego zarcia, Lune przegonilo. Dzis dostala suche i jest w porzadku. Psy moga nie tolerowac zbyt dobrze karmy mokrej w schronie, jesli dostaja ja tylko od czasu do czasu, a przyswajanie wtedy suchej jest gorsze. Tylko nie krzyczcie na mnie - tak to tlumaczy wet. Jak pies jest niedozywiony - jest oslabiony i pojawiaja sie problemy innego rodzaju. Coby mnoc te tezy potwierdzic - Fela uzgodnila z wlascicielem wersje probna - przestawienie tych wychudzonych tylko na sucha karme. Na ile regularnie ja dostaja i sa jeszcze w stanie wywalczyc sobie do niej dostep, tego to pewnie nie stwierdzimy. A przy okazji - Lune trzeba z lecznicy odebrac jak najszybciej... I znow szukamy kolejnego tymczasu, przynajmniej do niedzieli, kiedy to pokazemy sunie na imprezie. Jak nic sie nie uda, wraca do Ostrowii :-( Szczeniaki, ktore zabralismy w niedziele, przebadane i sa poczatki infekcji i oslabienia. Baltazar sie trzyma lepiej, Gabka zostala dzis zaszczepiona. Watek zalozymy, chociaz chetnie bysmy je zatrzymali ;-) A co do malego pieska, ktorego mozemy jeszcze zaproponowac do domku - jest taki w pomieszczeniu ze szczeniakami. Malutki, kudlaty czarnulek. Fela ma zdjecia z niedzieli. Jest slodki, przypomina shi-tzu ciutciut.
  11. Kinga :-) Z kotami nie ruszylismy jeszcze - pewnie by sie zdalo. Przenies watek Toffika plis do Nowego Domu.
  12. [LEFT]Raczej krzywolapych niedzwiedzi :-) [/LEFT]
  13. Rooda, co do stosunku Heksy do kotow - raczej obojetny. Nie napadala na nie i nie atakowala. I nie jest powiedziane, ze Heksa bedzie sie chciala z kotem bawic :-) Ale jesli juz to obserwujac to co jest u nas z calym towarzystwem: 1. kot powinen raczej miec wczesniej kontakt z psem 2. nie moze byc za maly - bo jak sie beda bawic - Heksa moze lapa niechcacy zrobic krzywde A tak przy okazji - w przypadku psa - najczesciej nie uczula raczej siersc tylko kurz, ktory w niej sie osadza. Za to koty uczulaja potwornie i bez sprawdzenia jak Twoja cora reaguje na obecnosc kota (mozecie przyjechac do nas - wrazen nie zabraknie :eviltong: ) - nie ryzykuj. Reakcje alergiczne moga byc bardzo nieciekawe (ja sie z alergii wyciagnelam, ale co sie nacierpialam to moje..) A moze drugi maly pies... ? :diabloti:
  14. No dobra, kobity i facety... Powiem jak bylo.... W poniedzialek smy mieli sie stawic z Toffim na imprezie "WybierzMiska". A ja zachorzalam troche. I chyba tak mialo byc, bo jak zaczelismy sie z Tomkiem zastanawiac ... jaki to moze sie dla Toffika znalezc dom; i ze Rakieta jest po operacji swiezo i potrzebuje biegac; i ze Marcel jest czesciowo sparalizowany i potrzebuje rehabilitacji; i ze maly Kacper tez bedzie mial usuwane oczko; i ze Toffik juz nie potrzebuje operacji, rehabilitacji, miejsce po oku sie wygoilo, i chociaz zjada koty .... to na pewno bedzie plakal za Rakieta i za nami i ze juz wrosl w nasza rzeczywistosc (zreszta juz jakis czas temu :evil_lol:) i ZE GO NIE ODDAMY JUZ! uffff... troche nam to czasu zajelo :p Nie gniewajcie sie, ze az tyle. Ale przy aktualnie 10ciu kotach i dwoch dzieciach - i dwa psy to sie zdaje za duzo. Bedziemy go miziac od Was wszystkich. I juz nie jest taki calkiem stlumiony, lagodny i nieruchawy:eviltong: Pozdrawiamy Ciotki - i bedziemy sie baaaardzo powaznie zastanawiac nad kolejnym tymczasem dla jakiegokolwiek psa, cobysmy umieli go potem oddac ;-)
  15. Toffi nareszcie zaszczepiony - ciagle cos stalo na przeszkodzie.. Czasem mamy wrazenie, ze niedzwiedz mial z nim cos wspolnego :-) tyle ma sily jak sie zaprze na tych krotkich lapach. I broni Rakiety jak nikt inny :-) Pozwala jej sie gryzc, zabierac jedzenie i zabawki - jednym slowem - pantoflarz. I na haslo - usiluje zjesc koty. Przytulny jak zawsze, leb wpycha w reke jak tylko mu sie uda oszukac Szefowa Rakiete i wywala na grzbiet zeby miziac po brzuchu. Zęby pokazal tylko wtedy, kiedy chcial postraszyc konkurenta, zreszta zza plotu szczeka donosnie jak tylko jakis samiec przechodzi nieopodal :-) Najlagodniejsze spojrzenie jednookie jakie u psa widzialam...
  16. Uff, udalo sie wlezc na siec.... Rooda, jestes wielka - juz przy pierwszym naszym spotkaniu z Toba stwiedzilam, ze jak Ty sobie nie poradzisz z zalekniona, ale w gruncie rzeczy spragniona czlowieka (az w nadmiarze) Waska vel Heksa, to juz pewnie nikt inny :-) :multi: Nie zaluje decyzji, ze po sterylce nie odwiozlam Waskiej do schronu, chociaz cale nasze zwierzece towarzystwo w kupie dalo nam okrutnie popalic z nia na czele... [B]Ciotki, [/B]to w ogole szczesliwe zakonczenie akcji z wielka niewiadoma... nieprawdaz? Rooda, Heksa bedzie bardzo wdziecznym stworzeniem, ale nie powiem nic nowego jesli stwierdze, ze musisz sie uzbroic w cierpliwosc - i mam troche inne zdanie niz inne cioteczki :eviltong: na temat rozpieszczania, jesli pozwolicie, zwlaszcza w towarzystwie dziecka. Nie mozna jej na wszystko pozwalac, bo potem juz sie nie da tego odwrocic, a nie zawsze mamy cierpliwosc zeby znosic wlazenie na glowe. Ale nie bede madrowac, Heksa ma swietny dom, oby wszytskie nasze zwierzaki tak trafialy !!! Trzymamy za Was!
  17. A jasminowiec posadzony na Jej grobie wypuscil nowe pedy chociaz wygladalo juz na to, ze nie przezyl suszy ... Jasminka spi spokojnie..
  18. Czy gdzies tam jest domek dla Tofika????? Pilnie szukamy, Tofik jest taki biedny z tym calym towarzystwem zwierzecym, o nas zreszta nie wspomne.. Czy jakis kawalek wolnej przestrzeni sie dla niego znajdzie? Psiak nie jest nadmiernie ruchliwy, spokojny, duzo spi i tylko pcha sie do ludzkich rak po odrobine glaskow. Dajcie mu szanse!
  19. Nikt nie szuka domku dla futrzastego stworzenia, patrzacego jednym proszacym oczkiem na swego Pana....? :-( :-( :-(
  20. Dzis zrobimy nowe zdjecia, Waska jest fotogeniczna :-) I postanowila zrobic sobie bude z kociej kuwety :-) Usiluje ja przekonac, ze lepszy jest kontener - umoscilismy jej tam poslanie i mam nadzieje, ze bedzie miala dzieki temu wieksze poczucie bezpieczenstwa w domu pelnym zwierzat.. Waska jest bardzo wdziecznym przytulasem - bdzie dobrym towarzyszem dla kazdej rodziny i samotnych tez - [B]byle juz na stale... :question: [/B] [B]Czy macie jakies pomysly gdzie umieszczac ogloszenia poza siecia?[/B]
  21. Toffi juz po operacji. Wszystko jest na razie w porzadku i mam nadzieje ze tak pozostanie :-) Jest bardzo grzeczny, chodzi w kolnierzu - znowu... tak jak na poczatku naszej historii.:multi: Nie zostawiamy go juz na zewnatrz - dopoki ranka po zabiegu sie calkiem nie wygoi. Dom jest bardzo potrzebny!!:placz: Mozemy go dowiezc gdziekolwiek trzeba, byle w dobre rece.
×
×
  • Create New...