-
Posts
3652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jayo
-
A Owieczka nie pozwolila sie zostawic w kontenerku w szpitalu.... Jak tylko pojechalismy, zadzwonil Pan Doktor i powiedzial, ze malenstwo cudownie ozdrowialo i daje lekki koncert. Dal nam czas do momentu, kiedy skonczy sie kroplowka i .... zadzwonili natychaiast jak sie skonczyla,zeby koniecznie mala zabrac... No to kicha - Owieczka nie jadla od dwoch dni za wiele albo wcale i miala bardzo brzydka krwawo-sluzowata kupe i postanowilismy zostawic ja na noc w szpitalu na dowadnianie odzywianie i podanie lekow. Dostala tez surowice (DZIEKI, FELICJO !!!). Ale nie dala nam szans. Znow musialam odbyc trase spod Warszawy do lecznicy i zabrac awanturnice. Juz jest z powrotem w domu. Boje sie, ze dwa pozostale maluchy beda jej wygryzac wenflon... moze uda sie upilnowac. Mam nadzieje, ze bedzie sie czula lepiej.
-
Wczoraj bylismy w duzym skladzie u weta na szczepienie szczeniorow. Imka jest ok. Balcerek ma nosowke..... :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( - dostal surowice U Owieczki podejrzewane parwo..., ale nie dostala nic, bo potencjalne objawy zaczely sie po powrocie do domu (po szczepieniu), ale moze to nie to ...:-(:-( I dzwonilam tez do Pani od Kuleczki - wymiotuje i ma biegunke... - tez moze byc parwo. Dzis pojedziemy z nia do naszej nieocenionej dr Wojciechowskiej i sprawdzimy. Nawet nie chce myslec co sie dzieje z reszta w schronie... Czy ma tam kto podjechac zabrac jeszcze jakies maluchy na tymczas???? Czy moze zabrac szczepionki od nas????
-
Ksiaze jest mocno wychudzony i mocno przeziebiony. Ma tez chore uszy. Dostaje leki, pieknie wychodzi na spacer - i chociaz nie powinien dlugo przebywac na zewnatrz - krotkie spacery mu nie odpowiadaja. Na razie mamy cwiczenia socjalne z dogrywania calego towarzystwa.. Przyjechal w piatek wieczorem do nas, ale cala zabawa adopcyjna ze szczeniakami i umierajaca kotka nie pozwolily nam jeszcze sprawdzic wszystkich jego cech charakteru i mozliwosci. Byl na pewno domowy i ukladany (troche :razz: ). Nie jest agresywny do innych psow, ale na pewno ma silny charakter.
-
Pisalam juz na watku glownym - ale powinnam najpierw tutaj :-) 1. Kuleczka poszla do bardzo sympatycznej mlodej kobitki, ktora chciala najmniejsza biede :lol: Pani ma doswiadczenie ze zwierzetami (ze schroniska :-), mieszka sama w Warszawie, pochodzi z Torunia. Nawet namawialam ja na Miecie - i gdyby tylko mala byla w Warszawie - pewnie znalazlaby juz dom.. Kuleczka na pewno bedzie sterylizowana. 2. Balcerek tez w nowym domku:loveu:. Sympatyczna para, ktorej odszedl bardzo niedawno ze starosci ich ukochany pies - i chcieli juz ukoic zal i nie plakac codziennie :(( Balcerek jest na zdjeciach pare postow wczesniej. Jak sie przykleil do Pani rak, to juz nie chcial zejsc :-) jutro sie pewnie spotkamy na szczepieniu. Maja jeszcze 10letnia kotke, ktora juz sie z malym zapoznala i raczej bedzie ok .. Ludzie sa z Grochowa, mieszkaja w mieszkaniu, maja niedaleko do dr Wojciechowskiej, tam beda tez korzystac z opieki wet. 3. Gabka wyadoptowana!!! Wyladowala w domu z ogrodem w Starej Wsi kolo Nadarzyna w rodzinie z trojka dzieciakow (12, 3, 1), ludzie bardzo w porzadku, beda jeszcze na poczatku roku brac psa na wybieg - prawie gotowy. Gabka bedzie mieszkac w domu, nie w ogrodzie. Przypilnujemy tez sterylizacji. Dzieci juz dzis zameczyla i po 3 godzinach zabawy wszyscy poszli spac :-)))) U nas zostala Imka (bezowa dlugonoga slicznotka z klapnietymi uszami), Owieczka (siostra Gabki) i Baltazar, nasz gwiazdor, dzieki aukcji ktorego ludzie do nas trafili. Balatazar zostal - bo na zdjeciach nie widac, ze to bedzie spore stworzenie. Jest jeszcze Rufus, Greta (ktora pojechala do Camary) i szczeniaki u Whippety. Szukamy domkow dalej!!!!
-
Sliczniaki sa :-) Jak je bralysmy do pojemnika,nie wystawialy nawet pysiow.... Niewiele bylo widac, tylko wystajace zebra i trzesace sie, kaszlace drobniutkie cialka :-( Decyzja o zabraniu wg mnie byla sluszna - nawet jesli jak zwykle pochlaniac to bedzie sporo funduszy - w koncu na to je zbieramy, a kazde zycie jest warte ratowania...
-
Balcerek juz w nowym domu :loveu::loveu: Zdjecia z ogledzin wrzuce na watek szczeniakow. A na nowych Panstwa Gabki czekamy................. Zamowione szczepionki beda dopiero na poniedzialek, wiec nie wiem jeszcze jak je podrzucimy do schronu. Ale trzeba na pewno bedzie pojechac jeszcze przed Swietami. A my jutro nie damy rady jechac.. Esperanza, a co trzeba dopilnowac? Wstawiania bud? Moze w tygodniu da sie popchnac sprawy do przodu?
-
Lara, dla szczeniakow bardzo chetnie, ale jesli dostaniemy troche karmy od witokretek - to sa bardziej potrzebujace zapewne... Chyba ze to jest ta z krotkim terminem - to w pierwszej kolejnosci do zuzycia - bierzemy. Dla setera tez :-) - zaraz przyjezdza z Gagarina... Po badaniach wychodzi, ze jest wmiare w porzadku, to tylko przeziebienie, a nie nosowka, babeszjozy tez nie stwierdzono (Esperanza usunela mu w schronie wieelkieego kleszcza). Chkopak musi sie dogadac u nas z Toffikiem...... Chyba nigdy sie nie wyspie i nie odpoczne. Przeczuwam kolejny odcinek sajgonu. DOM DOCELOWY najlepiej dla setera!! Jak zrobimy zdjecia, zalozymy watek.
-
Dodam jeszcze, ze te 3 szczeniaki na SGGW nie maja zadnych szans jesli nie wezmiemy ich do domow tymczasowych na leczenie... ZADNYCH!!! Wybralysmy z esperanza albo smierc w zimnym boksie albo w cieplejszych warunkach z minimalna sznsa na wyleczenie - minimalna, bo jesli w lecznicy to niewiele da sie zrobic. [B]dziewczyny, kto moze wziac choc jedno lub dwa z zaleconym leczeniem do siebie [/B]- moge pomoc wozic do weta na wizyty - ale nie wezme juz wiecej psow. Mamy domu mniej lub wiecej zdrowe szczeniaki - ale nosowki nie widac. Nie mozemy wzac ani jednego chorego, bo maluchy nieszczepione... Rude byly kaszlace, slabe, sposob ich przyjecia i potraktowania na SGGW byl bardziej niz zenujacy.. Nie beda mialy tam odpowiedniej opieki - uwierzcie, ze widok ich byl okrutnie bolesny... Maluchy z gory skazane na smierc :-( :-(..... Czuje sie bezradna. Sytuacja w schronisku jest znan nie od dzis - nie ma co komentowac - jesli ktos nie ma konstrunktywnych propozycji, niech zamilknie... jest to pewnie schronisko jakich wiele... Tyle, ze ze dla tych szczegolnych psow zgromadzilo sie szczegolne grono ludzi, i tylko to ma teraz znaczenie - nie zmarnujmy tej naszej wiary w cuda i zbierzmy sily, bo znow zima nadchodzi. Nie ma co robic rejwachu, ze nalezy zamknac schronisko - na to trzeba sie przygotowac.. Ale sie rozgadalam, to pewnie efekt nocnych rozmow Polakow ;-)
-
Bylysmy. jestem cala polamana po tej wizycie... szkoda slow.. Mamy szczeniaka dla Camary, o ile nie znajdziemy mu wczesniej domu, bo juz zaczelismy intensywne starania. A poniewaz wzielismy jeszcze pare maluchow, kaukazowata dla Camary wlasnie wyladowala u mojej kolezanki do niedzieli. Jutro zwoze je wszystkie 4 do weta do przegladu, bo juz dzis bylo dosc wrazen. Piaty maluszek (maciupka bezowa puszysta sunia) odstawiona zostala do koleaznki gdgt. Dla gruszenki tez mamy sunie (do soboty) - wyglada jak kolejna siostra Gabki i Łatki. Ju widac, ze siosrty sie nie dogadaja za bardzo - wiec lepiej zeby sje rozdzielic - obydwie charakterne :-) U nas zostaja pozniej dwa: wychudzona (najbiedniejsza) bezowa sunke i czarno-podpalany piesek ze skarpetami. Juz nadalismy imiona (jesli mozna :eviltong:) [IMG]http://tomaro.a.p.pl/zwierzaki/1.jpg[/IMG] Balcerek (u nas) [IMG]http://tomaro.a.p.pl/zwierzaki/3.jpg[/IMG] Imka (u nas) [IMG]http://tomaro.a.p.pl/zwierzaki/2.jpg[/IMG] Owieczka (dla gruszenki) [IMG]http://tomaro.a.p.pl/zwierzaki/4.jpg[/IMG] Sa zapchlone, zarobaczone, Imka jest baaardzo slaba i nie chce jesc :-(
-
Oleńka ma dom - zostaje u Konisi!!! Konisia, wielkie dzięki!!
jayo replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
I co ze slicznotka ? -
Intensywnie szukamy domkow dla naszych maluchow, ktore sa na DT - zeby zwolnic miejsce dla nastepnych.... Ludziki o wielkich sercach !!!! pomocy !!! szczeniaki latwiej znajduja domy niz dorosle psy, ale za to szybciej umieraja w schronie :-( :-( :-( :-( Musimy je zabrac do domkow tymczasowych choc. Szkoda tej slicznej bialej kulki ['].....