Jump to content
Dogomania

jayo

Members
  • Posts

    3652
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jayo

  1. [quote name='Neris']Z osób obecnych na wątku to chyba nikt nie ma auta...[/quote] A niektorzy nawet jeszcze prawa jazdy :diabloti: Czy odezwal sie dzis do Ciebie Pan, zainteresowany panienkami? Nadaje sie na Opiekuna ? :razz:
  2. A ja dzis radosnie powiem: Lenka w domu!!!!! Zdjecia mamy obiecane, dostaniemy tez bude po poprzednim wielkim psie, ktory nie chcial mieszkac w domu. Lenka bedzie mieszkac w domu, o ile tez nie wybierze ogrodu ;-) [IMG]http://farm4.static.flickr.com/3456/3878139257_eb04b94b3b.jpg[/IMG] Czika w domu !!! Zaraz po wejsciu do mieszkania zaczela machac ogoniatym i nie przestala do mojego wyjscia - od razu zajeli sie nia dwaj bardzo mlodzi ludzie i dziewczynka najpierw niesmialo, a potem juz caaalkiem otwarcie zademonstrowala akceptacje dla smakolykow i glaskania :-) [IMG]http://farm3.static.flickr.com/2649/3950757391_cf8c4f2bfe.jpg[/IMG] a tak bylo w schronisku: [IMG]http://farm3.static.flickr.com/2506/3916684302_6ab743f175.jpg[/IMG]
  3. [quote name='Lilmo']Przepraszam, ale dopiero teraz odczytałam tą wiadomość i zdążyłam już pousuwać :oops: Postaram się jednak porobić ogłoszenia jeszcze innym maluchom, tylko mam kilka inny psiaków do ogłaszania, ale mam nadzieję, że niedługo znajdę na to chwilkę.[/quote] byłoby super - im więcej ogłoszeń, tym większe szanse..
  4. Zdjecia suczek wysylam do wszystkich, ktorzy sie do nas zglaszaja po szczeniaki, ale jakos czas teraz na niewielkie docelowo :((( Jak mamy tylko niewielkie, to szukaja duzych. Jak mamy duze, szukaja malych. I nie wiem, czy Neris wyda je do budy, a takie domy sie na wieksze psy glownie zglaszaja :shake: My tez niechetnie. I mala dygresja do cioteczek, ktore tu na forum chetnie wspieraja Neris. Zakupilysmy, majac kupe dlugow, kolejny 15-kg worek karmy dla maluchow - ale nie zawsze dysponujemy transportem. I pytalam o wsparcie w transporcie tej karmy. Nikt sie nie odezwal w tej sprawie. A konkluzja jakby zawisla w powietrzu - karma na czas nie dotarla, jayo jest be. Przykro. [SIZE=2]A moj nick niezmiennie brzmi : JAYO, nie yayo[/SIZE] :oops:
  5. Powinnysmy wziac w lape jego zdjecie i zawiezc do lecznicy, ktora go "leczyla" i nastepnie uznala, ze nie ma szans na zycie...
  6. Jutro podpytam innych wetow, co o tym sadza i czy operacja jest rzeczywiscie konieczna... moze uda sie jakos wypchnac te folie :(
  7. [quote name='Lilmo']Bardzo się cieszę! Postaram się dzisiaj pousuwać jego ogłoszenia.[/quote] Moze nie usuwaj - zawsze cos sie innego w to miejsce wyda :-) [quote name='malagos']też nie bardzo chce. Za to ma prośbę, chodzi o zabranie mojej Ami i zawiezienie jej do domu stałego na Mokotowie, w piatek...czy ktoś może przyjechać? mamy na to trochę kasy :oops:[/quote] W niedziele bedzimy chyba w Ostrolece, jak dobrze pojdzie - moze ktos bylby w stanie podrzucic ja od Ciebie do Ostroleki? [quote name='maja602']Co sie stało małej Dafne? Żal, a była nadzieja na domek dla niej.[/quote] Nie wiadomo, stawiam na parwo pewnie, ale nie byla badana w tym kierunku. Tymczasy dalej koniecne - szczeniaki mimo czesciowego kontaktu z ludzmi dziczeja tam - nie znaja innego swiata, wiec moga byc lękowe potem :( A ludzie dzwonia, wiec wczesniej czy pozniej uda sie je wydac do domow..
  8. Moze cos sie w koncu ruszy z maluchami - poszly maile do zainteresowanych.
  9. Wyglada na to, ze Marley juz zostanie w swoim domu tymczasowym... Nikt o niego nie pyta, a Pani jest juz do niego bardzo przywiazana.. Ogloszenia wstrzymujemy. Chlopak sprawia troche komplikacji organizacyjnych, bo psy w domu sa aktualnie trzy, ale stał sie trche czescia tego domu i tak tez sadzilam..
  10. Wg opisu zdjecia dr Niziołka; Morek ma nacieczenia okołooskrzelowe w srodkowych i tylnych polach plucnych, wskazuje na przewlekle zapalenie oskrzeli, brak zmian o charakterze nowotworowym. Serce ok. Po lekach Morek bedzie bardziej kaszlał, ponieważ działają wykrztuśnie uwalniając złogi w oskrzelach i płucach. Kontrola telefoniczna co do przebiegu kuracji za dwa tygodnie. Morek jest niezwykły :-)
  11. Jutro sprawdzam dom dla Pixie.. Trzymajcie kciuki. Bedzie mniej o jedno kolejne. Mała sunieczka, ktora przyszla ze swoja dzikawą mamą, odeszła :(
  12. Wklejam maila z domu Bonity - odpowiedz na pytanie, czy sunia juz sie przyjeła w nowych warunkach: :loveu: "Droga Pani Doroto! Nie tylko się przyjęła, ale teraz ona tu rządzi. To absolutnie słodki pieseczek i podbił serca całej rodziny. Radzi sobie świetnie z kotami (albo one z nią), chociaż na początku na nie szczekała. Ponieważ nie reagowała na imię Bonita, to zmieniliśmy imię na Lula i chyba jej się spodobało, bo prawie natychmiast zaczęla na nie reagować. A Lula stąd, że lubi lulać, szczególnie z moją córką, a właściwie na niej. Jej azyl jest nadal na kocyku tak jak po jej przyjeździe. Musieliśmy tylko na cito "przerabiać' płot, bo pod nim wychodziła na ulicę. Poza tym pogryzła mi but, a poza tym jest ok. We środę chcę ją zabrać do p. dr Wielkie dzięki za tę psinkę." Bardzo sie ciesze, że panienka tak fajnie trafiła :-)
  13. czy jakies decyzje zapadly ?
  14. Jakos nie spieszylam sie z fotkami, bo bardzo slabe wyszly - aparat odmowil posluszenstwa. Ale chlopaki w porzo :loveu: Atos, Portos i Aramis : [IMG]http://farm4.static.flickr.com/3498/3920503311_7008f17e89.jpg[/IMG] Atos, najszczuplejszy i bardzo ruchliwy. Je duzo i szybko spala. [IMG]http://farm3.static.flickr.com/2623/3921287586_385e3b3b94.jpg[/IMG] Aramis: [IMG]http://farm4.static.flickr.com/3470/3920502361_e60af57c45.jpg[/IMG] [IMG]http://farm4.static.flickr.com/3465/3920501797_d397ef5ef8.jpg[/IMG] Portos: [IMG]http://farm4.static.flickr.com/3418/3920524169_578200bd3b.jpg[/IMG]
  15. [quote name='Sylwia K']podnoszę wątek i dam znac na mopsich forach o tej dwójce[/quote] bardzo poprosimy :oops: moze tam znajda jakis dom dla dwojki..
  16. Sliczne te maluchy... a domow jak na lekarstwo. :(
  17. Ona jest nieduza, do pół łydki najwyżej. Na zdjęciach nie widać, bo tak pilnowała maluchów, że ledwo dało sie zrobić fotki: [IMG]http://farm4.static.flickr.com/3456/3878238209_e545a1718f.jpg[/IMG]
  18. Bryza i Bej poszly niedaleko Kruszewa, do sprawdzonego domu. Do adopcji poszla tez Celinka, sunia po sterylce aborcyjnej - w schronisku byla raptem dwa tygodnie :razz:
  19. Worek karmy u mnie czeka, tylko nie mam kiedy podjechac do Ciebie :( Jak mi sie jutro nie uda - w piatek dopiero jestem w Wawie.. Moze ktos jedzie do Ciebie w odwiedziny??
  20. Co u kukulczych jajek slychac ? Jaki stan na dzis?
  21. gdyby ktos chcial wiedziec, czy nasza para jeszcze razem :oops: nie ma mowy o rozwodzie i jesli nie znajdzie sie jakis cudowny dom, Romeo i Julka juz na zawsze zostana w schronisku :shake: ABSOLUTNIE nie wchodzi w gre rozdzielanie tej niesamowitej dwojki - nie spedzaja prawie ani chwili bez siebie. To zdjecia z dzis. [IMG]http://farm4.static.flickr.com/3459/3916001583_e4436eb996.jpg[/IMG]
  22. Behawiorysta ma szanse dotrzec w piatek - o ile ronji bedzie pasowac. Ale wiekszym probleme jest kaszel - wiec trzeba bedzie go zdiagnozowac pod katem stanu pluc i serca :(
  23. Lusia juz w domu w Warszawie :-) Bedzie miala za towarzysza psa i moze tez malego kociaka, jesli sie dogadaja :-) Załamka ciut lepiej - ale nie widze jakiegos przelomu, wiec nie wiem co dalej robic. Jak jutro uda mi sie nakrecic film z nia - wkleje linka. Powinnam byla dla samej siebie zrobic taki film jak mala do nas trafila, zeby umiec porownac stopniowe postepy. Na poczatku lapy byly calkowicie bezwladne, a pecherz atoniczny - znaczy mocz sie wylewal.. Teraz jak postawie panienke i pomoge, to stawia lapki i nie popuszcza, o ile jest "wysikiwana" regularnie. Ale sama ani nie kontroluje fizjologii, ani nie da rady sie poruszac, bo lapy po pierwsze za slabe, po drugie krzyzuje je i od razu pupa sie wywraca.. No i jestem w kropce, bo poza tym panienka jest bardzo zywotna i chetna do zabawy, ale takie zycie dla niej i dla wlasciciela (ktorego nie wiem jak znalezc) to zadna przyjemnosc :-(:-( I bede musiala podjac jakas decyzje.. U nas zostac nie moze, bo mamy kupe kotow, psow, schodow i przeszkod. A znalezc dom dla niej - to jakos mi slabo sie widzi.. Mam ja poddac eutanazji? I kiedy to bedzie ten ostatni moment???? Nie wiem co robic :shake: A Dymek niechetnie podaje sie socjalizacji. Nie ma ochoty na kontakty z czlowiekiem, o czym swiadcza moje wciaz podrapane dlonie. Cos nam nie idzie oswajanie w jego przypadku :(
  24. Nowe fotki kociakow:[U] [url=http://www.flickr.com/photos/29411511@N04/]Flickr: adopcjepsow's Photostream[/url][/U]
  25. Od razu dodam, ze Idefixa na podworko nie damy :evil_lol::evil_lol:
×
×
  • Create New...