-
Posts
3652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jayo
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
jayo replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przemyslalam. Pozdrawiam -
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
jayo replied to ronja's topic in Już w nowym domu
a mnie to sie juz pustawo wydaje w domu ..... -
3-miesięczna Zuzia ze złamana łapką ma juz wspaniały domek !!!
jayo replied to Owieczka's topic in Już w nowym domu
Jakies szanse?? -
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
jayo replied to ronja's topic in Już w nowym domu
[quote name='ma_ruda']Mimo wszystko życzymy Heni powodzenia:bigok:, a jak juz pójdzie do swojego domku, to przecież Ty jayo na pewno zastąpisz Mopci towarzyszkę zabaw:lol:- w końcu wystarczy, ze oprócz czołgania i oblizywania nauczysz się zjadać koszyki pudełka i dywaniki:eviltong:[/quote] ma_ruda - moze mi pomozesz ? :eviltong: tylko jeszcze srodki na lepsze trawienie zalatw :evil_lol: -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
jayo replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I spodziewalam sie takiej reakcji prawde powiedziawszy. Manipulujesz wypowiedziami co dobrze o Tobie nie swiadczy. I niestety, tym razem sprowokowalas mnie do opinii - nie dojrzalas jeszcze do wielu rzeczy. Nikt nie podejmie za Ciebie decyzji w sprawie eutanazji psa, moze tylko wyrazic swoje zdanie. Zycze Ci tylko, bys zyciowe decyzje umiala samodzielnie podejmowac. Na pytanie, jakie wsparcie jest wam potrzebne, nie odpowiadasz wprost. Wet nie, adopcja nie. Czyli co? Zaprzestane pisania. Mam co robic. -
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
jayo replied to ronja's topic in Już w nowym domu
MOPCIA bedzie nam smutniec... Henia ma szanse na domek, wiec Mopcia sama bedzie zjadac koszyki, pudelka, dywaniki.. Jeszcze jest troszke lekliwa, ale roznica w jej zachowaniu jest nieprawdopodobna. Boje sie tylko, ze Mopcia tylko do mnie jest taka wylewna, reszte czlonkow stada traktuje z rezerwa. Chyba wszyscy musza odrobic zadanie z czolganiem i oblizywaniem na trawniku, ostatecznie na podlodze :-) -
3-miesięczna Zuzia ze złamana łapką ma juz wspaniały domek !!!
jayo replied to Owieczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wilejkaros'] Zadzwoniłabym sama, ale prawie nie mówię. Nie jestem od rana dogadać się z kimkolwiek.[/quote] Biedactwo... ale za to masz chwile wytchnienia w gadaniu :evil_lol: Moze z ogloszen, z ktorych Beam miala telefony, znajdzie sie jakis domek dla malutkiej.. -
Trzymajcie kciuki, zeby domek co sie zglosil po sunie, byl w porzadku.... Niestety, domek nie chcial dwoch psiakow, bo dopiero na wiosne sie przeprowadza z mieszkania na polhektarowa dzialke.. Sunka jakby co - zamieszka w Otwocku..
-
Szkielet psa juz nabiera ciala we wlasnym domu!! Kinga jest aniolem :-)
jayo replied to jayo's topic in Już w nowym domu
Szczepien zadnych... Jak Bartus sie czuje ? Kupa ustabilizowana? -
2 roczne suczki w typie ON - obie mają fajne domki - hurra!
jayo replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Czy mamy jakies zainteresowane domy, najlepiej na dwie sunie razem??? -
Tina w domu-teraz już nie zapeszę-najlepszym z możliwych! Hurra!
jayo replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Czy juz wiemy o jakichs postepach w zachowaniu suni ??? -
Piękna DORIA - znalazła domek - bez kotów ;))))
jayo replied to Owieczka's topic in Już w nowym domu
Doria w hoteliku. I szukamy dla niej domu bardzo pilnie, bo w hoteliku tez koty sa :( A dziewczyna do ludzi jest super. Ale jesli bedzie sie tak po roznych miejscach przewalac, to w koncu i to sie moze zmienic, pies tez glupieje, jak nie wie gdzie jego miejsce ....:-( -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
jayo replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='romenka'] Jayo ja już serdecznie Ci dziękuje za te leki w takim razie po takim tekście. Nie chcę!Jak chcesz to zażyj je sama przecież sa od dr. Jagielskiego. Poza tym ja nie napisałam że Dianka ma biegunki wiec w czym miały by pomóc osłonowo? ONa robi pod siebie co i napisałam więc miały by pomóc jej by zaprzestała? Zle przeczytalam, przepraszam, jakos zrozumialam, ze znow ma biegunki, a nie, ze nie trzyma kupy. [quote name='romenka'] Jayo ja nie obraziłam dr Jagielskiego tylko napisalam że nie ma sensu jechać do Niego bo on nic nowego nie powie więc przestań się oburzać aż tak! Nie oburzam sie, tylko odwolalam sie do twoich slow o wizyte u lekarza - stad moje pytanie o wizyte u Jagielskiego - czy ja odwolywac, czy moze jeszcze jest cos co trzebaby sprawdzic wg Ciebie. [quote name='romenka'] Właśnie dlatego juz mi się nie chce pisać na dogo. Ja zaczynam już mieć wszystkiego dość przez to co się dzieje tutaj na wątku. Mam dość jakiś chorych spekulacji i zarzutów bezpodstawnych. Odechciewa mi się... Kiedyś nie widziałam dnia bez zaglądnięcia na dogo,nie mogłam żyć bez tego forum teraz nabrałam już dystansu po wątku Dianki. Jest tu wiele wspaniałych ludzi dla ktorych warto tutaj być ale przewagą jest jednak to że znajdują się też osoby przez które obrzydziłam sobie dogomanię. Nie chcę więcej już kłócić się ani sprzeczać. Napewno mi jest ciężej w tej sytuacji co się znalazlam niż wam a boję się że znów zaczną się jakieś chore naloty a mi się już nie chce w tym uczestniczyć. Nie wciagaj mnie w to - doszukujesz sie w kazdym tekscie atakow - i nie wiem, czemu usilujesz sie bronic i tlumaczyc, jesli nikt Ci nic nie zarzucil ... Jakies poczucie winy? Jestem ostatnia, ktora ocenia, nie majac pelnej wiedzy. Nie prowokuj mnie do tego. [quote name='romenka'] Jayo tak na marginesie jeszcze napiszę: przecież tak bardzo zależalo ci na zdrowiu Dianki,tak bardzo chciałaś ją wozić do dr Jagielskiego więc dlaczego leki jakie miałaś dla Dianki tak długo na nią czekały? Czemu dopiero teraz napisałaś,przypomniałaś sobie że je masz? Taka jesteś do przodu i tak bardzo leży ci los Dianki na sercu a jednak nie pokwapiłaś się by przywieść leki które jak sama napisałaś" [...] miały pomóc [...]"? Leki byly do zastosowania tylko w przypadku biegunki. O ile zauwazylam w postach - nie bylo takiej koniecznosci. Dla mnie jazda na drugi koniec zatloczonej Warszawy bez wyrazniej koniecznosci, w czasie, kiedy przesiaduje w lecznicach z innymi psiakami w stanie krytycznym dla ich zycia lub smierci, jest strata czasu. Dodam, ze pracuje normalnie, mam aktualnie 14 zwierzat w domu i dwoje dzieci. Powsciagnij swoje uwagi, prosze. [quote name='romenka'] Gadać każdy umie ale znaleśc się w sytuacji już tak nie wychodzi. Nie chcę tych leków jeszcze raz zaznaczam bo łaski nie zrobisz mi jak ich nie przywieziesz w końcu to Dianka ma "coraz mniej czasu" a leki mogły leżeć u Ciebie aż tak długo. Jeszcze raz powtorze - te leki nie usmierzaja bolu, ani nie ratuja zycia. Moze sprecyzuj ostatecznie, czego oczekujesz od dogomanii, prosze. Staramy sie kazdy na swoj sposob pomagac tu zwierzetom. Czy ten watek jest we wlasciwym miejscu? Czy Dianka jest do adopcji ? Czy potrzebne sa pieniadze na leczenie? Czy chcesz ja uspic, zeby skrocic jej cierpienia i potrzebujesz w tym celu wsparcia i rady? -
A ja powiem tak: 1. bedzie padac 2. nie ma za duzo chetnych na stoisko 3. proponuje zeby pojechaly max dwie osoby, ktore umieja gadac (przez mikrofon) i wziely do wywieszenia nasz banner ze sznurkami 4. wystawimy puszke u sedziów albo gdzies w centralnym miejscu przy starcie, powie sie przez mikrofon pare razy, ze zbiorka kasy lub karmy lub kocy lub smyczy na Stowarzyszenie 5. w sobote poprosze, zeby uprzedzic uczestnikow, ze taka zbiorka bedzie 6. potrzebne beda na pewno ulotki i wizytowki z numerem konta i wsio A my (znaczy gemsi, ja i dzieciaki) bedziemy zatrudnieni przy zawodach w innej roli i nie mozemy reprezentowac tam Stowarzyszenia (a nie klub zaprzegowy).
-
matkę adoptowano, cudny szorściak Spike już ma dom!
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Piekny Spike !!!! Obydwa sliczniaste, beda terierowate jak nic :-) -
Pani Kamila w sobote przyjedzie zabrac Kore. I trzymajmy kciuki, zeby Kora chciala zamieszkac w mieszkaniu !!!!
-
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
jayo replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wilejkaros']Nic a nic. Nawet ciotka Jayo, co go wypatrzyła, nie zagląda do słodkiej mordeczki.[/quote] Zagladam caly czas... ale sie boje odzywac, bom sama "mala "sunie reklamowala.. Ale "brzydala" od razu bylo widac, rejklamacji nie przyjmuje :evil_lol: -
Super Melcia (Śliczna ) domek w którym teraz mieszkasz to skarb
jayo replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
[quote name='Patia']Witamy Was ! Domek już właściwie wybrany ale nie zapeszam . Szczoteczka jest kochana , śpi z moją córką z głową na podusi :loveu:[/quote] No to niezle narobisz nowym wlascicielom :evil_lol: -
3-miesięczna Zuzia ze złamana łapką ma juz wspaniały domek !!!
jayo replied to Owieczka's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, czy mala moze byc juz odrobaczana - to w koncu trucizna, a jej watroba nie jest w najlepszym stanie. Czy lekarz tamtejszy juz zezwolil na odrobaczenie? Kto bedzie dzwonil do pani Beaty w kazdej sprawie Zuziowej? Bedzie jeszcze konieczna wizyta kontrolna z lapa. Tak w sumie to lepiej coby ktoras z nas zawsze byla w lecznicy przy odbiorze zwierzaka, nawet jak go nie odwozi - zeby wszytskie zalecenia lekarskie znac.. -
[quote name='Wilejkaros'] Ciotka Jayo, Zuzia zawieziona na DT.[/quote] Ciotka Ania - dziekujemy, klocki sprawdzilas od razu :-) Prawda, ze malutka slodka jest? A tak po prawdzie, to jakbysmy mieli wiekszy dom i wiecej pieniedzy na zewnetrzne sprzataczki, ktorych aktualnie nie mamy zadnych na stanie :-) - bez zastanowienia zostawilabym Henie, ktora jest przeslodka i wyrosnie z niej cudna duza suka. Mamy jakas chetna Pania z Gliwic, ale wolalabym ozdrowienca zostawic w wawie.. A i (Re)Beka cos powarkuje na mala ostatnio, rozbestwila sie wredota..
-
Ciotki i Wujkowie, Wy tu gadu gadu, a Rumba nazywa sie Henia, wiec domu szuka i to juz !!! :evil_lol: